Okładka wydania

Felix, Net i Nika Oraz Koniec Świata Jaki Znamy

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Rafał Kosik
  • Tytuł Oryginału: Felix, Net i Nika Oraz Koniec Świata Jaki Znamy
  • Seria: Felix, Net i Nika
  • Gatunek: MłodzieżowePrzygodowe
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 584
  • Rok Wydania: 2018
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 135x205 mm
  • ISBN: 9788364384844
  • Wydawca: Powergraph
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6

    4,5/6

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Felix, Net i Nika Oraz Koniec Świata Jaki Znamy | Autor: Rafał Kosik

Wybierz opinię:

Patryk Brzycki

Chyba nie muszę nikomu mówić ile razy w tym dziesięcioleciu był przewidziany koniec świata. Asteroida uderzająca w Ziemię, klęski żywiołowe, erupcja hiperwulkanu to tylko część z całej gamy scenariuszy, którymi raczą nas plotkarskie strony internetowe. Mimo tych bzdur które czytamy, w głębi duszy boimy się, że dożyjemy końca.

 

A co by się stało, gdyby rzeczywiście nastąpił, a przeciwko niemu stanęła trójka licealistów? Mowa tutaj oczywiście o Feliksie, Necie i Nice, uczniach prywatnego gimnazjum. Zostali przydzieleni do liceum po zmianie systemu szkolnictwa (jakże na czasie). Bohaterowie są razem już przez 15 lat, czyli przez 15 tomów serii „Felix, Net i Nika”. Najnowszy- piętnasty tom ich przygód nosi nazwę „Koniec Świata Jaki Znamy” autorstwa Rafała Kosika.

 

Niestety, świat wokół nich się zmienia, zostali rozdzieleni do innych klas, im ulubionej kawiarni wyrosła niebezpieczna konkurencja, a świat jaki znają właśnie się kończy. Światła gasną w całym mieście, brak prądu utrudnia życie mieszkańcom Warszawy, zaczyna brakować paliwa, a w szpitalach przestają działać maszyny ratujące życie. Istny koszmar, lub początek końca? A może atak terrorystyczny, za którym stoi jedna osoba.

 

Jak zawsze do sprawy wkraczają tytułowi bohaterzy, którzy muszą wrócić do domu. Mimo swego nieciekawego położenia stają na drodze problemom i wspólnie próbują je pokonać. Wiele z nich zaczęło się przecież przed końcem. Nowy dyrektor równa się nowym zasadom, które nie podobają się uczniom. W końcu jak po 15 latach wspólnej przygody mogą zostać rozdzieleni do innych klas? Jak może nie być ich ulubionej kawiarni? Otóż muszą zrobić wszystko aby naprawić swoje otoczenie i swój świat.

 

Pierwszy raz przygodami Felixa Neta i Niki spotkałem się w czasach gimnazjum. Jako młodzieżowe fantasy, bardzo przypadło mi do gustu. W końcu nie każdy gimnazjalista przyjaźni się z robotem, podróżuje między wymiarami i walczy z złym oprogramowaniem, które obrabia banki. Gdy po pięciu latach usłyszałem o kontynuacji jednej z moich ulubionych młodzieżowych książek, chciałem ją przeczytać. Książka ta jest zarazem wciągająca, pomysłowa jak i lekko nudnawa. Troszkę gorsza od swoich poprzednich tomów, lecz równie zabawna, pomysłowa i zaskakująca.

 

Rafał Kosik w genialny sposób łączy relacje pomiędzy głównymi bohaterami, ich uczucia, rozterki i problemy z fantastycznymi wydarzeniami, którym muszą sprostać. Tworzy to klimat tajemnicy, przyjaźni i przygody.

 

Powieść mogę podzielić na trzy części. Pierwsza z nich opisuje początek, gdzie bohaterowie oswajają się z licealnym życiem, gdzie nic nie zwiastuje końca świata gdzie największym problemem licealistów jest przeniesienie Niki do innej klasy. Ta część mimo banalnej fabuły jest bardzo ciekawa. Pokazuje, że przyjaźń jest silniejsza niż nowy (dość irytujący) dyrektor rządzący stalową ręką niczym dyktator.
Druga, nieco słabsza część zaczyna się w momencie gdy światła gasną. TO wtedy tak naprawdę akcja powinna kipieć pełną parą. Niestety autor skupił się na mozolnej „tułaczce” bohaterów. Oczywiście, musieli międzyczasie wpakować się w kłopoty, uratować ludzi i przeżyć kilka ciekawych chwil, lecz zabrakło mi tam dynamiki. Wszystko było monotonne. Plusem tej wyodrębnionej przez mnie części jest nieopuszczający bohaterów humor. Komizm sytuacji obecny przez wszystkie tomy tej serii nie został wyrzucony nawet w obliczu „końca świata”.

 

Ostatnia część, będąca kulminacją całej historii nabiera na dynamice. Akcja nabiera tempa, a Felix Net i Nika stają przed trudnym problemem do rozwiązania.
O bohaterach nie muszę się za dużo rozpisywać. Przez 15 tomów zmienili się diametralnie, przede wszystkim dorośli, lecz ich przyjaźń tylko rosła.

 

Podsumowując przygodę z Felixem, Netem i Niką muszę śmiało powiedzieć, że nie mogę doczekać się kolejnego, szesnastego tomu ich przygód. Mam ogromną nadzieję, że autor mnie nie zawiedzie i po raz kolejny będę mógł się cieszyć, że poznałem Felixa, Neta i Nikę.

Michał Lipka

Felix, Net i Nika powracają! Autor ich przygód, Rafał Kosik, długo kazał miłośnikom serii czekać na nowy tom, bo aż trzy lata – a przecież przyzwyczaił ich do serwowania co rok nowej części. Ale, jak zwykle, warto było. Bo chociaż to już piętnasta odsłona cyklu i można by sądzić, że pisarzowi wyczerpały się pomysły – tym bardziej, że całość pod wieloma względami przypomina „Orbitalny spisek” (historię opisaną w piątej i szóstej części) – to i tak zabawa z „FNiN” jest znakomita, wciągająca, mądra i trzyma poziom, do jakiego Kosik przyzwyczaił nas przez czternaście lat wydawania serii.

 

W życiu bohaterów zachodzą kolejne wielkie zmiany. A właściwie to zmienia się cały ich świat – dosłownie. A wszystko to, jak zawsze, zaczyna się niewinnie. Po szalonych, pełnych przygód i niebezpieczeństw wakacjach, nadchodzi czas powrotu do szkoły. Felix, Net, Nika i ich przyjaciele prosto z drugiej klasy gimnazjum trafiają do pierwszej liceum. Czyżby byli tak genialni, że przeskoczyli jedną klasę? Cóż, na pewno nie można im odmówić inteligencji i wiedzy – przynajmniej w interesujących ich dziedzinach – jednak nie o to chodzi. Zmiany polityczne w kraju doprowadziły także do zmian w szkolnictwie, rząd likwiduje gimnazja, a uczniowie siłą rzeczy zaczynają naukę w szkole średniej. Jak się można domyślić, reorganizacja nastręcza nowych problemów, ale na wszystkich czeka o wiele trudniejsza sytuacja, w której będą musieli się odnaleźć.

 

W jednej chwili kończy się świat, jaki wszyscy znają. Prąd zostaje wyłączony, internet przestaje działać, a to zaledwie początek. Gdy ludzie nie mogą już polegać na osiągnięciach techniki, do których przywykli przez lata, a jedzenia i wody zaczyna brakować, Felix, Net i Nika, tak jak reszta świata, będą musieli jakoś uporać się z cywilizacyjną zapaścią i jednocześnie wyjaśnić, co się dzieje. Pytanie tylko czy będą w stanie po raz kolejny uratować sytuację, pozbawieni rzeczy, które zawsze im w tym pomagały?

 

Jak pisałem na wstępie, „Koniec świata jaki znamy” pod wieloma względami kojarzy mi się ze znakomitym „Orbitalnym spiskiem”. Tu i tam mamy odliczanie do pewnego katastrofalnego w skutkach wydarzenia, a światu grozi wielka tragedia. Podobnie rzecz ma się z niektórymi pomysłami czy scenami, ale te przypominają także momenty z innych książek cyklu. Co nie jest przecież nowością, bo Kosik już od pewnego czasu kolejne tomy „FNiN” buduje na tym, co wcześniej, przestawiając nieco rzeczy, kolejne zmieniając i dodając do nich solidną dawkę nowych drobiazgów, które sprawiają, że czytelnik nie czuje, że ma do czynienia z powtórką.

 

I nie czuć tego także w przypadku tego tomu. Akcja może i jest po części znajoma, ale i tak świetnie poprowadzona, tak samo rozpisana i wywołująca wiele emocji. tempo jest szybkie, nie brak tu humoru, Net jak zwykle psoci (nawet więcej, niż dotychczas), a w fabułę autor wplótł wiele elementów, które stanowią puszczanie oka do dorosłego czytelnika. Nie zapomniał też o warstwie edukacyjnej, jak zwykle przekazując mnóstwo wiedzy z dziedziny fizyki (i nie tylko) oraz satyrycznej – bo z naukowego punktu widzenia wiele popularnych w ostatnich latach trendów i teorii spiskowych aż prosiło się o bezlitosne obśmianie.

 

A wszystko to tradycyjnie podane stylem lekkim, prostym, ale naprawdę udanym i wciągającym i bardzo ładnie wydane. Twarda oprawa i miłe dla oka opracowanie graficzka sprawiają, że tom sympatycznie prezentuje się na półce, a do tego mamy także porcję udanych ilustracji. Przy okazji całość liczy prawie sześćset stron, więc na czytelników czeka dużo dobrej zabawy – nawet jeśli nie czytali poprzednich tomów. I choć „Koniec świata jaki znamy” jest dość przewidywalny, Kosikowi udało się zachować świetny poziom i nie zawieść miłośników serii.

Olga Piechota

Koniec świata jest tematem, któremu od setek lat ludzkość poświęca wiele czasu. Wszyscy znamy te mityczne daty, które zwiastuję zakończenie istnienia ludzkości i całego naszego świata. I wszyscy co najmniej jedną taką datę przeżyliśmy jako normalny dzień – wstaliśmy, zjedliśmy śniadanie, poszliśmy do szkoły lub pracy, a potem wróciliśmy do domu i swoich codziennych czynności, by następnego dnia powtórzyć ten normalny dzień. Mniej więcej tak bym wspominała ten słynny koniec świata w 2012 roku, choć prawda jest taka, że nie mam najmniejszego pojęcia, co wtedy robiłam. Był to tak zwyczajny dzień. Jednak jeśli szukamy tak bardzo zakończenia świata, to poszłabym w stronę interpretacji Czesława Miłosza i jego "Piosenki o końcu świata".

 

Tymczasem powracam do trójki bohaterów, których tak bardzo lubię. Felix, Net i Nika mimo że powinni teraz zdać dumnie do klasy trzeciej gimnazjum, to zostają licealistami! A ich szkoła jest już inną szkołą. Ten sam budynek, ale inne zasady i przede wszystkim inni ludzie. Już sama ta zmiana wprowadza olbrzymie zamieszanie, a co dopiero się dzieje, gdy pewnego dnia następuje zgłoszenie, że w szkole jest bomba. Lecz życie bywa ironiczne, więc to nie koniec zmian na złe. Cały świat w skutek niezwykłego zjawiska zostaje odłączony od prądu! Czy po tych wszystkich latach z elektroniką, jesteśmy w stanie sobie poradzić bez światła, telefonów, komputerów i wszystkich tych urządzeń związanych z prądem? Co z tym mają wspólnego przyjaciele?

 

Twórczość Rafała Kosika poznała kilkanaście lat temu jako dziecko. Od tego czasu poznałam wszystkie części jego najsławniejszej serii o "Felixie, Necie i Nice" oraz pojedyncze części "Amelii i Kuby". Niektóre części tych cyklów były lepsze, inne gorsza, ale bardzo cenię autora za całokształt pisarstwa i planuję z czasem zapoznać się z jego powieściami dla dorosłych, ponieważ jestem przekonana, że one również mnie zauroczą. Jednak tym razem przedstawię Wam już piętnasty tom serii dla młodzieży.

 

Jakbym miała wybrać jedną największą zaletę dzieł Kosika, to bez wątpienia zdecydowałabym się na styl pisarski. Autor ma tę niezwykłą umiejętność, że potrafi wykorzystywać pojęcia naukowe oraz bardzo rozbudowany język w taki sposób, że całość czyta się niezwykle przyjemnie. Jest to lekkie pióro, które nie podchodzi w żaden sposób pod infantylizm. Dzięki temu "Koniec Świata Jaki Znamy" przeczytałam błyskawicznie mimo dość pokaźnej liczby stron. W pewnym momencie po prostu nie da się oderwać od książki.

 

W przypadku tego tomu jestem pod olbrzymim wrażeniem fabuły. Jest to wyjątkowo ciekawa i intrygująca historia, która stanowczo wyróżnia się na tle całego cyklu. Miałam wrażenie, że powoli przy tylu częściach zaczyna następować tendencja do pogarszania się opowieści, a tymczasem zostałam w tym przypadku tak pozytywnie zaskoczona. Ale to nie koniec zalet, gdyż wszystkie przygody trójki przyjaciół są otoczone niesamowitym poczuciem humoru. Jest to jedna z niewielu powieści, która sprawiła, że śmiałam się do stron książki. Trudno tego nie docenić. W końcu poczucie humoru oraz odpowiednio utkana sieć intryg i tajemnic są połączeniem wprost idealnym.

 

Bohaterów pisarz przedstawia karykaturalnie i widziałam wiele opinii, które mówią, że jest to zła decyzja. Akurat nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Owszem – niektóre postacie są przekoloryzowane, a ich cechy zostały poddane dużej hiperbolizacji, ale widzę w tym sens. To cykl dla młodzieży, więc takie wyraziste osobowości mogą wiele nauczyć, a dla mnie samej mają pewnego rodzaju magnetyzującą magię. Zawsze najbardziej z naszej tytułowej trójki lubiłam Felixa – za jego rozsądek, dopracowaną historię i pasję w tym, co robi. Akurat w tym tomie bardzo mi go brakowało, ponieważ te cechy nie były tak wyraziście przedstawione. Natomiast Net jak zawsze wprowadził do powieści ten specyficzny klimat wiążący się ze śmiechem, nieporadnością i komplikowaniem sobie życia. Tylko Nika niekoniecznie przypadła mi do gustu. Ma ona bardzo silny kręgosłup moralny, co oczywiście się chwali, ale jest to mocno moralizujące dla czytelnika, zbyt mocno.

 

Cieszę się, że Rafał Kosik kontynuuje serię i mimo że zazwyczaj uważam, że historii nie powinno się niepotrzebnie przyciągać, to nie mam wątpliwości, że pisarz trzyma poziom i jego opowieści mogą trwać dalej. Było to ponownie niesamowite spotkanie z tak lubianymi przeze mnie bohaterami.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial