Złodziej

Autor: Michał Myśliwiec

Okładka wydania

Złodziej


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

"ZŁODZIEJ" - pod tym tytułem kryje się książka Michała Myśliwca - cenionego człowieka teatru, słynnego i znanego za sprawą założenia Wędrownego Zespołu "Familia". Książka ta, napisana w latach 60-tych, ukazała się dopiero pod koniec życia tego niezwykłego człowieka, przedstawiając nam fabularyzowane losy jego młodzieńczego pobytu w więzieniu. Pozycja ta ukazała się nakładem Warszawskiej Firmy Wydawniczej.

 

Głównym bohaterem tej opowieści jest młody chłopiec o imieniu Andrzej, który na wskutek pewnych błędnych wyborów i złych decyzji, trafia do więzienia. Tam przechodzi niezwykłą szkołę życia, styka się z przemocą, ale też i odnajduje miłość, która okaże się kluczową dla jego losów. Zawiązane przyjaźnie, zrodzone wrogości, nadzieje na lepszą przyszłość oraz rozczarowania, to codzienność jego życia, w której nie zabrakło także i dramatycznej oraz jakże spektakularnej w swej postaci, ucieczki...

 

Książka ta reprezentuje sobą literacki nurt powieści, aczkolwiek powieści osadzonej głęboko w filozoficznych i psychologicznych konturach, gdzie to obok barwnej akcji i zawadiackiej przygody, znajdziemy także pokaźną porcję przemyśleń, rozważań na temat ludzkiego życia oraz poezję, która ubrana w codzienne słowa, oddaje sobą ducha ciekawej życia osobowości, jaką to posiada główny bohater. Nie jest to z pewnością pozycja łatwa, lekka i przyjemna, gdyż wymaga ona od czytelnika dużej uwagi, otwartości na bardzo specyficzny sposób prowadzenie narracji, czy też wreszcie na sam język, który nie jest nam współczesny, ale też i na swój sposób wyjątkowy...

 

Fabuła powieści jest w głównych zarysach dość prosta, gdyż ukazuje nam najpierw codzienność młodzieńczego i szkolnego życia Andrzeja, następnie jego pierwsze konflikty z prawem, jak i wreszcie więzienne życie. I znajdziemy tu z pewnością wydarzenia i sceny naprawdę wielce intrygujące, ale też i nie brakuje tu swego rodzaju "mielizn", które zwalniają akcję, jak i też nie koniecznie wnoszą wiele do opowiadanej historii. Dlatego też i lektura tej książki oferuje nam są lepsze i słabsze momenty, choć nie powiem - całościowo rzecz przedstawia się co najmniej interesująco. Całość wieńczy zaś sobą finał, który tyleż nas zaskakuje, jak i skłania do wielu ważnych refleksji...

 

Sercem tej książki jest z pewnością postać jej głównego bohatera - Andrzeja. To niezwykle inteligentny, wrażliwy, ale też i bujający w obłokach młody człowiek, którego to nie zawsze rozumiemy, ale mimo wszystko darzymy dużą sympatią. To tzw. "niebieski ptak", który każdy swoim dniem stara się wymykać przyjętym społecznie ramom i ograniczeniom, za co to przychodzi mu zapłacić niezwykle wysoką cenę. Ile jest w Andrzeju autora tej książki - Michała Myśliwca...? Myślę, że wiele..., aczkolwiek odpowiedź na to pytanie znają chyba tylko ci, którzy osobiście znali tę niezwykłą postać.

 

Bezsprzecznie kluczowym motywem tej opowieści jest zaserwowany nam tu obraz więziennego życia, który jest barwny, szczegółowy i w mej ocenie bardzo realistyczny. Oczywiście, to inny świat, aniżeli ten znany nam ze współczesnych książek o życiu za kratami, gdyż tu nie królowała jeszcze tak bezwzględna przemoc, jak to ma miejsce obecnie. Niemniej, także i tu nie brakuje również wielu mocnych, gorzkich i dramatycznych scen, które z pewnością na długo pozostaną w naszej pamięci...

 

Reasumując - książka Michała Myśliwca pt. "Złodziej", to ciekawe, choć też i specyficzne w swej odsłonie spotkanie z intelektualną literaturą, która ma nam do zaoferowania naprawdę wiele, jeśli jej tylko na to pozwolimy. To historia o życiu, jego przewrotności i niesprawiedliwości, z jaką to zmierza się główny bohater w tych jakże smutnych czasach. Ze swej strony polecam i zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję, która potrafi nas poruszyć i skłonić do wiele ważnych refleksji nad naszym życiem...

Joanna Kidawa

„Złodziej” Michała Myśliwca jest niewielką, ale bardzo osobistą książką. Napisaną już w 1968 roku! Jednak, z powodu spraw przedstawionych w książce, zdecydowano się ją wydać dopiero pół wieku później. I w ten oto sposób, nakładem Wydawnictwa Warszawska Firma Wydawnicza pod patronatem między innymi Stowarzyszenia Sztukater w 2019 roku trafia w ręce czytelników ta właśnie książka… Niestety sam autor jej nie doczekał, bowiem zmarł w czerwcu 2018 roku.

 

MICHAŁ MYŚLIWIEC

A kim jest zatem autor książki „Złodziej”? Otóż, zgodnie z informacjami zebranymi w opisie książki, krótkiemu, bo niespełna 25-minutowemu filmowi dotyczącemu późniejszej działalności autora, jak również w przedmowie napisanej przez syna autora Sławomira, był człowiekiem, którego młodość przypadła w burzliwych czasach powojennych… Był nastolatkiem takim jak większość, pragnął spełniać swoje marzenia oraz ufał ludziom, których spotykał na drodze swojego życia. Ciekawość świata oraz chęć poznania jak żyją inni ludzie doprowadziła 19-letniego Michała do podjęcia próby ucieczki za granicę. Niestety wraz z kolegą zostali złapani na granicy z Czechosłowacją. Konsekwencją nieudanej ucieczki z kraju w czasach PRL było skazanie na osiem lat pozbawienia wolności. Po pewnym czasie postanowił więc uciec z więzienia…

 

Już na wolności, Michał założył rodzinę, wraz z ukochaną żoną Rozalią miał pięcioro dzieci. W burzliwych czasach stanu wojennego rodzina stanowiła wędrowną grupę teatralną, przemieszczającą się, początkowo konnym wozem, między niewielkimi miejscowościami. We wspomnianym już przeze mnie filmie „Żywot Michała”, który, dzięki synowi autora Sławomirowi, można obejrzeć w serwisie internetowym youtube.pl, pokazane są fragmenty przedstawień ulicznych, zawierających liczne przesłania, rady czy wskazówki, które w tamtych czasach nie mogły być wyrażone wprost. Obwoźny teatr rodzinny „Familia” cieszył się wielką popularnością wśród mieszkańców niewielkich miejscowości. Teatr Michała występował nawet poza granicami kraju, we Francji czy na Ukrainie…

 

„ZŁODZIEJ”

Przejdźmy zatem do książki Michała Myśliwca „Złodziej”. Na stronach kartach książki poznajemy uczniów klasy maturalnej, a mianowicie Andrzeja i Jadzię. Są oni parą przyjaciół, którzy sporo czasu spędzają ze sobą, między innymi na spacerach, w kawiarniach czy też w kinie. Andrzej rezygnuje nawet z uprawiania z boksu, coraz częściej błądząc gdzieś myślami. Stopniowo odsuwają się od niego koledzy z klasy. Nawet nauczyciele coraz gorzej go oceniają.

 

Pewnego dnia, ktoś podrzuca mu do szkolnej szafki linijkę innego ucznia, któremu zginął przybornik. Andrzej zostanie okrzyknięty „złodziejem”. Oddaje koledze swój przybornik, jednak zły przydomek do niego przylgnął. Pod wpływem chwili, Andrzej wyjeżdża z przypadkowo spotkanym mężczyzną do Wrocławia, gdzie podejmuje pracę na budowie. Po jakimś czasie, ponownie spotyka tego samego szofera i wraca z nim do miejsca, skąd uciekł, a mianowicie do Żar. Niestety okazuje się, że zaprzyjaźniony kierowca jest wplątany również w przewóz nielegalnych towarów. Wciąga też w ten proceder Andrzeja.
W pewnym momencie Andrzej jest świadkiem sceny, kiedy to z rozpędzonej ciężarówki wyskakuje kierowca, a ona sama kieruje się w stronę chodnika pełnego ludzi. Niewiele myśląc, Andrzej próbuje zatrzymać ciężarówkę, zostając przy tym przygnieciony. Trafia do szpitala. Okazuje się jednak, że cała sprawa z ciężarówką była przeprowadzona jedynie dla odwrócenia uwagi od włamania do pobliskiego sklepu. Andrzej zostaje oskarżony o współudział. Zostaje skazany na osiem lat pozbawienia wolności.

 

Pomimo iż Andrzej od dłuższego czasu marzył o pobycie w więzieniu, to jednak okazuje się, że życie nie jest usłane różami. Poznaje tam sporo rozmaitych osób, odsiaduje wyrok w różnych celach. Zakochuje się nawet w prześlicznej pielęgniarce Heli. Większa część książki „Złodziej” przedstawia właśnie więzienne życie Andrzeja. Poznajemy panujące tam zasady, obfitujące w liczne powiązania pomiędzy odsiadującymi wyrok.

 

PODSUMOWANIE

Dzięki Stowarzyszeniu Sztukater, miałam okazję przeczytać książkę „Złodziej”. Niewielka objętość opracowania zapełniła mi czas na jeden wieczór ;-). Poza tym, pozwoliła na przeniesienie się w czasy minione… A dodatkowo, książka jest napisana bardzo przystępnym językiem, co zdecydowanie uprzyjemnia czas spędzony na lekturze.
Uważam, że warto sięgać po książki takie jak „Złodziej”. To dzięki nim ukazuje nam się prawdziwy obraz wcześniejszych pokoleń. Polecam!

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!