Ostatni Horyzont

Autor: Jarek Tomszak

Okładka wydania

Ostatni Horyzont


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

John Wayne

Książka „Ostatni horyzont” napisana została przez Jarka Tomszaka, a wydana przez Wydawnictwo AlterNatywne. To zbiór opowiadań, które łączy tradycja literatury science fiction. Według recenzji na okładce utworu, pozycja ta miała zabrać mnie w „…zaskakującą, momentami poruszającą, a chwilami oniryczną, podróż po światach mniej lub bardziej rozpoznawalnych”. Chciałbym, żeby tak było! Niestety rzeczywistość jest bardziej szara niż się mogło na pierwszy rzut oka wydawać.

 

Wydaje mi się, że opowiadania posegregowane są od najlepszych opowieści do najgorszych. Po pierwszym z nich pt. „Przypadek Schulzera” pomyślałem, że to będzie bardzo ciekawy zbiór. Konwencja tej historii nie jest co prawda oryginalna, natomiast kusi swoim nieprzewidywalnym scenariuszem. To historia o zmianie osobowości. Tu zgodzę się z opisem na końcu książki. Następne opowiadanie „Skrzydła pod ziemią” zafascynowało mnie od samego początku. Gra słów i dobór imion zgodnie z charakterem postaci zostały przemyślane.

 

Każdy artysta, malarz, rysownik, muzyk, czy ogólnie osoba mająca coś wspólnego ze sztuką odnajdzie się w tej historii. W tym momencie wiedziałem już, że będzie to moje ulubione opowiadanie zw zbioru. Rozmowa pomiędzy malarzem a panią Kirkmayer może skłonić czytelnika do refleksji na temat sensu uprawiania sztuki. Również dialog pomiędzy bohaterem a doktorem Stefanem Diabłem jest ciekawy. Jakby rozmowa pomiędzy Bogiem, a człowiekiem. Szkoda tylko, że świetne opowiadanie zakończyło się banalnym podsumowaniem. Mimo wszystko na tym etapie oceniałem „Ostatni horyzont” bardzo wysoko.
Zmieniłem zdanie po przeczytaniu następnego opowiadania. „Xibalba i Marsjanie” przenosi czytelnika do Afryki Północnej dziesięć tysięcy lat przed wybudowaniem piramidy Cheopsa. Historia przedstawiana jest w formie dzienników jednego z przodków bohatera. Walka pomiędzy Tubylcami, a Nomadami zmusza go do zmiany nazwiska. Opowiadanie porusza problem tożsamości i zmiany zachowania pod wpływem presji społecznej. „Xibalba i Marsjanie” jest dla mnie po dziś dzień niezrozumiałe i nie wiem dlaczego autor zamieścił tę historię w zbiorze.

 

„Anioł stróż” to opowiadanie enigma. Czytałem je kilka razy i dalej nie rozumiem sensu tej historyjki. Natomiast „Nowy Genesis” wzbudził we mnie negatywne emocje. Niezrozumiałość przekazania przez autora swoich myśli aż krzyczy z tej kilkunastozdaniowej wypowiedzi. Wiem, „Nowy Genesis” miał pokazać coś nowego czytelnikowi i zobrazować zepsucie świata, a człowieka przedstawić jako nic niewartą istotę, Jako humanistę, osobiście, uraził mnie punkt widzenia autora.

 

W „Ostatnim horyzoncie” spotkamy się jeszcze z wieloma innymi, bardziej lub mniej zrozumiałymi opowieściami. W „Radio Wolna Europa” doświadczymy przedmiotowego traktowania kobiet jak i nowych wynalazków. Są tu jeszcze poruszające opowiadania takie jak: „3 x P”, „Sekta zaginionych”, „Fluk” oraz „Ostatni horyzont”.

 

Moim zdaniem „Ostatni horyzont”, jak na debiut autora, nie jest złą pozycją. Mimo, że przez część recenzji narzekałem na historie przedstawione w zbiorze, to wiem, że każdy kiedyś zaczynał i każdy ma prawo do rozpoczęcia swojej drogi artystycznej. Wydaje mi się, że Jarek Tomszak ma jeszcze wiele do pokazania. Język jest ciekawy, historie mocno oderwane od rzeczywistości, mimo recenzji na okładce. Nie oceniam surowo debiutantów, bo sam kiedyś wydałem pierwszą książkę i zdaję sobie sprawę, że nie była ona idealna. Nie jestem fanem science fiction, ale mimo wszystko czytałem niektóre opowiadania z zapartym tchem. Życzę autorowi, by nie zaprzestawał pisać! Moja ocena to 3/6.

Patryk Brzycki

Wszechświat jest niezmierzony, pełny tajemnic a także niebezpieczeństw. Można by rzecz, iż jest to piękno które zabija, lecz nie do końca tak jest ponieważ gdyby nie on nas by tu przecież nie było. Mimo, że dla codziennego życia wszechświat jest kolejną rzeczą nie do okiełznania (jak czas czy śmierć), to mimo wszystko patrząc w gwiazdy myślimy o jego ogromie.

 

Tajemnice wszechświata zdołały w człowieku rozpalić tak silny płomień, że dzięki nim ten sam człowiek stworzył cały gatunek literatury powszechnie zwany fantastyką naukową. To właśnie do tego gatunku należy zbiór opowiadań Jarka Tomszaka zatytułowany „Ostatni horyzont”. W jego skład wchodzi dziesięć różnorakich opowiadań, które mimo że się różnią powodują refleksje. Mimo tak kosmicznego miejsca akcji mówią wiele o człowieku, o jego zachowaniu a nawet sposobie bycia.

 

Mimo, że osobiście rzadko kiedy sięgam po literaturę stricte science fiction, a już tym bardziej po zbiory opowiadań z tego gatunku, to ten wybór był trafiony. Pełen akcji, rozważań a nawet snów o wszechświecie, który bądź co bądź rządzi się swoimi prawami.

 

Może zacznę od tego, że jak już wcześniej podkreśliłem, nie lubię opowiadań. Nim się na dobre rozkręcą, już się kończą. Nie przepadam za nimi bo nie mogą ani zżyć się z bohaterem ani z wykreowanym przez autora światem. Tutaj natomiast przynajmniej pod tym drugim względem jest inaczej. Miejscem akcji jest banalnie powiedziane... wszechświat. Wszystko się z nim łączy, wszystko obraca się wokół niego co moim zdaniem zasługuje na uznanie dla autora. Mimo, że akcja dzieje się w różnych zakątkach

 

Moimi ulubionymi opowiadaniami są „Radio Wolna Europa” i „Sekta zaginionych”. Pierwsze z nich w genialny sposób nawiązuje do historii naszego kraju. Prawdopodobnie sam autor mógł słyszeć różne opowieści o tej rozgłośni i wpleść ten wątek w sprawy wszechświata. Drugie opowiadanie ukazuje natomiast prawdę o człowieku. Przedstawiony dziennikarz Adam, który jest głównym bohaterem opowiadania obnaża prawdę na temat samej istoty człowieka. Jego czyny myśli i funkcjonowanie w społeczeństwie. Ot kolejny dzień spostrzegawczego dziennikarza.

 

Spoglądając na całość nie jest niestety tak kolorowo. Kilka rzeczy nie za bardzo mi się podobało. Mianowicie nierównomierność w opowiadaniach. Spiesząc z wytłumaczeniem, miałem wrażenie, że do kilku opowiadań autor naprawdę się przyłożył i odwalił kawał dobrej roboty, natomiast kilka z nich są po prostu nudne, niemiłosiernie się ciągnące i nic nie wnoszące do życia oprócz świadomości, że straciło się trochę czasu. Jedne są fascynujące, drugie przydługie jak na opowiadania, ze zbyt szczegółowymi opisami psującymi klimat. Mimo to, uważam, że autor spisał się na medal, gdyż potrafił sprowadzić czytelnika do poważnych refleksji nad swoją egzystencją.

 

Podsumowując, lektura „Ostatniego Horyzontu” jest na pewno ciekawym rozwiązaniem na weekendowe nudy. Sam zbiór opowiadań nie jest długi, ma niecałe dwieście stron, przez co można go przeczytać wręcz w jeden dzień. Pasjonująca wciągająca, w pewnym sensie psychologiczna podróż nie tylko przez człowieka i samą Ziemię zapewni nieodparte wrażenia bycia częścią czegoś większego.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Komentarze  

0 # Debiutant 2019-07-21 16:28
www.jarektomszak.com 8)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi

Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!