Jaskółki Z Papieru

Autor: Krzysztof Zdunek

Okładka wydania

Jaskółki Z Papieru


Dodatkowe informacje

  • Autor: Krzysztof Zdunek
  • Gatunek: Poezja I Aforyzm
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 96
  • Rok Wydania: 2019
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145x205 mm
  • ISBN: 9788381591393
  • Wydawca: Poligraf
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Brzezia Łąka
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Strefa Booki

Poezję odbiera się zarówno sercem, jak i umysłem. Niejednokrotnie trudno jest zrozumieć, mówiąc kolokwialnie, "co poeta miał na myśli" i na pomoc przychodzi nam nie tylko zdobyta wiedza, lecz i własne odczucia, jakie wywołuje w nas poetycka twórczość. Każdy poeta zaś tworzy we własnym, niepowtarzalnym stylu, do którego musimy się dostroić, z którym należy poczuć więź, inaczej to, z czym obcujemy, będzie tylko zlepkiem słów bez większego znaczenia. Znaczenia dla mnie, jako czytelnika.

 

Nie znałam wcześniej twórczości Pana Krzysztofa, jego nazwisko było mi całkowicie obce, ale i nie obcowałam z poezją zbyt często i gorliwie. "Jaskółki" czytałam z ołówkiem w ręku, notując na bieżąco swoje odczucia i przemyślenia. Muszę przyznać, że to była interesująca, chociaż wymagająca podróż.

 

Krzysztof Zdunek urodził się w 1948 roku, ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego i Wyższą Szkołę Bankową w Poznaniu. Zadebiutował w latach 70-tych na łamach nieistniejących już czasopism. Przez około 25 lat pisał do szuflady, dopiero w roku 2005 wydając zeszyt poetycki "Bardzo mi przykro, proszę Pani", a w 2013 "Wieczory, popołudnia...". "Jaskółki z papieru" są jego trzecim wydanym tomikiem, a moim pierwszym, z którym miałam styczność.

 

Tomik liczy blisko sto stron i zawiera ponad 70 wierszy pochodzących z różnych okresów, począwszy od 1996 roku, aż do 2018. Słowo wstępne, poprzedzające podróż w liryczny świat Krzysztofa Zdunka, napisał Marek Wawrzkiewicz i gorąco polecam się z nim zapoznać, to wnikliwe wprowadzenie w twórczość jest pewnym drogowskazem w jakim kierunku powinniśmy podążać śledząc utwory K. Zdunka.
Krzysztof Zdunek nie skupia się na wielkich problemach tego świata, ale na przeżyciach wynikających z obcowania z najbliższym otoczeniem, na wewnętrznych dylematach, zadumie nad przemijaniem, na powrocie do dawnych lat szczęśliwego dzieciństwa, przy tym jego wiersze są niebywale przemyślane, niejednokrotnie czytając je po raz wtóry odkrywa się w nich coś, czego wcześniej się nie dostrzegło. Nie należy tej poezji czytać zbyt szybko i zbyt pobieżnie. To utwory wymagające skupienia, zatrzymania się, czasem dłuższej zadumy, za to wynagradzają nam czas z nimi spędzony wyjątkowym stylem i niepowtarzalną możliwością wejścia w świat wewnętrznych przeżyć poety.

 

Mam w tomiku "Jaskółki z papieru" kilka ulubionych wierszy, takich, które mnie zauroczyły, które skłoniły do rozmyślań, których wersami się delektowałam. Krzysztof Zdunek pięknie mówi o braku czasu dla samego siebie, o stałym odsuwaniu w czasie skupienia się na sobie, bo ciągle jest coś ważniejszego: (...) "jeszcze tylko codzienne zaległe telefony, wyrwać perz do imentu, zmienić pracę na inną (...)". W innym wierszu, zatytułowanym Uśmiech kota z Cheshire poeta poprzez proste obrazy codziennego życia ukazuje bliskość i relacje dwojga kochających się ludzi.

 

Znalazło się tam miejsce także na wspomnienie o zwierzętach oraz przywiązaniu do nich, wiersz ten ścisnął mnie za serce swoją przenikliwością i prostotą. Można by pokusić się dywagacje, czy poecie chodziło o krótkie w porównaniu do ludzkiego życie, czy o zwierzęta, które na jakiś czas, tymczasowo goszczą w naszym życiu, bo czymże może być wspomniany "jakiś czas" w wierszu "Ślepia gasną na twoich kolanach"? Czy tymczasem, czy też całym życiem, który dla nas - ludzi, wydaje się zbyt krótki, gdy odchodzi ukochany pupil.

 

Są w "Jaskółkach z papieru" i takie wiersze, które skojarzyły mi się jednoznacznie z przemijaniem, odchodzeniem, śmiercią. O skupieniu się na życiu, póki ono trwa, bo nie znamy dnia, ani godziny, ale kiedy powoli mija druga połowa życia niczego nie możemy być pewni, więc jak mówi Krzysztof Zdunek w wierszu "Dopóki, dopóty":

zanim wszystko się urwie -
kuj żelazo, póki morza gorące,
dopóki ze źródła
dzban wodę nosi,
dopóty kuj

 

Moje pierwsze zetknięcie z twórczością Krzysztofa Zdunka było niezwykle udane, znalazły się w tomiku takie wiersze, na których zrozumienie przyjdzie odpowiedni czas i godzina, były i takie, które od razu do mnie przemówiły, dotykając wrażliwych strun. Polecam zdecydowanie, pozwólcie się zabrać poecie w niezwykłą i niezapomnianą podróż w głąb jego duszy.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!