Nasze Dusze Nocą

Autor: Kent Haruf

Okładka wydania

Nasze Dusze Nocą


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Literanka

Zdarza się czasami trafić na lekturę, która skłania do refleksji nad własnym życiem, postępowaniem, stosunkiem do innych ludzi. Taka właśnie jest książka Kenta Harufa „Nasze dusze nocą”. Kiedy jesteśmy jeszcze w swojej pierwszej połowie życia, nie myślimy o starości, o związanych z nią wyzwaniach, emocjach, problemach. Przede wszystkim jednak nie myślimy o samotności, która towarzyszy ludziom w podeszłym wieku, a jednocześnie potrzebie bycia dla kogoś ważnym.

 

Bohaterowie książki nie godzą się na samotną starość. Pewnego dnia Addie, siedemdziesięciolatka mieszkająca samotnie w niewielkim miasteczku składa Luisowi, również po siedemdziesiątce, żyjącemu w pustym domu niedaleko, propozycję, aby przychodził do niej na noc, aby porozmawiać, wypić lampkę wina czy puszkę piwa, pobyć razem, spać obok siebie – bez żadnych podtekstów. Początkowo pomysł wydaje się niedorzeczny, wywołuje dziwne skrępowanie, dezorientację co do prawdziwych intencji i chęci z obu stron, ostatecznie jednak otwierają się na siebie, rozmawiają o przeszłości, o swoich dzieciach, sukcesach i porażkach, oczekiwaniach wobec życia, reakcjach otoczenia na ich tajemnicze trochę spotkania.

 

A te reakcje są naprawdę różne. Można powiedzieć, że małe miasteczko aż huczy od plotek, pewnego oburzenia i kpiny z tego, co dzieje się między staruszkami. Znajomi w podeszłym wieku albo nie komentują, albo próbują bawić się kosztem pary, do tego stopnia, że wspólne wyjście do lokalnej restauracji wymaga dobrze przemyślanej strategii i uzasadnienia. Na szczęści Addie i Luis mają do tego dystans, nie przejmują się już tym, co ludzie powiedzą. Liczą się tylko ze zdaniem swoich dzieci, które też nie akceptują tej sytuacji. Córka Luisa po początkowym oburzeniu przyjmuje jednak sytuację taką, jaka jest, nawet broni ojca przed niesprawiedliwymi atakami ze strony mieszkańców miasteczka, przed wścibskim obgadywaniem. Z kolei syna Addie jest bardziej nieustępliwy. Jego małżeństwo się nie układa, ma syna, mniej więcej sześciolatka, który również nie radzi sobie w skonfliktowanym małżeństwie swoich rodziców. Chłopiec musi przyjechać na wakacje do Addie, uspokaja się tutaj, nawiązuje budującą więź z Luisem, zyskuje prawdziwego dziadka, męskie wsparcie w swojej trudnej sytuacji, jednak żaden z tych argumentów nie przekonuje jego ojca, że to, co robią Addie i Luis, jest stosowne. Stawia warunek, albo wnuk, albo Luis. Ale czy w sprawach uczuciowych można coś zyskać przez szantaż? Czy główni bohaterowie poczują do siebie coś więcej niż przyjaźń? Opowiedziałam prawie całą historię, dlatego te dwa pytania pozostawię bez odpowiedzi.

 

„Nasze dusze nocą” to refleksyjna opowieść o starości, samotności, poszukiwaniu szczęścia mimo wieku, odnajdywaniu radości w tym, co tu dużo mówić, nieprzychylnym już czasie naszej egzystencji. Jest nastrojowa, delikatna, nie powiem że smutna, ale też nie optymistyczna. Bardzo oszczędna w formie, ale naładowana emocjami, tak precyzyjnie oddawanymi za pomocą słowa. Autor zrezygnował z typowego dla dialogów przedstawiania wypowiedzi pojawiających się w książce postaci za pomocą myślników, co absolutnie nie utrudnia zrozumienia treści, wprowadza element refleksyjności, pewnej melancholii, spowolnienia. To lektura na jeden wieczór, ale zapadająca głęboko w serce, bo każe zastanowić się nad naszym stosunkiem do rodziców w podeszłym wieku, którzy często muszą spędzać swoje dni w samotności, bez możliwości porozmawiania z kimkolwiek, kiedy my jesteśmy zajęci swoimi, przecież ważnymi sprawami. Przekonuje, że na miłość nigdy nie jest za późno, a każdy jej potrzebuje. To kwestia naszego człowieczeństwa, potrzeby bycia użytecznym, bycia spełnionym.

 

Na koniec muszę dodać, że na podstawie książki powstał film z Jane Fondą i Robertem Redfordem w głównych rolach. Sama jestem ciekawa…

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!