Prowadź Swój Pług Przez Kości Umarłych

Autor: Olga Tokarczuk

Okładka wydania

Prowadź Swój Pług Przez Kości Umarłych


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Opis Wydawcy

Thriller moralny z metafizyczną zagadką, zaskakującą pod każdym względem.

 

„Prowadź swój pług przez kości umarłych” - Głośno dyskutowana książka polskiej noblistki

 

Zimą piękna Kotlina Kłodzka jest miejscem mało przyjaznym i opustoszałym. Wsród nielicznych mieszkańców pozostała Janina Duszejko - miłośniczka astrologii, która w wolnych chwilach dogląda domów nieobecnych sąsiadów i tłumaczy poezję Blake'a. Niespodziewanie przez tę spokojną okolicę przetacza się fala morderstw, których ofiarami padają myśliwi. Czy to możliwe, by - jak sugeruje Duszejko - to zwierzęta zaczęły czyhać na życie swoich oprawców? Wszak Blake pisał: "Błąkająca się Sarna po lesie / Ludzkiej Duszy niepokój niesie" ...

 

Za „Prowadź swój pług przez kości umarłych” Olga Tokarczuk otrzymała w 2010 roku nominację do Nagrody Literackiej Nike.

 

Polecamy także pozostałe książki noblistki, dostępne w naszej ofercie, m.in.: „Bieguni”, „Prawiek i inne czasy” czy „Opowiadania bizarne”!

Anena

Chyba już nie ma ani jednej osoby na świecie, która by nie wiedziała, kim jest Olga Tokarczuk. Ta, Olga Tokarczuk, pisarka, feministka, wojowniczka, kobieta wyklęta przez konserwatywne środowisko. Jak więc to się stało, że taka wzbudzająca kontrowersje (o dziwo tylko we własnym kraju) osoba została uhonorowana najbardziej prestiżową nagrodą literacką, czyli Noblem? Na to pytanie spróbuję udzielić odpowiedzi w tej recenzji, która co prawda nie jest poświecona utworowi, który wyróżniła kapituła, ale mniej więcej można na jego podstawie stwierdzić, dlaczego twórczość Olgi Tokarczuk jest szeroko komentowana.

 

Powieść ,,Prowadź swój pług przez kości umarłych” zyskała drugą młodość za sprawą filmu Agnieszki Holland ,,Pokot”, który jeszcze zanim trafił do kin stał się projektem kontrowersyjnym, a w wielu przypadkach tabu, o którym wielu milczało. Co prawda film dość luźno nawiązuje do powieści, w wielu miejscach spłycał wątki i przekaz w niej zawarte, dlatego warto zwrócić uwagę na tematykę poruszaną przez pisarkę.

 

Kotlina Kłodzka, górska osada oddalona od reszty świata. Miejsce spokojne, w którym przyroda ukazuje całe swoje piękno i potęgę. W tym niemalże magicznym miejscu mieszka niezwykła kobieta – Janina Duszejko, miłośniczka przyrody, astrologii i tłumaczka poezji Blake’a. Kobieta celowo wybrała to oddalone i nieskażone ludzką ingerencją, aby móc odpocząć od konsumpcyjnego stylu życia i zgiełku wielkiego miasta, które ograniczają jej wyzwoloną naturę. Tylko mieszkanie w niewielkiej chatce i spacery z psami pozwalają jej na wzięcie oddechu i docenienie piękna i potęgi lokalnej przyrody. Wydawać by cię mogło, że to wręcz idylliczne miejsce, sielanka, która będzie trwać wiecznie. Niestety, takie są tylko płonne marzenia starszej kobiety. Cudowność i niemalże aczasowy charakter tego miejsca burzą rządni krwi myśliwi, którzy zabijają tylko dla przyjemności zabijania. Za nic mają zakazy polowań, często zostawiają krwawiące ciała swoich ofiar na gnicie, a każde polowanie wieńczą imprezy suto okraszone alkoholem. Jednakże lokalna społeczność nic z tym nie robi, bo przecież zwierzęta nie mają uczuć, a człowiek jest ich panem i może z nimi robić, co mu się podoba. Poza tym, myśliwymi są w większości okoliczni mieszkańcy, wliczając w to księdza, więc komu ma się to nie podobać. A jednak, znajduje się ktoś, kto ma dość tej rzezi niewiniątek, tych bezsensownych mordów dla zabawy. Zaczynają ginąć myśliwi i o, ironio, łowca staje się ofiarą. Makabryczne zbrodnie wstrząsają lokalną społecznością, a mordercą może być każdy. Kto i dlaczego to robi? Kto śmiał podnieść rękę na tych prawych obywateli, dobrych chrześcijan, jaki zwyrodnialec mógł zrobić coś takiego. A może to przyroda dokonała zemsty za ciągłe jej niszczenie i zabijanie niewinnych zwierząt? Czy to możliwe, że duch przyrody jest żądny krwi?

 

Powieść Olgi Tokarczuk to rewelacyjna powieść hybrydyczna, łącząca w sobie napięcie i specyficzny klimat kryminału połączonego z moralitetem i powieścią metafizyczną. Rozpatrując ,,Prowadź swój pług przez kości umarłych” wyłącznie jako kryminał można zrobić tej powieści „krzywdę”, ponieważ pisarka igra z kryminalnym schematem zbyt szybko wyjawiając nam tożsamość „zbrodniarza”. Nawet zakończenie powieści jawnie igra z utartą konwencją. Przecież takiego czegoś się nie robi w kryminale, bo czytelnik szybko traci zainteresowanie i traci zapał na oczekiwanie ostatecznego rozwiązania.

 

Pisarce udało się doskonale odwzorować brutalny świat myśliwych, którzy dla zabawy zabijają i robią to przecież wbrew wierze, którą z taką lubością czczą w każdą niedzielę i święta. Czy naprawdę przykazanie „Nie zabijaj” dotyczy tylko i wyłącznie ludzi, czy zwierzęta, które przecież wielu z nas towarzyszą na co dzień jako rozpieszczani domowi pupile, naprawdę nie mogą liczyć na szacunek dla ich życia?

 

Niewątpliwie pierwsze skrzypce gra w tej powieści pani Duszejko, która przez sąsiadów jest uznawana za ekscentryczną, niemalże zwariowaną staruszkę, która coś sobie ubzdurała i bredzi jakieś farmazony. Jej poświecenie dla natury, negowanie współczesnego stylu życia i pasja tą „bezbożną” astrologią wydają się takie inne, dziwne, niemalże nierealne, ale i szalenie hipnotyzujące. Duszejko jest postacią, którą nie sposób szybko zapomnieć i wyrzucić z myśli. Jej nierówna walka z myśliwymi i ich poczuciem bezkarności jest niestety bolesną kwintesencją stanu współczesnego człowieka i systemu, ale i w tym ciemnym tunelu znajdzie się nadzieja. Może któryś czytelnik weźmie sobie do serca chociaż część jej przemyśleń i postanowi stawić opór bezsensownemu niszczeniu skarbu, jakim jest przyroda.

 

Drugim bohaterem jest wszechobecna, milcząca, ale i niemo krzycząca natura z nieodłącznym cyklem życia i dzikością przyrody. Każde słowo, którym autorka powieści opisuje, przesiąkniętej jest szacunkiem oraz niezwykłą miłością do natury. To poszanowanie dla zwierząt, dla każdego żyjątka, dla najmniejszego i najbardziej kruchego źdźbła trawy, najdelikatniejszej pajęczynki, jest tak piękne, takie cudowne, ale i jak odległe od stylu życia większości z nas. Dlatego tę powieść rozpatrywać można jako ekologiczny manifest jednostki znającej wartość przyrody i ceniącej jej dobra w świecie zdominowanym przez pieniądz, rządzę zysku i stale rosnące zapotrzebowanie na wszystko, nawet to, czego się tak naprawdę nie potrzebuje.

 

Podsumowując, powieść ,,Prowadź swój pług przez kości umarłych” była dla mnie literacką ucztą, której nie zamieniłabym na nic innego. Co prawda, jest to utwór dość mocno różniący się od poprzednich dzieł Olgi Tokarczuk, to jednak spodobał mi się on na tyle, że jeszcze nieraz do niego wrócę. Jestem jednakże świadoma tego, że z uwagi na zaangażowanie polityczne i społeczne autora będzie przez niektórych piętnowana, a jej literatura zmieszana z błotem, to jednak muszę stwierdzić, że lepiej jest przeczytać jej powieści i mieć do nich negatywne nastawienie niż krytykować je dla samej krytyki. Dlatego serdecznie namawiam Was do przeczytania nie tylko tej, ale i innych powieści Noblistki, byście mogli sami wyrobić sobie o nich zdanie. Ja napiszę tylko jedno: gorąco polecam!

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!