Okładka wydania

Lekcje Miłości

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Lekcje Miłości | Autor: Eliza Anna Falkiewicz

Wybierz opinię:

Książkojady

Wydawać się może, że poezja to najlepsza forma wyrażania, opisywania miłości, uczucia tak nieokiełzanego, enigmatycznego i często nieuchwytnego. Miłość można spróbować opowiedzieć na wiele sposobów, połączyć odległe tropy, zaskakując czytelnika. Jeżeli jednak twórca pójdzie na skróty, ograniczając paletę motywów miłości, to otrzymamy powtarzalną opowieść-kalkę o zakochaniu, tęsknocie i pozostałych fazach miłości ujętych w zamknięte mini-obrazki, okrojone i pozbawione szerszego wydźwięku (zapewne przez nieznośne układanie wersów zakończonych prostym i banalnym rymem) i dialogu z wymagającym czytelnikiem. W najnowszym tomiku Elizy Anny Falkiewicz „Lekcje miłości” odbiorca podąża znanymi ścieżkami, uproszczonymi i schematycznymi. To poezja dla niewymagających, większość wierszy to powtarzanie ujęć i obrazów miłości z mowy codziennej, często są to banały, uniwersały, ubrane w emocjonalność i doświadczenie poetki.

 

Autorka definiuje miłość w prosty, emocjonalny sposób, w większości utworów brakuje metaforyki czy różnorodności obrazowania. Poetka nie wychodzi poza typowe obrazowanie miłości, co sprawia, że w większości wierszy dominuje natłok emocji, ujętych frazesowo i monotematycznie. Krytyczne uwagi nie przekreślają jednak całkowicie tego zbioru 88 wierszy, swoistego dekalogu człowieka zakochanego. Tomik „Lekcje miłości” zawiera również kilka pięknych utworów, kilka nowatorskich wersów, które są zalążkiem obiecującego liryzmu. Kilka poetyckich lekcji mnie ujęło, szczerością i metaforyką wychodzącą poza oklepane, banalne i nieco infantylne portrety Erosa (szczególnie „Warszawskie wieczory”, - nie czuć w tym wierszu tego sztucznego rymowania, na którym opiera się większość form poetyckich w recenzowanym tomie).

 

W 9 lekcjach opisujących miłość znalazły się wiersze odnoszące się do różnych sfer uczuciowości – podmiot liryczny oddaje hołd rodzicom, wielokrotnie pojawia się jako młoda, naiwna dziewczyna, zaklęta w marazmie oczekiwania, pół-śnie zauroczenia. Nie brakuje też epickich obrazów miłości, zakochania, ale i doświadczeń złamanego serca. Eros zamieszkuje ciało ale i ducha, jest więzią między człowiekiem a Bogiem. Poetka nie unika też tematu miłości do ojczyzny, odzwierciadlającej się w nostalgii emigranta. Podmiot liryczny deklaruje również uczucia do zwierząt (najbardziej uproszczone utwory, skierowane raczej do młodszego odbiorcy). Ostatnia lekcja miłości to zaakcentowanie jak wiele miłości tkwi w samej kobiecie. W poetyckich opisach Erosa dominuje tęsknota, wieczne oczekiwanie kobiety, która analizuje przeszłość i powraca do wizerunku ukochanego. Podmiot liryczny woli śnić, wspominać, pławić się w goryczy rozstania. To lęk przed zranieniem, podszyty zwątpieniem i doświadczeniem rozstania:

 

„Patrzę na swoje dłonie
Każdy palec jest tęsknotą do twoich rąk
Krzykiem za twoim ciepłem
Wspomnieniem twojego uścisku…”
(Kocham cię, s. 41)
„I usnę w łóżku z własnych myśli
W łóżku, co mi się w nocy wyśni
Lekka jak liści wonne ziele
I tylko tyle… tak niewiele
(Cegiełki marzeń, s. 30)

 

Najczęściej przestrzenią podmiotu lirycznego jest zamknięty, pusty dom, pełen fotografii i zapachu bliskiej osoby. Okazuje się, że miłość generuje głównie tęsknotę, poczucie osamotnienia, którego nawet nie zapełnia fizyczne, gwałtowne uczucie. Lekcje miłości nie są teorią słów, ale praktyczną szkołą emocji. Oprócz wspomnianych banałów obrazowania (tego typu jak: „Lubię wąchać twoje ciało/Gdy leżę przy tobie nad ranem”; „Co to jest miłość?/Twoja dłoń na mojej/Kiedy jestem słaba i smutna w chorobie”; „Nigdy już, nigdy/Ciepło mego ciała, drżenie moich dłoni/Mój zapach/Nie złączy się z twoim”) zachwyciłam się pojedynczymi wersami, migotającymi do czytelnika i obiecującymi coś o wiele więcej wartościowego. Warto wspomnieć tu choćby utwór „Cień przeszłości”, w którym powracanie do przeszłości przez zakochanego jest porównane do dziecięcego podekscytowania smakiem kruchego ciasta. To także obraz okruchowości, fragmentaryczności uczucia, zapamiętywania jego smaku i zapachu – czyli sfery sensualnej:

 

„To ciągle naturalnie, rzewnie i ze słodką szkodą
Czepiam się przeszłości
Jak dziecko kruchego placka”
(Cień przeszłości, s. 46)

 

Bliższe są mi obrazy poruszające wyobraźnię, zmuszające do refleksji jak choćby wers w utworze „Więc po co ta miłość?”: „Myśli sypią się martwe jak pszczoły w spalonym ulu” czy metafora „domeczku ze splecionych dłoni” (wiersz „W domeczkach ze splecionych dłoni”, który również jest godny uwagi). Miłość zostaje opisana głównie przy pomocy stanów emocjonalnych, dużo tu sprzeczności, miotania się pomiędzy złością a tęsknotą, snem a marzeniem, codziennością a niezwykłością chwil z ukochanym. Ukojeniem są wiersze skierowane do Boga, liryczne modlitwy pełne pokory i poczucia Bożej bliskości („Jesteś w każdym oddechu”; Dałeś mi tyle”; „Długa droga do Ciebie”). Niewątpliwie nostalgia wybrzmiewa w wierszach odnoszących się do ojczyzny, bycia emigrantem. Tu również znajdziemy kilka dobrych wierszy, opowiadających o bliskich miejscach, rodzinnych przedmiotach – jak choćby babcine krzesła.

 

Miłość człowieka do zwierząt to również piękny temat, pokazujący wrażliwość autorki i otwartość na każdą formę życia. Jednak struktura tych wierszy, ich tematyka jest dość infantylna, potraktowana z przymrużeniem oka bez problematyzowania i refleksyjności. Chciałoby się zagłębić bardziej w świat przyrody, w labirynt zwierzęcych uczuć – a czytelnik dostaje tylko zabawne opowiastki, anegdotki, wręcz frazesy.

 

Tomik Elizy Anny „Falk” Falkiewicz „Lekcje miłości” (wyd. WFW) zaliczyłabym do poezji kiełkującej, rozwijającej się, nierównej warsztatowo, ale aspirującej do wartościowego pokazywania świata i uczuć za pomocą poezji. Najbardziej irytującym elementem wspomnianego tomiku jest podporządkowanie słów sztucznemu, narzuconemu rymowaniu (szczególnie w krótkich wersach), które ogranicza w pewnych momentach możliwość słowa i obrazowania. Poezja Falkiewicz tworzą głównie emocje, niewyszukane i oparte na schematach stany miłości, jej różnych wariantów. Mam problem z takim typem poetyzowania, z jednej strony jest one nieskomplikowane, intymne, jednostkowe (co wyraźnie podkreśla sama okładka, na której znalazł się portret autorki) a z drugiej bazujące na frazach i słownych zestawieniach pozbawionych retorycznej i kreacyjnej świeżości. Wyraźnie w „Lekcjach miłości” zabrakło mi zaskoczenia, nietypowych zestawień pokazujących miłość z innej strony, tych słownych poszukiwań sprzecznych emocji i różnych stanów i faz zakochania.

Literanka

Muszę zacząć od tego, że opowiadanie o poezji jest dla mnie wyzwaniem. Nie jestem znawcą, nie jestem też częstym czytelnikiem tego rodzaju literackiego, choć kiedy już najdzie mnie chęć na wiersze, wprowadzają mnie zawsze w nastrój obcowania z tajemnicą, intymnością, odkrywaniem zakamarków dusz i umysłów autorów. Miłość wydaje się najlepszym tematem dla poezji, ma tyle odcieni i kontekstów, że można ją opisywać i interpretować na niezliczone sposoby. Aby wprowadzić trochę tych uczuć do swojego czytelniczego życia, sięgnęłam po tomik Elizy Anny Falkiewicz pod tytułem „Lekcje miłości”, który zachęcił mnie piękną kobiecą twarzą z okładki.

 

Wiersze zawarte w tomiku, jak przekazuje nam wydawca, zostały wyciągnięte z szuflady po czterdziestu latach od powstania i są realizacją pasji i marzeń autorki. Niektóre z nich można usłyszeć w muzycznej interpretacji i wykonaniu przez autorkę – warto więc sprawdzić, co pod jej nazwiskiem znajdziemy w serwisie youtube.

 

Eliza Falkiewicz udziela nam dziewięciu lekcji miłości, poczynając od najważniejszym i pierwotnym uczuciu do rodziców, opowiada o młodzieńczych wyobrażeniach o kochaniu, przekonuje o jej trwałości, wszechogarniającej mocy, emocjom towarzyszącym rozstaniu, działaniu nie tylko na ciało, ale i duszę. Część swoich utworów poświęca też relacjom już nie z ludźmi, ale z Bogiem, ojczyzną, czworonożnymi przyjaciółmi, by odnieść się też do własnej kobiecości.

 

Miłość, ta między kobietą a mężczyzną, jest w poezji Falkiewicz uczuciem pełnym bardzo zróżnicowanym emocji, jednak w zdecydowanej większości w tym ponurym, smutnym, niepokojącym spektrum. Podmiot liryczny w wierszach rozpacza, tęskni, zazdrości, rozmyśla otulony przygnębiającymi wizjami. Ta miłość ma głównie wymiar duchowy, cielesne radości wydają się mocno zredukowane, choć nie całkowicie pominięte. Podobno to z cierpienia biorą się najlepsze dzieła sztuki, jednak można odnieść wrażenie, że miłość pociąga za sobą tylko cierpienie. Więcej nadziei, wdzięczności, pogody jest w miłości do Boga, do którego autora zwraca się w swoich poetyckich modlitwach dziękując i prosząc o ciągłą opiekę. Z kolei miłość do ojczyzny wyrażona jest poprzez tęsknotę za rodzimymi stronami, widokami, tradycjami świątecznymi, momentami zachwytu nad otaczającym pięknem przyrody, ulotnymi wrażeniami, jakich można doświadczyć wpatrując się w naturę, przedmiotami codziennego użytku kojarzącymi się z ukochanymi osobami. Widać też, że najwięcej radości i zabawy dostarczają autorce zwierzęta, które często były jej towarzyszami, bo wiersze ich dotyczące są lekkie, komiczne, pokazujące beztroskę, całkiem odmienne od refleksyjnej reszty.

 

Jeśli chodzi o środki wyrazu, jakie zastosowała autorka, muszę przyznać, że odebrałam je w dość zróżnicowany sposób, jednak w większości zrobiły na mnie infantylne wrażenie, niczym nie zaskoczyły. Wszystkie słowa, których można użyć opowiadając o miłości, już gdzieś były, autorka posługuje się frazesami, wyświechtanymi zwrotami, którym brakuje świeżości i odkrywczości. Niewyszukane słownictwo, tandetne obrazki przywodzące na myśl zakochanych, pasują najbardziej do młodzieńczych rozterek niedoświadczonych nastolatek, które niewiele jeszcze przeżyły. Niedojrzałość tych wierszy jest widoczna gołym okiem. Podkreślam jednak, że ta uwaga nie dotyczy absolutnie wszystkich utworów, znalazłam też kilka, które mnie zachwyciły, pochłonęły swoim nostalgicznym nastrojem, a kiedy jeszcze autorka wykonuje je w muzycznej oprawie, co można podejrzeć na wspomnianym wcześniej przeze mnie portalu, można je docenić jeszcze bardziej, bo dzięki ciepłemu głosowi wykonawczyni, nabierają zdecydowanie bogatszego charakteru.

 

Mimo słów krytyki, za sprawą Elizy Falkiewicz nabrałam ochoty na poezję, dlatego będę częściej sięgać po tomiki wierszy.

Pani M

Nieczęsto sięgam po poezję. Zdecydowanie lepiej odnajduję się w prozie, ale do sięgnięcia po ten tomik zachęcił mnie opis. Zresztą, przekonajcie się sami. „Lekcje miłości” Elizy Anny Falkiewicz to bardzo intymny i osobisty zbiór emocji oraz odczuć zamkniętych w formie poetyckich, lirycznych wyznań. Wiersze, będące zapisem różnych doświadczeń, przedstawiają mentalność i wrażliwość jednostki: jej pragnienia, oczekiwania i tęsknoty, postawę wobec rzeczywistości, nierzadko brutalnie weryfikującej ambicje i marzenia, a także sposoby na przezwyciężanie wszelkich napotykanych trudności i odnajdywanie szczęścia w najdrobniejszych gestach i chwilach. W codzienności. Jak zapewnia nas wydawca, te utwory są subtelne i uniwersalne.

 

Przyznajcie, brzmi całkiem nieźle. Mimo to obawiałam się, czy ta publikacja przypadnie mi do gustu. Kiedy ją przekartkowałam i zobaczyłam, jakie są tu rymy, nieco mnie to zmroziło. Od razu oceniłam ten tomik jako infantylny. Muszę jednak powiedzieć, że źle oceniłam „Lekcje miłości”. Niektóre wiersze może i były niespecjalnie dojrzałe, ale czy jakoś bardzo mi to przeszkadzało? Nie powiedziałabym.
Zgodzę się z tym, co napisał na okładce wydawca. Te wiersze są bardzo intymne, nie wszystkie, ale całkiem sporo. Bardzo rzadko zdarza mi się wzruszyć przy czytaniu poezji. Nie umiem tego wytłumaczyć, ale przestała na mnie robić większe wrażenie. Zajęcia z poetyki na studiach skutecznie mnie wyleczyły z miłości do wierszy. W tym przypadku słowa Elizy Anny Falkiewicz niejednokrotnie mnie poruszyły i sprawiły, że myślałam o tym, co przeczytałam.

 

Z tych utworów rysuje się obraz dojrzałej kobiety, która ma pewne doświadczenia życiowe. Jednak nie musicie obawiać się tego, że po przeczytaniu tej książki będziecie przybici. Nic z tych rzeczy, to nie jest dobijający zbiór poezji. Owszem, daje do myślenia, ale nie dołuje.

 

Muszę jednak powiedzieć, że nie wszystkie utwory do mnie trafiły. Część z nich po prostu przeleciałam wzrokiem, bo niespecjalnie do mnie przemawiały.

 

Mam mieszane uczucia w stosunku do tego tomiku poezji. Poruszył mnie kilka razy i na pewno część utworów pozostanie w mojej pamięci, zwłaszcza "Lekcje miłości III i IV" mnie ujęły, te ostatnie nawet bardziej. To zdecydowanie moja ulubiona część tego tomiku. O wielu utworach zapomnę, jak choćby o tych poświęconych zwierzętom, kompletnie się od nich odbiłam, pomimo mojej wielkiej miłości do futrzaków. To poprawnie napisane wiersze, intymne. Nierówne, ale nie powiem, że macie trzymać się z daleka od tej książki, nic z tych rzeczy. Jeśli lubicie wiersze, myślę, że i ta publikacja przypadnie Wam do gustu.

 

Trudno mi jednoznacznie określić, kto będzie najbardziej zainteresowany odbiorem tej publikacji. Nie sądzę, żeby mężczyźni znaleźli tu coś dla siebie. To nie są utwory przeznaczone dla nich. To zdecydowanie poezja dla kobiet. Tylko w jakim wieku? Uważam, że raczej nie dla nastolatek. Myślę, że nie będą one miały na tyle doświadczeń życiowych, by zrozumieć niektóre teksty. Raczej odnajdą się w nich ich mamy. Może część z nich w tych wierszach odnajdzie odbicie tego, przez co same musiały przejść.

 

Nie żałuję, że przeczytałam ten tomik poezji. W sumie spędziłam z nim niewiele czasu. Wiersze można czytać na wyrywki albo każdą z części po kolei. Ja przeczytałam wszystkie za jednym zamachem, nie czułam większej potrzeby, żeby rozpamiętywać to, co właśnie przeczytałam.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto