Okładka wydania

Północ I Południe Słonia

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Północ I Południe Słonia | Autor: Joanna Klara TeskeMagdalena Słomska

Wybierz opinię:

Chris

W dzisiejszych czasach niezwykle ciężko jest zainteresować dziecko czymś innym niż obiektem audiowizualnym. W dobie Internetu i telewizji, które mogą zaproponować miliony różnych bajek, bardzo trudne zadanie stoi przed rodzicami by przekonać swoje małe pociechy do książek. Trzeba czegoś naprawdę interesującego, odbiegającego od schematów by osiągnąć takowy cel. Chociaż nie jest to moja pierwsza recenzja dotycząca bajek dla dzieci i parokrotnie spotkałem już tytuły, które spełniały powyższe wymagania to jednak „Północ i południe słonia” nie mogę do takowych zaliczyć.

 

Nie chcąc jednak z góry przekreślać książki tegoż damskiego duetu należy zwrócić uwagę na liczne pozytywy bajki. Przede wszystkim jest to barwna, ciekawa opowieść, która zawiera w sobie niezwykle ważne mądrości. Główny bohater, czyli Słonik, nie potrafi zaakceptować siebie, uważając swoje wady za przyczynę otaczających go nieszczęść. Chcąc jednak ocalić najbliższych udaje się do wyimaginowanej krainy „końca świata”, gdzie, podobnie jak jego matka, odnajdzie szczęście i ukojenie na codzienne bolączki. Dochodzi jednak do momentu w którym musi postawić się przed nowymi problemami- chęć osiągnięcia celu czy też powrót do rodziny z powodu tęsknoty. Z jednej strony jest to nauka dla dziecka by nie powinno oddalać się od najbliższych nie tylko ze względu na czyhające niebezpieczeństwa, ale również odczuwalną rozłąkę z rodziną. Z drugiej strony jest to według mojej opinii jedynie podpuszczenie ciekawości czytelnika- dziecka, które w tym wieku jest niezwykle aktywne. „A co słonik mógłby tam znaleźć?”, „a co znajduje się na krańcu świata?”, „a czemu jednak tam nie szedł?”, „czemu hipopotam jest taki tajemniczy?”. Na ostatnie z tych pytań również i ja próbuję znaleźć odpowiedź, gdyż przez całą fabułę ta postać jest przedstawiana jako metaforyczna… sowa. Symbol mądrości, wszechwiedzy, dobrych rad, który głównym bohaterom podpowiada jednak powrót do rodzimych stron. Na dodatek matka słonika nie jest później nawet w stanie przypomnieć sobie czy taką postać faktycznie spotkała. Istny matrix. „Północ i południe słonia” pokazuje również jak wiele dobrego może przynieść nawiązywanie nowych kontaktów jednocześnie przestrzegając przed odpowiednim doborem napotykanych postaci. Z jednej strony mamy rozbrykaną zebrę, która symbolizuje dobrą zabawę i brak nudy, z drugiej strony mamy niebezpiecznego krokodyla do którego należy mieć odpowiedni dystans, najlepiej kilkumetrowy. Książka uczy również najmłodszych oparcia wśród najbliższych na których powinniśmy móc polegać w najcięższych chwilach. Słonik jednakże swoja garstkę przyjaciół (a raczej swojej mamy) widzi dopiero drugi raz w życiu co pokazuje niejaką rozbieżność w zamierzeniach autorek. Chociaż jest to tylko (albo aż) bajka dla dzieci to muszę przyznać, że zabrakło mi w niej właśnie takowej spójności. Z jednej strony ukazuje magię przyjaźni, wsparcia rodziny i korzyści wynikających z odkrywania świata, z drugiej strony nie jako zaprzecza swoim zamierzeniom przedstawiając powyższe walory w właśnie taki sposób. Niemniej trzeba jednak docenić sam zamysł autorek jak i również kolorowe ilustracje, które mają w sobie co nieco z dziecięcej wyobraźni i ich postrzegania świata. To wszystko sprawia, że jest to interesująca lektura na wieczorne spędzanie czasu, ale nie należy nad nią się za bardzo rozwodzić. Być może sam również nie powinienem za bardzo zagłębiać się w podwójne dno i znaczenie, a jedynie oddać się magii latającego słonia. Nie takie jednak było moje zadanie w stosunku do tej książki.

 

„Północ i południe słonia” to opowieść mogąca nieść ze sobą naprawdę szerokie korzyści zarówno dla rodzica jak i przede wszystkim dla dziecka. Niejednokrotne niedociągnięcia powodują, że jest to raczej książka do wyrywkowego czytania lub bez poruszania głębszej analizy. Nie wiem jednak czy jest to możliwe mając przy swym boku ciekawskie dziecko, a jak dobrze wiemy stanowią one zdecydowaną większość. Na sam koniec dodam również, że konkurencja książek z bajkami jest niezwykle obszerna i jak to często w branży jest powtarzane: „nie śpi”.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto