Okładka wydania

Cold Storage Przechowalnia Śmierci

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: David Koepp
  • Tytuł Oryginału: Cold Storage
  • Gatunek: Thriller
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Danuta Fryzowska
  • Liczba Stron: 320
  • Rok Wydania: 2019
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145x215 mm
  • ISBN: 9788327644916
  • Wydawca: Harper Collins
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    3/6

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Cold Storage Przechowalnia Śmierci | Autor: David Koepp

Wybierz opinię:

TomG

Zakładam, że w dzisiejszych czasach chyba każdy z czytelników zna nazwisko Michaela Crichtona. Jeśli nie z wielu napisanych przez niego powieści, to chociażby z głośnych, ekranowych hitów, podbijających serca ludzi na całym świecie. Jurrasic Park, Kongo, Andromeda znaczy śmierć czy Trzynasty wojownik to tylko niektóre ze znanych i lubianych filmów opartych na prozie tego właśnie autora. Ja sam bardzo lubiłem swojego czasu jego książki i niejednokrotnie je czytałem. Nie jest więc obcy dla mnie styl pisania Crichtona, sposób budowania fabuły i kreowania bohaterów książek.

 

Minęło już całkiem sporo lat od momentu wydania najgłośniejszych bestsellerów Michaela Crichtona, zmieniły się również czasy i gusta literackie. Fakt faktem jednak nie zmieniło się to, że i czytelnicy, i widzowie siedzący przed dużymi ekranami lubią, kiedy akcja rozwija się dynamicznie, a nawet gna do przodu na złamanie karku. Ta właściwość produkcji opartych na prozie Crichtona zyskała mu nie tylko wielu fanów, ale również kontynuatorów. Technothrillery posiadające intrygującą fabułę zawsze zresztą były pożądane.

 

Jednym z takich kontynuatorów literackiej spuścizny Michaela Crichtona jest David Koepp, swojego czasu będący autorem scenariuszy do wymienionego już powyżej Jurrasic Parku, Mission: Impossible czy Życia Carlita. Tym razem David Koepp napisał swój literacki debiut, nie scenariusz filmowy, i otwarcie należy przyznać, że jego książce najbliżej do dokonań właśnie Michaela Crichtona.

 

Przechowalnia śmierci jest książką obejmującą tylko nieco ponad trzy setki stron, więc trzymającą się standardów tego typu publikacji. Bez wątpienia została napisana z myślą nie tylko o zaintrygowaniu czytelnika, ale także dostarczeniu mu sporej dawki rozrywki, bo akcji czytelnik otrzymuje tutaj całkiem sporo. Fabularny zarys wygląda tak, że agent Pentagonu do spraw bezpieczeństwa narodowego i bioterroryzmu Roberto Diaz odkrywa coś, co zdecydowanie przewyższa wszystkie znane człowiekowi rodzaje broni chemicznej: organizm mutujący, zdolny do całkowitego wyniszczenia życia na Ziemi i spowodowania globalnej katastrofy.

 

Diaz jest w pełni świadomy stopnia zagrożenia, jakie przedstawia sobą odkryty organizm, dlatego ukrywa go w podziemiach nieużywanego magazynu wojskowego. Niestety, jak to zwykle bywa w tego typu powieściach, po dekadach tkwienia w zamkniętej chłodni organizm wydostaje się na zewnątrz, stanowiąc śmiertelne zagrożenie dla ludzi. Jedyną osobą, która potrafi go powstrzymać i opanować zarazę, jest emerytowany już Diaz. Wraz ze strażnikami wojskowego magazynu: Naomi Williams i byłym skazańcem Travisem Meachamem Diaz będzie musiał stawić czoła śmiercionośnemu organizmowi.

 

Przechowalnia śmierci łączy w sobie elementy horroru, technothrillera i powieści akcji, czyli wszystko to, co zapewni czytelnikowi maksimum rozrywki. Czytając debiut Davida Koeppa nie sposób narzekać na nudę, postaci bohaterów także mogą się podobać, choć w książce znajdziemy również schematyczność, na którą zwrócą zapewne uwagę czytelnicy obyci z tego rodzaju literaturą. Tak czy inaczej, traktując Przechowalnię śmierci jako literaturę mającą dostarczyć rozrywki, nie zawiedziemy się. Nie ma się co prawda doszukiwać w tej powieści jakichś specjalnych ambicji czy też niuansów stylistycznych, ale – mówiąc szczerze – czy tego typu elementy są potrzebne literaturze rozrywkowej? Niekoniecznie. Może i nie zaszkodziłyby, ale skoro książka miała trafić do jak największej liczby odbiorców, wciągać i trzymać w napięciu, to w zasadzie autorowi udało się to, co zaplanował – napisał książkę nieskomplikowaną w odbiorze, pozwalającą przyjemnie spędzić czas i dającą sporo rozrywki. Jak na debiut, całkiem nieźle. Mało oryginalnie, ale nieźle.

Michał Lipka

ODTWÓRSTWO NA POZIOMIE

 

Któż z nas nie zna twórczości Davida Koeppa? Oczywiście możecie nie kojarzyć go z nazwiska, ale wystarczy wspomnieć takie napisane przez niego filmy, jak pierwsze dwie części „Jurassic Parku”, „Ze śmiercią jej do twarzy”, „Mission: Impossible”, „Spider-Mana”, „Indianę Jonesa i królestwo kryształowej czaszki”, „Facetów w czerni 3” czy „Wojnę światów” (Spielberga), by miłośnicy kina rozrywkowego uśmiechnęli się z entuzjazmem. Teraz Koepp fanów swej twórczości atakuje pierwszą napisaną przez siebie powieścią. Jak wypada to dzieło? Naprawdę dobrze, choć to przede wszystkim powtórka z rozrywki.

 

To miała być rutynowa sprawa. Przerażająca, ale rutynowa. Roberto Diaz, agent Pentagonu, wysłany zostaje do zbadania przypadku, który wygląda na atak biochemiczny. Z naciskiem na słowo „wygląda”. Wkrótce bowiem okazuje się, że za wszystko odpowiedzialny jest tajemniczy, mutujący organizm. Diaz, wiedząc, że zagraża on światu, ukrywa próbki w podziemnej chłodni. Byt ma już się stamtąd nie wydostać, ludzkość ma być bezpieczna… Mijają lata, dekady, wszystko wydaje się być w jak najlepszym porządku dopóki organizm nie wydostaje się na wolność. Dla nieświadomego niczego świata zaczyna się walka o przetrwanie…

 

Patrząc na „Cold Storage” trudno nie odnieść wrażenia, że Koepp utknął mentalnie w filmach, które współtworzył. Tak, jak to było ze zbiorem opowiadań aktora Toma Hanksa, w którym aktor powielał schematy i tematy obrazów, w jakich zagrał, Koepp zdaje się nie wychodzić z butów licznych adaptacji, a w szczególności prozy Michaela Crichtona, ojca „Parku jurajskiego”. Co wcale nie znaczy, że wyszła mu kiepska powieść. Wręcz przeciwnie, „Przechowalnia śmierci” jest całkiem niezłą lekturą rozrywkową, którą zadziwiająco przyjemnie się czyta.

 

Koepp nie wyzbywa się tu scenopisarskich nawyków, więc na stronach królują proste opisy i dialogi, ale jednocześnie nie można mu zarzucić, że nie potrafi pisać. W jego stylu widać inspiracje zarówno Crichtonem, jak i prozą Stephena Kinga. To drugie odczułem szczególnie w bardziej potocznych, ocierających się o wulgarność i podlanych nutą czarnego humoru momentach i chociaż do twórczości Króla pisarstwa Koeppa porównywać nawet nie zamierzam, naprawdę przyzwoicie bawiłem się w trakcie lektury. „Cold Storage” to bowiem thriller SF, który czyta się lekko, szybko i przyjemnie. Ma swój klimat, ma też iście filmowo rozpisaną akcję i postacie, które nie zostały skrojone w zbyt złożony sposób, ale też i nie rażą.

 

Poza tym całość można uznać za hołd dla wszystkich tych scenariuszy, które Koepp tworzył i opowieści które przy tworzeniu wchłonął. To tylko odtwórstwo, z tym się zgodzę, ale na tle podobnych dzieł i licznych powieści pisanych czy to przez aktorów, czy scenarzystów / reżyserów, „Przechowalnia śmieci” wypada naprawdę dobrze i warto ją polecić nie tylko miłośnikom Davida Koeppa, ale i po prostu każdemu kto ma ochotę na thriller science fiction.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial