Z Goryczy Soli Moja Radość

Autor: Teresa Remiszewska

Okładka wydania

Z Goryczy Soli Moja Radość


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Nikxxon

Jest to opowieść, która ukazuje siłę, jaką może wykazać się jednostka ludzka w obliczu trudności życiowej drogi. Teresa Remiszewska, spisując przebieg rejsu na Komodorze, tak naprawdę spisała na kartkach pochwałę człowieka- zdolnego do ogromnego wysiłku, nie bojącego się wyzwań i ciężkiej pracy, a także odważnego i, ponad wszystko, wytrwałego. Pokazała, że prawdziwa siła drzemie w naszej głowie, a nie bezpośrednio w mięśniach.

 

Teresa Remiszewska, jako pierwsza Polka i czwarta kobieta na świecie, przepłynęła samotnie Atlantyk podczas IV Transatlantyckich Regat Samotnych Żeglarzy. Rejs odbył się w 1972 roku, a trwał dokładnie 57 dni, 3 godziny i 18 minut. „Z goryczy soli moja radość” to dzieło spisane przez samą autorkę już po zakończeniu rejsu. Opierając się na wspomnieniach i zapiskach z dziennika pokładowego postanowiła opisać swoją historię. Cały rejs od początku sprawiał wrażenie nieco szaleńczego. Przygotowanie jachtu do rejsu, naprawy, pakowanie… wszystko działo się na ostatnią chwilę. Komodor spóźnił się nawet na inspekcję bezpieczeństwa, przez co nie mógł wystartować z pozostałymi uczestnikami regat. Niezbyt zachęcający początek, prawda? Dalej wcale nie było lepiej. Jacht nie został dokładnie naprawiony, więc sprawiał problemy niemal od samego startu. W obliczu tych wszystkich przeciwności Teresa Remiszewska została sama. Drobna kobietka na 13-metrowym jachcie pośród otaczających ją mas wody.

 

Obserwowanie jej pewnych ruchów wywołuje nie lada uznanie, które tylko powiększa się z każdym kolejnym dniem. Sami często odkładamy nasze obowiązki, bo teraz nie mamy na nie siły, bo jutro tez jest dzień, albo w ogóle z nich rezygnujemy, ponieważ wydaje się nam, że nie jesteśmy w stanie im podołać. Takie myślenie było na Komodorze zabronione. Jego kapitanka pokazuje nam, że możemy wszystko, jeśli tylko wystarczająco mocno tego chcemy i mamy mnóstwo samozaparcia. Uczy nas, że nie można się poddawać i nie można odpuszczać, bo nawet kiedy sytuacja zdaje się nas przerastać, my jesteśmy w stanie odnaleźć w sobie siłę, by na nowo stawić jej czoła. I tak właśnie Teresa przez 57 dni klarowała swój jacht, i naprawiała coraz to nowe usterki, zaczynając od zerwanych lin i niedziałającej prądnicy, a kończąc na połamanym samosterze i maszcie. Towarzyszymy jej podczas dni bezwietrznych, ale i w czasie silnych sztormów, które kilka razy dane jej było przeżyć.

 

Remiszewska stawiała sobie poprzeczkę bardzo wysoko i spodziewała się pokonać Atlantyk w zdecydowanie krótszym czasie. Prawdopodobnie dlatego kilkakrotnie w swojej książce powtarzała, że przegrała te regaty. Po zagłębieniu się w jej historię zupełnie się z tym nie zgadzam i zapewne każdy czytelnik będzie miał podobne odczucia. Ta niezwykła kobieta pokonała cały ocean, stoczyła wygraną walkę z żywiołem, całym mnóstwem technicznych usterek i, przede wszystkim, z samą sobą. W żadnym wypadku nie można tu mówić o przegranej.

 

Jeśli zaś chodzi warstwę techniczną to czytanie samo w sobie jest niełatwe dla osoby, która nie miała nigdy do czynienia z żeglarstwem. Mnogość szczegółowych opisów przedłuża cały proces i czasami wymaga nie lada skupienia. Aby jednak jak najbardziej pomóc czytelnikowi, na końcu książki został umieszczony słowniczek ze wszystkimi terminami niezbędnymi do zrozumienia tego, co dokładnie działo się na Komodorze. Dzięki temu jest to pozycja nie tylko dla pasjonatów, ale również dla kompletnego laika.

 

Remiszewska jest prawdziwym wzorem wytrwałości. Pokazała, że kobiety też są w stanie podołać wyzwaniu, można powiedzieć, że otworzyła dla nich morze, zwłaszcza w dość zamkniętej wtedy żeglarsko Polsce. Jej hart ducha, pokora i wytrwałość pozostaną ze mną na długo. „Z goryczy soli moja radość” to wybór oczywisty dla zainteresowanych tematyką około morską, ale także potężna dawka inspiracji dla każdego, kto tej inspiracji w literaturze poszukuje.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!