Okładka wydania

Człekołak

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Artur Dudziński
  • Gatunek: Powieści I Opowiadnia
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 92
  • Rok Wydania: 2019
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 150x210 mm
  • ISBN: 9788365795465
  • Wydawca: Mamiko
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Nowa Ruda
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 3 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Człekołak | Autor: Artur Dudziński

Wybierz opinię:

Groteska

Do sięgnięcia po bohaterkę dzisiejszej recenzji zachęcił mnie jej intrygujący tytuł. Człekołak – czym lub kim jest? Potworem zmieniającym się w czasie pełni księżyca w człowieka? Tajemnicze słowo widnieje nad imieniem i nazwiskiem autora, na tle zamyślonej postaci z obrazu „Melancholia I” Dürera. Okładka wzbudza uczucia niejednoznaczności, nostalgii i mroku, które następnie towarzyszą nam podczas całej lektury.

 

„Człekołak” to przede wszystkim bardzo osobiste wyznanie autora. Jak sam przyznaje na ostatniej stronie – inspirowane jego rozmowami z terapeutą. Świadectwem autentyczności jest chociażby stare zdjęcie chłopca ze szminką na policzku i kokardą na głowie. W książce bowiem poznajemy całą sytuację i powód, dla którego chłopiec – autor został w ten sposób „ucharakteryzowany”. Wspomnienia autora, jak można się domyślić, nie należą do najprzyjemniejszych. Tytułowym Człekołakiem, potworem w ludzkiej skórze, okazuje się być jego matka. Trudna sytuacja w domu rodzinnym zmusza go, już jako chłopca, do eskapizmu. Z jednej strony szuka ukojenia w muzyce Bacha, z drugiej popada w seksoholizm. Realne fakty z życia przeplatają się z fantazją, tworząc coś na kształt o wiele mroczniejszej wersji „Sklepów cynamonowych” Schulza.

 

Styl pisania Artura Dudzińskiego zauroczył mnie już od pierwszych stron. Osobisty dramat spisany kwiecistym językiem. Zdania naładowane ogromnym ładunkiem zarówno merytorycznym, jak i emocjonalnym, który trafia prosto w czytelnicze serce, gdzie eksploduje potężnym katharsis. Poprzez eufemizmy, metafory i nawiązania do mitycznych potworów autor przyznaje się do najbardziej wstydliwych sekretów, całkowicie się przed nami obnażając. Podejmuje problematykę akceptacji własnego ciała, pogoni za niespełnionymi pragnieniami, molestowania seksualnego, tożsamości płciowej czy skomplikowanej seksualności. Początkowo demaskuje okrucieństwa instytucji jaką jest rodzina, a później wyraża również swój zawód wobec kościoła katolickiego, Polski jako kraju, a także czasów, w jakich przyszło mu żyć. Przy tym ostatnim zauważa wszechogarniającą nas kulturę przemocy, która manifestuje się chociażby hejtem w Internecie. Swoją opowieść kończy odrobinę nihilistycznym, jednakże zgodnym z tym co czuje, sparafrazowaniem znanej modlitwy, zaczynając ją od słów „Wierzę w Ducha Kłamstwa wszechobecnego i wszechmogącego…”. W całym tym mroku wspomnień i uprzedzeń autorowi udaje się jednak odnaleźć dwa przebłyski miłości. Jednym z nich jest sztuka, z szczególnym umiłowaniem muzyki, drugim zaś żona Beata, której Dudziński zadedykował książkę.

 

Można by zadać sobie pytanie – co właściwie mnie obchodzą problemy mężczyzny, którego nawet nie znam i po co mam czytać książkę im poświęconą? Jednakże równie dobrze można zadać inne pytanie – dlaczego tak lubimy śledzić życie osób, których też nie znamy osobiście, na portalach społecznościowych, w gazetach czy telewizji? Czemu niektórzy z nas lubią czytać anonimowe wyznania w Internecie? Bo lubimy poznać inny punkt widzenia, inne życie niż własne. „Człekołak” to portal do umysłu innej osoby, dzięki któremu możemy spojrzeć na świat jej oczami. Mamy wręcz nieograniczony i pozbawiony cenzury dostęp do jej przemyśleń, wspomnień, i uczuć. Tych ostatnich jest tutaj najwięcej, bo zatarcie granicy pomiędzy fikcją, a rzeczywistością pozwala niemal idealnie odwzorować ludzkie emocje. Ekshibicjonizm autora w połączeniu z kunsztem językowym sprawiają, że lektura jest niezwykle intrygująca. Spodziewam się, że jej wspomnienie zostanie we mnie na dłużej, a niektóre cytaty już znalazły się w moim osobistym zbiorze najlepszych cytatów. Pozwolę sobie przytoczyć na koniec mój ulubiony: „Woda i muzyka wypłukują ze mnie to, czego nie potrafię zrozumieć”.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto