Maroko Kraina Gnawy

Autor: Anna Korzeniowska

Okładka wydania

Maroko Kraina Gnawy


Dodatkowe informacje

  • Autor: Anna Korzeniowska
  • Gatunek: Podróżnicze
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 202
  • Rok Wydania: 2019
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 130x210 mm
  • ISBN: 9788381474337
  • Wydawca: Novae Res
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Gdynia
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Sylfana

Kiedy w moje ręce wpadła książka podróżnicza o tytule Maroko. Kraina Gnawy Anny Korzeniowskiej, byłam niezmiernie ciekawa, czy powtórzą się moje doświadczenia związane z lekturą poprzednich pozycji reportażowych wydawnictwa Novae Res. Poprzednie reportaże przyniosły ze sobą, przez pryzmat subiektywnej oceny, słabe i niesatysfakcjonujące wrażenia czytelnicze. Miałam poczucie, że czytam suche, mało ambitne dzienniki z podróży, które powtarzają treści najbardziej popularnych przewodników. Oprócz tego całość tychże pozycji była okraszona małą ilością zdjęć i grafik, które, moim zdaniem, w literaturze podróżniczo – reportażowej są bardzo ważne. Dlatego właśnie byłam niezmiernie ciekawa, czy autorce Maroka uda się wyjść ze sztampowego marazmu poprzedników, czy jednak ugrzęźnie w błocie pospolitości i nudy.

 

Jak się okazuje, forma książki jest bardzo zbliżona do innych z tego samego gatunku, wydawanych przez wspomniane wydawnictwo. Gdy zobaczyłam wykorzystany schemat na pierwszych kilku stronach byłam delikatnie rozczarowana… kolejny dziennik z podróży, wspominający o najbardziej popularnych miejscach i zabytkach? Każda kolejna kartka przynosiła jednak pozytywne wrażenia. Anna Korzeniowska pod względem fabuły i treści całkowicie odcięła się od poszczególnych „kolegów po fachu” i stworzyła książkę ciekawą, bardzo osobistą, pełną intymnych i wewnętrznych wrażeń o Maroku i jego mieszkańcach. Dzięki tej subiektywnej perspektywie, reportaż można było, mówiąc przysłowiowo, łykać całymi zdaniami, tak, że po kilku godzinach byłam już po lekturze. Historie opowiadane przez twórczynię były niezmiernie ciekawe, momentami bardzo optymistyczne, innym razem odrobinę smutne, gdyż Korzeniowska oprócz poszczególnych punktów na mapie atrakcji turystycznych, dostrzegała ludzi, ich historie życia, radości i traumy. To ujęcie nadało całości wyjątkowego charakteru, pozwoliło mi, jako czytelnikowi, wirtualnie znaleźć się we wspomnianych w tekście miejscach. Wspomniana podróżniczka podeszła do zadania spisania swoich doświadczeń bardzo poważnie, jednocześnie jednak nie zapominając o tym, że zapisywana fabuła jest częścią jej życia. Zdecydowanie nie przejmowała się w trakcie pisania określonymi szablonami i schematami, opowiadała chronologicznie, ale wybiórczo, co nadało całej opowieści oryginalności i autentyczności.

 

Autentyczność to tutaj zdecydowanie słowo – klucz. Autentyczna jest przede wszystkim perspektywa opowiadania o Maroku prawdziwym, widzianym oczami mieszkańców, nie turystów zamieszkujących ekskluzywne kurorty. Dlatego też dosyć często przewleka się między innymi tematami zagadnienie biedy i poszczególnych tragedii ludzkich. Korzeniowska do zwiedzania wspomnianego miejsca podeszła całkiem poważnie i chciała pokazać swoim czytelnikom wszystkie kolory tęczy, począwszy od tych jasnych i kolorowych, do ciemnych i ponurych. Nie uraczymy tutaj opisów miejsc, które scharakteryzowane zostały w przewodnikach i informacjach turystycznych, tylko ujrzymy na własne oczy ciekawe punkty podróży, które niedostępne są dla wielu odpoczywających z zagranicy. Trzeba także podkreślić w tym miejscu, że autorka nie dość, że pisze o rzeczach i miejscach ciekawych i nietuzinkowych, to jeszcze jej styl oraz język idealnie komponują się z przekazywaną treścią. Nie wiem, czy Korzeniowska ma za sobą inne doświadczenia pisarskie, ale w tej konkretnej książce wyczuwam dozę talentu do opowiadania i gawędzenia. Piszący podróżnik musi umieć grać słowem i uczuciami, czarować swoich czytelników historiami magicznymi i „nie z tej ziemi”. Czy Korzeniowska potrafi tak czarować? Jestem przekonana, że zdecydowanie tak.

 

Jedynym mankamentem książki jest mała ilość ilustracji i niedopracowany słowniczek, który nie ujmuje w hasłach sposobu wymawiania wyrazów. Mimo tych niedociągnięć, całość czyta się bardzo dobrze, dlatego nie będę mocno marudzić nad tym stanem rzeczy.

 

Polecam każdemu, kto lubi dobre książki podróżnicze lub też pragnie wybrać się do Maroka w najbliższym czasie i poznać to miejsce od tej nieodkrytej jeszcze dla turystów strony.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!