Czapkins Historia Tomka Mackiewicza

Autor: Dominik Szczepański

Okładka wydania

Czapkins Historia Tomka Mackiewicza


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

MB

"Tym wszystkim, którzy się śmieją, w jakim stylu działał Tomek, krytykują go jako wspinacza, chciałbym powiedzieć, że Tomasz Mackiewicz zdobył praktycznie w stylu alpejskim jeden z najtrudniejszych ośmiotysięczników. Dokonał tego częściowo nową drogą. Zrobił to w zimie. To sportowe osiągnięcie na skalę światową. Ktoś niekompetentny nie byłby w stanie tego zrobić. Z kolesia, z którego wszyscy się śmiali, został kolesiem, który wszedł na Nangę", tak o Tomku Mackiewiczu mówi Adam Bielecki (str. 454). I w zasadzie wszystko co można powiedzieć o podejściu Mackiewicza do gór i wspinania zamyka w dwóch bardzo trafnych słowach: był rebeliantem (str. 372). Wojciech Kurtyka dodaje, że żyjemy w czasach paskudnych. W czasach, w których wypycha się poza media kogoś, kto potrafił stworzyć z górą prawdziwą relację; kto w tej interakcji był czysty i nieskazitelny (str. 452). Kurtyka zwraca uwagę na jeszcze jedną ciekawą rzecz: "Czuję gorycz, bo znika z powierzchni planety artysta, nawiedzony człowiek, którego losy w gruncie rzeczy można porównać do tragicznych losów artystów na przestrzeni całej historii". I przypomina, dokonując nietuzinkowych porównań, że Mozart skończył w zbiorowej mogile, Van Gogh jako biedak,  a Kafka umarł nieznany (str. 452).

 

Lekturę książki Czapkins..., można by zatytułować niczym opowieść o innym (muzycznym) życiu: "Spacer po linie". Cienkiej i przetartej. Szczepański dokonał rzeczy niebywałej. Nieposkromioną osobowość, pełną mroków, sprzeczności i wewnętrznej walki z sobą samym oraz ze światem, zamknął na 456 stronach książki. Książki, która jest w każdym calu doskonała. Autor obdarował czytelników przepiękną publikacją na styku albumu i biografii. Ta druga, biografia, jest wszechstronna, albowiem zaglądamy w każdy zakamarek życia Czapkinsa. Chapeau bas dla Pani Solskiej-Mackiewicz, za tak ogromną otwartość w kontakcie z czytelnikiem, za dzielenie się tak intymnymi przeżyciami. Ale prawdą jest, że naturalizm, który cechował Mackiewicza, poniekąd wymagał tegoż ekshibicjonizmu, jeżeli w grę miało wchodzić stworzenie książki prawdziwej.  To jest bardzo intymna książka, ubrana w całe spectrum drobiazgów, które finalnie tworzą portret człowieka. A ponieważ mamy do czynienia z postacią nietuzinkową i wewnętrznie skomplikowaną, wszystkie te imponderabilia musiały zostać zawarte w opowieści o istnieniu nieustannie poszukującym swojego miejsca na ziemi.

 

Fabułę spina klamra spotkania, które Pani Solska-Mackiewicz odbyła po pamiętnej wyprawie z Elisabeth Revol. A w tej klamrze skrywają się cztery etapy (części) jednego życia. To, co urzekło mnie równie mocno jak drobiazgowość Autora, to sposób wprowadzenia czytelnika w opowieść. Ta zaczyna się bowiem krótkim fragmentem dedykowanym zdobyciu góry przez ten nietuzinkowy żeńsko-męski duet (część pierwsza). A następnie musimy zrobić kilka kroków wstecz i rozpoczynamy prawdziwą przygodę, jaką jest poznanie Tomka Mackiewicza. Przenosimy się w czasy dziecięco-młodzieńcze (część druga), a dopiero potem - po kolei, krok za krokiem, niespiesznie - przenosimy się w górski świat Czapkinsa. Towarzyszymy mu we wszystkich wyprawach, a w końcu stajemy się świadkami obsesji, w jaką przemieniła się Nanga (część trzecia). Ostatni fragment to relacja z akcji ratunkowej (część czwarta).

 

Książka jest przepięknie wydana. Aż kipi od wspaniałych zdjęć, w tym tego najpiękniejszego, które skradło moje serce już na etapie zapowiedzi wydawniczej. Chodzi mianowicie o okładkę. To bodajże najpiękniejsza okładka z wizerunkiem człowieka, jaką widziałam w życiu.

 

I jeszcze jedna rzecz, która zwróciła moją uwagę podczas lektury. Niby gros książki, stanowią fotografie, niby czcionka jest spora, akapity też do najmniejszych nie należą,  wydawałoby się, że całość wsiąknie się niczym białą kreskę... ale drobiazgowość opowieści, jaką częstuje nas Autor, powoduje, że książkę czyta się niespiesznie. Wsysa ona czytelnika, podczas czytania zapomina się o "bożym świecie", ale doskonałość narracji powoduje, że chce się zapamiętać każde zdanie, każdą myśl i każdą towarzyszącą jej emocję. I de facto spotkanie z Czapkinsem rozciąga się w czasie. Przepiękna opowieść o poszukiwaniu prawdy i sensu, o zagubieniu w świecie i o wielkiej miłości dwojga imion (góry i dom).

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!