Okładka wydania

Powrót Do Domu

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Li Hao
  • Tytuł Oryginału: 归家
  • Gatunek: Poezja i Aforyzm
  • Język Oryginału: Chiński
  • Przekład: Joanna Krenz
  • Liczba Stron: 192
  • Rok Wydania: 2018
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 138x198 mm
  • ISBN: 9788394432737
  • Wydawca: Kwiaty Orientu
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Skarżysko-Kamienna
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Powrót Do Domu | Autor: Li Hao

Wybierz opinię:

Ruda Recenzuje

Wydaje mi się, że warto czasami sięgnąć po coś dla nas niecodziennego i nieoczywistego. Spróbować odnaleźć się w innym gatunku literackim, niż te preferowane na co dzień. Poświęcić czas na poznanie i zrozumienie (myśli) autora. A może nawet dać tym innym dziełom się pochłonąć. Z takimi refleksjami podeszłam do utworów Li Hao.

 

Pierwszym, co zwraca uwagę w tej książce, jest słowo wstępne napisane przez jej autora. Choć tekst ten zajmuje zaledwie półtora strony, zawarte w nim informacje rzucają światło na to, czego możemy się spodziewać. Li Hao opowiada tam pokrótce również o tym, jak zaczęła się jego przygoda z pisaniem. Ta informacja, a raczej to wspomnienie, już samo w sobie okazało się dla mnie cenne i interesujące, zasygnalizowało mi bowiem, jak ważne są dla Niego te utwory i jak wiele siebie ofiaruje czytelnikom w swych słowach.

 

Bardziej zaskakująca okazała się dla mnie obecność krótkiego tekstu od tłumaczki wierszy Li Hao. Kiedy jednak zaczęłam czytać jej słowa, znalazłam wyjaśnienie, nieco inaczej zaczęłam myśleć o tej publikacji, jakby zmieniłam kurs, który obrałam i nastawiłam się na coś innego. Zaczęłam od tych utworów wymagać, licząc, że doszukam się wartości i piękna. Ten tekst okazał się potrzebny, podobnie, jak zamieszczony na końcu publikacji wywiad z autorem.

 

„Powrót do domu” to książka, która wymaga czasu i cierpliwości. Sądząc, że „uporamy” się z nią w jeden wieczór, czy w jedną zaledwie godzinę, jesteśmy w błędzie. Wielkim. Sama zmagałam się z tymi utworami długo, raz po raz odnosząc wrażenie, że autor uczynił siłę ze swej wyobraźni i przekorności. Ciężko było mi czasami doszukać się w tym wszystkim sensu. Czasami również dochodziłam do wniosku, że może sensu wcale tam nie ma, lub też, jest on widoczny jedynie dla autora.

 

Z czasem zaczęłam myśleć, że Li Hao otwiera się przede mną bardziej, niż mogłabym sądzić, jednak oferując swe przemyślenia, liczy poniekąd na to, że ja także zaoferuje mu coś od siebie, łącząc podczas lektury cierpliwość, zainteresowanie, wzruszenia i refleksje. Lektura ta okazała się dla mnie zatem misją wymagającą, choć starałam się, jak mogłam, najlepiej i najbardziej. Przeczytać. Zrozumieć. Postawić się na Jego miejscu. Czy to było konieczne? Potrzebne?

 

Dostrzegłam wielki chaos, choć bez wątpienia w tym chaosie jest metoda. Widać pewną powtarzalność i regularność, podobieństwo zapisów i celowość. A ta niesforność kolejnych wersów wydaje się trochę na pokaz, choć pewnie i w tym przypadku autor próbował nam coś zasygnalizować i oznajmić. Przyznam szczerze, że wśród poezji, z jaką zetknęłam się do tej pory, niewiele było podobnej do tej. Dziwnej w swej formie i jeszcze dziwniejszej w swym przekazie. Ale w tym właśnie zdaje się tkwić niebanalny charakter i piękno tych zapisków.

 

Jestem natomiast przekonana, że ilu odbiorców, tyle refleksji. Bo każdy doszuka się w tych utworach czegoś innego, inaczej je zrozumie i zinterpretuje. Niektórzy mocniej się nad nimi pochylą, bardziej pozwolą ponieść się wyobraźni, doszukując się znaczeń, sensów, ukrytych między wersami niespodzianek. Inni pozwolą kierować się niezadowoleniu pobudzanemu przez pierwsze wrażenie, niezrozumienie czy niemożność odczytania refleksji poety. Może jednak obydwa sposoby odczytu okażą się koniec końców bezbłędne? Nie jestem pewna, do której grupy mogłabym zaliczyć samą siebie. Choć po zakończeniu tej obłędnej formy narzuca mi się taka refleksja- nie trzeba kategoryzować i na siłę upychać w schematy…

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto