Okładka wydania

Pogięte Bajki Spokój Grabarza

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Marcin Pełka
  • Gatunek: Rozrywka
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 222
  • Rok Wydania: 2019
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 121x195 mm
  • ISBN: 9788381474535
  • Wydawca: Novae Res
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Gdynia
  • Ocena:

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Pogięte Bajki Spokój Grabarza | Autor: Marcin Pełka

Wybierz opinię:

Strefa Booki

Nowa odsłona znanych bajek - tylko dla dorosłych

 

"Bohaterowie twojego dzieciństwa w wersji hard" - tak czytamy na tylnej stronie okładki tej niezbyt obszernej książeczki. To zdanie, oraz drugi człon tytułu, czyli "Spokój grabarza" skłoniły mnie do sięgnięcia po tę pozycję. Byłam ciekawa i zaintrygowana, co też autor wymyślił i czym mnie zaskoczy. Przygotowując się do pisania recenzji szukałam informacji o autorze. Niestety, to tajemnicza postać i zarówno popularny portal książkowy jak i skrzydełko okładki, gdzie na ogół znaleźć można informacje o twórcy, nie zaspokoiły mojej ciekawości. Dowiedziałam się tylko, że Marcin Pełka ma na swoim koncie już kilka książek.

 

"Pogięte bajki II" były moim pierwszym zetknięciem się z twórczością M. Pełki i mówię uczciwie nie potrafię jednoznacznie sprecyzować czy ostatnim, czy też może nie. Pomysł na przedstawienie czytelnikom 18+ znanych powszechnie postaci fikcyjnych pochodzących głównie z bajek był przedni. Nie powiem, byłam pełna ekscytacji i miałam pewne swoje oczekiwania względem tej pozycji.

 

Autor zaskoczył mnie swoim spojrzeniem i wykreowaną wizją. Czytałam jedno opowiadanie za drugim, mniej lub bardziej zainteresowana i ciągle, historia za historią, szukałam czegoś, czego nie potrafiłam do końca sprecyzować... Opowiadania mniej lub bardziej mi się podobały. Styl pisania Marcina Pełki jest całkiem dobry, z lekkością włada słowem i tworzy historie, ale zabrakło mi tego unikalnego pierwiastka o nazwie "to coś" co porwałoby mnie podczas czytania i sprawiło, że znalazłby się w gronie twórców, po których książki zechciałabym jeszcze sięgnąć. Czegoś co mnie tak naprawdę w jego twórczości zachwyci.

 

Książka zaklasyfikowana została przez wydawcę jako humor. Spodziewałam się po tym tytule opowieści, które wywołają uśmiech na mojej twarzy i rozbawią. I klops! Humor był, nie mogę zaprzeczyć, dość specyficzny jeśli spojrzeć na tę książkę całościowo. Humor czarny, ironiczny, sarkastyczny, prześmiewczy... Niekoniecznie trafiły w mój gust przekształcenia jakich dokonał autor. Wszystkie opowieści, czy to o Filemonie i Bonifacym, czy Bobie Budowniczym, pokazywały mało sympatyczne oblicze świata. Brutalną, pijańską, wulgarną, pełną głupoty twarz rzeczywistości, kilkakrotnie naszej rodzimej.

 

Na korzyść autora przemawia jego zmysł obserwacji rzeczywistości i umiejętność wplecenia swoich spostrzeżeń w twórczość. Mocno przemówiło do mnie opowiadanie o Listonoszu Pacie zatytułowane "Za rok, może dwa...". Przepełnione smutkiem, beznadziejną walką z samotnością i szarą rutyną dnia codziennego.

 

Przeczytałam, zamknęłam książkę, odłożyłam na półkę i zaczęłam się zastanawiać co ja mam o niej napisać, prócz tego, że podobała mi się raczej średnio. Że nie spełniła moich oczekiwań? Tyle, że to były tylko moje oczekiwania i mogła spełnić czyjeś inne... Chciałam humoru, a dostałam w większości smutne bajki, m.in. o kocie Filemonie, Bobie Budowniczym, listonoszu Pacie, Wilku i Zającu (starsi czytelniczy z pewnością tę bajkę pamiętają), Kopciuszku, czy pszczółce Mai.

 

Dobry styl to nie wszystko jak widać. Pomysł by z popularnych bajek stworzyć coś dla dorosłych świetny, tym bardziej, że autor miał w czym wybierać. Opis z tyłu informujący, że bohaterowie "przestają być uroczymi symbolami naszego dzieciństwa" jest bardzo trafny.

 

Podsumowując, Marcin Pełka dysponuje lekkim stylem i świetnym zmysłem obserwacji, co połączył tworząc swoje "Pogięte bajki II". Ponieważ jego wizja tych historii i wyobraźnia pokierowały go w stronę czarnego humoru, ironii i sarkazmu spod jego pióra wyszło coś co niekoniecznie do mnie przemówiło. Jak wspomniałam na początku Marcin Pełka napisał jeszcze kilka innych książek, po które nie mam w planach sięgnąć, to jednak z ciekawością i nową nadzieją przeczytam pierwszą część "Pogiętych bajek".

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial