Okładka wydania

Międzyrzecze Cena Przetrwania

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 3 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Międzyrzecze Cena Przetrwania | Autor: Marcin Ogdowski

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

"MIĘDZYRZECZE. CENA PRZETRWANIA" - pod tym tytułem kryje się najnowsza książka Marcina Ogdowskiego, która to stanowi sobą pełnokrwistą powieść wojenną. Powieść, ukazującą przebieg rosyjskiej inwazji na nasz kraj, jaka to następuje "tu i teraz", czyli w doskonale znanej nam rzeczywistości. I choć w ostatnim czasie książek o takowym konflikcie było sporo, to żadna z nich nie ukazała go w tak realistyczny sposób, jak ta niniejsza. Pozycja ta ukazała się nakładem Wydawnictwa Warbook.

 

Wojna, inwazja i polska obrona przed przeważającą siłą rosyjskich wojsk - oto kwintesencja tej opowieści. Obrona na podstawie taktycznego planu "Międzyrzecza", czyli oparciu głównych działań na linii Wisły, z jednoczesnymi uderzeniami wyprzedzającymi i kontratakującymi na obszary i tereny zajęte przez wroga. To główny, literacki krajobraz tej książki, obserwowany z pozycji głównodowodzących, zwykłych żołnierzy, agentów służb specjalnych i cywilów - po oby stronach konfliktu. Krajobraz, który wypełnia walka, przygoda, polityka i dramat bohaterów, którym przyjdzie poświęcić tu niejednokrotnie to, co najważniejsze...

 

Marcin Ogdowski zaprasza nas tą opowieścią do spotkania z najgorszym koszmarem, jaki mógłby spotkać nasz kraj i nas wszystkich w obecnym czasie. Koszmarem wojny z Rosją, koszmarem walki o przetrwanie i koszmarem bierności Zachodu, który nie chce prowokować wschodniego mocarstwa, by w ten sposób ów "lokalny" konflikt, nie przeobraził się w III wojnę światową... I trzeba przyznać, że udało się temu autorowi zafascynować nas tą wizją, ale też i równocześnie przerazić jej realizmem, który każe skłaniać się ku stwierdzeniu, że tak by to właśnie wyglądało. Niemniej, co by nie powiedzieć, pod względem literackim mamy tu do czynienia z bardzo udaną prozą gatunku, którą z pewnością docenią wszyscy miłośnicy wojenno-politycznej, literatury...

 

Fabuła książki przedstawia się bardzo udanie, ukazując nam kilku wątkową relację o przebiegu tego konfliktu, gdzie to mamy przyjemność poznać m.in. dowodzącego polską obroną generała, walczącego na pierwszej linii frontu kaprala, czy też obserwującego wydarzenia w kraju z perspektywy Waszyngtonu, polskiego dziennikarza. To właśnie u ich boku przyjdzie nam walczyć, podejmować strategiczne decyzje, brać udział w swoistej grze polityczno-wywiadowczej, jak i też obserwować postępujece zniszczenia Polski. To mocna, dynamiczna, nacechowana akcją i logiką, relacja, która trzyma nas w wielkim napięciu od pierwszej, do ostatniej strony. Całość wieńczy zaś bardzo efektowny, jak i też nieprzewidywalny, finał.

 

Nie możemy mieć żadnych uwag względem kreacji bohaterów, przedstawionej tu rzeczywistości tej opowieści, jak i też chociażby rzeczy niezwykle istotnej - scen walki. Co do postaci, to te są niezwykle barwne, charakterne i realistyczne, wobec czego wierzymy im i tym samym czujemy m.in. napięcie dowodzącego obroną kraju, dzielimy strach i wojenne szaleństwo żołnierza na froncie, jak i też chociażby rozumiemy zagubienie cywilów, którzy nie są w stanie objąć swoim rozumem szaleństwa chaosu, jaki nastał. Nie mniej efektownie jawi się realizm współczesnej wojny, która toczy się zarówno na froncie, ale też i w politycznych gabinetach, gdzie to powstają odważne plany, ryzykowne założenia i mniej lub bardziej trwałe, sojusze. I wreszcie sama walka, czyli porywające sceny z udziałem najnowszego sprzętu i żołnierzy po obu stronach konfliktu, wśród których są zarówno dobrzy, jak i ci spod najciemniejszej gwiazdy. To też realizm współczesnego konfliktu zbrojnego, w którym to broń konwencjonalna jest dominującą, ale i strategiczne środki, także odgrywają ważną rolę.

 

Sama lektura niniejszej powieści upływa nam w błyskawicznym tempie, porywając od pierwszych stroną swoją akcją, przygodą i dramatycznymi scenami. Znakomicie czyta się nam o odważnej walce polskich żołnierzy, pomysłowej strategii i sukcesach, ale też i o porażkach, jakie - na całe szczęście, też mają tu miejsce. Na szczęście, gdyż patriotyzm jest ważnym elementem życia, ale logika, prawda i inteligencja literackiej relacji, są nie mniej istotne. Myślę, że każdy miłośnik wojennej opowieści sygnowanej uznaną marką Wydawnictwa Warbook, będzie jak najbardziej usatysfakcjonowany spotkaniem z tym tytułem, do którego to ze swej strony gorąco zachęcam. To dobra, mocna i napisana w świetnym stylu, wojenna książka!

Don Centauro

Wojny towarzyszą ludzkości od zawsze. Przyzwyczajeni do tego, iż zazwyczaj dzieją się one gdzieś daleko zapominamy, że choć żyjemy w europejskiej wspólnocie, nadal zaszłości historyczne mogą wywołać konflikt. Przykładem jest oczywiście wojna Rosji z Ukrainą, jej inwazja na Gruzję czy wciąż iskrząca granica grecko-turecka. A przecież Polska, jako państwo przez stulecia skonfliktowane z sąsiadami, również może stać się celem. A co wtedy?

 

Taką właśnie hipotetyczną wojnę polsko-rosyjską w swej powieści „Międzyrzecze. Cena przetrwania” przedstawił Marcin Ogdowski. I jest to scenariusz dość realistyczny. Oto Rosja, pod pretekstem chęci użytkowania „przesmyku suwalskiego” (brzmi znajomo?) decyduje się na inwazję na nasz kraj. Jednak, jak to się często okazuje, nawet potężna armia inwazyjna będzie miała problemy ze słabszą, gdyż ta druga zna doskonale własne ziemie i potrafi dostosować cechy terenu do własnej taktyki obronnej.

 

Autor dysponuje szczegółową wiedzą na temat uzbrojenia i strategii, dlatego trudno zarzucać mu zbytnie fantazjowanie. Sam dałem się złapać podczas opisu operacji „Polisa” myśląc, że tym razem Ogdowski zapędził się za daleko. Nic bardziej błędnego! Gdy kilka stron dalej pojawiło się nazwisko pewnego rosyjskiego generała, od razu zdałem sobie sprawę, że cała ta dość niezwykła sprawa, która wydarzyła się rzeczywiście, stanowiła inspirację do wykorzystania jej (w całkiem pomysłowy sposób) w powieści. A takich smaczków jest więcej i prawdziwą radość sprawiało mi wychwytywanie ich jednego po drugim.

 

Akcja toczy się szybko, nie tylko na gruncie wojskowym ale również politycznym. Polityki tu zresztą mnóstwo, podobnie jak negocjacji między antagonistami i sojusznikami. Po raz kolejny okazuje się bowiem, iż dość jednoznaczne sygnały, dawane przez przyszłego agresora, są w Europie i za oceanem bagatelizowane. Tylko że tu, w przeciwieństwie do września 39-go roku, sojusznicy przyszyli nam z pomocą, przynajmniej częściową. Zresztą nie tylko sojusznicy... Atak na Baranowicze i późniejsze implikacje tego faktu to naprawdę świetny fragment tej skądinąd interesującej i mocno wciągającej książki.

 

Ciekawostką jest pochodzenie tytułu. Przed pamiętnym wrześniem 39-go roku część polskiego dowództwa optowała nie za zgromadzeniem wojsk obronnych wzdłuż granicy z Niemcami i Prusami, lecz na skoncentrowaniu obrony na linii Wisły. Problem w tym, że oznaczałoby to oddanie niemal bez walki sporej części kraju. Jednak pomysł ten upadł. Czy była to dobra decyzja? Można tylko gdybać, jednak właśnie taką koncepcję obrony przyjęło polskie dowództwo w tej powieści. Oczywiście, również niejednogłośnie. Autor pokazuje możliwe konsekwencje takiej defensywy, nie przesądzając jednak, czy byłaby ona bardziej skuteczna niż klasyczne obsadzenie wschodniej (w tym przypadku) granicy.

 

Operacja „Polisa”... Trudno napisać o niej coś więcej bez spoilerów, a nie chciałbym odbierać możliwości samodzielnego zapoznania się z nią czytelnikowi. Jak również moralnej oceny jej skuteczności. Po raz kolejny Polska zostaje wrzucona w zębatki wroga i po raz kolejny musi walczyć praktycznie zupełnie sama, licząc jedynie na drobną (w stosunku do potrzeb oraz możliwości sojuszników) pomoc. Tak naprawdę trudno nawet określić jednoznacznie zakończenie tej powieści, gdyż niemożliwe jest, aby opowieść o wojnie kończyła się happy endem. War... War never changes...

