Gösta Berling

Autor: Selma Lagerlöf

Okładka wydania

Gösta Berling


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Bacha85

Sięgając po powieść szwedzkiej noblistki, pierwszej laureatki literackiej nagrody Nobla, nie wiedziałam czego się spodziewać. Jednak ponieważ nie stronię ani od noblistów, ani od klasyki, więc postanowiłam dać tej książce szansę. I choć lektura „Gösty Berlinga” nie była nie była lekką, to zostawiła po sobie jak najbardziej pozytywne wrażenia.

 

Książka ta jest zbiorem opowieści. Wszystkie łączą czasy – akcja osadzona jest na początku dziewiętnastego wieku oraz geografia, każda z nich rozgrywa się na ziemi Värmlandzkiej w Szwecji. To historie mocno oparte na szwedzkiej kulturze i folklorze. To czasem drobne tylko epizody opisujące losy poszczególnych osób w jakiś sposób liczących się w Värmlandii. Czy będzie to hrabianka, czy majorowa, czy też proboszcz. Chłopi i robotnicy pojawiają się tu raczej jako bohaterowie zbiorowi, często mający swoją ważną rolę do odegrania, jednak w lekturze nie zbliżymy się w zasadzie do żadnej postaci z ludu. Co innego bohaterowie tych nieco wyższych sfer. Oprócz tych o szlachetnym rodowodzie znajdziemy tu również rezydentów – grupę mężczyzn, żyjących z łaski majorowej, których jedynym zajęciem jest gnuśność, dobre zabawy i harce.

 

Jednym z rezydentów jest tytułowy Gösta Berling. To wydalony proboszcz, który na próżno szukał jakiegoś uczciwego zajęcia. Każde, którego próbował się podjąć, prędzej czy później kończyło się fiaskiem. Aż w końcu trafił do rezydentury u majorowej, gdzie mógł swobodnie oddać się czerpaniu przyjemności z życia. Zwany przez innych poetą tym się wyróżnia, że w pełni zdaje sobie sprawę ze swego moralnego upadku i czasem podejmuje próby ocalenia. Szybko jednak wpada w wir zabaw i przyjemności. Jego postać spaja opowiedziane historie, gdyż każda z nich w jakimś stopniu go dotyczy, nie zawsze bezpośrednio, często sprowadza się do przytoczenia losów innych postaci, które Gösta Berling spotyka na swojej drodze.

 

Powieść nie jest też wolna od wątków fantastycznych. Znajdziemy tu zarówno diabły, które wodzą nieszczęśliwców na pokuszenie, lub targują się z nimi o dusze. Jak również różne przejawy diabelskie albo boskiej mocy. Nie są to interwencje, których obecności nie można by wytłumaczyć wypitym przez zaangażowane postaci alkoholem. Wódka też zresztą w pewnym sensie urasta miejscami do rangi bohatera opowieści. Jest stale obecna, nie tylko w rezydenckich harcach, ale i wśród chłopów próbujących nią właśnie uciszyć głód i poczucie beznadziei.

 

Powieść Selmy Lagerlöf jest napisana pięknym, bogatym językiem. Znajdziemy tu mnóstwo poetyckich wręcz opisów zmieniających się pór roku, majestatu wzgórz, czy siły huczącej, wezbranej wody. To również dość rozległe, ocierające się o filozofię refleksję na temat sensu życia, bytu i moralności. To wszystko sprawia, że nie jest to lektura łatwa w odbiorze. „Gösta Berling” to książka wymagająca skupienia i spokoju, by w pełni móc nacieszyć się jej zawartością.

 

„Gösta Berling” z pewnością nie plasuje się wśród lektur na lato. To raczej opowieść na długie, zimowe wieczory, sprzyjające refleksji i zadumie. To książka, która wymagająca ciszy i spokoju, pełnego oddania się lekturze. Z drugiej strony to warte uwagi, pięknie napisane studium człowieka. Istoty miotanej przez własne pragnienia i słabości, podejmującej, nie zawsze świadomie, decyzje i muszącej się zmierzyć z ich konsekwencjami. To w końcu powieść, która wspaniale przybliża kulisy życia dziewiętnastowiecznej, szwedzkiej wsi, gdzie bezkres przyrody miesza się z ludzką wolą, by ją sobie podporządkować.

Sosnowa Igiełka

Czy można umrzeć już za życia? Czy da się upaść tak nisko, że już niżej jest tylko piekło i to mając zaledwie trzydzieści lat? Gösta Berling wie, jak to jest. Jeszcze niedawno piastował urząd proboszcza niewielkiej społeczności. Niestety przez swoje pijaństwo i niegodne zachowanie stracił przychylność biskupa i posadę księdza. Wyklęty, poniżony i wyszydzany przez ludzi przyjmuje na siebie los tułacza, żebraka i pokutnika. Od tego czasu ma tylko jeden cel: umrzeć. Nie może bowiem ani pełnić dalej roli sługi bożego, ani w żaden sposób zaznać szczęścia. Pewnego dnia na jego drodze staje silna i niezwykle bogata kobieta. Daje mu wybór: może uratować czyjeś życie, jeśli ocali również swoje i zamieszka w jej posiadłościach wraz z innymi podobnymi mu kawalerami. Tak zmienia się dotychczasowe życie byłego księdza. Zamieszkuje w Ekeby, gdzie staje się świadkiem, jak i często uczestnikiem wielu niezwykłych przygód. Powieść „Gösta Berling”, która na długo zostaje w pamięci, a wyszła wiele lat temu spod pióra niezwykłej szwedzkiej pisarki Selmy Lagerlöf, autorki słynnej „Cudownej podróży”, to historia o potępieniu, pokucie, nierówności i najbardziej okrutnej stronie człowieka.

 

Tytułowa postać przewija się przez całą powieść, jednak to nie Gösta jest głównym bohaterem książki. Często gra najważniejszą rolę, innym razem jednak pojawia się wyłącznie w jakimś epizodzie, by za chwilę zniknąć, to znów w ogóle nie ma go w całym rozdziale. Berling nie boi się niczego. Skoro i tak jest już wyklęty, nic gorszego nie może go spotkać, a śmierć byłaby wyłącznie nagrodą. Społeczność dopuszcza się zatem wobec niego rzeczy, które w innym wypadku nie uszłyby nikomu płazem. Sam bohater to zaś człowiek trudny do określenia. Jego serce jest równie porywcze, co szalone. W swojej wyobraźni snuje niewyobrażalne wizje, wymyśla niepojęte figle, porywa panny z zabaw i rozbudza miłość, której nie powinien nawet pragnąć. Jest zarówno kochany, jak i znienawidzony przez otaczających go ludzi, a jego życie to wieczna wędrówka od zabawy do nieszczęścia pędzącego za nieszczęściem. Berlingowi towarzyszą mężczyźni mieszkający w Ekeby, słynni na całą okolicę kawalerowie. Są to ludzie zadufani w sobie, często zepsuci, próżnujący, tracący czas na hulanki, grę w karty, picie i objadanie się oraz planowanie zwariowanych akcji w okolicy. Zdawać by się mogło, że Gösta nie mógł już niżej upaść, kiedy przestał być księdzem, tymczasem trafił do siedziby grzechu i rozpusty.

 

Postać Gösty Berlinga to właściwie tylko jeden życiorys wśród dziesiątek innych zamieszczonych w powieści. Autorka prezentuje cały przekrój tamtejszego społeczeństwa, żyjącego w latach dwudziestych dziewiętnastego wieku. Są tu ludzie skrajnie biedni i wielkie państwo o ogromnych majątkach. Ci drudzy nie mają najlepszego wizerunku. Zaślepieni przez nienawiść, egoizm, żądzę władzy, chęć dominacji i posiadania pieniędzy przypominają mieszkańców Sodomy i Gomory. Często pokazują oblicze pełne okrucieństwa wobec innych, niezależnie od stopnia pokrewieństwa i zażyłości, gdzie obcy staje się mniejszym wrogiem niż najbliższy krewny. W książce znalazły się też przypadki przybierania na siebie okrutnej pokuty, wymierzania sobie samemu kary ze względu na popełnione czyny, a także gorzki upadek najbogatszej kobiety w okolicy. Warto pamiętać, że był to czas zarówno wielkich balów, hucznych przyjęć z muzyką na żywo i tańcami do białego rana, jak i epoka wierzeń w czarownice, pakty z diabłem i przeklęte, szalone zwierzęta leśne. Łatwowierność, podatność na wpływy, skłonność do okrucieństwa i niepojęta głupota to główne cechy ludzi otaczających Göstę Berlinga.

 

Selma Lagerlöf zamyka w swojej powieści pieśń przeszłości. Są tam bogate, często smutne i okrutne życiorysy mieszkańców, jak i barwne opisy krajobrazów, surowy klimat, nieprzystępne jeziora, wyniosłe góry, nieprzebyte rzeki i mało płodna ziemia. Potęga i siła przyrody została przez autorkę ożywiona i zaopatrzona w ludzkie cechy opisane niezwykle poetycko brzmiącym językiem i w dość panegirycznym tonie. Niektóre z rozdziałów przypominają swoją formą przypowieści, legendy lub nawet poematy. Wielokrotne prowadzenie narracji w czasie teraźniejszym daje wrażenie towarzyszenia bohaterom w trakcie opisywanych wydarzeń. Cała powieść utrzymana jest w dość mrocznym klimacie i wymaga skupienia podczas lektury oraz odporności na trudne emocje.

{tabs type=tabs}

Morrigan

Szwedzka pisarka Selma Lagerlöf otrzymała literacką Nagrodę Nobla w 1909 r. - była pierwszą kobietą, której twórczość została uhonorowana w taki sposób. Nie znałam żadnej z powieści tej autorki, aż nadarzyła się okazja, by sięgnąć po tę debiutancką. Muszę przyznać, że "Gosta Berling" okazał się zaskakującą lekturą.

 

W przypadku tej powieści trudno mówić o bardzo konkretnej fabule, bo część książki tworzą osobne, choć w jakiś sposób powiązane z tytułowym bohaterem historie, ale spróbujmy - przedstawmy wydarzenia, które rozgrywają się w kilku pierwszych rozdziałach.

 

Już na samym początku poznajemy młodego i przystojnego proboszcza, Göstę Berlinga, który musi opuścić swoją parafię z powodu pijaństwa. Schronienie znajduje w domu szanowanej i bogatej majorowej, która chętnie daje przytułek ludziom takim jak on - kawalerom, którym powinęła się noga. Ale pewnej nocy rezydenci kobiety dowiadują się na temat swojej protektorki czegoś naprawdę strasznego...
"Gösta Berling" to bardzo oryginalna książka, w której magia w przedziwny sposób łączy się z prozą życia w malowniczej, choć nie zawsze przyjaznej Värmlandii, gdzie natura często działa przeciwko człowiekowi. Spotkamy tu biedaków i bogaczy, ludzi spracowanych i tych, którzy spędzają całe dnie na hulankach. Czasem w ich towarzystwie zobaczymy także istoty nadprzyrodzone, które osnuwają tę opowieść aurą grozy i tajemniczości.

 

Szczególną uwagę zwracają opisy przyrody. Trzeba przyznać, że kiedy Selma Lagerlöf pisze o drzewach pokrytych śniegiem i o mrozie skuwającym ziemię, czytelnikowi naprawdę robi się zimno. Ta autorka bez wątpienia posiadła umiejętność tworzenia sugestywnych opisów, budowania klimatu, który można by chyba nazwać typowo szwedzkim - chłodnego, surowego, ale mającego w sobie coś z pięknej baśni. Krajobrazy, które podczas lektury oglądamy oczyma duszy, oczarowują i przyciągają z magnetyczną siłą.

 

Ale "Gösta Berling" to nie tylko opowieść o pięknym, choć mrocznym miejscu. W tej książce liczy się przede wszystkim człowiek - zdolny do czynienia dobra, ale skłonny raczej do czynienia zła, a już na pewno do popełniania błędów. Autorka przygląda się jego wzlotom i upadkom, chwilom szczęścia i cierpieniom. Można wyobrazić sobie, że opowiada o swoich postaciach, zwłaszcza tych młodych, z pobłażliwym uśmiechem na ustach - ma dla nich dużo wyrozumiałości i współczucia, traktuje je jak mądra matka, która wie, że na krętej drodze życia jej dzieci zaliczą niejedno potknięcie; po każdym z nich będą wstawać i iść przed siebie, aż do kolejnego upadku.

 

Värmland istnieje naprawdę (tam właśnie urodziła się noblistka) i choć szczerze wątpię, by w dziewiętnastym wieku działy się w nim rzeczy, które autorka zawarła w fabule swego literackiego debiutu, trzeba przyznać, że sposób, w jaki została opisana ta chłodna kraina, zachęca do jej odwiedzenia. Kto wie, może nawet dziś da się w niej poczuć ducha powieści Lagerlöf?

 

Choć muszę przyznać, że czasami lektura "Gösty Berlinga" nieco mi się dłużyła, wspominam ją bardzo dobrze. Owszem, wymaga pewnego wysiłku, koncentracji i czasu, ale ostatecznie trud zostaje wynagrodzony. Koniec końców powieść wywarła na mnie pozytywne wrażenie i dlatego mogę z czystym sumieniem polecić ją każdemu, kto chciałby ochłodzić się wśród cudownych krajobrazów środkowej Szwecji. Panujące ostatnio w Polsce upały nie każdemu służą, więc może warto właśnie teraz udać się w tę literacką podróż?

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!