Okładka wydania

Ja, Inkwizytor Tom 12 Przeklęte Krainy

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 3 votes
Akcja: 100% - 4 votes
Wątki: 100% - 3 votes
Postacie: 100% - 3 votes
Styl: 100% - 3 votes
Klimat: 100% - 3 votes
Okładka: 100% - 4 votes
Polecam: 100% - 4 votes

Polecam:


Podziel się!

Ja, Inkwizytor Tom 12 Przeklęte Krainy | Autor: Jacek Piekara

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

Długo, bo aż cztery lata, przyszło czekać nam na kolejną odsłonę powieściowych losów Mordimera Madderdina - głównego bohatera słynnego cyklu Inkwizytorskiego Jacka Piekary. W międzyczasie pojawiały się inne opowieści osadzone z realiach tego fantastycznego świata, w których to pojawiał się nawet i epizodycznie sam mistrz Madderdin, ale oto dopiero dziś możemy cieszyć się lekturą książki z nim, w roli głównej. Nosi ona tytuł "Ja, inkwizytor. Przeklęte krainy" i ukazała się oczywiście nakładem Wydawnictwa Fabryka Słów!

 

Fabuła powieści przedstawia wydarzenia rozgrywające się bezpośrednio po tych, jakie mogliśmy poznać w ostatniej odsłonie tego cyklu - książki pt. "Płomień i Krzyż. Tom 3", poświęconej postaci Arnolda Lowefella, w której pojawił się również wątek Mordimera Madderdina. I tak oto ten ostatni rozpoczyna swą służbę na dworze ruskiej księżnej - Ludmiły, której ma służyć tyleż swoje radę, mieczem, wiedzą, jak i również niezwykłymi zdolnościami nadprzyrodzonej natury. A rola ta wiąże się ze związkiem z młodą i urodziwą wiedźmą, która potrafi przewidywać przyszłość. Wydawałoby się, że to najwspanialsza praca, jaką tylko mógłby sobie wymarzyć nasz bohater - ot miłosne igraszki z piękną kobietą. Tyle tylko, że w tle pojawi się także prastara magia peczorskich bagien, której to czoła będzie musiał stawić oczywiście Mordimer Madderdin...

 

Najnowsze dzieło Jacka Piekary stanowi z pewnością jak najbardziej udaną odsłonę tego popularnego cyklu. Udaną za sprawą swojego intrygującego scenariusza wydarzeń, nie mniej interesujących bohaterów, klimatycznej kreacji miejsca akcji, jak i przede wszystkim wielkiej przygody, który wypełnia ponad 440 stron książki. Jednocześnie jest to również nieco inne spojrzenie na tę fantastyczną sagę, w której to tradycyjny dotąd śledczy charakter opowieści, został zastąpiony przez mariaż obyczajowej i przygodowej odsłony literatury. Mariaż, który okazał się naprawdę ciekawym, udanym i mającym nam wiele do zaoferowania posunięciem autora.

 

Fabuła powieści przedstawia się bardzo udanie, efektownie i klimatycznie, obrazując losy Mordimera w tej zapomnianej przez Boga i wiecznie spowitej mgłą części świata. Losy niezwykle barwne, gdyż związane z próbami odnalezienia się w tej ruskiej rzeczywistości, następnie związkiem z piękną i tajemniczą Nataszą, jak i wreszcie przygotowaniami do niebezpiecznej wyprawy ku pradawnemu złu. Jest ciekawie, często bardzo zaskakująco, a przy tym nie zabrakło tu również i potężnej dawki grozy z jednej strony, z drugiej zaś i rubasznego humoru, który tradycyjnie stanowi jeden z najważniejszych elementów tego cyklu. Nie zawiodą się tą lekturą także sympatycy tego, co najbardziej fantastyczne i niezwykłe, gdyż demonicznej i diabelskiej emanacji również tu nie braknie. Całość wieńczy zaś klimatyczny i obiecujący wiele na przyszłość, finał!

 

Wiele dobrego możemy powiedzieć także o bohaterach tej książki, czyli na czele z Mordimerem Madderdinem, jak i też postaciami z drugiego planu. Nasz Inkwizytor jest tutaj wciąż młodym, niezwykle inteligentnym i przebiegłym żołnierzem Chrystusa, który imponuje nam swoim opanowaniem, logiką rozumowania, czy też chociażby realizmem spojrzenia na to, w jakim miejscu przyszło mu żyć, a przy tym nie kierować się tylko i wyłącznie inkwizytorską powinnością. Co ciekawe, poznajemy tu także tę jego bardziej ludzką, a nawet i romantyczną twarz, co także jawi się bardzo intrygująco. Oczywiście, nie zawodzą nas również bohaterowie z drugiego planu - na czele z zakochaną w Mordimerze młodą czarownicą - Nataszą, chimeryczną i groźną księżną Ludmiłą, czy też niebezpieczną wiedźmą z bagien - Olgą.

 

Duże słowa uznania należą się również ze względu na kreację obrazu Księstwa Peczorskiego, który zachwyca nas swoim realizmem, szczegółowością i raz jeszcze niepowtarzalnym klimatem. To również bliższe naszym słowiańskim sercom realia, zarówno w zakresie wierzeń i kultury, ale też i codzienności życia. Jacek Piekara oddał tę ruską rzeczywistość w bardzo przekonujący, barwny i widowiskowy sposób, dzięki czemu też cała ta książka nabrała niezwykłego charakteru. Myślę, że to także miła odmiana dla wszystkich sympatyków tego cyklu, którym tym razem dane będzie odpocząć nieco od Cesarstwa, klasztoru Amszilas i zgiełku wielkich spraw...

 

Spotkanie z tą powieścią niesie nam sobą wspaniałą zabawę, wielką przyjemność i moc niezwykłych wrażeń, które przychodzi nam tu doświadczać. To bardzo ciekawa, świetnie napisana i wypełniona klimatem tej inkwizytorskiej sagi historia, którą docenią z pewnością wszyscy fani Mordimera Madderdina. Do tego nie sposób nie wspomnieć o tradycyjnie już pięknym i efektownym wydaniu książki przez Fabrykę Słów, która naprawdę nie ma sobie równych na polskim rynku wydawniczym, w zakresie wizualnej prezentacji literatury. Tym samym też polecam, zachęcam i namawiam gorąco do sięgnięcia po powieść "Ja, inkwizytor. Przeklęte krainy", gdyż każdy kto to uczyni, na pewnie nie będzie tego żałował.

Krakowska Wiedźma

Czwarta część przygód inkwizytora Mordimera Madderina przenosi czytelnika do odległych nieznanych krain. Główny bohater zostaje zmuszony do zamieszkania na dzikiej Rusi, gdzie nikt nie wierzy w Boga i w to, że Jezus zszedł z krzyża. Zamieszkał w krainie pełnej dzikich wierzeń, magii, herezji. Jednakże wierzy, że ma misję oraz kiedyś dowie się, dlaczego Bóg go tam wysłał.

 

Mordimer Madderin licencjonowany inkwizytor staje do walki z herezją, wierzeniami w bóstwa oraz silną magią. Z charakteru jest nieustępliwy, odważny i sprytny. Ma cyniczne poczucie humoru i inteligencję. Wierzy w Boga całym swoim sercem i jest jego wiernym sługa. Pozostawiony na pastwę dzikiej Rusi musi nauczyć się postępowania z ludźmi tej krainy. Musi również przyzwyczaić się do klimatu, w którym przyszło mu mieszkać i żyć z nadzieję, że jego przyjaciele po niego wrócą. Zrobi wszystko, aby nie stracić życia, miłości i duszy. Zawiera chwiejny sojusz z ludźmi, którymi pogardza, nie ufa oraz nienawidzi.

 

Jacek Piekara w czwartej części przenosi czytelnika do Rusi. Stworzył niezwykle dziką krainę w dalekiej odległości od cywilizacji. Ruś to pogańska kraina, pełna wojen, walki, prymitywnych wierzeń i walczących książąt. Miasta położone są daleko od siebie, a granice stanowią mokradła, bagna, lasy i zimne pustkowia albo góry. To surowa kraina z żelaznymi zasadami. Przetrwa w niej tylko najsilniejszy charakter, mocniejszy człowiek. Na mokradłach, w lasach, praktykowana jest dzika magia lub czczone są demony albo gniewne bóstwa. Ludzie są zahartowani w walce, trudnym życiu i ciężkim klimacie.

 

Główny bohater musi rozwiązać zagadkę śmierci poprzednika oraz przystosować się do życia na dworze. Poznaje obrzędy, język, zachowania panujące u księżnej. Staje do walki z prawie nieznanym wrogiem. Widzi rzeczy, zjawiska, zachowania, które trudno mu wytłumaczyć. Szuka rozwiązania, narażając swoje życie, aby obronić nie tylko księżną, ale też swoją partnerkę. Musi użyć całego swojego intelektu, sprytu, aby nie doprowadzić do wojny. Wciąż czyhają na niego niebezpieczeństwa nie tylko ze strony ludzi, ale również ze strony magii i krainy, w której zamieszkał. Jedynym sprzymierzeńcem jest kobieta wychowana przez wiedźmę i to ona ma obowiązek chronić inkwizytora. Między nimi rodzi się uczucie, a potem powstaje coś niezwykłego. Obraz. Jednakże to nie główny bohater go namaluje, on go opowie, a za sprawą magii zostanie przeniesiony na płótno. To nie będzie zwykły obraz widoczków. On pokazuje przyszłość krainy oraz księstwa. Wiele osób będzie próbowało odczytać znaki i symbole w nim zawarte, ale nie dostrzegą jednego.

 

Autor w swoich książkach o inkwizytorze stworzył niezwykły alternatywny świat. Jezus zszedł z krzyża i ukarał winnych, a potem powołał Święte Oficjum, aby inkwizytorzy stali na straży prawdziwej wiary chrześcijańskiej, walczyli z pogaństwem i herezją. Jacek Piekara dogłębnie opisuje miejsca akcji, charaktery ludzi, dzikie krainy, a nawet zwierzęta. Czytelnik może poczuć zapach mgły i oparów bagiennych, wilgoć przenikającą ubranie i powietrze. Autor już od pierwszego zdania przenosi nas do innego świata. Ten świat jest mroczny, niebezpieczny, ale też ma swój urok oraz surowe piękno.

 

Książka jest dla tych, którzy już czytali o przygodach inkwizytora. Jednakże przygody głównego bohatera są dla czytelników lubiących przygody, walkę i inny świat. Książki o inkwizytorze są dla czytelników o wybujałej wyobraźni.

Tomasz Niedziela

To pierwsza książka Jacka Piekary, którą dane mi było przeczytać. Nieczęsto ostatnio czytam takie książki, ale przyznaję, że czasami warto zanurzyć się w inne uniwersum, doskonale obmyślane i wyczarowane przez autora. Mnóstwo tutaj sytuacji, zdarzeń i okoliczności rodem z zamierzchłej historii, ale liczne didaskalia czynią ją jednak odrębnym światem.

 

Znawcy prozy Jacka Piekary zapewne zasypaliby mnie przykładami i przypadkami, które pominąłem bądź mi umknęły, ale średniowieczna Ruś wypada bardzo przekonująco. Wprawdzie w tym czasie inkwizytorzy jeszcze nie istnieli (o czym zapewne doniosę w kolejnej recenzji, bo będzie to książka w obronie inkwizycji), a z tego co pamiętam byli raczej celibantami, co głównemu bohaterowi raczej nie grozi. Ale przecież wiele innych rzeczy też jest nie do końca takich jak historia mówi, z drugiej strony, po co byłoby osobne uniwersum, gdyby miała to być tylko historia?

 

Akcja raczej niespieszna, co pozwala jak gdyby bardziej rozejrzeć się po zwyczajach mieszkańców Peczory, jej klimacie (okropny!) czy też architekturze (niezbyt ciekawa). Praktycznie poza poznaniem się wszystkich głównych bohaterów czeka ich tylko jedna przygoda, aczkolwiek narażająca na spory wysiłek i ciężkie próby. Można powiedzieć, że wszyscy bohaterowie zdają egzamin. To jednak trochę wada tej książki, że tak mało się dzieje. Inkwizytor mający chronić władczynię w zasadzie nie musi jej chronić, może bardziej siebie? Nikt jej nie atakuje, nikt nie zagraża, poza akcją prewencyjną, czyli jedyną przygodą książki.

 

Mordimer Madderdin budzi sympatię, do tego posiada wiele zdolności i umiejętności, które przydają mu się na tym dzikim odludziu. Świadom jest jednak swoich braków, zapewne z czasem będzie nabierał doświadczenia i w kolejnych tomach będzie poszerzał spektrum swoich mocy i praktyk. Perspektywiczna to droga, no i nadzieja dla stałych czytelników.

 

Skoro są dobre moce to muszą być również i te złe. Sporo ich dookoła, a czasem trudno rozróżnić które są które. Ale taka już uroda ukrytych mocy. No i nie każdy potrafi z nich korzystać we właściwy sposób. No, ale to przecież „przeklęte krainy”, więc wszystko może się zdarzyć. Czasami przydałby się ktoś z takimi mocami współcześnie, oczywiście ku wymierzaniu sprawiedliwości.

 

Siłą tej książki są też postacie drugoplanowe czy epizodyczne, które bardzo wzbogacają opowieść swoją oryginalnością i różnorodnością. Nie zawsze przecież autor panuje nad wszystkimi postaciami w równie uważny sposób.

 

Część sytuacji i odniesień zapewne mi umyka, bo jak już wspomniałem to moja pierwsza książka, ale wcale nie przeszkadza to przy czytaniu. Sam autor we wstępie zapewnia, że czyni postacie bardzo czytelnymi, a na wszelki wypadek dodaje kilka powtórzeń, które dla stałego czytelnika mogą wydać się nużące i niepotrzebne, ale dla takiego jak ja, są w sam raz. Nie wiem, czy skuszę się na kolejne tomy, być może raczej na inne książki tego autora.

 

Generalnie z przyjemnością czyta się tę książkę, a myślę, że wielbiciele wcześniejszych części nie zawiedli się i na tej. Jak już wspominałem, widzę świetlaną przyszłość przed kolejnymi tomami tej sagi. Dlaczego by nie korzystać z tak dobrego pomysłu. Wiele jest przykładów i w naszej literaturze, że takie sago znajdują wielu wiernych czytelników, a literatura fantasy chyba w szczególności.
Podsumowując, nie zawiodłem się na tej lekturze i z czystym sumieniem mogę ją polecić czytelnikom.

Opis Wydawcy

Pierwsza od pięciu lat książka o inkwizytorze Mordimerze Madderdinie.

 

Życie warto poświęcać tylko dla Boga. Bo kiedy Bóg woła, to odpowiadam:

"jestem!", nie patrząc i nie zważając czy wzywa mnie dla chwały czy dla męczeństwa.

 

Kraina, gdzie plenią się herezja i pogaństwo, a inkwizytorzy nazywani są "rzymskimi diabłami".

 

Kraina biednego, otępiałego ludu i toczących wieczne wojny okrutnych książąt.

 

Kraina niezmierzonych puszcz i mokradeł - królestwa demonów i kolebki czarnej magii.

 

To tutaj inkwizytor Mordimer Madderdin zawrze chwiejne przymierze z tymi którym nie ufa, których nienawidzi lub którymi pogardza. Uczyni to, by nie stracić życia, miłości oraz nieśmiertelnej duszy.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto