Odnaleziony Portret

Autor: Marian Piegza

Okładka wydania

Odnaleziony Portret


Dodatkowe informacje

  • Autor: Marian Piegza
  • Gatunek: Obyczajowe
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 326
  • Rok Wydania: 2019
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 130x210 mm
  • ISBN: 9788381473729
  • Wydawca: Novae Res
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Gdynia
  • Ocena:

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Tulliana

Odkąd pamiętam, lubiłam czytać sagi rodzinne, dlatego bez wahania zdecydowałam się sięgnąć po ,,Odnaleziony portret” Mariana Piegzy. Początkowo podchodziłam do książki tego autora dosyć sceptycznie, nie bardzo wiedziałam wszakże, czego mogę się po niej spodziewać. Zapowiedź jego powieści o losach mieszkańców dawnych Świętochłowic zapowiadała się nader intrygująco, ale nie znałam wcześniej stylu pana Piegzy. Pierwsze kilkanaście stron książki ,,Odnaleziony portret” bardzo miło mnie zaskoczyły, byłam wręcz oczarowana stylowym klimatem powieści, dzięki której mogłam poczuć się tak, jakbym sama poznała skromną wdową Albinę Schmeiduch i zakochała się w młodym niemieckim oficerze Jorgu. Historia romansu nieśmiałej Albiny z pewnym siebie kawalerem skończyła się zaskakująco szybko i z pewnością nie tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Ale to właśnie losy tej nietypowej pary stają się początkiem dość zagmatwanych dziejów kilku  pokoleń dawnych świętochłowiczan.

 

Przeczytałam książkę ,,Odnaleziony portret” z dużym zaciekawieniem i koniec końców uważam, że to całkiem dobrze, warta poznania  książka, ale już… po raz kolejny odnoszę wrażenie, iż próby zamknięcia wielowiekowej historii rodu w jednym tylko tomie powieści, to zdecydowanie kiepski pomysł. Podobnie jak Barbara Rybałtowska w książce ,,Magia przeznaczenia”, tak i Marian Piegza trochę nie wykorzystał potencjału swej powieści oraz jak gdyby na siłę zamknął tak wiele zdarzeń  na kilkuset zaledwie stronach ,,Odnalezionego portretu”. Pewnie dlatego, czytając jego książkę, można odnieść wrażenie, że im bliżej końca powieści, tym losy jej bohaterów opisywane są coraz bardziej skrótowo, pobieżnie, bez wnikania w emocje i psychologiczne aspekty życia poszczególnych świętochłowiczan.  Z tego, co wiem, Marian Piegza jest filologiem polskim i germańskim, autorem wielu publikacji poświęconych dawnym dziejom Górnego Śląska oraz Świętochłowic, gdzie zresztą on sam się urodził. Zapewne właśnie dlatego, w powieści ,,Odnaleziony portret” uwagę czytelnika zwraca porywający styl wypowiedzi, wartka narracja, piękne opisy odnoszące się do obyczajowości i codziennego życia dawnych mieszkańców Śląska. Jeśli chcielibyście się dowiedzieć, jak żyła typowa śląska rodzina na początku XIX-wieku i poznać jej oryginalny, gwarowy język, to koniecznie sięgnijcie po ,,Odnaleziony portret” Mariana Piegzy. Powieść zawiera wiele odniesień do dawnej historii Śląska, wyrazy oznaczające miejscowości w języku niemieckim, nietypowe słowa w jidysz. Szkoda, że autor nie pokusił się o stworzenie chociażby krótkich przypisów ułatwiających zrozumieniu realiów i języka jego powieści. Myślę, że dobrym rozwiązaniem w tym przypadku mógłby być również słowniczek nazw własnych zamieszczony na końcu książki. Niewątpliwą zaletą książki Mariana Piegzy jest intrygująca narracja w stylu retro, wielowątkowa fabuła, mnogość postaci, barwne, chociaż czasem tragiczne losy Albiny i jej potomków z kolejnych pokoleń.

 

Myślę, że ,,Odnaleziony portret” spodoba się szczególnie miłośnikom powieści obyczajowych, historii rodzinnych z uniwersalnym przesłaniem. Polecam ją mieszkańcom Śląska i wszystkim tym, którzy szczególną uwagę poświęcają książkom traktującym o skomplikowanych relacjach międzypokoleniowych. ,,Odnaleziony portret” to powieść napisana z rozmachem, pouczająca, pokazująca urok dawnego Śląska i trudne życie codzienne jego mieszkańców. Mam nadzieję, że Marian Piegza stworzy jeszcze niejedną tego typu opowieść, ale tym razem ujmie ją w kilku tomach sagi zaopatrzonej w przypisy, słowniczek nazw własnych i fotografie lub ryciny przedstawiające występujące w książkach miejsca historyczne… Podsumowując, dostrzegam w powieści ,,Odnaleziony portret” drobne uchybienia i nieliczne mankamenty, ale to wszystko nie powinno zniechęcać Was przed sięgnięciem po taką oryginalną powieść, jaka jest bez wątpienia wspomniana książka!

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!