Okładka wydania

Czarne I Złote

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Krystyna Jarocka
  • Gatunek: Powieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 252
  • Rok Wydania: 2018
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145x205 mm
  • ISBN: 9788381590259
  • Wydawca: Poligraf
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Brzezia Łąka
  • Ocena:

    3/6

     


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Czarne I Złote | Autor: Krystyna Jarocka

Wybierz opinię:

Nikxxon

Według mitologii greckiej każdy człowiek miał swoją nić życia, nad którą czuwały Mojry- siostry losem rządzące, do których należało nawijanie tych nici i odcinanie ich, gdy nadejdzie czas śmierci. Nie jest to zbiór opowiadań, który dotyczy mitologii, ale jest to pierwsze skojarzenie jakie przyszło mi do głowy po przeczytaniu tego dzieła. To doskonały punkt wyjścia dla stworzenia metafory ludzkiego życia. Nie zawsze jest ono usłane różami, czasami naprawdę trudno jest stąpać po jego ścieżkach tak, żeby się nie poranić. Można by je porównać do wielobarwnej tkaniny, w której poszczególne nici, czarne i złote tak jak w tytule zbioru, przeplatają się ze sobą, tworząc doskonale zrównoważony wzór.

 

Opowiadania Krystyny Jarockiej są interesującym źródłem wiedzy o czasach minionych. Autorka osadziła akcję większości swoich opowiadań w PRL-u. Szkicuje nam obraz ówczesnej rzeczywistości z perspektywy zwykłego człowieka, a konkretnie z perspektywy kobiety. To tak zwana płeć piękna jest czynnikiem spajającym dla tych wszystkich utworów. Choć w tym konkretnym przypadku właściwszym byłoby określenie „płeć silna”. Płeć, która walczy o swoje, walczy ze światem i swoimi słabościami o szczęście i o lepszy los.

 

Rzeczywistość PRL-u jakkolwiek dla starszych dobrze znana, tak dla młodszych już niekoniecznie. W opowiadaniach jawi się ona jako czas nieustannych zaniedbań i kombinowania- na co dzisiaj mogę się wymienić lub jak nie dać się oszukać. Jak przetrwać od pierwszego do pierwszego kiedy brakuje pracy lub kiedy szef nie ma pieniędzy na wypłatę. Polska po wojnie została zamknięta za żelazną kurtyną na kilkadziesiąt lat. Ludzie pozbawieni właściwie możliwości wyboru i godnego życia zostali nią odcięci od świata. Codzienne zmagania ludzi tamtych czasów zostały ukazane w opowiadaniu „Prząśniczka”, który jest dodatkowo pochwałą kobiety, ponieważ pokazuje, że ta drobna istota jest w stanie zadbać o swoją rodzinę.

 

Zbiór bardzo dobrze pokazuje jakie kompleksy tkwiły w Polakach i jak bardzo różniła się ich codzienność od codzienności innych Europejczyków. Ta przypadłość została opisana w opowiadaniu „Pielgrzymka”. Jesteśmy w nim towarzyszami podróży po Europie śladami świętych miejsc. Wraz z główną bohaterką, odbywamy wycieczkę życia- przejeżdżamy przez Francję, Hiszpanię, Portugalię, Włochy i Szwajcarię i jesteśmy w stanie niemal nieustannego zachwytu. Wynika on z niesamowicie pięknych okoliczności przyrody, a także bliskości historii kultury i sztuki w większości z tych zakątków. Autorka wykazuje się tutaj niezwykłą umiejętnością rysowania pejzaży w głowie czytelnika. W „Pielgrzymce” jest wiele szczegółowych opisów tego, co bohaterowie opowiadania widzą podczas podróży. Używa barwnego języka, nie boi się tworzyć własnych słów na określenie tego co właśnie „widzimy”. Dzięki temu my, jako czytelnicy, możemy poczuć się trochę tak jakbyśmy rzeczywiście byli w tej podróży wraz z bohaterami. Mnogość barw i doznań jakie zostały odkryte przez uczestników w czasie wyprawy silnie kontrastują z szarą rzeczywistością, właściwą dla Polski w okresie PRL-u.

 

Wśród opowiadań możemy znaleźć kilka tworów zdecydowanie wyróżniających się na tle pozostałych. Przede wszystkim jest to „Światło i mrok”, czyli rearanżacja pewnej znanej nam wszystkim historii dzieciątka z Betlejem. Warto wspomnieć o tym utworze, ponieważ pokazuje tę historię z nieco innej perspektywy niż ta, którą słyszymy w kościele. Skupiamy się na wewnętrznych rozterkach i lękach Maryi, poznajemy ją i Józefa nie jako świętych, ale jako zwykłych ludzi. Ze wszystkimi ich wątpliwościami i przywarami. Drugim opowiadaniem nieco odstającym od reszty jest „List do S.”, który można potraktować jako rozprawę z dzisiejszą rzeczywistością. Tematyką trochę przypomina felietony, które możemy znaleźć w pismach społeczno-politycznych, ale właściwie jest listem do bliskiej osoby zawierającym bolesną diagnozę rzeczywistości. Listem pełnym żalu i niezgody na świat takim, jakim jest.