 

I coś, co najbardziej spodobało mi się w tej książce. Posłowie. Świadczące o tym,że autor ma nie tylko olbrzymią, tematyczną wiedzę, ale jest również świetnym obserwatorem. Nie ma w posłowiu zdania, o którym można by powiedzieć, że Ogrodowski się myli. Nie ma. Świat nie jest taki, jakim go widzimy, tylko taki, jakim politycy i wojskowi chcą, byśmy go widzieli. A jeśli ktoś myśli, ze jest inaczej, niech przeczyta ostatni akapit. I wyciągnie wnioski.

Olcziks

Tytułowe międzyrzecze to nazwa planu wcielonego w życie na kartach powieści. Jest to operacja zakładająca obronę terytorium Polski, opierając ją głównie o rzekę Wisłę, w przypadku ataku ze wschodu. Jak wypadłaby obrona polskich ziem w przypadku inwazji Rosji? Czy utrzymalibyśmy się? Na to pytanie stara się odpowiedzieć autor.

 

Powieść niecodzienna, gdyż twórca stara się, by fikcja pojawiała się jedynie w niezbędnych aspektach. Unika podawania nazwisk konkretnych polityków, ale każdy choć trochę zorientowany w polskich realiach wie, o kogo chodzi. Autor, jako korespondent wojenny, nabrał doświadczenia, które jest niezwykle cenne przy konstruowaniu realistyczne fabuły. Tutaj doskonale to widać praktycznie w każdym aspekcie. Twórca nie boi się poddawać wątpliwości postawy zachodu. Nie robi to w sposób, który przypominałby człowieka, który nikomu nie ufa. Raczej stara się jak najbardziej rzeczowo podejść do wszechpotężnej siły opinii publicznej, która zwykle paraliżuje polityków, którym zbyt zależy na reelekcji i powszechnej postawy pacyfistycznej, tak popularnej w krajach starej Unii. A to sprawia, że raczej nie powinniśmy się spodziewać szybko sojuszniczych sił, które ramię w ramię walczyłoby o Polskę.

 

Tym samym nieprzyjemnie się czyta o naszych porażkach, a te, w osamotnionym kraju nad Wisłą, byłyby nieuniknione, szczególnie w starciu z krajem, który swoją tożsamość w dużej mierze buduje na imperializmie i militarnej potędze. Jest to jednak pouczające i walczące z powszechnym w naszym społeczeństwie często widocznym hura optymizmem. Nie jest to w końcu lektura ku pokrzepieniu serc.

 

Widzimy tutaj również odbicie wszystkich naszych typowych polskich przywar. Politykowania i skłonności do nadmiernego patetyzmu, ale i zdecydowanej słabości elit politycznych, która w pierwszej kolejności dba o własny interes. Tak naprawdę jedynym poważniejszym minusem powieści jest jej krótka aktualność. Za rok czy dwa sytuacja geopolityczna może się kompletnie zmienić, co pokazuje nam pandemia koronawirusa, która nieco przetasowała światowy teatr zmagań mocarstw. Wtedy też książka stanie się kompletnie nieaktualna, a może stanowić jedynie scenariusz, co by było, gdyby wtedy coś takiego miało miejsce. Minus ten, jednak autor potrafi zamienić w swój plus, gdyż zręcznie sięga ku ostatnim wydarzeniem, pokazując, że jest osobą obeznaną w dzisiejszych realiach i dogłębnie przeanalizował ostatnie wydarzenia i jaki mogą one mieć wpływ na rozwój potencjalnych wydarzeń. Nie rozbija to tempa, a tylko pogłębia obraz.

 

Odmalowany okres powojenny jest smutny, jednak nie jest to coś, czego w żadnym wypadku można uniknąć i autor ma tego doskonałą świadomość, będąc wielokrotnie korespondentem z miejsc dotkniętych wojną. Ostatni element, który buduje zakończenie, a mianowicie „walizkowa polisa”. Czy jest to prawdopodobny scenariusz? Cóż, jest to trochę wybieg z serii „nie ma jak udowodnić, że tak nie jest”. Niemniej jest to scenariusz ciekawy, choć wolałabym osobiście inny, o którym można by szerzej podyskutować bez obracania się w tematach, gdzie jedynie tak naprawdę można snuć domysły.

 

Podsumowując - osobiście życzę sobie, by nigdy do czegoś takiego nie doszło. Mam nadzieję, że sojusze okażą się w takiej sytuacji faktyczne, a Unia Europejska nie wyobraża sobie Europy bez nas. Pytanie, czy faktycznie byliby gotowi ginąc za Polskę, szczególnie, gdy mamy w pamięci rok 1939 i ich wsparcie. Nie mniej, jest to pozycja warta polecenia, nie tylko dla osób, które są zainteresowane geopolityką, gdyż jest napisana językiem prostym i przystępnym.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial