Dojrzałość Wzruszeń

Autor: Alicja Masłowska Burnos

Okładka wydania

Dojrzałość Wzruszeń


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Justyna

Znowu skusiła mnie powieść z gatunku obyczajowych, która niestety mnie rozczarowała. Rzadko sięgam po tego typu książki, bo zwykle okazują się stratą czasu. Nie generalizuję i przyznaję, że trafi się powieść, która przykuje moją uwagę lub czymś zaskoczy (tak było w przypadku „Innej kobiety” duetu Karolina Głogowska, Katarzyna Troszczyńska czy niedawno przeczytanego „Cymanowskiego młyna” Magdaleny Witkiewcz, Stefan Darda, choć ta druga to mieszanka obyczajówki i sensacji). „Dojrzałość wzruszeń” Alicji Masłowskiej-Burnos zapowiadała ciekawą historię. Niestety, jako całokształt wypadła średnio.

 

Zapowiadało się całkiem znośnie. Marcin Olchowicz, młody psycholog przypadkiem poznaje Mirandę Schiller. Oboje są w takim punkcie życia, że chyba czas na zmiany. Marcin, wychowywany przez babcię, nie zna przeszłości i historii swojej rodziny. Miranda, otoczona wskazówkami i wymaganiami bogatych rodziców, tak naprawdę ma swoje marzenia, które chce realizować. Oboje zakochują się w sobie, a uczucie ich łączące jest tak silne, że Marcin rzuca wszystko i przeprowadza się na drugi koniec Polski. W tym czasie na światło dzienne wypływają tajemnice pochodzenia chłopaka. Czeka go długa i mozolna droga by znaleźć i posklejać wszystkie elementy układanki.

 

Co razi od początku to lekko kwadratowe dialogi, pisane na siłę młodzieżowo i nowocześnie, mocno odbiegające od pozostałej treści. Z przewagą sztuczności. Patrząc realnie, takie rzeczy jakie spotykają Marcina i Mirandę się nie dzieją, a przynajmniej nie od razu i nie w tak krótkim czasie. Chyba, że ja to niewłaściwie oceniam i każda młoda dziewczyna marzy o szalonym zrywie miłości, który przyciągnie mężczyznę, który będzie ślubował na zawsze i wszędzie. Dużą zaletą książki jest przeplatanie współczesnych wydarzeń z głosem przeszłości – opowieścią matki Marcina. Taki zabieg nadaje tempa i pozawala rozruszać myśli po jednostajnej narracji. W mojej opinii historia z lat 80. Wypada dużo lepiej, bo przede wszystkim jest bardziej realna. Nawet miałam wrażenie że jest pisana przez inną osobę. Trzeba przyznać, że Alicja Masłowska-Burnos mądrze prowadzi całą opowieść dokładając kolejne cegiełki do losów i rysu charakterologicznego każdego z bohaterów, nadając im tym samym zaskakującej głębi.
Rozumiem trud autora, który realizując swoją pasję poświęca się tworząc (czasem dzieło życia). Wiem też jak słowa krytyki potrafią zaboleć i ranić. Z drugiej strony taka jest rola opinii czy recenzji by móc przedstawić własną ocenę na temat przeczytanej książki, która zachęci lub zniechęci kolejnych czytelników. Dlatego z dużym przekonaniem uważam wplecenie wątku związanego z opętaniem i demonami za zabieg zbędny i totalnie oderwany od powieściowej rzeczywistości. Proponowana mini saga rodzinna obroniłaby się sama, bez tych kościelnych wątków.

 

„Dojrzałość wzruszeń” to po prostu przeciętny romans. Niczym nie zaskakuje, niczym nie szokuje. Trzeba przyznać, że fabuła płynie z zaskakującą łatwością. Pojawia się nawet lekka ekscytacja i napięcie. To przede wszystkim opowieść o poczuciu zagubienia, poszukiwaniu siebie i swojego miejsca, własnej siły i wartości. To historia o tym, że każda rodzina kryje swoje tajemnice. Jest tu i dobro i zło, nadzieja i smutek, miłość i nienawiść. Lekka opowieść dla mało wymagających czytelników. Tym, którzy szukają głębszych przeżyć, pola do analizowania czy po prostu dobrej rozrywki zalecam wyszukanie innych tytułów. Myślę jednak, że znajdzie swoich zwolenników – szczególnie tych, którzy czytają mniej książek, bo to jednak łatwa w odbiorze lektura.

Uleczkaa38

DOJRZAŁOŚĆ... - to etap życia każdego z nas, który to przychodzi osiągnąć niektórym szybciej, innym zaś nieco później... Etap, sprawiający sobą to, że inaczej patrzymy na życie, na świat i na to, co jest naprawdę najważniejsze... O takim stanie rzeczy opowiada także niezwykle intrygująca, najnowsza powieść Alicji Masłowskiej-Burnos pt. "Dojrzałość wzruszeń", która to ukazała się nakładem Wydawnictwa Lira. Poznajemy zatem tę opowieść i emocje, jakie nam sobą ona niesie...

 

Głównym bohaterem książki jest młody psycholog - Marcin Olchowicz, który bardzo szybko stracił rodziców, zaś jego wychowaniem zajęła się ukochana babcia Zofia. Jego spokojne i poukładane życie zmieni się nagle za sprawą poznania wyjątkowej kobiety -  Mirandy. To za jej sprawą postanawia on opuścić rodzinną miejscowość i przeprowadzić się na drugi koniec Polski, by móc tam być z ukochaną dziewczyną. Szczęście to jednak nie trwa długo, gdyż wkrótce otrzymuj on informację o śmierci babci. Od tej chwili też wychodzą na jaw niezwykłe tajemnice jego dzieciństwa, związane tak ze śmiercią jego rodziców, jak i pochodzeniem chłopaka. Jak się jednak szybko okazuje, los szykuje dla Marcina kolejne niespodzianki - i to spod znaku tych jak najbardziej tragicznych...

 

Najnowsza odsłona twórczości Alicji Masłowskiej-Burnos, oferuje nam sobą bardzo interesujące spotkanie z historią obyczajową, dopełnioną wątkami natury sensacyjnej, a w pewnym względzie także i rodem z powieści grozy i fantasy. Na szczęście, subtelność wprowadzenia tych drugich elementów jest tak duża, że książka ta wciąż może zaintrygować sobą również tych miłośników literatury obyczajowych, którzy twardą stąpają po ziemi. Tak naprawdę bowiem powieść ta opowiada o życiu, jego przewrotności i ludzkich sekretach sprzed lat, które wpływają na przyszłość kolejnych pokoleń...

 

Konstrukcja książki opiera się na naprzemiennej, dwutorowej narracji  - relacji Marcina z roku 2005, jak i też opowieści z przeszłości jego nieżyjącej matki, która obejmuje sobą wydarzenia rozgrywające się na początku lat 80-tych ubiegłego wieku. Dzięki temu też poznajemy życie tej rodziny z dwóch niezwykle intrygujących perspektyw, które to krok po kroku udzielają nam odpowiedzi na wszelki nurtujące nas pytania. Tym samym też opowieść ta nabiera nie tylko większej dynamiki, ale też i niezwykłej metafizyki, która objawia się w tej swoistej konwersacji teraźniejszości z przeszłością. Dzieje się tu bardzo dużo, często jesteśmy wielce zaskakiwani, a całość wieńczy naprawdę wyjątkowy finał, który pozostaje na długo w naszej pamięci. Co ważne - lektura tej książki przekonuje nas o tym, że pozycja ta jest zupełnie czymś innym, aniżeli mogłoby się to nam wydawać przed rozpoczęciem czytania...

 

I właśnie ów nieprzewidywalność wydaje się też być największą siłą tej książki, która zaskakuje nas nie tylko przebiegiem narracji, ale też kierunkami w których ona podąża, by wspomnieć choćby o takich smaczkach, jak opętanie i egzorcyzmy... Całości pozytywnego efektu dopełniają tu oczywiście i inne elementy, takie jak chociażby przekonujące kreacje bohaterów - tak tych głównych w osobach Marcina, Mirandy i ich najbliższych, jak i postaci z drugiego planu, bardzo klimatyczne oddanie realiów Polski lat 80-tych, czy też wreszcie równie efektowne zobrazowanie współczesnej nam ojczyzny. To niepowtarzalny klimat, odrobina tajemniczości oraz mimo wszystko realizm życia, który nie kłóci się tu bynajmniej z tą nieco bardziej metafizyczną twarzą tej powieści.

 

Spotkanie z tą książką gwarantuje nam sobą wielkie emocje, wspaniałą rozrywkę i chwile zapomnienia względem naszej codzienności. To bardzo wiele, dlatego też i polecam sięgnięcie po tę powieść z jak największym przekonaniem każdemu czytelnikowi, gdyż tytuł ten potrafi sobą równie mocno nas zachwycić i oczarować, co i zaskoczyć. A ponieważ osobiście cenię sobie najbardziej właśnie te książki, które okazują się być absolutnie czymś innym, aniżeli podejrzewaliśmy, tym bardziej zachęcam do zainteresowania się najnowszą odsłoną twórczości Pani Alicji Masłowskiej-Burnos. Na koniec zaś pragnę wyrazić uznanie pod adresem Wydawnictwa Lira, które opatrzyło tę powieść jedną z najpiękniejszych i najbardziej klimatycznych okładek, jakie tylko miałam okazję poznać...

Literanka

W moje ręce trafiła kolejna odsłona literatury obyczajowej w postaci książki Alicji Masłowskiej- Burnos „Dojrzałość wzruszeń” Wydawnictwo zachęciło mnie obietnicą odkrywania tajemnicy z przeszłości rodziny głównego bohatera, dlatego tak bardzo chciałam poznać tą opowieść spędzając z nią pełne emocji i niecierpliwego oczekiwania na rozwój wydarzeń wieczory. Autorka stworzyła piękną opowieść o życiu, pełną niespodziewanych zwrotów akcji. Nigdy nie spodziewałabym się takiego rozwoju wydarzeń, takiego obrotu spraw w życiu bohaterów i takiego zakończenia tej historii, jakie zafundowała mi autorka.

 

Marcin jest młodym psychologiem, który właśnie skończył studia i próbuje ułożyć sobie życie zawodowe. Wychowywała go babcia Zofia, kobieta pełna miłości, życzliwości i dobroci, dumna z tego, kim jest jej wnuk. Przypadkowo chłopak poznaje Mirandę, w której zakochuje się bez pamięci. Okazuje się, że dziewczyna, mimo że pochodzi z bogatego domu i pozornie niczego jej nie brakuje, nie może dogadać się ze swoimi rodzicami. Jej ojciec zmusza ją do studiów medycznych, w których ona się zupełnie nie odnajduje, a matka niezbyt interesuje się córką albo też nie ma siły, by sprzeciwić się swojemu mężowi. Młodzi postanawiają rozpocząć wspólne życie na własną rękę, zgodnie z własnymi pragnieniami. Jednak przekorny los przygotował dla nich potworną niespodziankę.

 

W międzyczasie umiera też ukochana babcia Marcina, a wraz z jej śmiercią wychodzą na jaw dziwne wydarzenia z przeszłości. Okazuje się, że w grobie rodziców Marcina nigdy nie było ciała jego matki. Nieżyczliwa siostra Zofii wyjawia chłopakowi w gniewie, że zna całą prawdę o jego pochodzeniu, a jego matka była dziwką, a ojciec mordercą. Nasz bohater zaczyna więc szukać informacji o swojej przeszłości, zbiera strzępy wiadomości od przyjaciółek babci, spowiedników, innych osób, które mogły coś wiedzieć i tym sposobem dociera do miejscowości Promyki, gdzie się urodził i spędził trzy pierwsze lata swojego życia oraz gdzie jego matka i jej kochanek została zamordowana przez ojca. Z czasem okazuje się jednak, że prawda jest inna.

 

Opowieść Masłowskiej - Burnos była dla mnie urzekająca. Stworzyła naprawdę zadziwiającą fabułę, po której spodziewałam się zupełnie nie tego, co otrzymałam. Wszystko zyskało swój sens dopiero wtedy, kiedy książkę doczytałam do końca, nic nie było oczywiste, nadal nie jest, bo przecież w życiu bohaterów mocno namieszały istoty duchowe. Chociaż główny bohater nieszczególnie w nie wierzył, to świadectwa proboszczów mówią o czym innym. Wynika z nich, że bohaterowie żyli bacznie obserwowani przez duchy złe i dobre, które ciągle toczyły walkę o ich dusze, ale oni nadal cieszli się wolną wolą, która pozwalała im zdecydować, po której stronie stanąć. Dobra informacja jest taka, że nigdy nie zostali sami w obliczu zagrożenia, zawsze dostawali wsparcie.

 

Żeby jednak nie było tak słodko, muszę przyczepić się do jeszcze niedoskonałego stylu autorki. Talent do tworzenia ciekawej fabuły ma, jednak nie poradziła sobie z dialogami, tak rażąco sztucznymi i nierealnymi. Bohaterowie w bardzo psychologizujący sposób mówili o swoich uczuciach w chwilach wielkiego wzburzenia i trudno było mi nie zauważyć, że taka bieżąca analiza i świadomość tego, co się z nimi dzieje, jest możliwa wtedy, gdy kierują nimi silne emocje.

 

Podsumowując, „Dojrzałość wzruszeń” jest przemyślana historią o miłości i nienawiści, nadziei i zwątpieniu, tym co ludzkie i co boskie. Wprowadzenie elementów opętania i egzorcyzmów przydało całości nutkę grozy i poczucia bezradności wobec spraw, których nie rozumiemy. Dla mnie lektura okazała się wciągająca i zupełnie satysfakcjonująca.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!