Fałszywy Pieśniarz

Autor: Martyna Raduchowska

Okładka wydania

Fałszywy Pieśniarz


Dodatkowe informacje

  • Autor: Martyna Raduchowska
  • Gatunek: Fantasy & SF
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 400
  • Rok Wydania: 2019
  • Numer Wydania: I
  • ISBN: 9788328071445
  • Wydawca: Uroboros
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 3 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Sylfana

Martyna Raduchowska musiała popełnić najpierw dwie pierwsze powieści z sagi o Idzie – szamance od umarlaków, żeby zwieńczyć całe dzieło (tryptyk) fantastycznym „Fałszywym pieśniarzem”. Brnąc przez wszystkie odsłony przygód wspomnianej bohaterki obserwujemy wewnętrzną przemianę samej autorki, która z każdym kolejnym słowem szlifuje swój kunszt pisarski. „Fałszywy pieśniarz” jest majstersztykiem w porównaniu, przede wszystkim, z pierwszą częścią, która była dla mnie aż zanadto humorystyczna i młodzieżowa. Tutaj natomiast mamy do czynienia z prawdziwą literaturą urban fantasy, mroczną, duszącą wręcz opowieścią pełną grozy, przerażenia i strachu. W niepamięć uleciał średnio śmieszny sarkazm, napompowana ironia i mało magiczna rzeczywistość w tle. Raduchowska „Fałszywym pieśniarzem” pokazała również, że potrafi stworzyć niecodzienną hybrydę gatunkową, w której wszystko znajduje swoje miejsce i czas. Odnoszę wrażenie, że twórczyni zainspirowana została nie tylko wątkami fantasmagorycznymi, ale także kryminalnymi, co ciekawie wygląda w tym konkretnym zestawieniu powieściowym.

 

Rozwój i progres możemy również obserwować w odniesieniu do bohaterów. Największą przemianę przechodzi właśnie Ida, pod kątem osobowościowym i charakterologicznym. To już jest całkowicie inna dziewczyna niż w pierwszych dwóch częściach. Jest bardziej spokojna, wyważona, świadoma swoich zdolności i potencjału. Ta powaga wychodzi jej na dobre, staje się szamanką z kwi i kości, nie boi się już swojego przeznaczenia. Taka pogodzona ze swoim losem jest bardziej „do wytrzymania” przez czytelnika – nie irytuje, nie dąsa się – jednym słowem nie jest już kapryśną młodą dziewuchą, tylko pewną siebie młodą, utalentowaną kobietą. Rozumiem praktycznie dlaczego dopiero teraz jej postać całkowicie przypadła mi do gustu i znajduję też usprawiedliwienie dla takiego powolnego procesu przemiany – autorka sagi bez wątpienia chciała stworzyć rzetelny wizerunek bohaterki na przestrzeni lat. Ida dzięki temu nie jest cały czas taka sama, co wydaje się być naturalne i konieczne. Przecież każdy z nas przechodzi w odpowiednim czasie swoistą przemianę osobowościową, więc też sama Ida musiała dojrzeć do wielu spraw, przyzwyczaić się do kwestii swojego przeznaczenia.

 

Fabuła znów, w porównaniu z poprzednimi opowieściami z tryptyku, zachwyca, zniewala i zapiera dech w piersiach. Akcja toczy się szybko, bez zbędnych motywów zapychających, jak to było w „Szamance od umarlaków” i trochę mniej w „Demonie luster”. Symbol pożeracza dusz, którzy wykorzystuje Raduchowska, zaczerpnięty praktycznie z mitologii, dodaje smaczku całości, napawa grozą i przerażeniem. A jeśli jeszcze spojrzymy na okładkę… zdecydowanie jest się czego bać.

 

Kolejna sprawa to perfekcyjnie skomponowana szata graficzna, o której już wspominałam za sprawą pierwszych dwóch odsłon przygód Idy. Co prawda, „Szamanka od umarlaków” została graficznie skomponowana przez innego grafika, niż dwie kolejne części, to całość tworzy bardzo misterną obrazową opowieść. Dominik Broniek znów przeszedł samego siebie tworząc okładkę do „Fałszywego Pieśniarza” – wyłania się z niej postać tak przerażająca i mroczna, że od razu wiadomo, spod czyjego ołówka wyskoczyła . Mogłabym patrzeć na nią godzinami, bo to zdecydowanie moje klimaty.

 

Podsumowując mogę przyszłym czytelnikom twórczości Raduchowskiej dać pewną radę. Przebrnijcie jakoś przez pierwszą część, później będzie już tylko lepiej. Zdecydowanie nie sprawdza się tutaj teoria, że kontynuacja powieści musi być słabsza od swojej poprzedniczki. Tutaj jest zdecydowanie odwrotnie. Jeśli pisarka pokusi się o kolejną książkę z tej serii, to jestem przekonana, że będzie to mistrzostwo świata. Niezmiernie na to liczę. Polecam gorąco jeszcze raz!

Krakowska Wiedźma

Pech. Każdego z nas kiedyś spotkało coś niemiłego, jakaś katastrofa czy coś nie poszło po naszej myśli. To się nazywa mieć pecha. Wielu wierzy, że czarne koty przynoszą nieszczęście, przejście pod drabiną, albo stłuczenie lustra. I tak się stało w przypadku głównej bohaterki, a w dodatku szamanki przeprowadzającej dusze na drugi brzeg rzeki.

 

Główna bohaterka Ida Brzezińska jest szamanką od umarlaków, czyli przeprowadza dusze ludzi na drugi brzeg rzeki, by spoczęły w spokoju. Jednakże Ida ma jeszcze jeden talent i cechę. Jest posiadaczką, Pecha, a dokładnie to Pech się przyczepił do głównej bohaterki, jak rzep do psiego ogona. Dzięki temu szamanka ma mnóstwo kłopotów, wpadek, wtop i katastrof, w które niektórym osobom bardzo trudno uwierzyć. Kontynuacja historii szamanki udowadnia to na każdej stronie.

 

Początek historii zaczyna się niewinnie. Wykopanie trupa, trochę nekromancji i jedno wejście w lustro. Skutek, opętanie, śmierć, kolejny pech szamanki od umarlaków. Ida będzie musiała stawić czoło nie tylko demonowi, ale też zostanie zmuszona walczyć na śmierć i życie o swój dar, przyjaciół oraz własne życie i kogoś jeszcze, nie zdając sobie z tego sprawy. Szamanka zostanie wystawiona na próbę, a przeznaczenie poczuje na własnej skórze i snach. Przeciwnik jest bardzo silny, do tego nikt nie wie jak go pokonać, odegnać lub zniszczyć. Walka toczy się nie tylko w rzeczywistości, ale też w umyśle głównej bohaterki. Demon kradnie jej sny i jej rękami zabija magów, wzbudzając strach przed nieznanym. Bitwa pomiędzy szamanką a demonem będzie brutalna, ciężka i długa.

 

Ida jest silną i zdeterminowaną kobietą z dość wrednym charakterem. Nienawidzi swojego daru, a jednocześnie walczy o niego, niemal oddając życie. Dzięki hartowi ducha i zawziętości podejmuje decyzje, która zaważy na życiu jej i przyjaciół. Główna bohaterka ma również wady. Nie potrafi zaakceptować, że jest, jaka jest, posiada dar i jest czarną owcą w rodzinie. To powoduje, zgorzkniałość i niedocenienie tego, z czym się urodziła. Ida walczy sama ze sobą, zamiast zaakceptować swój los i zacząć czerpać z satysfakcję, wyróżnia się wśród magicznych ludzi. Ma wielkie możliwości, ale blokada w postaci znienawidzonego daru uniemożliwia dalszy rozwój. Dopiero pod koniec historii zdaje sobie sprawę, że nie niepotrzebnie walczy, a dar może uratować życie nie tylko jej, ale życie też najlepszego przyjaciela.

 

Fabuła powieści zaczyna się niewinnie i dość wolno się rozwija. Dopiero później akcja nabiera tempa i czytelnik zostaje wciągnięty w rozpędzającą się historię. Autorka przenosi nas do świata snów, umarłych, demonów i magii. Dialogi między bohaterami są zabawne, ale też nie odbiegają i nie spowalniają toku wydarzeń. Wszelkie niedopowiedzenia są wyjaśniane w następnych rozdziałach, a zagadka śmierci, demona, szamanki, powoduje dreszczyk emocji i wciąga, nie pozwalając czytelnikowi na oddech. Powieść trzyma w napięciu do ostatnich stron. Jednakże brakowało czegoś na sam koniec historii. Czegoś zabrakło, jakieś iskry. Wydawało się, że końcówka powieści była pisana, jakby pisarce się śpieszyło i chciała już, teraz zakończyć, powieść. Opisy miejsc, ludzi, są bardzo wiarygodne oraz nie mają w fałszywej nuty. Autorka wiernie oddała również wierzenia słowiańskie i szamanizm ukazując je w swój sposób. Od samego początku historii główni bohaterowie są bardzo jasno i wyraźnie zarysowani. Każda z postaci ma swój charakter i osobowość oraz przeszłość. Czytelnik może zagłębić się w psychikę bohatera i utożsamić się z jego emocjami czy uczuciami.

 

Ostatni tom tej książki jest dla czytelników, którzy czekali na zakończenie przygód szamanki oraz wyjaśnienia tajemnicy rozpoczętej w pierwszym tomie. Niniejsza powieść jest dla osób, lubiących magię, demony i zagadkę oraz niekonwencjonalne podejście do fantastyki. Historia szamanki od umarlaków ma też duże poczucie grobowego i sarkastycznego humoru.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!