Hajmdal Tom 3 Bunt

Autor: Dariusz Domagalski

Okładka wydania

Hajmdal Tom 3 Bunt


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 3 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 3 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

Powieściowy cykl sciencie-fiction Dariusza Domagalskiego pt. "Hajmdal", stał się niewątpliwie jedną z najciekawszych i najpopularniejszych odsłon rodzimej fantastyki na przestrzeni ostatnich lat. Stał za sprawą swojej widowiskowości, intrygującego konceptu oraz przywrócenia temu literackiemu gatunkowi roli nośnika porywającej rozrywki. Dziś oto mamy przyjemność poznać już trzecią odsłonę tej kosmicznej sagi, która to nosi tytuł "Hajmdal. Bunt", i która ukazała się oczywiście nakładem Wydawnictwa Drageus!

 

Wraz z lekturą powieści trafiamy raz jeszcze na pokład kosmicznego drednota - "Hajmdala", który kontynuuje swoją podróż przez gwiezdne układy w poszukiwaniu nowego domu dla jego ludzkiej załogi. Tyle tylko, że niecierpliwość załogi oraz nieznajomość celu podróży, powodują coraz większe poczucie zagubienia i niezrozumienia dla poczynań admirała  Kashtaritu. Wreszcie nadchodzi czas buntu... Tymczasem na powierzchni jednej z planet Cesarstwa Bahiriańskiego,  Ezra Leahy i jego koledzy z oddziału będą zmuszeni stoczyć walkę z bardzo wymagającym przeciwnikiem, zaś na pokładzie przerażającego okrętu Khon-Ma, obudzi się z letargu grupa bardzo charakternych ludzi... Pewne jest to, że na każdym z tych trzech frontów dojdzie do walki o przetrwanie...

 

Najnowsza odsłona niniejszego cyklu oferuje nam sobą raz jeszcze literacką podróż do gwiazd, którą wypełnia przygoda, walka, niezwykłe emocje oraz niepowtarzalny klimat. Tym razem przyjdzie uświadczyć nam tu naprawdę mrocznych wydarzeń, które z jednej strony wiążą się z najciemniejszą stroną ludzkiej natury, z drugiej zaś wielką tajemnicą kosmicznej rasy Khon-Ma, w której to ważną rolę odgrywa ludzki gatunek. Tym samym też nie zabraknie tu absolutnie niczego, by opowieść ta mogła nas sobą porwać bez reszty, zafascynować od pierwszej do ostatniej strony, a i nierzadko też wielce poruszyć emocjami, jakie przyjdzie uświadczyć nam podczas spotkania z tym tytułem.

 

Fabuła książki tradycyjnie już przedstawia nam sobą wielowątkowy układ wydarzeń, z których część rozgrywa się na pokładzie Hajmdala i obrazuje przebieg buntu załogi, inne odnoszą się do losów Ezry Leahy'ego i jego towarzyszy z oddziału zwiadowców na wodnej planecie Sykion, zaś pozostałe obrazują losy młodej piratki i kilku innych ludzi, którym dane było przebudzić się na okręcie pajęczej rasy Khon-Ma. To właśnie te wątki składają się na efektowną opowieść, która za każdym razem zachwyca nas swoją akcją, licznymi zaskoczeniami i napięciem, jakie to tylko i wyłącznie rośnie. I chyba można pokusić się też o stwierdzenie, że w tym tomie dzieje się najwięcej i z największym rozmachem, spośród wszystkich dotychczasowych odsłon cyklu.

 

Kolejny raz zachwycają nas bohaterowie tej książki, jak i kreacja tej powieściowej rzeczywistości. Wśród postaci raz jeszcze mamy przyjemność towarzyszyć tu doskonale znanym nam członkom załogi, tj. na czele z coraz lepszym żołnierzem w osobie Ezry, wciąż tajemniczej i pięknej Abigail, zawsze opanowanego i zmagającego się z trudną rolą dowódcy ostatniej kolebki ludzkości w postaci załogi Hajmdala - admirała  Kashtaritu..., ale także i poznajemy tu nowych bohaterów, choćby na czele z charakterną, dzielną i niezwykle silną Elizą Booth - słynną kobietą pirat, której przychodzi walczyć o życie na pokładzie okrętu Khon-Ma. Oczywiście, to tylko kilku z intrygujących bohaterów tej opowieści, którzy wypełniają jej strony, stając po stronie tych dobrych, jak i też złych...

 

Nie mniej efektownie jawi się rzeczywistość tej kosmicznej historii, którą tworzą oczywiście spektakularne sceny walki - tym razem przede wszystkim na pokładach okrętów, jak i powierzchniach planet. I z pewnością sceny te są bardzo widowiskowe, wypełnione akcją, dynamiką i logicznym przebiegiem zdarzeń, gdzie to nierzadko dochodzi do naprawdę dramatycznych wypadków. Bardzo podobał mi się również sam koncept na wybuch buntu, jego przyczyny, cele oraz oczywiście przebieg, który ukazał sobą wszystko to, co w ludzkiej naturze najpodlejsze. I wreszcie tajemnicza, kosmiczna intryga z udziałem ludzi i innych obcych gatunków, które z nieznanych przyczyn postanowiło zniszczyć potomków mieszkańców Ziemi...

 

Lektura tej powieści niesie nam sobą wielką przyjemność, przednią zabawę, moc wrażeń i emocji. Dlatego jestem w pełni przekonana, że książka ta usatysfakcjonuje i przekona do siebie absolutnie każdego miłośnika dobrej literatury science-fiction, w naszej rodzimym wydaniu. Pozwolę sobie nawet na to oto stwierdzenie, że z każdą kolejną odsłoną cykl ten prezentuje się jeszcze lepiej i bardziej porywająco. I choć pisałam to samo o poprzedniej części tej powieściowej sagi, to i tym razem muszę powiedzieć, że "Bunt" podobał mi się najbardziej spośród wszystkich tomów "Hajmdala". Polecam, jak i też nie mogę się już doczekać kolejnej części dzieła Dariusza Domagalskiego!

TomG

Po dwóch pierwszych częściach serii Hajmdal, zatytułowanych Początek podróży i Księżyce Monarchy, przyszła kolej na tom trzeci, Bunt. Pierwsze odsłony cyklu Dariusza Domagalskiego zostały dość ciepło przyjęte przez fanów space opery, nie ma więc co się dziwić, że autor kontynuuje kosmiczne perypetie drednota Hajmdala.

 

W tomie trzecim drednot zostawia daleko za sobą księżyce Monarchy i przemierza olbrzymie terytorium Cesarstwa Bahiriańskiego, nie jest to jednak podróż łatwa i przyjemna, gdyż niemalże w każdym systemie przebywa flota nieprzyjaciela. Nathaniel Kashtaritu zostaje więc zmuszony do podjęcia ryzykownej gry z wrogiem, na której szali ważą się losy Hajmdala.

 

Cała załoga znajdująca się na pokładach drednota jest zmęczona i zniechęcona, co bardzo źle wypływa na morale. Ludzie szepczą, spiskują, dopuszczają się intryg, dają upust swojemu niezadowoleniu. Atmosfera na statku gęstnieje, staje się coraz gorsza, w wyniku czego wybucha bunt.

 

Lata świetlne dalej, gdzieś w nieznanej przestrzeni ludzie budzą się z letargu, przebywając na żyjącym okręcie Khon-Ma. Nie są pewni, co się wydarzyło, próbują zrozumieć obecny stan rzeczy i położenie, w jakim się znaleźli. Nie wiedzą, jak potoczą się losy Federacji Terrańskiej, jak również tego, czy Ezra Leahy wraz ze swoimi towarzyszami przetrwają. Tylko jedno jest pewne, nie ulegające wątpliwości: podróż przez skrywające swoje sekrety kosmos ciągle trwa.

 

Bunt jest przyzwoitym następcą dwóch poprzednich części cyklu Dariusza Domagalskiego, choć jego lektura nie sprawiła mi aż tyle przyjemności, ile mogłaby. Nazwy własne autora zaczęły mnie już trochę męczyć, a jeśli chodzi o opisy kosmicznych bitew, to muszę przyznać, że co prawda nie brak im dynamiki, to jednak nie wypadają do końca przekonująco. Momentami wyglądają nawet bardzo mało prawdopodobnie, rzekłbym, ale uznałbym to równocześnie za kwestię subiektywnego podejścia do tematu.

 

W tomie trzecim cyklu pojawiają się nowi, dość ciekawie zarysowani bohaterowie, jak chociażby Eliza Booth, kobieta-pirat, którzy dodają nieco smaczku opisywanym przez autora wydarzeniom. Szczerze jednak muszę powiedzieć, że te nieco ponad cztery setki stron tym razem dłużyły mi się dość mocno, choć obiektywnie patrząc Bunt zdaje się trzymać poziom poprzednich tomów i tak, jak się wydawało po lekturze tomu drugiego, rzeczywiście dostarcza czytelnikowi nowych wrażeń i rozwija fabularnie cały cykl. Jednocześnie trudno nie zauważyć faktu, że Dariusz Domagalski nie zamierza poprzestać na trzecim tomie kosmicznych przygód drednota, że już za jakiś czas czytelnicy lubujący się w space operach będą mogli ponownie śledzić losy bohaterów tej kosmicznej opowieści. Bunt należy więc uznać za całkiem dobrą kontynuację dwóch poprzednich tomów, choć mnie samego ta kosmiczna podróż zaczęła już nieco nużyć, dlatego nie jestem pewien, czy będę zainteresowany kolejnym tomem serii. Fabularnie całość nie rozwija się z mojego punktu widzenia aż tak intrygująco, jak miałem nadzieję, ponadto kilka szczegółów również nieco mnie razi, więc zakończę najprawdopodobniej lekturę tej serii na obecnym tomie. Oczywiście nie sugerujcie się tak do końca moim zdaniem, gdyż jest jak najbardziej subiektywne. Ponadto nigdy nie zaliczałem się do grona zwolenników space opery, gdyż książki Davida Webera skutecznie mnie do tego podgatunku fantastyki naukowej zniechęciły.

 

Jeśli czytaliście dwa pierwsze tomy cyklu Hajmdal, dość dobrze będziecie wiedzieć, czego się spodziewać po części trzeciej. Jeśli Wam się podobały, z dużym prawdopodobieństwem można sądzić, że i najnowszy tom przypadnie Wam do gustu. Polecam więc sięgnąć po Bunt i przekonać się, jak rozwinęły się losy kosmicznego drednota i głównych bohaterów cyklu.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!