Z Przymrużeniem Oka

Autor: Krzysztof Papużyński

Okładka wydania

Z Przymrużeniem Oka


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Patryk Brzycki

Poezja to bezkresna rzeka uczuć, pomysłów, myśli zwartych w wierszach- lepszych i słabszych. Każdy poeta pisze o czymś innym, każdy inaczej patrzy na świat. Jedni z nich widzą szklankę do połowy pełną, drudzy przeciwnie, lecz obydwoje mają rację w swoim sposobie bycia i pisania.

 

Wielu autorów opisuje życie. Na przestrzeni wieków wielu buło poematów chwalących i uwielbiających życie. Poeci ukazywali same superlatywy życia. Drudzy natomiast buntowali się sposobowi życia w jakim trwali współcześni im ludzie. W swoich wierszach wytykali, a wręcz wyśmiewali wszystko co ludzie robili źle. Jest też trzecia grupa artystów, którzy pokazują zarówno wady jak i zalety życia. Ich wiersze nikogo nie ośmieszają, nie wytykają ich błędów, lecz nie pokazują wszystkiego w jaskrawych kolorach. Pokazują prawdę. Takim poetą jest właśnie Krzysztof Papużyński w swoim debiutanckim tomiku wierszy „Z przymrużeniem oka”.

 

Wspólnym tematem dla wierszy jest życie-jego blaski i cienie. W każdym z nich jest opisany inny aspekt życia. W wierszu „Skurcze” autor pokazuje głupotę ludzką związaną z marnowaniem zapasów (między innymi energetycznych) i skupianiem się na marnowaniu życia na „rywalizacje w zyskach” czy wierzenie we wszystko co mówi prasa i telewizja. Natomiast w wierszu „Ubogi” jest przedstawione życie bezdomnego alkoholika, który w swojej biedocie widzi pozytywy. Są one niewielkie, odczytywane bardziej jak śmiech przez łzy, lecz mimo wszystko ma nadzieję. To tylko niewielka część przykładów, w których autor ukazuje prawdę o życiu, jakie jest naprawdę.

 

Sam tomik wierszy czyta się szybko. Proste rymy, krótkie poematy pokazujące życie człowieka z XXI wieku, pokazujące rzeczy na które nikt nie zwraca uwagi w codziennej gonitwie za pracą, nauką czy czasem.

 

Każdy z wierszy ma swój morał, natomiast każdy z nich tworzy jeden wielki przekaz płynący z całego tomiku: „Nie marnuj życia”. Moim zdaniem każdy powinien ten tomik przeczytać i zastanowić się, jak wykorzystuje lata swojej egzystencji na Ziemi. Powinien pomyśleć także o swoich najbliższych, ucząc ich respektowania życia, cieszenia się z niego, a co za tym idzie radości z małych codziennych rzeczy. Sam pomysł na stworzenie tak różnorodnych wierszy mających to samo przesłanie jest bardzo trudny, dlatego szanuje Pana Krzysztofa Papużyńskiego za to, że spróbował podołać temu zadaniu, które moim zdaniem wykonał w stu procentach.

 

„Z przymrużeniem oka” jest skierowane dla każdego, niezależnie od wieku. Czytelnik może odprężyć się, rozmyślając jednocześnie nad swoją cegiełką jaką dokłada do całego organizmu jakim jest społeczeństwo. W tej samej chwili może po prostu zaczytać się, wyłączając się z otoczenia, nie myśląc o tym pobudzając swoją wyobraźnię. Codzienny stres, gonitwa za pieniędzmi i czasem są na dłuższą metę bardzo męczące, natomiast godzinka spędzona w fotelu z tym tomikiem i ciepłą kawą (lub herbatą) może zrelaksować czytelnika równie dobrze jak jednodniowy pobyt w spa.
Styl autora jest dość specyficzny, czasem lekko niezrozumiały, przez co miałem lekkie problemy z odpowiedzią na pytanie „Co autor miał na myśli?” (lekkie maturalne przyzwyczajenie).

 

Kilka wierszy z opisywanego tomiku bardzo mocno kojarzyło mi się z tomikiem Pawła Majcherczyka „Ponieważ”. W jednym jak i drugim przytoczone zostały przykłady z życia, z którymi każdy z nas się spotkał lecz nie każdy z nas zwrócił na nie uwagę.

Sylfana

Zbiór liryków polskiego autora, Krzysztofa Papużyńskiego, o tytule Z przymrużeniem oka to kwintesencja liryki codziennej, opowiadającej o rzeczach prostych, aczkolwiek dotyczących wszystkich z nas. Grupa odbiorców jest już nakreślona właściwie w pierwszym wierszu, której bohaterem jest „Wielki Polak” – czytając pozostałe utwory ma się również wrażenie, że poeta trafia ze swoimi spostrzeżeniami w polskie realia, podwórka, zagrody, mieszkania i domy. Wszystko wydaje się tutaj opisywać naszą rodzimą rzeczywistość – która, choć zbudowana na słownych, żartach, charakteryzuje się nostalgią, smutkiem i szarością.

 

Zanim przejdziemy do głębszej interpretacji tekstowej, warto skupić się na strukturze każdego z utworu. Prawie sto liryków ma taką samą budowę strukturalną, każdy z nich opiera się na tych samych, prostych rymach, a sama koncepcja nakazuje czytać je w sposób jakiś nad wyraz skoczny i radosny, choć treść wcale „nie wykazuje” takich pozytywnych cech. Tworzy się tutaj swoista dysproporcja nastroju ukrytego w tekście i obranej formy lirycznej, które pozornie ze sobą nie współgrają, co więcej, budują jakiś niedookreślony irracjonalny i groteskowy klimat. Czytelnik odnosi jednak wrażenie, że twórca zbioru naumyślnie zestawił ze sobą tak skrajnie różne wartości znaczeniowe i strukturalne, żeby wzbudzić w odbiorcy gorzkie refleksje na temat szarej, nudnej, nostalgicznej egzystencji ludzkiej, którą boleśnie odczuwają tu cały czas bohaterowie liryczni i pozostałe poetyckie kreacje.

 

Tekst o tytule Wygląd, który jak już wcześniej wspomniano, opisuje w skrócie egzystencję przeciętnego Polaka, napawa smutkiem i pewną dozą rozczarowania. Ma się wrażenie, że pod wizerunkiem szczęśliwego mężczyzny, kryje się sylwetka zrezygnowanego, zdystansowanego do świata człowieka upodlonego – pracą i życiem osobistym. Pozornie „wygląd” bohatera nie dostarcza negatywnych emocji – jest szczupły, uśmiecha się, mówi, że „nie ma nic za uszami” – jednak te proste epitety stanowią odzwierciedlenie prawdy o tej kreacji lirycznej, która szczupła jest dlatego, że jada jedynie pieczywo z masłem, uśmiecha się, ale zawsze nieszczerze i dlatego, że tak wypada. Groteskowości i niedorzeczności całemu temu obrazkowi dodaje fakt przywołanej już, dosyć skocznej, krótkiej formule schematu wiersza, która powtarza się dokładnie w każdym innym liryku. Wydaje się, że umieszczenie utworu Wygląd na samym początku całego tomiku, wyznacza tory interpretacyjne pozostałych. Jest to swoisty wstęp do krainy „niecodziennej codzienności”, takiej, którą przeżywamy, ale nie jesteśmy do końca jej świadomi.

 

Ciekawym tekstem jest także liryk o tytule Lustra będący w całości jednym wielkim symbolem. Wypowiadający się podmiot liryczny odbicie lustrzane widzi wszędzie – obraz wnętrza jego lodówki jest odzwierciedleniem jego zdrowia i kondycji fizycznej, wynagrodzenie za pracę staje kwintesencją całości zdolności, zaangażowania, pracowitości oraz talentów osobistych. Innymi słowy, wszystko, co nas otacza staje się odbiciem lustrzanym naszego wyglądu, zachowania, przyzwyczajeń, nawyków, zachowań, osobowości itd. Symbol lustra, choć jest tu potraktowany dosyć powierzchownie, dobrze oddaje sens całości tekstu. Pozostałe utwory również bazują na poszczególnych pojęciach metaforycznych, które nie są jednak skomplikowane i czytelnik będzie miał łatwość w odnajdowaniu sensu i znaczeń.

 

Jako, że jest to spójny, zgrabny i mały objętościowo tomik poezji, czyta się go szybko, jakby czasami bez zastanowienia, jednak rozumnie i przytomnie. Każdy tekst jest klarowny, prosty w odbiorze, ale jednocześnie głęboki, ciekawy, bazujący na realnych emocjach i problemach przeciętnego człowieka. Taką poezję chce się czytać. Polecam w wolnej chwili zajrzeć do tego tomiku.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!