Okładka wydania

Abecadło Pierdziołki

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Abecadło Pierdziołki | Autor: Praca Zbiorowa

Wybierz opinię:

v

Sylfana

„Abecadło Pierdziołki” to zbiór wierszy oraz rymowanek dla dzieci o dosyć ciekawej tematyce i kompozycji. Autorów krótkich wierszy jest tutaj kilku, np. możemy poczytać utwory Jana Chęcińskiego, Janiny Parazińskiej, Magdaleny Samozwaniec, czy Jana Grzegorczyka. Oprócz tego sparafrazowane, lub przytoczone w oryginale są teksty Aleksandra Fredry, Mikołaja Reja lub nawet Jana Kochanowskiego. Ta kontaminacja nazwisk wydaje się być z pozoru dziwna i niecodzienna, jednak w ostatecznym rozrachunku stanowi pozycję obowiązkową dla dzieci, których rodzice nie boją się absurdalnego żartu, kilku „brzydkich” słówek, lub lekko makabrycznych scenek rodzajowych. No taki właśnie jest Pan Pierdziołka – dziwny, śmieszny, trochę straszny, trochę niegrzeczny i niefrasobliwy, o czym mogliśmy się przekonać czytając już jego wcześniejsze perypetie i przygody.

 

Na tylnej części okładki możemy znaleźć informację, że teksty mogą być czytane tylko za zgodą rodzica. Dlaczego? Bo zdecydowanie nie są to łagodne pioseneczki i rymowanki, w których latają różowe jednorożce, a wszystko jest lukrowane i cukierkowe. Jeśli szukacie właśnie takiej, typowej literatury dziecięcej, to nawet nie zaglądajcie do „Abecadła Pierdziołki”, bo możecie się mocno przestraszyć i zbulwersować . Zdecydowanie jest to pozycja dla dzieci rodziców rozumiejących grę słowem, sytuacyjny absurd i dziecięcą „podwórkową łacinę” – co prawda, nie padają tu słowa wulgarne, ale zdecydowanie trzeba przyznać, że nie należą one także do łagodnych i grzecznych.

 

Wspomniani autorzy i poeci ponownie w „Abecadle Pierdziołki” wzięli na warsztat tzw. uliczne rymowanki i podśpiewywanki dziecięce, które możemy usłyszeć w zabawie wielu małych psotników. Inne teksty są tylko luźnymi nawiązaniami do ulicznych zabaw, jednak dalej trącają swoim niecenzuralnym i szelmowskim charakterem. Ja, jako mama niesfornego czterolatka, często przy wieczornej lekturze, sięgam po Pana Pierdziołkę. Możecie zapytać, dlaczego to robię i czy nie boję się dostarczać synowi takiej dawki „dziwnej” literatury. Otóż nie, gdyż wiem, że prędzej czy później będzie miał z nią styczność. Pokazuje dziecku taką lekturą, czym jest sarkazm, czarny humor, ironia, i uważam, że jest to pewnego rodzaju przygotowanie do życia, a jednocześnie bardzo dobra zabawa.

 

Na pochwałę zasługują tutaj także grafiki. Są one czasem też odrobinę mroczne, niegrzeczne, nieugładzone, tak samo jak świat rzeczywisty. Nic nie opływa tutaj w lukier i słodkości, jest nawet momentami nieco makabrycznie, co jednak nie powinno mocno przerazić młodego czytelnika, jeśli wytłumaczymy mu, że jest to pewien sposób zabawy i kontaminacja tekstu pisanego z graficznym. Twórcy wydania spisali się, moim zdaniem, zdecydowanie na medal.

 

Samego tekstu pisanego nie jest natomiast bardzo dużo, co pozwala na optymalne delektowanie się lekturą. Dla czterolatka jest to odpowiednia porcja tekstu, którą może przyswoić. Swoją drogą, nie trzeba czytać w „Abecadle Pierdziołki” wszystkiego od przysłowiowej „dechy do dechy”, gdyż są tu osobne rymowanki i wiersze, z których można wybierać. Całe wydanie, choć niecodzienne, nawiązuje do klasycznej literatury dziecięcej, dzięki kolorowemu opracowaniu, a także motywie abecadła – każda literka stanowi tutaj pretekst do stworzenia kolejnego dziecięcego poemaciku – należy jednak zauważyć, że abecadło tytułowego autora jest drobinę pokręcone, bo wypisane w nieodpowiedniej kolejności… ale Pan Pierdziołka już tak ma… nigdy nie robi nic zwyczajnie i po prostu.

 

Polecam tę lekturę wszystkim dzieciom i rodzicom, którzy chcą swoje pociechy uczyć dystansu do świata i swoistej normalności. Musimy, my jako wychowawcy i opiekunowie, uświadomić sobie, że nie zamkniemy naszych pociech w klatce i prędzej, czy później, poznają one te drugie, szare i mroczne oblicze naszej rzeczywistości.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial