Okładka wydania

O Krok Za Daleko

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

O Krok Za Daleko | Autor: Harlan Coben

Wybierz opinię:

Michał Lipka

COBEN, JAK TO COBEN

 

Jeden z krytyków powiedział kiedyś, że obejrzeć jeden z filmów Woody’ego Alena, to jak obejrzeć wszystkie, bo reżyser ten ciągle kręci filmy o jednym. To samo można powiedzieć o prozie Cobena. Rzecz w tym, że nie zmienia to faktu, iż wciąż warto ją poznać. I tak też rzecz ma się z „O krok za daleko”, powieścią jakże podobną do wielu innych dzieł autora, a jednak nadal wartą przeczytania, wciągającą i dostarczającą porcji niezłych przeżyć.

 

Zaginiona córka. Poszukiwania prawdy. Obłęd ojca. Tak w skrócie można podsumować życie Simona Greene’a, który od kilku miesięcy poszukuje swojej pociechy, Paige. Gdy w końcu udaje mu się wpaść na jej trop, wszystko idzie nie tak. Na jego drodze staje niejaki Aaron, Paige ucieka… a to dopiero początek. Wkrótce bowiem zwłoki Aarona znalezione zostają w lokum, w którym przebywała córka Simona a do jego żony ktoś strzela. Sytuacja z każdą chwilą staje się coraz trudniejsza, pytań o to, co właściwie dzieje się z Paige przybywa, a odpowiedzi mogą okazać się bardzo niebezpieczne…

 

Na wstępie napisałem, że przeczytać jedną książkę Cobena, to jak przeczytać wszystkie, które wyszły spod jego ręki. Co ciekawe, kiedyś, przy omawianiu jednej z jego powieści wspomniałem, że „to pisarz, który upodobał sobie w szczególności jeden rodzaj thrillera – a dokładniej ten, traktujący o zniknięciach i zbrodniach sprzed lat, które dopiero po długim czasie zaczynają wychodzić na światło dzienne.” I jak widzicie wszystko to doskonale pokazuje, że miałem rację. Spójrzcie tylko na opis niniejszej powieści – czyż nie doskonale wpasowuje się w ten schemat? Ale jest to schemat, który fani lubią i którego zawsze będą pożądać. W końcu nawet najwięksi pisarze wciąż powracają do swoich ulubionych motywów (weźmy choćby Johna Irvinga z jego bohaterami pisarzami, aborcją, prostytucją, gwałtami, kazirodztwem, chłodnymi kobietami, niedźwiedziami, katastrofami lotniczymi, religią… długo by wymieniać), liczy się by robić to dobrze i Coben dobrze zrobił to także tym razem.

 

A co to właściwie znaczy? Dla tych, którzy nie są za bardzo zaznajomieni z prozą autora, trzeba powiedzieć, że to po prostu lekka i szybko poprowadzona opowieść. Nie brak jej napięcia, intrygującej tajemnicyi tego, bez czego nie obejdzie się żadna powieść, jeśli ma przekonać czytelnika, że to co się dzieje, jest możliwe – dobrego zaplecza obyczajowego. Nie ma tu co prawda zbyt głębokiej psychologii, ale za to życiowe wątki sprawiają, że całość nabiera ludzkiego, bliskiego każdemu czytelnikowi wymiaru, przez co bardziej identyfikuje się on z postaciami i wydarzeniami.

 

Wszystko to napisane oczywiście w sposób lekki, momentami nawet bardzo, podane stylem prostym, pełnym dialogów, bardzo łatwym, ale przede wszystkim przyjemnym w odbiorze. Owszem, chociaż stałych czytelników Cobena i tych, którzy choć trochę znają thrillery całość bardzo nie zaskoczy, mimo warta jest polecenia tym, którzy cenią lektury z dreszczykiem. I tyle wystarczy.

Justyna

Harlana Cobena z powodzeniem można nazwać maszyną do książek. Debiutował w 1995 roku powieścią „Bez skrupułów”, jednak to książkowa premiera z 2001 roku przyniosła mu światową sławę („Nie mów nikomu:, zekranizowana w 2006 roku). Powieści Harlana Cobena publikowane są w 43 językach i sprzedały się już w ponad 70 milionach egzemplarzy na całym świecie.

