Wariat Na Wolności Autobiografia

Autor: Wojciech Eichelberger

Okładka wydania

Wariat Na Wolności Autobiografia


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Zdzisław Prygiel

Wojciech Eichelberger w życiu zawodowym psycholog, psychoterapeuta, coach, twórca i współtwórca programów telewizyjnych, autor książek. Prywatnie jest mężem, byłym mężem, ojcem, przyszywanym ojcem, dziadkiem. Książka jest opisem życia Wojciecha Eichelbergera od narodzin, wczesnego dzieciństwa aż do czasów obecnych. Jubileusz 75. rocznicy urodzin autora jest przyczynkiem do jej napisania, dając jej walor autobiografii.

 

Na początek Autor przedstawia zarys historii swojej rodziny, jej pochodzenie w miarę dostępnych i zapamiętanych informacji, krótkie charakterystyki ważnych postaci swojego rodu. „Wielkim Nieobecnym” nazywa swojego niepoznanego ojca, próbuje wyobrazić sobie jak mogłoby wyglądać życie z ojcem, w ważnych dla dziecka okresach. Matka zajmuje bardzo szczególne miejsce w autobiografii Wojciecha Eichelbergera. Obdarza Ją wielkim szacunkiem, miłością, i estymą. Jednocześnie nie waha się przedstawić zdarzeń, w których była bardzo surową matką samotnie wychowującą synów, i zbyt brutalnie wymierzała kary.

 

W rozmowie z Wojciechem Szczawińskim obszernie i w ustalonych przez siebie granicach opowiada o swoim życiu prywatnym i zawodowym. O czasach powojennych, trudnego dzieciństwa, dorastania, burzliwej młodości, życiu rodzinnym i zawirowaniach, jakie się w nim pojawiały. Urodzony w latach wojennych, daleko na ziemiach obecnej Ukrainy, zdany był na samym początku zaznać wielu niedogodności, biedy, głodu i tułaczki wojennej. Ojciec został zabity przed jego narodzinami, na matkę spadły, więc obowiązki opieki nad starszym bratem i nowo narodzonym synkiem.

 

Wojciech Eichelberger w swojej autobiografii opisuje najważniejsze wydarzenia swojego życia, których był autorem, które miały istotny wpływ na jego karierę zawodową i na życie, także rodzinne. Po trudnych latach dzieciństwa w powojennej Warszawie kończy szkołę średnią i dostaje się na studia psychologiczne. Jest aktywny na wielu płaszczyznach, pasjonuje się sportem, podróżami, chodzeniem po górach. Poznaje życie od różnych stron, zakochuje się, poszukuje dla siebie miejsca na dorosłe życie. W zasięgu jego zainteresowania pojawia się Buddyzm, poznanie nowego wymiaru duchowego, który zostaje przy nim już na zawsze. W życiu osobistym zakochuje się, pojawiają się dzieci, buduje dom, tworzy gniazdo rodzinne. Są też zawirowania, poznanie kogoś nowego, zmiana. Zachodzi potrzeba budowy nowych relacji. Wojciech Eichelberger w swojej autobiografii przedstawia sylwetkę mężczyzny bardzo aktywnego, w życiu zawodowym i na gruncie prywatnym. Aktywność zawodowa, brak wolnego czasu negatywnie wpływa na więzi ojca z dziećmi, za mało czasu może im poświęcić. Książka jest obszernym opisem życia mężczyzny w wieku dojrzałym. Opisuje swoje losy, dokonania, marzenia i porażki. Robi to w sposób kulturalny, bez emocji, łagodnie. Przedstawił dokonania swojego życia ze swojego punktu widzenia i tak to odbieram.

 

Bardzo dobrze napisana książka, czyta się z przerwami na przemyślenia. Na okładce zdjęcie Autora, pozwalające twierdzić, że ma duże poczucie humoru.

