Cisza I Mrok

Autor: Piotr Grzelak

Okładka wydania

Cisza I Mrok


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 3 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Pani M

„Piotr Grzelak, urodzony w 1966 roku w Zgierzu. Tomik jego autorstwa to wybór nieprzypadkowy — podporządkowany jest pytaniu o kolejność stwarzania: przez poetę — słów i figur słownych; przez czas — niechronologicznych faktów, tkwiących w umyśle poety; przez pamięć — która harmonizuje je razem. Oddajemy do rąk Czytelników zbiór poezji, których lektura nie da jednoznacznej odpowiedzi, ale wskaże kierunki dalszych pytań”. Takie słowa czytamy na okładce tego niewielkiego objętościowo tomiku wierszy. Jakie są moje wrażenia po lekturze?

 

Chociaż jestem po polonistyce, nigdy nie byłam fanką analizy i interpretacji wierszy. Moim zdaniem każdy ma prawo mieć własne zdanie na temat danego utworu, więc nie mam zamiaru analizować znajdujących się w tym tomiku wierszy. Nie chcę nikomu narzucać mojej interpretacji, sugerować ścieżki, według której trzeba czytać te utwory. Dlaczego? Ponieważ jest to na tyle osobista, intymna poezja, że należy się z nią zapoznać, żeby zadecydować, co autor ma do powiedzenia.

 

Gdybyście kazali mi opisać to, co czułam w trakcie lektury tych utworów, powiedziałabym, że przygnębiły mnie. Tematyka, przynajmniej dla mnie, była dość ciężka, ale to w żadnym wypadku nie jest zarzut z mojej strony, bo zdecydowanie bardziej wolę czytać tego typu wiersze. One na dłużej zostają mi w pamięci, poruszają, skłaniają do myślenia.

 

Zdecydowana większość utworów zawartych w tym tomiku nosi tytuł Bozon i noszą kolejny numer. Nie wiedziałam, co znaczy to słowo, więc je sobie sprawdziłam. To według Wikipedii „cząstka elementarna o całkowitym spinie”. I muszę wam powiedzieć, że w gruncie rzeczy nie wyobrażam sobie tego, żeby te wiersze miały jakieś inne tytuły. Mam wrażenie, że coś innego byłoby zwykłym banałem. Przynajmniej takie jest moje zdanie.

 

Moje serce podbił utwór List. Wzruszył mnie najbardziej ze wszystkich wierszy i myślę, że będę do niego wracać. Zresztą powiem wam, że sporo tutaj myśli, które zapadają w pamięć, zmuszają do wysilenia szarych komórek.

 

Nie jestem wielką fanką poezji, trudno jest mnie zachwycić takimi utworami, bo studia polonistyczne skutecznie zabiły moją miłość do wierszy wszelakich. Cisza i mrok to tomik, który dał mi do myślenia. Jak wspomniałam, przygnębił mnie, ale to nic złego. Nie ma nic gorszego od wierszy, które nie wzbudzają żadnych emocji. Te po mnie nie spłynęły.

 

Nie umiem jednym zdaniem opowiedzieć o tym, o czym właściwie jest ten tomik. Myślę, że każdy powinien na własnej skórze się o tym przekonać. Ja nie będę się tutaj bawić w żadne analizy i interpretacje. To musicie zrobić sami.

 

Podejrzewam, że niestety ten tomik wierszy przejdzie po rynku wydawniczym bez większego echa, a szkoda, bo warto posłuchać tego, co Piotr Grzelak ma do powiedzenia. Zastanowić się nad jego słowami. Nie musicie obawiać się, że będziecie czytać rymowane wierszyki, które jednym okiem wpadną, a drugim wypadną. To poezja, która potrafi poruszyć czułe struny. Przynajmniej w moim wypadku tak było. Nie przeszłam obok słów autora obojętnie.

 

Co do samej treści utworów nie mam żadnych zastrzeżeń, ale niezbyt przypadła mi do gustu okładka tej publikacji. Lecz jest to jedyna moja uwaga. Jeżeli lubicie czytać wiersze, to możecie spokojnie sięgnąć po ten tomik. Raczej nie powinien was rozczarować i mam nadzieję, że znajdziecie tu coś, co was zaintryguje.

Groteska

Nie ukrywam, że do lektury zbioru wierszy Piotra Grzelaka skusiła mnie okładka – cudnie minimalistyczna, składająca się z dwóch kolorów, dwóch słów i jednego spójnika. Nie ma nawet nazwiska autora, o którym z resztą nie udało mi się znaleźć zbyt wielu informacji w Internecie. Już na wstępie tomik owiany jest więc aurą tajemnicy. „Cisza i mrok” składa się z kilkudziesięciu wierszy wolnych, z których większość nosi tytuł „Bozon”. Dla czytelników nieszczególnie zainteresowanych fizyką kwantową to słowo może być kolejną tajemnicą, której poznanie, przy pomocy krótkiego researchu w Google, nadaje wierszom pełniejszego znaczenia.

 

Bozony są cząstkami, podobnie jak budujące atomy elektrony, protony i neutrony. Charakterystyczną cechą bozonów jest całkowita wartość spinu. Podczas gdy cząstki o niecałkowitym spinie tworzą materię, bozony przenoszą oddziaływania. Szczególnie interesującym i popularnym w mediach bozonem jest tzw. Bozon Higgsa. W 2013 roku naukowcy oficjalnie potwierdzili jego istnienie, co wywołało sensację nie tylko naukową, ale również religijną. Bozon Higgsa ma mieć bowiem zdolność do nadawania innym cząstkom masy, a to oznacza, że odegrał niemałą rolę w stworzeniu wszechświata i właśnie dlatego nazywany jest „boską cząstką”. Tylko co to wszystko ma wspólnego z poezją?

 

Myślą przewodnią „Ciszy i mroku” jest szeroko pojęte tworzenie. Bóg tworzy świat z chaosu, poeta układa wiersz ze słów, a pamięć kształtuje osobowość na podstawie życiowych doświadczeń. Trudno wyobrazić sobie lepszy symbol tworzenia niż wspomniany wcześniej bozon. Kolejne wiersze – bozony są ponumerowane i podzielone na pięć grup tematycznych. Zgodnie z moją interpretacją są to etapy życia człowieka. Na początku podmiot poznaje otaczającą go przyrodę oraz Boga. Następnie pojawiają się pytania egzystencjalne i zainteresowanie filozofią. W pewnym momencie człowiek poznaje miłość wraz z radością i cierpieniem, które zawsze idą z nią w parze. W czwartej części bohater – mężczyzna dojrzały, świadomy przynależności do ojczyzny, jest gotów stanąć do walki. Ostatnie wiersze prezentują dojrzałość emocjonalną zyskaną wraz z wiekiem.

 

Odczucia, którymi się z wami podzieliłam, są oczywiście w pełni subiektywne. Nie wiem „co autor miał na myśli”, ale wiem, że każdy może zrozumieć „Ciszę i mrok” na swój własny sposób. Tematyka wierszy Piotra Grzelaka jest naprawdę szeroka i podejrzewam, że jeśli za kilka miesięcy przeczytam je ponownie, będą towarzyszyć mi zupełnie inne myśli. „Bozony” są niejednoznaczne, czasem nie do końca zrozumiałe. Jednak nawet przy tych niezrozumiałych towarzyszyło mi uczucie, że sens gdzieś tam jest, tylko w danej chwili pozostaje dla mnie nieuchwytny.

 

W wierszach Piotra Grzelaka możemy odnaleźć nie tylko znaczenie, ale również estetykę. Autor fenomenalnie operuje słowami, tworząc melodyjne rymy. Poszczególne strofy różnią się ilością wersów, co może wydawać się chaotyczne, jednak po ich przeczytaniu okazuje się, że tworzą harmonijną całość.

 

Nie ukrywam, że rzadko sięgam po poezję i w literackim świecie zawsze należałam do fanklubu prozy. Wygląda jednak na to, że „Cisza i mrok” może nieco zmienić ten stan. Czarno-biały tomik pochłonęłam niemal jednym tchem i wzbudził on we mnie niemałe natchnienie. Niepozorne kartki z ubogą ilością słów skrywają w sobie moc zdolną przemówić do… serca? Duszy? A może do cząstek elementarnych budujących nasze ciała? Niezależnie od przekonań na ten temat, wiersze Piotra Grzelaka są pozycją wartą przeczytania.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!