Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Baśnie I Opowieści O Bydgoszczy

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: E.A. Gwiazdowska
  • Gatunek: Podania i Legendy
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 130
  • Rok Wydania: 2019
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 120x195 mm
  • ISBN: 9788381473392
  • Wydawca: Novae Res
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Gdynia
  • Ocena:

    3/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Baśnie I Opowieści O Bydgoszczy | Autor: E.A. Gwiazdowska

Wybierz opinię:

Malinka94

Bydgoszcz… dla mnie jako ogromnej fanki kolei, to miasto kojarzy mi się głównie jako miejsce, gdzie w pewnym zakładzie produkowane są pociągi. Żartobliwie też czasem słyszę, że Bydgoszcz to takie miasto przy morzu, choć oczywiście do morza ma spory kawałek. Przyznam się szczerze, że niewiele wiem o tym miejscu. Nie znam za bardzo historii, nie wiem co jest tam do zobaczenia z gatunku tych ciekawszych miejsc. Dlatego też z ciekawością otworzyłam książeczkę E. A. Gwiazdowskiej „Baśnie i opowieści o Bydgoszczy”, bo to przecież właśnie baśnie i legendy napędzają ciekawość o danym miejscu. Bo któż z nas nie lubi baśni? Kto z nas nie słuchał historii opowiadanych przez rodziców lub dziadków o Czerwonym Kapturku, o Jasiu i Małgosi czy Roszpunce? Ale co ważne, kto powiedział, że baśnie są tylko dla dzieci? Nic bardziej mylnego.

 

Mała książeczka, która ma nieco ponad sto stron zachęca swoją minimalistyczną okładką. Jak już wspomniałam, nie wiem właściwie nic o Bydgoszczy, dlatego z tym większą ciekawością otworzyłam na pierwszej stronie. Co tam znalazłam? Opowieść „O ubogiej wdowie i Madonnie w niebieskim płaszczu”. Ogromnie lubię wierzenia ludowe przekazywane z pokolenia na pokolenie, jak to kiedyś jakiś hrabia z rozpaczy po żonie rzucił się z wieży i straszy po dziś. Tego typu historie napędzają wyobraźnię i tworzą pewien obraz miejscowości, o której się czyta. Wracając do książki. Jest to zbiór piętnastu baśni nawiązujących między innymi do powstawania ulic w Bydgoszczy; opowieści o tym jak święty Roch uratował kotkę, która potem zamieszkała w młynie i przeganiała myszy; historia o dwójce braci, którzy pracowali w młynie i wypiekali metaforyczne kamienne chleby czy też baśń o karczmarzu, któremu zmarła żona i potem na mokradłach widział białego konia delikatnego niczym mgła o poranku.

 

Mam bardzo wielki problem, co do tej książeczki. Z jednej strony jest wydana w bardzo przystępny sposób, jest idealna dla dzieci, które dzięki temu mogą poznać trochę Bydgoszcz, choćby z takich opowieści i legend. Ma ona pewien walor edukacyjny, bowiem na końcu każdej opowieści jest kilka faktów, które mniejszym lub większym stopniu potwierdzają, że taka historia, choćby najbardziej nieprawdopodobna, mogła mieć miejsce. Podobają mi się także ilustracje, jakie znajdują się na kartach powieści… ale jest ta druga strona medalu. Nie wiem czy osoby, które również przeczytają tę książkę będą miały podobne odczucia, co ja, ale… było tam dużo o wierze. Nie żeby przeszkadzało mi to tak bardzo, bardzo. Ale niemal każda historia miała związek z jakimś świętym, dużą wiarą w Boga, zaś na końcu znajdują się ilustracje o tematyce bydgoskich aniołów. Absolutnie nie mam nic do wiary, bo przecież sama jestem wierzącą, jednak takie jej eksponowanie…

 

Napiszę to inaczej. „Baśnie i opowieści o Bydgoszczy” od samego początku, kiedy zobaczyłam tytuł i okładkę to miałam w głowie myśli i przekonanie, że będą to ciekawe historie z ziemi bydgoskiej. Wiecie, jakieś miłe i przyjemne opowiastki dla dzieci, ale także i coś nieco mroczniejszego, może coś o jakichś duchach straszących niewdzięcznych młynarzy czy historie o biednych ludziach, którzy poprzysięgli straszyć swego możnowładcę. Coś w tym stylu. Tymczasem dostałam zbiór bajek, które podobały mi się, jednak za dużo widziałam w nich świętych, aniołów, religijnych symboli. Ja nie szukam w książkach drogowskazów swojego życia, ale lekkiej książki, która umili mi czas. Tym bardziej, że jest to sto stron wydanych z myślą o dzieciach.

 

Mam bardzo wielki problem przy ocenie tej książki, ponieważ kilka historii wyryło mi się w pamięci, spodobało mi się. Ale też z drugiej strony spodziewałam się delikatnie czegoś innego. Może też i przyjemniej byłoby poczytać nieco dłuższe baśnie, lub poczytać ich nieco więcej. Ogólnie rzecz biorąc, czuję się zainteresowana samym miastem i kiedyś, w przyszłości chciałabym przejść się uliczkami miasta z tą książeczką w ręku i czytać o niezwykłym powstaniu Wyspy Młyńskiej czy ulicy Niedźwiedziej. Natomiast Wam, Czytelnicy, ani nie odradzam ani nie polecam – po prostu niech każdy z Was, jeśli tylko będzie chciał sięgnie po „Baśnie i opowieści o Bydgoszczy” pani Gwiazdowskiej i niech sam się przekona czy do niego trafia.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial