Okładka wydania

Małe Kobietki Wersja Ilustrowana

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Małe Kobietki Wersja Ilustrowana | Autor: Louis May Alcott

Wybierz opinię:

Michał Lipka

KOBIETKI PRZECIW PROBLEMOM

 

„Małe kobietki” to kolejna z tych opowieści, których nikomu nie trzeba chyba przedstawiać. O książce słyszał chyba każdy, a nawet jeśli jakimś cudem nie, na pewno kojarzy którąś z adaptacji filmowych – ósma z nich, z Saoirse Ronan, Emmą Watson,Laurą Dern i Meryl Streep ma pojawić się na ekranach w grudniu tego roku. Teraz jednak znów możecie zapoznać się z całością i to na dodatek w znakomitym, ilustrowanym wydaniu, które ewidentnie doskonale pasuje do tego dzieła.

 

Cztery nastoletnie siostry, mieszkające wraz z matką w Massachusetts, nie mają lekkiego życia. Ich ojciec wybrał się na wojnę, w domu brakuje pieniędzy, a one muszą sobie jakoś radzić z problemami. Wyobraźnia, energia i niekończąca się ochota do zabaw i szukania przygód sprawia jednak, że dziewczynki nie tylko potrafią odmienić swoją codzienność, ale także i zarazić własnym entuzjazmem innych. Ale czy to wystarczy?

 

„Małe kobietki” to klasyka literatury młodzieżowej i ma w sobie wszystko to, czego od klasyki wymagamy. Właściwie czytając to dzieło, czułem się jakbym czytał któryś z utworów Dickensa. Niby trudne, biedne życie wiodą bohaterki, pełne niedostatków i problemów, z drugiej jednak całość jest pełna optymizmu, ciepła i bardzo sympatycznej atmosfery, które jeszcze bardziej potęgują pojawiające się Święta. Ale jednocześnie widać w całości też ciekawe oderwanie od rzeczywistości, którego u Dickensa nie czułem nawet, kiedy pojawiały się nadnaturalne elementy. Znajomej, a jednak zupełnie innej pochwały wyobraźni.

 

Zostawiając jednak wszystkie te porównania, „Małe kobietki” to po prostu kawał dobrej książki o pokonywaniu problemów, walce z codziennością i radzeniu sobie z trudnościami, jakie każdemu przydarzają się w życiu. Inspirowana faktami i osobami z życia autorki (sama Alcott sportretowała siebie jako Jo), sprowadzona do roli swoistej pocieszycielki, powieść oferuje sporo ciepła, ale i interesujących przygód, udanego klimatu, który trafia do serca i zapadające w pamięć postacie. Nie jest to skomplikowana lektura, nie jest też ciężka ani specjalnie głęboka, a jednak ma w sobie siłę, ciepło i taką wciągającą nutę, która sprawia, że nie chce się odkładać jej na półkę.

 

Jeśli chodzi o styl, mamy tutaj zarówno prostotę w sam raz dla młodych odbiorców, ale i naprawdę znakomite wykonanie. Klasyczne, treściwe, pełne pisarstwo, które z lekkości i nieskomplikowania czyni wielką zaletę – w odróżnieni od współczesnych dzieł, gdzie najczęściej oba te przymiotniki oznaczają nijakość. Warto też pamiętać o świetnym wydaniu. Sympatyczna okładka, twarda oprawa i solidna dawka ilustracji składają się na tom, który z zewnątrz i w środku wygląda równie atrakcyjnie. Jeśli zatem nie znacie jeszcze tej opowieści, przeczytajcie koniecznie. Warto.

Opis Wydawcy

Ameryka, lata sześćdziesiąte XIX wieku. W domostwie zwanym Orchard House od pokoleń mieszka rodzina Marchów. Pod nieobecność ojca walczącego w wojnie secesyjnej, opiekę nad czterema córkami sprawuje samodzielnie ich matka, Marmee.
Marmee wyraźnie wyprzedza swoją epokę, wpajając dziewczynkom ideały wolności i namawiając je, by znalazły własną drogę w życiu.
Córki pani March – stateczna Meg, żywa jak iskra Jo, nieśmiała, uzdolniona muzycznie Beth i nieco przemądrzała Amy – starają się, jak mogą, by urozmaicić swoje naznaczone ciągłym brakiem pieniędzy życie, chociaż boleśnie odczuwają nieobecność ojca. Bez względu na to, czy układają plan zabawy czy zawiązują tajne stowarzyszenie, dosłownie wszystkich zarażają swoim entuzjazmem. Poddaje mu się nawet Laurie, samotny chłopiec z sąsiedniego domu, oraz jego tajemniczy, bogaty dziadek.
Dziewiętnastowieczna autorka Louisa May Alcott napisała „Małe kobietki” na podstawie własnych doświadczeń. Ten klasyczny już utwór doczekał się licznych adaptacji filmowych i cieszy się nieprzemijającym powodzeniem wśród kolejnych pokoleń.

Pani M

Czym jest wolność i jak podążać własną ścieżką? Pod koniec XIX wieku niewiele kobiet się nad tym zastanawia, jednak Marmee March uczy tej postawy swoje córki. Meg, Jo, Beth i Amy - cztery siostry o wyrazistych charakterach, mimo trwającej wojny secesyjnej, nieobecności ojca i wielu trudności dzielą się z innymi entuzjazmem i miłością do życia.

 

Przyznam szczerze, że o tej książce usłyszałam dopiero za sprawą filmu, który na początku roku. Co prawda jest to klasyka literatury, ale nie było mi z nią jakoś specjalnie po drodze. Wiecie, ja średnio odnajduję się w takich klimatach, lecz nie samym kryminałem żyje człowiek. Widziałam, że ta powieść zbiera bardzo skrajne oceny. Jedni się nią zachwycają, inni twierdzą, że szkoda na nią czasu, bo to purytańska papka, na którą szkoda czasu. Może zabrzmi to kontrowersyjnie, ale poniekąd jedni i drudzy czytelnicy mają rację.

 

Przede wszystkim musimy pamiętać o tym, że książka swoje lata ma i przekładanie jej do czasów współczesnych nijak ma się przy jej ocenie. Dzisiaj coś takiego, co miało miejsce w powieści, nie miałoby prawa bytu. Ja wiem, bohaterki są czasem irytujące i odklejone od naszej rzeczywistości, ale do tamtej pasowały. Może i nam się to nie podoba, ale tak było. Myślicie, że w tamtych czasach wydawca pozwoliłby sobie na wydanie powieści, w której kobieta jest czymś więcej niż tylko pociesznym stworzonkiem, którego miejsce jest w kuchni? Może się mylę, ale mogłoby być z tym ciężko. Pamiętajcie, że autorka tworzyła w XIX wieku.

 

Mnie ta książka oczarowała swoim klimatem. Przeniosłam się w miejscu i czasie. Czuć klimat XIX-wiecznej Ameryki. I to było w tej powieści piękne. Co prawda jako kobieta z moim charakterem miałabym wtedy przekichane, ale z przyjemnością czytałam o losach bohaterek. Czasem bylo tak słodko, że aż mdliło, jednak nie uważam czasu spędzonego z tą książką za stracony. Wspominałam wcześniej o purytańskiej papce. Już tłumaczę, o co mi chodzi. Myślę, że ta historia najbardziej spodoba się nastoletnim czytelnikom, którzy dopiero będą wchodzić w dorosłe życie. Ich pewne umoralniające gadki nie będą tak uwierać jak nas, ludzi dorosłych. Swoje lata mamy i wiemy, teoretycznie, jak żyć. Krew mnie czasem zalewała, gdy czytałam pewne kwestie, ale tak się wtedy żyło i muszę się z tym pogodzić.

 

Czy miałam jakąś ulubioną bohaterkę? Wiecie co, niekoniecznie nadawałyśmy na tych samych falach, ale dzieli nas pewna różnica w kwestii wieku, więc to zrozumiałe. Chyba najbliżej było mi do Jo. Uważam zresztą, że ona miała największy potencjał ze wszystkich bohaterek. Reszta nie to, że była mi obojętna, ale jakoś nie było nam po drodze.

 

Jak już powiedziałam, moim zdaniem ta książka bardziej przypadnie do gustu młodzieży. Mam zresztą kuzynkę, która ma 16 lat i jest totalnie tą historią oczarowana. Jej bliżej do bohaterów niż mnie, nie ma się co temu dziwić. My, stare pryki, będziemy się trochę w trakcie czytania denerwować, bo jak tak można było kiedyś żyć. Ano można było.

 

Patrząc na tę powieść przez pryzmat czasów, w których powstała, uważam, że była na swój sposób rewolucyjna. Zakończenie mnie rozczarowało, ale jestem w stanie przymknąć na nie oko. Niech ta powieść będzie dla nas lekcją historii. Przekonajmy się, jaką drogę, my, kobiety, pokonałyśmy, by żyć tak jak teraz. I właśnie pod takim kątem powinniśmy tę książkę czytać, nie przykładając jej do czasów nam współczesnych.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial