Okładka wydania

Kształt Nocy

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Tess Gerritsen
  • Tytuł Oryginału: The Shape of Night
  • Gatunek: Kryminał
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Jerzy Żebrowski
  • Liczba Stron: 352
  • Rok Wydania: 2019
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 125x195 mm
  • ISBN: 9788381257428
  • Wydawca: Albatros
  • Oprawa: Miękka, Ze Skrzydełkami
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Kształt Nocy | Autor: Tess Gerritsen

Wybierz opinię:

Michał Lipka

COŚ CZAI SIĘ W MURACH

 

Kiedy pierwsza powieść Tess Gerritsen wpadła w moje ręce kilka lat temu, nie powaliła mnie na kolana. Właściwie poczułem zawód. Tyle ciepłych słów padło pod jej adresem, nawet Stephen King wypowiadał się o dziełach autorki jakże pozytywnie, a tymczasem w moje ręce trafił thriller jakich wiele. Ani akcja szczególnie mnie nie porwała, ani tym bardziej bohaterowie nie okazali się jakoś ambitnie skrojeni. Owszem, dobrze się to czytało, ale nic poza tym. Potem jednak, zachęcony opisem, sięgnąłem po „Sekret, którego nie zdradzę” i zostałem pozytywnie zaskoczony. Wreszcie mogłem docenić twórczość autorki i stwierdzić, że jeszcze kiedyś sięgnę po któreś z jej dzieł. I to „kiedyś” właśnie nadeszło. Znów zachęcony blurbem sięgnąłem po „Kształt nocy” i… Właśnie, co z tego wyszło?

 

Zanim odpowiem na to pytanie, kilka słów o fabule:

 

Ava Collette, chcąc uciec przed traumatycznymi przeżyciami, trafia do starej rezydencji na wybrzeżu Maine. W domostwie zwanym Strażnicą Brodiego chce nie tylko odpocząć od codzienności, ale też i dokończyć pisanie powieści, nad którą od dawna pracuje. Szybko jednak przekonuje się, że miejsce to wcale nie jest azylem, na jaki liczyła. W murach domu kryje się coś więcej niż tylko myszy, a tajemnice przeszłości, które Ava zaczyna odkrywać budzą w niej strach. Jak się bowiem okazuje, wszystkie kobiety, które kiedykolwiek mieszkały w Strażnicy, zmarły w tym miejscu, a teraz najwyraźniej to samo ma spotkać ją. Skąd jednak przyjdzie zagrożenie? I czy w ogóle Ava ma szansę je zatrzymać?

 

Okej, przejdźmy zatem do konkretów, czyli jaka właściwie jest ta książka. Cóż można rzec, jak nie to, że dobra. Nie wybitna, wybitnych nie pisze już nawet Thomas Harris, bodajże największy przedstawiciel swojego gatunku, ale na tyle udana, że czyta się ją właściwie jednym tchem, potrafi wciąganą i dostarczyć konkretnej porcji mrocznych, mocnych wrażeń. Owszem, z tą mocą bywa różnie, na mnie nie robi ona wielkiego wrażenia (jak czytało się powieści Chucka Palahniuka czy John Irvinga, nic już nie jest takie samo, jeśli chodzi ukazanie przemocy i krwawych scen), ale potrafię docenić ich wykonanie.

 

Poza tym „Kształt nocy” to po prostu nieźle napisana książka. Lekka, nieskomplikowana, łatwa i szybka w odbiorze, ma swój klimat, potrafi wciągnąć, a i znajdą się czytelnicy, których zaskoczy. Jednocześnie całość to bardzo przyjemne połączenie estetyki dreszczowca i horroru – czyli elementów, które tak do gustu przypadły mi w przypadku „Sekretu”. Tu Gerritsen ociera się jednocześnie o gotyckie klimaty, a co za tym idzie, także i o romans. Ale można się tu także dopatrzyć kilku innych drobiazgów, jak np. momenty rodem ze slasherów z lat 70. i 80. XX wieku.

 

Fanom autorki polecać nie muszę, bo sięgną po powieść w ciemno, ale jeśli lubicie thrillery na granicy horroru, śmiało możecie poznać „Kształt nocy”. To dobra lektura, zadziwiająco udana jak na współczesny dreszczowiec. A co ważne także samodzielna, bo nie powiązana z serią, która Gerritsen przyniosła największą sławę.

Opis Wydawcy

Każda kobieta, która znalazła się w tym domu, tam umarła...

 

Ona może być następna.

 

Ava Collette, próbując uciec od swojej tragicznej przeszłości, przeprowadza się z Bostonu do małego miasteczka na wybrzeżu Maine. Zamierza napisać książkę, której nie może skończyć od miesięcy. Jeśli jednak potrzebowała spokoju, to nie wybrała najlepszego miejsca do życia.

 

Atmosfera w wynajętym starym domu nie sprzyja pracy – regularnie pojawia się w nim tajemniczy gość… A mieszkańcy miasteczka, w którym doszło do szeregu niewyjaśnionych morderstw, skrywają wiele mrocznych sekretów.

 

Coraz bardziej zaniepokojona Ava dochodzi do wniosku, że jeśli sama nie podejmie śledztwa w sprawie zabójstw – i to szybko – może się stać kolejną ofiarą.

Ambros

Nie miałam wcześniej okazji spotkać się z twórczością Tess Gerritsen. Kształt nocy to pierwsza moja przygodą z tą pisarską. I zadaję sobie pytanie, jak wypadł debiut? Czy jestem pozytywnie zaskoczona, a może znudzona? Czy autorka zaspokoiła moją ciekawość? A może sięgnę po kolejne jej książki. Oto chwila prawdy nadchodzi …

 

Młoda autorka książek kulinarnych, Ava Collette, postanawia porzucić dotychczasowe życie, wyprowadza się z Bostonu i osiedla czasowo w małym miasteczku na wybrzeżu Maine. Wynajmuje ogromną rezydencję Strażnicę Brodiego, która cieszy się nie najlepszą sławą. Życie straciło tam kilka osób, podobno dom nawiedza duch byłego właściciela, który każdego nowego lokatora przestrasza i zniechęca. Ava jest po przejściach, ale minie dużo czasu, zanim dowiecie się, dlaczego ucieka przed przeszłością i dlaczego zerwała kontakty ze swoją siostrą.

 

Kobietę również nocami odwiedza duch kapitana Brodiego, a co więcej wydaje jej się, że osacza ją, zniewala i wykorzystuje seksualnie. Ale ona też tego pragnie i jej wyobrażenie o nim tylko utwierdza ją w przekonaniu, że postępuje dobrze. Zaprzyjaźnia się z miejscowym lekarzem, który liczy na trwały związek, jednak dziewczyna nie jest nim zainteresowana, on nie wzbudza w niej żadnych głębszych uczuć, słowem nie czuje przy nim chemii. Z czasem dziwne zachowania doktora oraz odkrycie, jakiego dokonała w jego domu, daje jej wiele do myślenia, niepokoi ją. Ava stara się za wszelką cenę wyjaśnić zagadkę zarówno tajemniczego zniknięcia poprzedniej lokatorki, Charlotte, jak też innych osób, które prawdopodobnie straciły życie w tym domu. Kto stoi za ich zniknięciem, dlaczego, pomimo upływu wielu lat od niektórych zdarzeń, nikt nie próbował ich wyjaśnić? Czyżby panowała w miasteczku zmowa milczenia? Ktoś wszystko ukrywa, tylko pytanie, jaki ma w tym interes? Może zamieszane są w to wpływowe osoby, które otoczone są parasolem ochronnym? Zastanawiające i dziwne.

 

Przyznam, że z początku lektura wydawała się spokojna i stonowana. Ale w miarę przewracania kolejnych stron, napięcie się wzmagało, była coraz bardziej wciągająca i zagadkowa. Autorka prowadziła nas krok po kroku, stopniowo odkrywała kolejne karty, zabawiała się naszymi emocjami. Drażniła się z nami. A to potęgowało nasze podniecenie i chęć brnięcia dalej, ciekawość nas zżerała i zawładnęła nami bezwzględnie. Autorka cały czas utrzymuje czytelnika w tajemniczym i niespotykanie niespokojnym klimacie, cały czas odczuwa się napięcie, powiew chłodnego wiatru na plecach, oddech drugiej niewidocznej osoby, gęsia skórka na dłużej zagościła na naszym ciele. Nie wspomnę już o przyspieszonym biciu serca i pąsach na twarzy, bo to już standardowa reakcja przy dobrej lekturze. Bardzo trudno było zapanować nad swoimi emocjami, musiałam toczyć z nimi nieustanną walkę, nie mogłam pozwolić porwać się duchowi kapitana Brodiego. Jego nie było widać, ale obecność jego była ciągle odczuwalna, odnosiłam wrażenie, że nawet zna moje myśli i zamiary, miałam ochotę na chwilę zresetować swoje myślenie, aby nie wpaść w jego sidła. Toczyłam bój o przetrwanie, jak myślicie, kto zwyciężył?

 

Przyznam, że Tess Gerritsen mogła stworzyć trochę bardziej tajemniczą i zagadkową postać głównej bohaterki. Trochę nudne było jej samotne codzienne egzystowanie z kieliszkiem w ręku, upijającej się i szukającej schronienia przed duchem. Brakowało mi jej zmagań wewnętrznych, rozterek, woli i siły walki, wydawała się taka poddana i zrezygnowana. Brakowało jej ducha stanowczości i zdecydowania.

 

Kształt nocy to tajemniczy thriller o poszukiwaniu swojego miejsca w życiu, próbie zerwania z przeszłością i odrodzenia się na nowo, w nowym miejscu i u boku nowo poznanych ludzi. To również obraz poszukiwania drogi do odkupienia swoich win, poszukiwania rozgrzeszenia za błędy młodości, odnalezienia swojego właściwego miejsca w życiu.
Po lekturze tej powieści chętnie sięgnę po kolejne pozycje tej autorki, po jednej książce bardzo trudno jest wyrobić sobie stanowcze i zdecydowane zdanie na temat jej twórczości. Owszem posmakowałam, ale chciałabym zaspokoić swój apetyt w pełni. Dlatego kolejne książki już czekają w kolejce.

 

Tę lekturę polecam każdemu, kto cierpi na brak emocji i potrzebuje podnieść poziom adrenaliny w swoim organizmie. Nie ma potrzeby zażywać leków, wystarczy sięgnąć po najnowszą powieść Tess Gerritsen Kształt nocy. Ona doskonale sprawdzi się w tej roli, nie będziecie chcieli jej niczym zastąpić.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial