Okładka wydania

O Pewnej Dziewczynce, Która Wzleciała Nad Krainę Czarów I Przecięła Księżyc Na Pół

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Catherynne M. Valente
  • Tytuł Oryginału: The Girl Who Soared Over Fairyland and Cut the Moon in Two
  • Seria: Kraina Czarów
  • Gatunek: Fantasy & SF
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Karolina Socha Duśko
  • Liczba Stron: 348
  • Rok Wydania: 2016
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 140x200 mm
  • ISBN: 9788380210097
  • Wydawca: Wydawnictwo M
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    2/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

O Pewnej Dziewczynce, Która Wzleciała Nad Krainę Czarów I Przecięła Księżyc Na Pół | Autor: Catherynne M. Valente

Wybierz opinię:

Sylfana

Catherynne M. Valente stworzyła oryginalną sagę fantasty dla dzieci i młodzieży (a także dla dorosłych), która rozwija losy bohaterki o imieniu September. Dziewczyna w poszczególnych częściach sagi nabywa różnych doświadczeń, dorasta, przeżywa niezwykłe i fascynujące przygody. Motyw dorastania kojarzy mi się dosyć mocno z serią o Harrym Potterze, który z rozwojem akcji również dojrzewa, zmienia swoje priorytety i zachowania, zaczyna zwracać uwagę na kwestie, które wcześniej go w ogóle nie interesowały. Na przestrzeni trzech części serii o September, jej postać również przechodzi metamorfozę, dojrzewa, staje się ona nastolatką z krwi i kości. Należy jednak zaznaczyć, że choć ten motyw jest bardzo mocno realizowany w powieści, to niestety jego wykonanie zostawia wiele do życzenia. Porównanie do Harrego Pottera jest dobre tylko w kontekście konwencji i obranego zagadnienia, realizacja jednak zdecydowanie kuleje.

 

Pierwsze części sagi były „jakieś” – niesztampowe z ciekawym pomysłem, który już objawiał się w samym długaśnym i dziwnym tytule – tutaj należy zaznaczyć, że każda część serii okraszona jest tytułem dosyć długim, rozpoczynającym się od słów „o pewnej dziewczynce”. Tego typu wstęp stanowi już wprowadzenie do całościowej fabuły, jest dosyć zabawny i oryginalny. Oryginalna była również treść pierwszych dwóch części, trzecia już niestety zdecydowanie poziomem odbiega od poprzednich. Bohaterka wydaje się być niezwykle mdła, nijaka, bezosobowa. Niby dorasta i widać jej wewnętrzną metamorfozę, ale jednak jawi się jako postać z papieru, płaska, pusta, mało intrygująca.

 

Jak sugeruje skomponowana fabuła, powieść w czterech częściach jest dedykowana przede wszystkim dzieciom. Język pierwszych dwóch części jest zrozumiały i prosty, trzecia część jednak wydaje się być już nieco zagmatwana. Wyrażenia użyte w strukturze fabularnej mogą być niezrozumiałe dla dziecka i nastolatka, mogą stanowić trudność i przeszkodę nie do przejścia dla tak młodych czytelników. Odnoszę wrażenie, że autorka zapomniała o swoim pierwotnym założeniu, doszła być może do wniosku, że narracja też musi zmienić swój kształt wraz z rozwojem osobowości bohaterki. Jeśli wspomniany zabieg był celowy, to twórczyni powinna mocno uderzyć się w pierś – odbiorcy czytający wszystkie części po kolei, w małym odstępie czasu, nie są w stanie przysposobić sobie tak szybko nowego słownictwa, wyrażeń, czy związków frazeologicznych. Podejrzewam, że ci najmłodsi czytelnicy musieli w trakcie lektury wesprzeć się wiedzą rodziców lub innych osób starszych. Dorosły czytelnik nie będzie miał jednak problemu w rozumieniu i rozszyfrowaniu fabuły.

 

Motywy fantastyczne w powieści też nie są dobrze rozwinięte – jest jakiś tam pomysł, ciekawe kreacje, które jednak w pewnym momencie mocno się rozmywają. Przeczytałam inną recenzję tej książki, która sugeruje, że jest to tani romans dla młodzieży, który rozwija treści bardzo schematycznie i szablonowo. Niestety muszę się zgodzić z tym stwierdzeniem – ja jako straszy czytelnik po stokroć bardziej odczuwałam błahy wydźwięk dialogów i opisów, jednym słowem – koszmar.

 

Ktoś mógłby powiedzieć, że osoby starsze nie powinny oceniać literatury dziecięcej. Ja daję sobie do tego prawo tylko dlatego, że na co dzień mam styczność z tym gatunkiem, bo mam dziecko, któremu czytam. Wydaje mi się więc, że posiadam przynajmniej szczątkową wiedzę na temat tego zagadnienia, mam także porównanie z innymi książkami. Ta wiedza pozwala mi na wykreowanie wniosku, że trzecia część wspomnianej sagi jest przeciętna, jeśli nie kiepska i miałka. Nie polecam – zarówno dzieciom, jak i dorosłym.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto