Kultura Manii

Autor: Tomasz Olchanowski

Okładka wydania

Kultura Manii


Dodatkowe informacje

  • Autor: Tomasz Olchanowski
  • Gatunek: Filozofia
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 229
  • Rok Wydania: 2016
  • Numer Wydania: I
  • ISBN: 9788361538783
  • Wydawca: Eneteia
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Groteska

Profesor Tomasz Olchanowski przedstawia się nam jako pedagog, kulturoznawca, adiunkt na Wydziale Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu w Białymstoku oraz jako redaktor półrocznika „ALBO albo. Problemy psychologii i kultury”. „Kultura manii” to już szósta książka naukowa jego autorstwa i, podobnie jak poprzednie, łączy w sobie zagadnienia z dziedziny psychologii, socjologii, filozofii oraz kultury.
Słyszeliście kiedyś o mitycznym Iksjonie? Zgodnie z greckimi wierzeniami miał on krótko po swoim ślubie zamordować teścia, któremu obiecał bogate dary w zamian za rękę córki. Wspaniałomyślny Zeus dokonał rytuału oczyszczenia, co można rozumieć jako chrześcijańskie odpuszczenie grzechów. Iksjon jednak odpłacił się Zeusowi próbą uwiedzenia jego żony Hery, za co został należycie ukarany. Skazany jest odtąd na wieczne męki, przywiązany do płonącego, wirującego bez przerwy koła o czterech szprychach. Tomasz Olchanowski, inspirując się Jungiem, właśnie w tym micie odnajduje kondycję współczesnego człowieka. Przekonani o swojej wszechmocy, dążymy do przekraczania granic natury, łamania taboo. Budzą się w nas pragnienia, które coraz trudniej zaspokoić, co ma w końcu prowadzić do szaleństwa i wiecznych cierpień, zupełnie jak w przypadku Iksjona.

 

Czytając „Kulturę manii” nie mogłam pozbyć się skojarzenia z czerwoną pigułką, którą Morfeusz oferuje Neo w kultowym „Matrixie”. Autor rozkłada model współczesnego człowieka na czynniki pierwsze, tłumacząc wszystkie nasze odruchy i pragnienia chłodną analizą kulturalno-psychologiczną. Tutaj Matrixem jest kod kulturowy, w którym zostaliśmy wychowani, a może raczej zaprogramowani. Autor określa go terminem Zeitgeist, co znaczy dosłownie: duch czasu. Zwraca również uwagę na to, że za sprawą komunikacji, jakże ułatwionej w dobie zaawansowanej technologii, narażeni jesteśmy na bezustanną manipulację. Przez to nasza intuicja, psyche, zostaje stłumiona i to już we wczesnym dzieciństwie. Autor poświęca rozdziały tłumaczeniu w jaki sposób determinują nas kolejno: geny, wychowanie i życie w społeczeństwie. Przybliża nam sylwetkę Homo oeconomicus – człowieka, którego wszystkie działania podyktowane są chęcią zysku i chłodną kalkulacją. Z jednaj strony tezy Tomasza Olchanowskiego nie napawają idealistów optymizmem, z drugiej jednak trudno odmówić im prawdziwości i aktualności.

 

Bardzo spodobały mi się oryginalne koncepcje autora, takie jak „religia kapitalizmu” czy „technopolityczne opętanie”. Już same te sformułowania potrafią zainspirować i skłonić do zadumy. To samo można z resztą powiedzieć o każdym z rozdziałów „Kultury manii”. Ogrom myśli, jakie wzbudza ich lektura jest naprawdę imponujący i sprawia, że nie jest to „książka na jeden wieczór”. Ponadto wydaje mi się, że do niektórych koncepcji prezentowanych przez profesora, zdarzy mi się po kilku latach wrócić i zrozumieć je na nowo. Sam autor bardzo często odwołuje się do dorobku takich myślicieli jak Joseph Campbell i Carl Gustav Jung. Zwłaszcza ten drugi zdaje się być mu szczególnie bliski. Zrozumienie niektórych zagadnień ułatwiają liczne nawiązania do różnych archetypów, znanych nam chociażby z mitologii.

 

„Kultura manii” nie należy do łatwych lektur. Zarówno tematyka, jak i język, jakim posługuje się autor, wymagają dłuższego zastanowienia przy każdym zdaniu. Specjaliści w dziedzinie psychologii czy socjologii prawdopodobnie nie będą mieli większego problemu ze zrozumieniem monografii profesora Olchanowskiego, jednak z punktu widzenia laika przyznaje, że pojęcie znaczenia niektórych koncepcji wymagało ode mnie chwili zadumy, a czasem researchu w Internecie. Pomimo trudności książka ani trochę nie zniechęca, a wręcz przeciwnie – potrafi zafascynować, przestraszyć i zainspirować.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!