 

Nie mam doświadczenia z powieściami Cobena, na moim czytelniczym liczniku jest ich dosłownie kilka. Dlatego też najnowszą powieść „O krok za daleko” odbieram na świeżo, bez nadęcia i porównywania. Nie mam wysokich oczekiwań, liczę na dobrą rozrywkę.

 

„O krok za daleko” to przed wszystkim historia o bezgranicznej miłości i poświęceniu, utrzymana w konwencji thrillera. Małżeństwo Simona i Ingrid przechodzi próbę gdy ich studiująca córka Paige rzuca szkołę, odchodzi z domu i wybiera świat narkotyków. Nawiązuje niecodzienną relacje z nowopoznanym Aaronem. W dowód bezgranicznej miłości, Simon podejmuje poszukiwania córki na własną rękę, choć rozsądek mówi co innego. Z czasem te poszukiwania będą się ocierały o granicę obłędu. Kolejne zdarzenia opiewają jedynie w dramaty – giną i znikają kolejne osoby, Ingrid zostaje postrzelona i walczy o życie, pojawia się wątek sekty. „O krok za daleko” to też historia o tym, że mimo bezgranicznej miłości i zaufaniu, tajemnice mają się dobrze. I nie chodzi tu o relacje rodzic-dziecko, ale partnera, za którego jest się gotów oddać życie. To też historia rozsypującej się rodziny, która ciągle zmaga się z demonami, boi się o jutro, ale i pokazuje na jakie poświęcenia jest gotowy każdy z członków rodziny.

 

Co do samej treści historia sprytnie układa się w całość, a pogmatwanie jest na takim poziomie że nie trzeba wytężać umysłu i budować logicznych grafów. Wnioskuję, że u Cobena to norma kiedy na koniec powieści wszystkie elementy układanki z łatwością odnajdują swoje miejsce. Już od pierwszych stron autor zabiera czytelnika w mroczny świat tajemnic, zbrodni i narkotyków. I taki klimat pozostanie do końca. Mniej więcej w jednej trzeciej pojawia się początkowo nic nie znaczący i nie wnoszący wątek, by później z tym głównym stworzyć idealną pętlę historii. Tak więc nie zrażajcie kiedy od pewnego rozdziału nie będziecie wiedzieć o czym czytacie. Każdy z bohaterów potrafi zaskoczyć, nie są to szablonowe postaci wycięte z jednego szablonu. Nie są też idealni, bo mają swoje wady, słabości i popełniają błędy.

 

Oczekiwałam dobrej rozrywki i się nie zawiodłam. Powieść się wprost pochłania, też dzięki temu że autor umiejętnie dawkuje informacje i wzbudza emocje. Nie chcesz odłożyć, bo chcesz wiedzieć co stanie się dalej. Nie wiem jak oceniają ją fani autora, czy trzyma poziom, ale wiem że miłośnicy thrillerów i sensacji znajdą w niej coś dla siebie. Ta lektura to dobry wybór!

 

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl dzięki uprzejmości wydawnictwa Albatros.

Ambros

Jeden krok za dużo może kosztować bardzo wiele. Jedna chwila zapomnienia, jeden zły ruch mogą zaważyć na naszym dalszym życiu. Warto się zastanowić, czy takie szybkie i czasem nieprzemyślane postępowanie może nas pogrążyć? Zanim coś zrobimy, zastanówmy się nad tym chwilę, pozwólmy emocjom się uspokoić i podjąć właściwą dla nas decyzję …

 

Simon Greene ma jeden zasadniczy cel w życiu, odnaleźć swoją córkę, Paige, która zniknęła bez śladu. Na dodatek córka zadaje się z narkomanami, sama też nie stroni od narkotyków. Gdy wydaje się już, że ojciec ją odnalazł, ona ponownie znika. Zadaje się ze złym człowiekiem, Aaronem, którego czasami poniosą emocje, czego efektem jest stosowanie przemocy wobec dziewczyny. Aaron zostaje zamordowany. Jak się domyślacie, kto jest podejrzany? Paige, a może jej ojciec? Mieli ku temu słuszne powody. W trakcie dalszych poszukiwań córki, żona Simona zostaje postrzelona. Dla rodziny nadchodzą trudne chwile. Nie dość, że poszukują córki, to jeszcze muszą uciekać przed ludźmi, z którymi zadawała się Paige. I zrobią o krok za daleko, krok, który odkryje rodzinne tajemnice. Czy zburzy ład rodzinny? A może wielka miłość nakaże wybaczać błędy przeszłości?

 

O krok za daleko to zawrotna powieść o odkrywaniu prawdy o samym sobie i o najbliższych. To próba odpowiedzi na pytanie, do czego mogą doprowadzić tajemnice, jakie mogą nieść skutki dla bliskich. Warto zadać sobie pytanie, gdzie jest granica pomiędzy kłamstwem a prawdą? Czy ją przekroczyliśmy? Może nasze niestosowne zachowanie ma jednak swoje uzasadnienie? U osób otwartych i zdających sobie sprawę ze swoich błędów, mogą się pojawić dylematy moralne. A to dobry znak, znaczy, że nie jest z nami tak do końca źle … Ale to również powieść o sile i potędze miłości, nie tylko tej małżeńskiej, ale również miłości rodziców do dzieci. Miłość to potęga i moc, i ta historia jest tego godnym potwierdzeniem.

 

„Boże, daj mi pogodę ducha,
abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
odwagę, abym zmieniał to, co mogę zmienić,
i mądrość, abym odróżniał jedno od drugiego”.

 

Harlan Coben zręcznie nami manipuluje. Och, jaką on nam serwuje ucztą emocjonalną. Ucztę, w której uczestnictwo to wielki zaszczyt, o której trudno jest zapomnieć, uważam, że jest to wręcz niemożliwe. Jeżeli miałabym wskazać jedno słowo klucz, wokół którego zaprojektowany jest główny wątek to będzie to „kłamstwo”. Ono króluje na kartach tej lektury, zmienia bieg wydarzeń, wyciąga na jaw nieznane fakty i zdarzenia, wprawia bohaterów w osłupienie i zdumienie. Kłamstwo kroczy dumnie i rozpiera się, tak naprawdę w pewnym momencie traci się poczucie prawdy, i mnożą się wątpliwości. Czytelnik nie wie co jest prawdą, a co kłamstwem, sam musi dokonać stosownej segregacji.
„Jeśli człowiek pozwoli sobie na jedno kłamstwo, choćby z najszlachetniejszych pobudek, potem utonie w kolejnych. Te kłamstwa przesłonią prawdę”.

 

Wątek, o którym wspomniałam wcześniej, zdecydowanie ma drugie, nieodkryte dno. Nie zdradzę, jakie ono jest naprawdę, nie mogę wam odebrać miłych chwil z tą powieścią. Ale jego odkrycie pozwala na inne spojrzenie na całą fabułę, zmienia nasze podejście do zachowań bohaterów, a czasami nawet pozwala usprawiedliwić ich postępowanie. Pojawia się niedowierzanie, zdumienie i zaskoczenie. Ale trzeba przyznać, że pomysł całej fabuły zasługuje na gromkie i głośne oklaski.

 

Przez tę powieść płynie się lekko, sprzyja temu głównie bardzo przyjazny język, jakim posługuje się autor. Krótkie rozdziały, bardzo czytelne i proste dialogi pozwalają przenosić się szybko w czasie, mknąć do przodu bez chwili wytchnienia.

 

Niecodzienna fabuła, niezliczone i dynamiczne zwroty akcji, szybkie i zdecydowane tempo niepozwalające na chwilę oddechu to tylko namiastka tego, co może was spotkać w najnowszej powieści Harlana Cobena. Drżenie ciała, spłycony i szybki oddech i wędrujące po całym ciele prądy emocji i wrażeń nie pozwolą spokojnie odłożyć tej książki i zasnąć.
Godna uwagi, jej nawet nie trzeba polecać, ona sama w sobie jest cenną wartością. Odpowiednia lektura na weekend, wchłania bez opamiętania, rano można mieć problemy z wstaniem do pracy.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial