Summoner Zaklinacz Tom 4 Rebelia

Autor: Taran Matharu

Okładka wydania

Summoner Zaklinacz Tom 4 Rebelia


Dodatkowe informacje

  • Autor: Taran Matharu
  • Tytuł Oryginału: Summoner: The Outcast
  • Seria: Zaklinacz
  • Gatunek: Fantasy & SF
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Grzegorz Komerski
  • Liczba Stron: 432
  • Rok Wydania: 2018
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 140x210 mm
  • ISBN: 9788376867328
  • Wydawca: Jaguar
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Patryk Brzycki

Czy demony istnieją? W prawie każdej religii ukazane są bestie, których boi się każdy człowiek. Mimo, że napawają strachem, budzą również ciekawość. W powieści „Rebelia”, będącej prequelem trylogii „, Summoner zaklinacz” autorstwa Tarana Matharuego. Autor przedstawia losy Arcturusa, zwykłego stajennego. Chłopak jest sierotą i do tego jest „na utrzymaniu” karczmarza.

 

Pewnego dnia, ten zwykły plebejusz, przypadkiem kradnie arystokracji ego demona. Jest to pierwszy taki przypadek, gdyż magiczna więź zdolna do oswojenia demona i rzucania zaklęć jest przekazywana z ojca na pierworodne dziecko, TYLKO w stanie szlacheckim.

 

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że rośnie niezadowolenie wśród zwykłych ludzi, prowadzące do buntu. Podniesienie podatków przez panującego króla Alfrica. Arystokracja boi się, że Arcturus nie jest jedynym chłopcem z niższej klasy, który może mieć magiczny talent. Boi się, że „tacy jak on” mogą skutecznie zbuntować się przeciw władcy.

 

W tym celu chłopak zostaje przetransportowany do szkoły w której ma nauczyć się panować nad demonem (którego nazwał Sacharissa) oraz magicznymi zaklęciami. Spotyka tam swoich przyjaciół jak i śmiertelnych wrogów. Podczas jednej z wycieczek cała jego „klasa” zostaje porwana i musi przeprawić się przez dżunglę, uniknąć walki z krwiożerczymi orkami oraz powstrzymać rozgorzały bunt, a to wszystko po to, żeby uratować życie swoje, demonicy i reszty uczniów. Jak skończy się ta historia? Czy Arcturus da radę zapobiec rebelii? Po której ze stron stanie? Czy zdemaskuje przywódcę powstania? Jaki udział w całym porwaniu ma nienawidzący ludzi krasnolud Ulgę?

 

Rozpoczynając tę lekturę, byłem mocno nastawiony na „upchaną” magią i walką demonów akcję, bohaterstwo, odwagę i troskę o własnych przyjaciół. Szczególny nacisk kładłem natomiast na sam wybuch powstania, jego genezę i upadek jednej ze stron konfliktu. Prawie wszystko zostało zawarte w wartkiej akcji, ciekawej fabule i interesujących postaciach.

 

Pokazane są trudy życia ucznia teoretycznie równego z resztą społeczności. Niestety tak jest tylko w teorii. ponieważ od pierwszego dnia w szkole Arcturus ma wrogów, nie tylko ze względu na fakt, że przez jednego z nich został posądzony o kradzież lecz szczególnie dlatego, że nie wywodzi się z szlachty. Autor genialnie odwołuje się tutaj do sytuacji jaka panuje w każdej społeczności. Mimo że, czasy szlacheckie upadły już dawno, to ludzie przywiązują ogromną wagę do swojego majątku, rasy czy pochodzenia.

 

Uczniowie szkoły Vocanów są podzieleni na dobrych i złych. Dobrymi są oczywiście przyjaciele Arcturusa jakimi są przede wszystkim Edmund i Elaine. Złymi natomiast są arystokracji którzy gardzą niższym stanem (z którego wywodzi się główny bohater). Przedstawiony podział zaskutkował ukazaniu relacji między tymi dwoma, jakże odmiennymi stanami.

 

Rebelia, która przemocą opanowała całe Hominum również ma swoje dobre strony które z czasem zostają odkryte. Bardzo podoba mi się ten zabieg, gdyż cała tajemnica budująca napięcie jest obecna od początku do końca.

 

Autor wykazał się również pomysłowością, gdyż nie lada wyczynem jest połączenie tak wielu odmiennych wątków powieści. Moim zdaniem bardzo dobrze wywiązał się z tego zadania. Minusem tego pomysłu jest fakt, że ostatnie kilkadziesiąt stron wiało nudą. Po zakończeniu walk nie działo się zupełnie nic, przez co bardzo się to dłużyło.

 

Pomimo tej malutkiej wady, książka jest bardzo dobrze napisana. Czyta się ją szybko i przyjemnie. Odkładając książkę na półkę, żałowałem, że „Rebelia” nie jest pierwszym tomem serii, lecz zaledwie prequelem, gdyż bardzo zżyłem się z Arcturusem, a Sacharissa skradła moje serce. Mimo, że ci bohaterowie są bohaterami tylko prequela całej serii Summoner, autor zachęcił mnie, abym po raz kolejny zatracił się w klimacie i akcji głównej trylogii tej serii. 

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!