Ruda Recenzuje

Bardzo lubię czytać biografie i autobiografie. Zazwyczaj tego typu lektury dają czytelnikowi do myślenia, inspirują, skłaniają do refleksji, pozwalają spojrzeć inaczej na pewne sprawy, a niektóre z nich lepiej zrozumieć. Zaczytywanie się w podobnych publikacjach umożliwia również lepsze poznanie ludzi, którzy intrygują, a których poznać w inny sposób nie mamy możliwości. Okazja do spojrzenia na życie Wojciecha Eichelbergera wydawała się być ciekawą przygodą i pewną odskocznią od codzienności.

 

Eichelberger to uznany psychoterapeuta. Nie poznałam zdaje się nikogo, kto wykonuje taki zawód, ale przypuszczam, że to rzecz fascynująca, potrzeba zgłębienia ludzkich uczuć i pragnień i uporania się z tymi złymi emocjami. Sposobność spędzenia czasu w towarzystwie tak znanej i cenionej osobistości to ciekawe doświadczenie, szczególnie, że tytułowa postać zajmuje się również prowadzeniem warsztatów, pisaniem książek oraz współtworzeniem Laboratorium Psychoedukacji i instytutu Psychoimmunologii. Niewątpliwie Eichelberger odniósł sukces. Ile jednak go to kosztowało? Czy zawsze dopisywało mu szczęście? Jak wiele błędów popełnił na drodze ku samorealizacji i zawodowemu spełnieniu?

 

„Wariat na wolności” to przyjemna i różnorodna wędrówka śladem bohatera nietuzinkowego i błyskotliwego. Podążając za słowem autora poznajemy nie tylko kolejne wydarzenia z jego życia, ale również obserwujemy miejsca, w których się one rozgrywały i śledzimy zmiany zachodzące w naszym kraju. Cofamy się kilkadziesiąt lat wstecz, pilnie i uważnie słuchając, by nie stracić wątku oraz nie pominąć żadnej z ciekawych historii. Czytając jego relację i przeglądając zdjęcia, a także poznając fragmenty rozmowy z Wojciechem Szczawińskim, wyobrażamy sobie drogę, jaką pokonał, by zostać osobą, którą jest dziś. Mamy okazję zrozumieć wydarzenia, które doprowadziły autora do podjęcia niezwykle ważnych decyzji i zrozumieć, jakie impulsy pchnęły go w ramiona zadziwiającej nauki, jaką jest psychiatria.

 

Myślę, że nie jest łatwo taką autobiografię napisać. Na oczach innych analizować swoje błędy i porażki, musieć zaliczać poszczególne decyzje do dobrych lub złych, patrzeć inaczej na wydarzenia, które miały miejsca w innej epoce. Mam wrażenie, że trudno się mówi o sobie i nie każdy to potrafi. Zupełnie inaczej sprawa wygląda też przecież w przypadku osób znanych i publicznych. Dlatego podoba mi się, że autor podszedł do sprawy z pewnym dystansem i poczuciem humoru. Możliwie lekko, ciekawie i przyjemnie, z dozą sympatii dla odbiorcy, ze sprzyjającym lekturze przyjaznym stylem. To najlepszy dowód na to, że można mówić o sprawach trudnych nie nużąc przy tym i nie męcząc.

 

Co ciekawe, Eichelberger momentami zdaje się usuwać na drugi plan, zwracając uwagę czytającego na inne postacie. Przedstawia matkę, mówi o ojcu, opowiada o relacjach z bliskimi i związanych z tym problemami. Nieco w tym podejścia psychoterapeuty, a nieco samego życia- wspomnień normalnego człowieka z krwi i kości, którego przeżycia mogą przypominać to, z czym borykaliśmy się na własną rękę. Autor trochę opisuje, a trochę analizuje, co daje ciekawe połączenie, uzupełniającą się i bogatą mieszankę informacyjno- emocjonalną.

 

„Wariat na wolności” to interesująca i inspirująca lektura, która nie mogłaby przecież być inna, skoro wyszła spod pióra takiej osoby. Doświadczonej, dojrzałej, świadomej siebie, żyjącej w ciekawych czasach i latami gromadzącej refleksje o sobie, świecie i innych. To jedna z tych publikacji, nad którymi warto się pochylić, każdy bowiem może w niej znaleźć cos dla siebie.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!