 

Zbiór opowiadań Jarockiej to portret świata PRL-u i zagłębienie się w jego specyfikę. Zgodnie z zapowiedziami wydawcy przyłożono w nim ogromną wagę do języka. Opowiadania zostały napisane rozbudowany i nieco fantazyjny, pełno jest tu zabiegów wzmacniających ekspresję i pobudzających wyobraźnię. Jakkolwiek piękny jest styl autorki i pasuje do obszernych opisów przyrody, tak jeśli chodzi o opis fabuły to zdecydowanie utrudnia jej odbiór. Poszczególne utwory czyta się powoli, a niekiedy ma się nawet wrażenie, że są napisane chaotycznie. „Czarne i złote” to dzieło zdecydowanie interesujące, zwłaszcza dla miłośników kwiecistego języka, natomiast przeznaczone raczej do spokojnego czytania. Dla czytelnika nieoczekującego rozbudowanej akcji i fabuły.

Morla

Siedem opowiadań, różnych jak siedem dni tygodnia, łączy jedno: kobieta. A raczej kobiety i ich zmagania z życiem. Razem z nimi czytelnik podróżuje w czasie, bo autorka opisuje losy kobiet, którym przyszło żyć w Peerelu, ale i w czasach całkiem współczesnych. I choć młodszym czytelnikom lata 60, 70 czy nawet 80 mogą się jawić jako pewna egzotyka, problemy bohaterek opowiadań są ponadczasowe. Studia, praca, macierzyństwo, pieniądze, dom... Autorka doskonale odnajduje te ścieżki w meandrach kobiecej psychiki, które są dla nich wspólne.

 

A nie mają te kobiety łatwego życia: ciągle o coś się starają, walczą, miotają się od nadziei do zwątpienia. Nie ma tu lukrowanych obrazków macierzyństwa, radości z przeprowadzki czy nowej pracy. I nie ma znaczenia, w jakich czasach przyszło im żyć, bo los jakby się sprzysiągł przeciwko nim. Bohaterki próbują zrozumieć przyczyny tego stanu, często podejmują nierówną walkę z losem, dopasowują się do sytuacji, bo tylko tak mogą jako tako funkcjonować. Kompromis? Tylko w ostateczności. Bohaterki nie zawsze znajdują wspólny język z drugim człowiekiem, potrzebują szacunku, troski, miłości... Ile znaczą w ich życiu mężczyźni? Ile drugi człowiek? Albo rodzina? Czy da się przetrwać bez zaspokojenia podstawowych potrzeb? Książka pełna jest takich trudnych pytań bez odpowiedzi.

 

Autorka z banału potrafi wydobyć, jak królika z kapelusza, niezwykłość, zaciekawić i zaskoczyć czytelnika, uczynić kobiece losy interesującymi mimo wszystko. Opowiadania są jak reportaże, z zaskakującym zakończeniem, doskonale oddanymi realiami. Duża w tym zasługa języka: prostego, szorstkiego, ale nie wulgarnego, miejscami poetyckiego, skrzącego się archaizmami i neologizmami. Wiele razy odnosiłam wrażenie, że czytam o kimś bliskim, że dana historia może dotyczyć znajomej, sąsiadki, może nawet kogoś z rodziny… To tylko dowodzi, jak dobrze Jarocka sportretowała ówczesne realia, jak bardzo trafne (i uniwersalne) są jej obserwacje.

 

Bo autorka nie tylko pięknie nakreśliła psychologiczne portrety bohaterek swoich opowiadań, ale też świetnie oddała ducha czasów, w jakich przyszło im żyć. Zabiera nas w podróż w czasie, do wcale nie tak odległych epok. Dzięki temu zabiegowi czytelnicy bez problemu przeniosą się do Peerelu i niejako na własnej skórze poczują, co znaczy mieć znajomości albo walczyć o podstawowe towary, chociażby meble. Albo wycieczka, taka wiecie, z zakładu pracy, „po taniości”. Brzmi znajomo? Do tego dochodzą problemy osobiste, tęsknota za lepszą przyszłością, spełnieniem pragnień i marzeniami, rozczarowanie rzeczywistością i tym co przynosi życie. Może tylko zmieniły się bohaterki, upłynęło nieco lat, ale podstawowe wartości i problemy pozostały te same.

 

Lektura książki była dla mnie przyjemnością, opowiadania przypomniały mi czasy, na które przypadło moje dzieciństwo. Ale była też bolesna, bo problemy kobiet się nie zmieniły mimo upływu czasu. Literatura feministyczna, ale z tego względu, że traktuje o kobietach. I to nie tylko tych pierwszoplanowych, ale i tych w tle. Życie każdej z nich jest utkane z dwukolorowych nici, czarnych i złotych. Których jest więcej? W mitologii greckiej to Mojry czuwały nad ludzkim losem, to one trzymały w dłoniach przeznaczenie i drogocenne nici. Tak jest w „Prząśniczce”, opowiadaniu, które można uznać za clou książki. Tyle że ta prząśniczka trzyma w dłoniach tylko dwie nici: z jakich utkano losy i życie bohaterek? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam czytelnikom.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial