Prowincje Ciemności

Autor: Zbigniew Mikołejko

Okładka wydania

Prowincje Ciemności


Dodatkowe informacje

  • Autor: Zbigniew Mikołejko
  • Gatunek: Filozofia
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 280
  • Rok Wydania: 2018
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 135x205 mm
  • ISBN: 9788365459206
  • Wydawca: Sic!
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    3/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Primulka

Z tytułu możemy wnioskować, że będzie to opowieść o rzeczach oddalonych w jakimś aspekcie od centrum – czego? Tego jeszcze nie wiemy, może poznania? Być może autor przedstawi nam mroki ludzkiej duszy, społeczeństwa, historii bądź sztuki. Poruszy tematy tabu; takie, o których szeroko się nie mówi; z jakiegoś powodu odsunięte lub zapomniane. Jednocześnie podkreśla na przypadkowość swoich rozmyślań.

 

Nazwa utworu jest niezwykle trafna, ponieważ eseje Mikołajki są zapiskiem takich właśnie wędrówek po historiach rozgrywających się pod osłoną ciemności. Autor odwołuje się do twórców wielkiego formatu – na warsztat bierze dzieła Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Williama Szekspira czy Koheleta. Odnajduje w nich wspomniany mrok i dokonuje wręcz wiwisekcji tematu. Na światło dzienne wychodzą nicość, trwoga, dramaty i troski.

 

Zbignie Mikołejko z wykształcenia jest filozofem oraz historykiem religii. Napisał dotychczas wiele publikacji w dziewięciu językach. Wartymi uwagi utworami są: Katolicka filozofia kultury w Polsce w epoce modernizmu (1987), Elementy filozofii (aż siedem wydań, 1998-2008), Mity tradycjonalizmu integralnego (1998), Emaus oraz inne spojrzenia do wnętrza Pisma (1998) oraz Śmierć i tekst. Sytuacja ostateczna w perspektywie słowa (2001). Jak można dostrzec na załączonym obrazku, tematyka końca pewnego świata i ostateczności nurtowała go już wcześniej.

 

W każdym eseju ze zbiorku Prowincje ciemności zauważa się jego wiedzę i oczytanie. I to właśnie jego erudycja sprawia, że nie są to dzieła dla każdego czytelnika. Ich odbiór jest trudny, bardzo wolno czyta się poszczególne teksty. Co więcej, zmuszają do refleksji, zatrzymania się i poczucia tej bezradności i grozy związanej z ciemnością duszy ludzkiej. Zapowiedziany już w tytule mrok przewija się cały czas. Z jednej strony wydaje się, że Mikołejko z przyjemnością oddaje się wręcz turpistycznym opowieściom, z drugiej strony mówi o pewnym przymusie, odpowiedzialności, która na nim spoczywa. Właśnie z jej powodu musi pouczyć czytelników o końcu pewnego życia. Mikołejko wciela się niejako w rolę naszego przewodnika, który chce nas poprowadzić przez tę drogę; przygotować na najgorsze. Z tego powodu przedstawia historie samobójcze, opowieści o szaleństwie czy prawdziwych potworach, jak na przykład wampirach. Nie wiemy bowiem, co nas czeka.

 

Przykładowo w eseju Śmierć, zmysły, szaleństwo (i lustro czarnej wody) przybliża nam postać Szekspira, który „jest jednym z tych niewielu, którzy pozwalają widzieć jasno, w bezwzględnym jak skalpel Tulpa objawieniu, to właśnie, z czym nie radzi sobie nasz mętny wzrok – otępiały od codziennej troski i trwogi, histerycznie rozedrgany w nadaremnym oporze przeciw Sein-zum-Tode i skupiony zarazem na bolesnym, wymuszonym tańcowaniu z Bezlitosną. [….] Szekspir wie bowiem, wie brutalnie, podobnie jak jego daleki brat, Kohelet, że kiedy przychodzi koniec, urywa się taniec, urywa się muzyka, i martwe ciała opadają w dół śmierci, w toń śmierci. I, doprawdy, nic więcej, nic więcej”.

 

Prowincje ciemności Zbigniewa Mikołejki nie są z pewnością książką dla każdego. Nie odpoczniemy przy niej, nie zapomnimy o problemach czy szarości życia. Wręcz przeciwnie – to wszystko uderzy nas ze wzmocnioną siłą. Dobrze jest o tym wiedzieć, zanim sięgnie się po ten utwór, w innym razie można się mocno zawieść. Jednocześnie jego teksty są trudne w odbiorze, a sama tematyka nie przemówi do wszystkich. Niemniej warto po ten zbiór sięgnąć. Stanowi bowiem ciekawą wędrówkę o turpistycznym charakterze po różnych obliczach mroku.

Lukardis

Swoboda wpisana jest w charakter eseju, nawet jeśli on sam wymaga erudycji i wiedzy. Właśnie ten aspekt jego formy urzekł Zbigniewa Mikołajejko, którego teksty, wydane w zbiorze „Prowincje ciemności. Eseje przygodne”, łączy jedna, zasadnicza kwestia – powstały nie tyle w ramach wystudiowanego ćwiczenia intelektualnego, a raczej z wewnętrznej potrzeby.

 

Jak sam autor przyznaje, pisze o sprawach, które zazwyczaj woli się unikać – jednak jakkolwiek mroczne i niewygodne, są też nieodłączne dla ludzkiej egzystencji. Dlatego „Eseje przygodne” to rwany zapis wybuchu konieczności twórczej, dotyczący spraw najbardziej uniwersalnych. Owa „przygodność” znajduje swoje odzwierciedlenie w formie, ale także w treści esejów – z samej swej istoty będą dotyczyć kwestii omawianych już wielokrotnie, takich jak dzieciństwo, natura ludzka czy śmierć. Ale czy tylko? I czy Mikołajejko jest w stanie powiedzieć coś własnego na tematy, które przyszło mu poruszyć?

 

Zanim przyjdzie odpowiedzieć na to pytanie... przed czytelnikiem objawi się jeden, znaczący problem. Mikołajejko nie należy do osób piszących zbyt klarownie, a spontaniczność formy pociąga za sobą braki kompozycyjne – co kończy się z kolei tym, że jego eseje to niewyraźna, rozmyta plątanina patetycznych wyrażeń będących ładnym pustosłowiem oraz obcojęzycznych wtrętów oraz cytatatów z literatury. No bo powiedzcie, jak często „wystawiacie się świadomie na brutalne zderzenie makro- i mikro- kosmosu”? W tym momencie mogłabym zaprzestać szukania jakichkolwiek konkretów w tych tekstach wymawiając się ich niezrozumiałością, ale byłoby to spore niedopatrzenie. Tym, co wyróżnia autora jest jego skłonność do sięgania do samych źródeł – zamiast powtarzać po twórcach innych opracowań, woli z dość szerokiego kontekstu literacko-filozoficznego wysnuć własne wnioski. O ile rzeczywiście trudno je odnaleźć pośró stylistycznego bałaganu, w połączeniu ze spontaniczną naturą esejów tworzą swojego rodzaju wzruszające świadectwo ludzkiej wrażliwości.

 

Między innymi z tego powodu ciężko traktować „Prowincje ciemności” jako publikację kulturoznawczą, ciężko uczynić z niej punkt odniesienia. To bardziej emocjonalne szkice – ale są takie, które nawet w tej niedoszlifowanej formie potrafią zaskoczyć. Publikacja jest bowiem podzielona na trzy części, z których ostatnia, „Za Horyzontem” w pewnym momencie zaczyna w pewnym momencie dotyczyć spraw współczesnych, a nawet odrobinę futurystycznych – i to o nich pisząc autor rozwija swoje skrzydła. W serii tekstów poświęconych tak wytworom kultury popularnej (Pieśń Lodu i Ognia jako współczesny mit) czy wpływowi dawnych prądów na kształt postmodernizmu (wyśmienity esej o tym, jak egzystencjalizm ukształtował postrzeganie pustki) zwraca uwagę na współczesny krajobraz sztuki za pomocą narracji dość nietypowej. Wśród literaturoznawców przyjęło się bowiem kierować wzrok ku przeszłości, a dywagacje na temat epoki ponowoczesnej również nie należą do aktualnych. Mikołajejko przełamuje ten trend, zwracając uwagę na to, jak na współczesną kulturę wpływają zjawiska, które istniejąc od całkiem dawna, nabrały rozpędu stosunkowo niedawno – chociażby takie jak transhumanizm czy biowładza. Jego ocena czasów współczesnych ucieka od jednoznaczności, ale komentuje je w sposób zadziwiający spójny i syntetyczny, spośród całego bałaganu post-prawdy wyłuskując przemiany, które są istotne.

 

Niestety, tak udane teksty to jedynie ¼ całej publikacji – publikacji dość chaotycznej, urzekającej śladami uchwyconego procesu twórczego i konieczności pisania, ale zasadniczo... mało istotnej. O tyle, o ile jego przemyślenia mogły zaspokoić potrzebę poskromienia zjawisk nieodzownych dla życia ludzkiego, tak raczej nie są w stanie – przynajmniej większość z nich – przemycić związanych z nimi nowych perspektyw.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!