Okładka wydania

Nienasycenie

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Nienasycenie | Autor: Stanisław Ignacy Witkiewicz

Wybierz opinię:

Michał Lipka

CHRONIĆ UMYSŁ ZA WSZELKĄ CENĘ

 

Dosyć sztywną mam szyję
I dlatego wciąż żyję
Że polityka dla mnie to w krysztale pomyje
Umysł mam twardy jak łokcie
Więc mnie za to nie kopcie
Że rewolucja dla mnie to czerwone paznokcie
- Jacek Kaczmarski

 

„Nienasycenie” to powieść, o której istnieniu trudno jest nie wiedzieć, nawet jeśli nie miało się jej nigdy w rękach ani nawet nie czytało. I to abstrahując od głośnej swego czasu adaptacji z 2003 roku. Witkiewicz, czy jak wolicie Witkacy, to postać głośna, legendarna już i jednocześnie owiana tajemnicą. Teorii spiskowych na temat jego życia i śmierci nie brakowało i nie brakuje. Autor lubił szokować, prowokować i podsycać aurę tajemniczości, i narzekać przy okazji, że jego dzieła nie są traktowane z należytą powagą. Jednakże „Nienasycenie”, można rzec, spotkało się z należycie poważnym potraktowaniem: uznane za najlepsze z jego literackich dzieł, stanowiące ostatnią powieść w jego życiu, zyskało niemałą sławę nie tylko w Polsce. A teraz znów możecie je przeczytać dzięki wydawnictwu MG, które właśnie je wznowiło i jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, sięgnijcie i przekonajcie się, co Witkacy miał do zaoferowania w swoim tworze. Bo nawet jeśli nie jest to rzecz dla wszystkich, ze względu na kontrowersje w niej zawarte, warto skonfrontować ją ze swoją wrażliwością i sprawdzić na własnej skórze, co się w nim kryje.

 

Młody mężczyzna GenezypKapen stoi u progu dojrzałości tak, jak jego kraj stoi u progu inwazji. On, z pomocą ojca, zostaje adiutantem u kwatermistrza Kocmołuchowicza, kraj zaś obawia się najazdu chińskim komunistów, którzy podbijają Rosję i kontynuują swój zwycięski marsz, kierując swe kroki do innych państw. Kocmołuchowicz natomiast stara się odeprzeć wrogów, ale jak pokonać bezmyślne automaty? I jak samemu nie stać się jednym z nich? Ale, jak przekonuje się Genezyp, nie tylko odbierająca zdolność myślenia chińska pigułka może być zagrożeniem dla umysłu…

 

„Nienasycenie” to powieść dziwna. „Nienasycenie” to powieść specyficzna. Ale przede wszystkim „Nienasycenie” to rzecz z głębią i przesłaniem. Może i wyłożonymi prosto, niemniej i tak wartymi docenienia. To satyra. Trochę kabaretowa, trochę knajpiana, ale zarazem mająca w sobie momentami moc mistrzów pióra. Specyficznie napisana, prześmiewcza czasem, czasem poważna, potrafi zaatakować zmysły czytelnika. Bo do zmysłów i umysłu ma przemawiać. Autor gra na naszych lękach i instynktach, rzadziej na emocjach, jako takich, choć i te dochodzą do głosu. Dużo tu pierwotności, wiele też naturalności. Potoczność zderza się ze sztuką, a wszystko to jest równie rozdarte, co do siebie pasujące.

 

Trudno jednoznacznie scharakteryzować i ocenić całość. Czasem prostota aż bije po oczach, szczególnie widoczna w sposobie, w jaki autor nazywał swoich bohaterów, czasem jakże trafna w swych przemyśleniach, psychologicznie podzielona została na pewną niezależną od woli mechanikę marionetki i dogłębną analizę szaleństwa. Witkiewicz filozofuje, Witkiewicz się śmieje, obśmiewa wszystko, co mu wadzi, a zarazem odkrywa przed nami prawdę – prawdę o nas, o sobie, swoich lękach i rzeczywistości, życia w której ostatecznie nie wytrzymał. Różnie można to wszystko odczytywać, znajdą się tacy, co uznają powieść za bełkot, jednak nie można „Nienasyceniu” odmówić siły i zaangażowania. I mocy wizji rodem z antyutopijnej fantastyki, zderzonej z murem swojskiej codzienności.

 

Dlatego warto po powieść sięgnąć. Warto zagłębić się w nią, wgryźć i odkryć jej głębię. Ja odkryłem i polecam. Nie każdemu, bo kontrowersje niejednego odrzucą, o czym warto pamiętać, ale na pewno wszystkim ceniącym odważne i ważkie lektury.

 

Wrażliwym jest jak membrana
Zatem w wieczór i z rana
Trzęsę się jak śledziona z węgorza wyrwana
Zagłady świata się boję
Więc dla poprawy nastroju
Wrzeszczę jak dziecko w ciemnym zamknięte pokoju
- Jacek Kaczmarski

Morrigan

Po co właściwie sięgamy po książki? Większość z nich dostarcza nam mniej lub bardziej wyszukanej rozrywki, niektóre także wiedzy. Czasem literatura pomaga nam zasnąć, zrelaksować się po ciężkim dniu, oderwać myśli od codziennych kłopotów. Bywają jednak i takie książki, które zostawiają po sobie przede wszystkim poczucie zmęczenia - trudne i skomplikowane lektury, które wymagają sporego nakładu czasu oraz intelektualnego wysiłku. Czy warto po nie sięgać? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam, ale jeśli poszukujecie tytułu, który stanowiłby wyzwanie dla umysłu, mogę polecić Wam powieść "Nienasycenie" Stanisława Ignacego Witkiewicza.

 

Głównym bohaterem powieści jest niejaki Genezyp Kapen - młodzieniec o miłej aparycji i świetnych widokach na przyszłość. Głównym celem jego życia jest osiągnięcie dojrzałości pod każdym możliwym względem, dlatego chłopak szuka towarzystwa starszych od siebie, odpowiednio doświadczonych osób, które wprowadzą go w świat. Tymczasem kraj szykuje się do odparcia chińskiej inwazji.

 

Oj, dawno nie było mi tak trudno przebrnąć przez początek książki. Minęło sporo czasu, nim zdołałam oswoić się ze specyficznym stylem autora i wyłowić z opowiadanej przez niego historii coś, co pozwoliłoby mi czytać dalej, zamiast odłożyć książkę na najwyższą półkę biblioteczki - czyli tam, gdzie pokutują tytuły, których nie zdołałam przeczytać w całości.

 

"Nienasycenie" to wyjątkowo trudna lektura - pełna rzadko spotykanych wyrazów, skomplikowanych zdań i niełatwych do zrozumienia koncepcji. W dodatku powieść wydaje się jakimś eksperymentem z formą (rozważania nad formą znajdziemy również w treści "Nienasycenia"), bo naprawdę mnóstwo w niej dygresji, które wybijają czytelnika z rytmu. I jeszcze ten przytłaczający klimat jak z dziwacznego snu. Pamiętam, że jakieś dziesięć, a może i piętnaście lat temu oglądałam fragment filmowej adaptacji tej książki, który mocno mną wstrząsnął. Powieść nie przeraziła mnie może aż do tego stopnia, ale muszę zaznaczyć, że na pewno nie jest to proza, która uprzyjemnia czas - wręcz przeciwnie, lektura bywa prawdziwą drogą przez mękę. Jeśli zdecydujecie się na to doświadczenie, być może nie zdołacie uniknąć załamywania rąk, rwania włosów z głowy i nerwowego zaciskania zębów - nie tylko ze względu na stopień zawiłości języka, ale i charakter niektórych scen. Mam wrażenie, że dzieło Witkacego należy do tego rodzaju utworów, z którymi trzeba stoczyć ciężką, nierówną, może nie krwawą, ale jednak dość bolesną walkę, która niekoniecznie zostawia po sobie uczucie satysfakcji.

 

Myślę sobie, że jeśli w końcu zacznę regularnie ćwiczyć i zdrowiej się odżywiać, mam szansę dożyć sędziwego wieku - wtedy będę mogła ponownie przeczytać tę oryginalną powieść (bo czego jak czego, ale oryginalności trudno jej odmówić). Za czterdzieści czy pięćdziesiąt lat, bogatsza w życiowe doświadczenie, i, jak mam nadzieję, w wiedzę z różnych dziedzin, być może zrozumiem więcej, ale mam dziwne przeczucie, że i wtedy będę przekonana, iż dziwaczna forma działa na niekorzyść treści. Na razie czuję się przede wszystkim poważnie zmęczona próbami rozwikłania niektórych zagadnień, mimo że pewne fragmenty wydały mi się dość interesujące.

 

Czy warto sięgnąć po "Nienasycenie"? Na pewno będzie to dobry wybór dla wszystkich, którzy lubią książki, stanowiące intelektualne wyzwanie. Może być niezłą propozycją na okres kwarantanny - w końcu kiedy, jeśli nie teraz, będziemy mieć odpowiednio dużo czasu, by zmierzyć się z niebanalną, ale tak niełatwą literaturą?

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto