Jowita

Autor: Zachariasz Suchodolski

Okładka wydania

Jowita


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 3 votes
Akcja: 100% - 3 votes
Wątki: 100% - 4 votes
Postacie: 100% - 4 votes
Styl: 100% - 3 votes
Klimat: 100% - 3 votes
Okładka: 100% - 4 votes
Polecam: 100% - 3 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

Debiuty literackie mogą być bardzo różne... Mogą być udane, bądź też nieco mniej porywające w swej konstrukcji. Mogą opierać się na sprawdzonych i bezpiecznych wzorcach, lub próbować iść swoją własną, indywidualną ścieżką. Wreszcie mogą być także odważne, ryzykowne i nierzadko szokujące w zakresie tego, co sobą niosą... I właśnie o debiutanckiej powieści spod znaku tej ostatniej kategorii chciałabym dziś opowiedzieć, a mianowicie o książce Zachariasza Suchodolskiego pt. "Jowita", która to ukazała się nakładem Wydawnictwa Videograf.

 

Ta odważna i niezwykle emocjonalna opowieść przedstawia nam sobą losy jej głównego bohatera - osiemnastoletniego chłopca o imieniu Karol. Chłopca, który przebywa w więzieniu, odsiadując tam wyrok dożywotniego pozbawienia wolności. Pogardzany i wykorzystywany przez współosadzonych Karol ucieka w świat wspomnień, które przenosi na strony prowadzonego pamiętnika. Świat wspomnień związanych z pewną wyjątkową dziewczyną - Jowitą, która była jego pierwszą, prawdziwą miłością. To one tworzą sobą obraz przeszłości i pozwalają uzyskać odpowiedź na pytanie, co sprawiło, iż ten inteligentny, młody i nieśmiały chłopak znalazł się w tak przerażającym miejscu...

 

Niniejsza, debiutancka powieść Zachariasza Suchodolskiego należy do grona tych literackich dzieł, o których nie można zapomnieć przez długi czas po dobrnięciu do jej ostatniej strony Nie można z uwagi na zawarty tu bagaż emocji, ogrom bólu, strachu oraz smutku, jak i przede wszystkim ze względu na kreacje bohaterów, jakich dane jest nam poznać podczas tej lektury. Ta poruszająca opowieść jest bowiem tak bardzo realna, prawdziwa i ludzka, że czasami trudno jest nam uwierzyć w to, że stanowi ją fikcyjna historia (ale, czy aby na pewno...?)

 

Pod względem konstrukcyjnym powieść ta dzieli się na dwa główne i wzajemnie przeplatające się wątki. Pierwszy - ukazujący codzienność, piekło i smutek więziennej egzystencji Karola, jak i drugi - przybierający postać przelewanych na kartki pamiętnika wspomnień chłopca, które obrazują wakacyjny czas beztroski, jego pierwsze spotkanie z Jowitą i wspólnie spędzany przez tę parę czas. I choć to ten retrospektywny wątek wydaje się tu ważniejszym i dominującym, to także i opis więziennej rzeczywistości ma nam sobą bardzo wiele do zaoferowania. I chyba także w dużej mierze ów zderzenie tej więziennej beznadziei z wakacyjną beztroską i wolnością, wydaje się wywierać tu na nas największe wrażenie. I mimo tego, że nie znajdziemy tu pędzącej z zawrotną prędkością akcji i wielu spektakularnych scen, to jednak historia ta, sposób jej prowadzenia i niepowtarzalny klimat sprawiają, że nie możemy oderwać się od tej lektury choćby na krótki moment...

 

Siłą tej książki jest bez wątpienia jej główny bohater - Karol. Bohater, którego poznajemy w dramatycznych okolicznościach, czyli w więziennej celi, która stanowi dla niego istne piekło na ziemi. Nie wiemy, za co tam się znalazł, nie znamy jego przeszłości i tak naprawdę nie jesteśmy w stanie powiedzieć, jaki jest on naprawdę. Odpowiedzi na te pytania przynosi nam lektura kolejnych stron, która oprócz wiedzy, niesie nam także emocje i siłą rzeczy uczucia, jakimi darzymy tę postać. A te są zmienne, bardzo różne, często skrajne, co tylko i wyłącznie świadczy jak najlepiej o kreacji tego bohatera, który ma nam sobą tak wiele do zaoferowania. Oczywiście, pojawiają się tu także i inne postacie z drugiego planu - na czele z charyzmatyczną Jowitą, ale to jednak Karol pozostaje tu wciąż najważniejszy...

 

Opowieść tę cechuje również wielki realizm. Realizm miejsc i zachowań, który odnosi się zarówno do znakomicie oddanej codzienności więziennego życia, panujących tam reguł i dusznego klimatu, jak i też do ukazanej tu w perfekcyjny sposób rzeczywistości nastoletnich bohaterów, którzy cieszą się wolnością, zabawą, pierwszymi miłościami i wakacyjnym szaleństwem. Zachwyca nas szczegółowość i realizm tych światów, jak i też oddanie psychiki przebywających w nich postaci, które czasami wręcz przeraża nas swoją naturą, prawdą i szczerością przekazu... Co by nie powiedzieć, ten powieściowy świat jest naprawdę wyjątkowy i piękny w swej konstrukcji...

 

Spotkanie z tą powieścią niesie nam wspaniałą rozrywkę, zapewnia niezwykłe emocje, jak i też skłania do wielu przemyśleń na temat tego, jak cienką jest granicą pomiędzy normalnością i szaleństwem. Najważniejszym wydaje się jednak to, że książka ta przemawia do nas w każdym względzie, poruszając, wzruszając, a nierzadko i szokując do głębi. I niechaj to będzie też wyrazem największego komplementu pod jej adresem, gdyż w takich opowieściach objawia się właśnie magia, moc i piękno literatury.

 

Powieść "Jowita", to znakomity, udany i stojący na bardzo wysokim poziomie debiut Zachariasza Suchodolskiego. Debiut, który potwierdza niewątpliwe talent tego autora, jak i również obiecuje bardzo wiele na dalszą drogę jego pisarskiej kariery. Tymczasem zaś nie pozostaje mi nic innego, aniżeli zachęcić z jak największym przekonaniem do sięgnięcia po tę książkę, co też i niniejszym czynię!

Chris

Miłość jest jednym z najpiękniejszych uczuć, które może towarzyszyć człowiekowi w ciągu jego życia. Jej piękno jeszcze bardziej wzbiera na sile jeżeli zostaje odwzajemniona, a dwoje ludzi może wspólnie cieszyć się ze swojej obecności. Problem może jednak pojawić się w momencie gdy tylko jedno z dwojga zakochuje się w drugiej osobie i pozostaje z tym uczuciem w samotności. W większości przypadków zapewne sytuacja zakończyłaby się lekkim załamaniem lub nawet depresją u pierwszej z tych osób lub odejściem w stronę używek np. poprzez zatopienie smutków w alkoholu. Jeżeli jednak taki stan dopadnie osobę, która może mieć zaburzenia natury psychologicznej to skutki mogą być tragiczne i nieodwracalne.

 

Karola poznajemy jako osiemnastoletniego więźnia, skazanego na dożywocie za zabójstwo młodej dziewczyny. Śledzimy jego poczynania nie tylko w celi, ale także wraz z nim przenosimy się do wspomnień na temat Jowity, dziewczyny, która stała się jego pierwszą miłością. W momencie gdy Karol może chwilę czasu pobyć samotnie i zająć się pamiętnikiem, jego życie więzienne schodzi na zupełnie inny plan, a na pierwszy wysuwa się jego bezgraniczna miłość do tytułowej dziewczyny. Dzięki temu poznajemy nie tylko historię znajomości tych dwojga osób, ale przede wszystkim uczucia i myśli, które towarzyszyły głównemu bohaterowi podczas kolejnych etapów prób zdobycia serca Jowity. Nie chcąc przybliżać jeszcze większej ilości szczegółów, myślę, że warto podkreślić charakter książki. Z pewnością nie jest to publikacja w której jest mnóstwo zwrotów akcji i niespodziewanych momentów. Jednakże książka ta ma w sobie coś takiego co przyciąga do siebie czytelnika i za nic w świecie nie chce puścić. Zdając sobie sprawę jakie losy czekają naszych głównych bohaterów dajemy się ponieść w wir wspomnień Karola by poznać tę historię do końca. Czyżby to też była jakaś forma zaburzenia psychologicznego, że czytelnik w napięciu czeka na moment morderstwa? Niemniej jednak trzeba przyznać, że Karol jako narrator potrafi nie tylko w pięknych słowach opisać swoje uczucia do Jowity, ale także posiada bardzo dobre poczucie humoru. Okazuje się, że na pozór normalne życie nastolatka przeplatane spotkaniami z kumplami, alkoholem, szkołą i grami komputerowymi może w sobie już nieść zalążek pewnego rodzaju zaburzenia.

 

Myślę, że każdy z nas w czasach szkolnych spotkał na swojej drodze osobę nieśmiałą, zamkniętą, która nie czuła się zbyt dużym powodzeniem u dziewczyn. Czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się co mogą sobie myśleć? Czy w jakiś sposób ich charakter i stosunek do rzeczywistości może odbić się na dalszych poczynaniach wobec innych? Z pewnością to tylko jedne z licznych pytań, które możemy zadać sobie po lekturze „Jowity”. Zachariasz Suchodolski daje nam w swojej książce całą gamę wątków do przemyśleń. Porównanie życia codziennego i więziennego żebyśmy potrafili docenić w jak korzystnym położeniu się znajdujemy, jak nasze czyny mogą mieć wpływ nie tylko na nas samych, ale też bliskich i rodzinę, jak powinniśmy radzić sobie w ciężkich chwilach by móc sytuację poprawić, a nie pogorszyć. Przede wszystkim myślę, że autor chciał pokazać nam, że życie to również porażki, z którymi musimy nauczyć się żyć i nauczyć się wyciągać z nich wnioski, gdyż nieodpowiednie działania w przypadku klęski mogą doprowadzić do jeszcze większej tragedii. Takiej jaka spotkała Karola i Jowitę.

 

Czasami zdarza się tak, że po lekturze książki zamykamy ostatnią stronę i pozostajemy w chwilowej konsternacji. Z jednej strony chciałbym poznać dalsze losy Karola, z drugiej strony zastanawiam się czy miałoby to sens. Myślę, że książka nieco straciłaby na swojej zagadkowości i mimo wszystko przejmującym charakterze. Podana w taki, a nie inny sposób sprawia, że na długo pozostaje w pamięci, a postać Karola nabiera pewnego rodzaju tragizmu i romantyczności w jednym.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!