Złodziej Snów

Autor: Andrzej Syska Szafrański

Okładka wydania

Złodziej Snów


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

John Wayne

Książka Andrzeja Syski-Szafrańskiego pt. Złodziej snów to niezwykle ciekawa powieść psychologiczna, której tematem jest zmaganie się z chorobą alkoholową, a raczej jej skutkami.
Bohater - Fryderyk Zaruski, niegdyś utalentowany mistrz krawiecki, posiadający własną pracownię i wykonujący z pasją swój zawód, projektujący ubiory dla wielu, często wymagających i bogatych klientów, po wypadku i rozstaniu z ukochaną żoną Alicją wpada w nałóg. Jego życie staje się nieustannym ciągiem alkoholowym przerywanym dorywczą pracą, polegającą na sprzątaniu podwórek w kamienicach za niewielką opłatą, które przeznacza na kolejne butelki wypite z kumplami w „Czardaszcze”. Trzydziestoparolatek czuje się nieudacznikiem na tle swojej rodziny z tradycjami - ojciec bankowiec, matka słynna skrzypaczka, rodzina bankowców, lekarzy, malarzy, artystów, a on krawiec, w dodatku pijak.

 

Fryderyk - „podwórkowy sprzątacz psich gówien” swoje szczęście „liczy w litrach wypitej wódki”. Wreszcie postanawia rzucić swój nałóg. Walczy z trudem, okresy trzeźwości przeplata kolejnymi libacjami.
Ciekawym wątkiem psychologicznym są relacje bohatera z matką, z którą mieszka po rozwodzie z żoną. Opanowana, spokojna Maria bez skargi znosi moralny upadek syna. Z cierpliwością podtrzymuje domowy rytuał - picie porannej kawy parzonej z synem, wspólny obiad. Jej samotne życie po opuszczeniu przez męża i zakończeniu kariery skrzypaczki sprowadza się do troski o syna i lektury ulubionych książek.

 

Fryderyk próbuje zrozumieć matkę, która, według niego, jest niezwykle skomplikowaną i trudną do rozszyfrowania kobietą. Nazywa ją pieszczotliwie Duncią. Wrażliwy Frycek, obdarowany intuicją w stosunku do ludzi (odgadł myśli samobójcze obcego człowieka, którego uratował) nie potrafi „rozgryźć” matki. Uważa, że ma duszę z betonu i jest emocjonalnym kamieniem. Bardzo współczuje matce, rozmyśla o niej: „Przejebane życie ma ze mną ta moja stara”, „Wygląda jak samotna huba na starym, pozbawionym liści drzewie”.

 

Autor książki tworzy ciekawe portrety psychologiczne matki i syna, których łączy wielka miłość, a zarazem są jakby za murem emocjonalnego niezrozumienia. Maria jest skryta, nie okazuje swoich uczuć: wściekłości czy rozgoryczenia w najtrudniejszych momentach, gdy opuścił ją mąż i kiedy widzi nieudane życie syna, a przecież kiedyś była piękną kobietą, artystką, otoczona przyjaciółmi. Nigdy się nie uśmiecha, ale też nie krzyczy, nie okazuje wściekłości wobec postępowania syna. Zauważa to Frycek: „Ona mi nigdy wprost nie powie, że jestem chamem spod budki z piwem”.

 

Akcja powieści zaczyna nabierać tempa i czytelnik znajdzie wiele niespodzianek i zagadek, kiedy bohater niszczy pamiątkową szkatułkę matki i znajduje zdjęcie. Od tej pory zaczynają go nawiedzać osoby z fotografii pod postaciami wron: najczęściej w kolorze niebieskim, ale także czerwonym i białym. Każda z nich opowiada mu historię swego życia powiązanego z życiem rodziny Zaruskich. Bohater dowiaduje się, że jego matka byłą morderczynią i szefem grupy przestępczej. W dodatku przyczyniła się do rozwodu Frycka z Alicją, podsyłając jej kochanka i przekupując dużą sumą pieniężną. Bohater jest przerażony. Jego życie staje się koszmarem. Wciąż zadaje sobie pytania, co jest prawdą, a co wytworem umysłu.

 

Czytelnik cały czas jest trzymany w napięciu. Do końca nie wiadomo, czy majaki, urojenia i sny to objaw alkoholowego zespołu abstynenckiego bohatera, czy znajdują się w nich „okruchy prawdy” o przeszłości matki i jej rodziny. Czy zaplanowany podstęp matki, która chce uratować syna od zguby i zapewnić mu szczęście pozwoli uwolnić się Fryderykowi od nałogu i znaleźć miłość swego życia ?
Autor prowadzi grę z czytelnikiem i dopiero na końcu poznajemy prawdziwe oblicze Marii i prawdę o jej życiu. To również zaskakuje. Książkę kończy zdanie: „Ta historia wydarzyła się naprawdę”.

 

Książkę „Złodziej snów” czyta się jednym tchem. Żywa zaskakująca akcja, budowanie napięć, zagadki i sny prorocze oraz intuicja bohaterów, która ma uzasadnienie w rzeczywistym działaniu sprawiają, że fabuła jest intrygująca. Czytelnik znajdzie tu wiele filozoficznych myśli o życiu np. „Czasem przedziwne okoliczności doprowadzają człowieka do tego, co będzie robił, co się z nim będzie dziać”.

 

Oprócz ciekawych psychologicznych portretów i interesujących wątków, zachwyca różnorodność stylistyczna. Liczne wulgaryzmy, przekleństwa charakteryzują język bohatera - alkoholika. Wiele też jest interesujących poetyckich opisów, oryginalnych metafor i porównań np. „Wiliśmy się w miłosnym splocie niczym dwa węże ścigające się po ostatnie jabłko z rajskiego drzewa”. Autor z psychologiczną dociekliwością i w sposób niezwykle obrazowy przedstawił stan umysłu człowieka cierpiącego na alkoholowy zespół abstynencyjny. Moja ocena to 5/6

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!