Przygody Emila Ze Smalandii

Autor: Astrid Lindgren

Okładka wydania

Przygody Emila Ze Smalandii


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 3 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 3 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

Szwedzka literatura dziecięca kojarzy się nam nierozłącznie z twórczością niezapomnianej Astrid Lindgren i jej pięknymi opowieściami o przezabawnych dziecięcych bohaterach z Bullerbyn, kolejno  przygodach rudowłosej Pippi Långstrump, czy też wreszcie beztroskich harcach jasnowłosego Emila ze Smalandii! I to właśnie opowieść o tym ostatnim z bohaterów - książka pt. "Przygody Emila ze Smalandii", ukazała się oto teraz w nowym, pięknym i okazałym wydaniu nakładem Wydawnictwa Nasza Księgarnia! A o tym, jak wielkie emocje budzi w nas lektura tej pozycji, postaram się opowiedzieć jak najwięcej w poniższej recenzji.

 

Panie i panowie - poznajcie Emila Svennsona! To obdarzony niewinną buźką i anielskim uśmiechem chłopiec w wieku sześciu lat, którego to wygląd może jednak mylić, gdyż nie ma większego rozrabiaki na świecie, aniżeli Emil! Na dowód wystarczy wspomnieć o kilku jego zwariowanych pomysłach - włożeniu głowy do wazy po zupie, wciągnięciu młodszej siostry na maszt, zdobyciu w bardzo specyficzny sposób najprawdziwszego konia na własność, próbie schwytania wilka w wykopany dół, niezwykłych pomysłach na wyrwanie bolącego zęba służącej, schowaniu żaby w koszy z kawą, czy też zamknięciu ojca w trisbudce... To oczywiście tylko kilka z psot Emila, które poznajemy dzięki zapiskom jego mamy, notującej skrzętnie wszelkie bezeceństwa jej kochanego synka...

 

Niniejsze, zbiorcze wydanie wszystkich opowieści o Emilu ze Smalandii, oferuje nam sobą spotkanie z piękną, przezabawną i niezwykle intrygującą bajką. Bajką, w której brak czarów i wydarzeń o nadprzyrodzonym charakterze, ale za to jest mnóstwo historii z życia wziętych, które obrazują niezwykłą i niczym nieograniczoną dziecięcą wyobraźnię. To opowieść dla dzieci i dorosłych, która porywa nas sobą od pierwszych stron, rozśmiesza do łez, ale też i uczy tego, jak ważna jest w życiu rodzina. Książka ta uświadamia nam również o tym, jak wspaniałą, utalentowaną i potrafiącą zrozumieć dzieci, autorką, była Astrid Lindgren...

 

Fabułę tej opowieści wypełniają opisy zwariowanych przygód Emila, który wyprawiając je miał zazwyczaj dobre intencje, tyle tylko, że jakoś wychodziło za każdym razem na odwrót. Zabawy z siostrą i kolegami ze wsi, szalone wyprawy na pola i łąki, niezwykłe wydarzenia z udziałem zwierząt w gospodarstwie, czy też nadzwyczajne okoliczności, m.in. z przelatującą kometą, na czele - to kwintesencja tej relacji, która nie pozwala nudzić się nam tu choćby przez najkrótszą chwilę. Dzieje się tu bowiem tak wiele i tak niecodziennie, iż czasami musimy przeczytać dany fragment kilkukrotnie, by uwierzyć w przedstawiany przebieg wydarzeń. Tu wielkie zasługi kładą się także na polu języka tej książki, który jest przystępny, niezwykle ciepły i sprawiający to, że po prostu przenosimy się do tego dawnego świata i pięknej codzienności Emila...

 

Sercem tej książki jest bez wątpienia jej główny bohater - Emil. To niezwykle żywotny, pomysłowy, charakterny i posiadający wyjątkowy dar do pakowania się w kłopoty - chłopiec, którego nie sposób nie darzyć sympatią i nie traktować jako dobrego kolegę, a być może i przyjaciela. Dzieje się tak za sprawą jego psikusów i przygód z jednej strony, z drugiej zaś dzięki jego naprawdę dobremu charakterowi, życzliwości względem innych i sercu, w którym jest bardzo wiele miłości. Poza tym nie bójmy się tego powiedzieć - w jakimś sensie zazdrościmy mu tego, że jego dzieciństwo mija w tak barwny i spektakularny sposób! Oczywiście, za sprawą tej lektury poznamy także wielu innych barwnych bohaterów - m.in. w osobach wspaniałych i naprawdę mądrych członków rodziny Svennsonów, czy też chociażby ich sąsiadów.

 

Opowieść ta rysuje przed nami także niezwykły i jakże intrygujący obraz dawnego życia w Szwecji, które zostało oddane tu w naprawdę bardzo szczegółowy sposób. Astrid Lindgren przedstawia tu nam codzienność życiu w gospodarstwie, jak i też funkcjonowania małego miasteczka, w którym rozgrywa się pokaźna część fabuły. I jest to bardzo urokliwa, niezwykle klimatyczna, a na swój sposób też magiczna relacja, gdyż obrazująca świat, którego dawno już niema, a który to miał tak wiele uroku. To życzliwość, wzajemna sąsiedzka pomoc, jak i też zupełnie inne spojrzenie na to, jak wielkim szczęściem jest posiadania domu, dachu nad głową, bliskich osób dookoła. I tak..., możemy się wzruszyć poznając ten świat...

 

Nie sposób nie wspomnieć i nie docenić tu także szaty ilustracyjnej, jaka to dopełnia barwnej treści tej książki. Otóż mamy przyjemność podziwiać tu niezwykle bajkowe, pociągnięte lekką kreską, a przy tym jakże szczegółowe rysunki Björna Berga, które oddają sobą nie tylko fabułę, ale też i magiczny klimat tej książki. To także wspaniałe, ciepłe i różnorodne kolory, którym nie oprze się żaden dziecięcy czytelnik. Myślę, że dzięki tym ilustracjom książka ta ma szansę oczarować sobą także i tych młodych odbiorców, którzy nie posiedli jeszcze umiejętności czytania, zaś ich przygoda z tym tytułem przybierze postać wsłuchiwania się w głos mamy, babci lub starszego rodzeństwa.

 

Najnowsze, piękne i niezwykle okazałe wydanie "Przygód Emila ze Smalandii", gwarantuje nam sobą wspaniałą zabawę, przednią rozrywkę i niepowtarzalne emocje. To także ciepły humor i uśmiech, któremu nie oprze się nawet największy ponurak. Przede wszystkim jednak pozycja ta pozwala cieszyć się nam raz jeszcze jedyną w swoim rodzaju twórczością Astrid Lindgren, która mimo upływa lat, wciąż jest wybitną i cudowną. Nie pozostaje mi zatem już nic innego, aniżeli gorąco zachęcić do sięgnięcia po ten tytuł, co też i niniejszym czynię. Polecam - naprawdę warto!

Literanka

Kiedy myślę o klasyce literatury dziecięcej, pierwszą autorką, która się nasuwa, jest Astrid Lindgren. Nie pamiętam innej pisarki, której książki tak chętnie pochłaniałam jako dziecko. „Dzieci z Bullerbyn” to moja absolutnie ulubiona lektura, wałkowana tysiące razy i choć niewiele pamiętam w tej chwili z jej treści, to potrafię odtworzyć jej klimat, który przypomniałam sobie również dzięki niedawno wydanych przez Naszą Księgarnię „Przygodach Emila ze Smalandii”. Obszerne, kompletne wydawnictwo zawiera trzy zebrane w całość tomy, znane młodym czytelnikom pod tytułami „Emil ze Smalandii”, „Nowe psoty Emila ze Smalandii” oraz „Jeszcze żyje Emil ze Smalandii”. To ponad trzysta pięćdziesiąt stron przygód, wpadek, niesamowitych pomysłów, zabaw i wybryków małego, wyglądem przypominającego aniołka chłopczyka, o którym słyszała cała okolica, gotowa wysłać go nawet do Ameryki, by w końcu zaznać spokoju.

 

Emil został powołany do życia w 1963 roku, a kolejne opowiadania Astrid Lindgren tworzyła aż do 1997 roku. Zanim jednak przedstawię samego bohatera, chciałabym zwrócić uwagę na formę najnowszego wydania jego przygód, bo to okazała, potężna książka w twardej oprawie, wydana na papierze tak dobrze znanym z innych, kolekcjonerskich publikacji Naszej Księgarni. Czyni to z niej świetny pomysł na prezent dla dzieci w wieku 6-9 lat, bo choć może nie docenią wszystkich trafnych obserwacji poczynionych przez autorkę, to na pewno będą dobrze się bawić poznając psoty małego Emila. Na szczególną uwagę zasługują również ilustracje, które wykonał Björn Berg, po raz pierwszy w tym wydaniu – barwne. Mają w sobie coś z karykatury i w zabawny sposób przedstawiają niezwykłe wyczyny bohatera.
A jest o czym czytać. Przewinienia tego kochanego mimo wszystko chłopca, postanowiła spisać jego mama, by Emil wiedział, dlaczego posiwiały jej włosy. To dziecko jest nieustraszone, czasami robi coś specjalnie, a czasami przez przypadek, choć nigdy nie chodzi mu o to, by wyrządzić komuś krzywdę. Kiedy wciąga swoją młodszą siostrę na maszt zamiast flagi, chce jej pokazać odległe miasteczko. Kiedy chce złapać mysz grasującą w kuchni, nie przewidział, że w jego świetną pułapkę złapie się tata. Ze swojego miejsca odosobnienia – stolarni - gdzie jest zamykany po każdej psocie, znajduje sposoby na ucieczkę, a czasami robi twierdzę, żeby nikt nie mógł tam wejść. Emil potrafił też wpuścić żabę do kawy, pomalować pięcioletnią siostrę na niebiesko, wylać na tatę całą miskę masy na placki ziemniaczane albo świetnie bawić się na jarmarku w pobliskim mieście, mimo że nie było przy nim żadnej bliskiej osoby dorosłej. Jest całkowicie nieprzewidywalny, jedyne, czego można być pewnym, to że zrobi coś niezwykłego, niebezpiecznego, na swój sposób pomoże dorosłym rozwiązać ich problemy, z czego wynikną tylko inne. Choć jego mała siostra Ida często pada ofiarą tych psot, to sama zawsze ma poczucie, że Emil wymyśla najlepsze zabawy na świecie.

 

Bardzo polubiłam te opowiadania, przepełnione ciepłem, humorem, delikatną ironią i niezwykłą spostrzegawczością dotyczącą realiów życia na szwedzkiej wsi, rodzicielskich potyczek i słabostek dorosłych. Na wielką pochwałę zasługuje również fakt, że Emil, mimo że koszmarny, ponosi konsekwencje swoich wybryków, ale zawsze w poczuciu, że jest kochany i nikt nie pozwoli zrobić mu krzywdy. Jego życie jest pełne przygód, śmiechu, radości, zabawy i energii, mimo że mieszka w raczej biednym domu, gdzie trzeba oszczędzać na wszystkim i rozsądnie gospodarować dobrami. Rzeczywistość życia na wsi, rodzinne troski i radości nadal są aktualne, mimo upływu czasu.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!