Okładka wydania

Mój Ojciec, Paweł Jasienica

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Mój Ojciec, Paweł Jasienica | Autor: Ewa Beynar Czeczott

Wybierz opinię:

MB

Córka Pawła Jasienicy wiedzie nas przez meandry zawodowego życia swojego słynnego ojca. W tle migoczą wątki rodzinne i, nie ukrywam, że to one były, dla mej kobiecej ciekawskiej natury, w zapewne próżny sposób interesujące. Szczęśliwie dla czytelnika, dla Autorki jako bohaterki wielu z opisywanych doświadczeń zapewne mniej, te pierwsze - zawodowe, zazębiały się z tymi drugimi - prywatnymi i mamy w książce dostatek i jednego, i drugiego. Dlatego książka otrzymana jako gotowy finalny produkt to portret nie tylko Jasienicy pisarza, ale także Jasienicy męża, ojca i orędownika prawdy. Można powiedzieć, że jest na równi o Jasienicy i o Leonie Beynarze.

 

Już w samym wstępie okazuje się, że Pani Beynar-Czeczott napisała jakiś czas temu analogiczną książkę dla wydawnictwa Prószyński i S-ka, ale pisząca te słowa o owej książce pojęcia nie miała. Poszperałam trochę w odmętach internetu i okazuje się, że wzmiankowana publikacja miała miejsce w roku 2006 i nakład wydawniczy jest wyczerpany. Zresztą wszystkie książki traktujące o Jasienicy cieszą się niezmiennym zainteresowaniem społeczeństwa, podobnie jak to było z książkami samego pisarza, które wbrew woli państwa ludzie kupowali namiętnie. Wówczas, ponad dekadę temu, wstęp do książki poczynił prof. Bartoszewski, przyjaciel Jasienicy, który na stronie 17 napisał tak:

 

„Wszyscy mamy do spłacenia Lechowi Beynarowi - Pawłowi Jasienicy dług wdzięczności za to, co zrobił w walce o niepodległość Polski i duchową suwerenność Polaków, szczególnie dlatego, że los nie pozwolił mu na satysfakcję pełnej rehabilitacji politycznej i moralnej za życia, a zbieg moralnie przestępczych działań ludzi podłych i ludzi małych przyjmuje w sprawie Pawła Jasienicy wymiar greckiej tragedii".

 

Dzisiejsza książka jest wydana przed wydawnictwo MG, nie zawiera już owego wstępu, ale jak wynika z wprowadzenia dokonanego przez Autorkę, uzupełnia jej zawartość o przywołanie opisów późniejszych wydarzeń. Bezpośrednio zaś - jak podejrzewam, albowiem jak już wspominałam poprzedniej książki nie znam - chodzi o sprawy sądowo-spadkowe, które ciągnęły się latami za Autorką. Znajdują one swój finał w bieżącym wydaniu z roku 2018.

 

A co o samej publikacji? Uważam, że jest to książka napisana bardzo syntetycznie, bez zbędnego przegadania i rozżalenia. W pełni opisuje minione czasy z niedosłownym podkreśleniem, że były one okrutne i głupie. Ale czasy są takie jak ludzie. Są tutaj fragmenty korespondencji - i bardzo podoba mi się to, że Autorka zadbała o to, aby na tyle na ile to możliwe, ważne kwestie z życia prywatnego pozostały prywatne. Czasami po prostu pada hasło, że Jasienica nie życzyłby sobie pisania o czymś i nie ma o tym w książce nic ponad lakoniczną wzmiankę. Czytelnikowi ona w zupełności wystarcza, nie ujmuje nic z jakości i kompletności wspomnień, a ja miałam refleksję, że coraz rzadziej dbamy o to, żeby nie wszystko było na sprzedaż. Bardzo mi się ta asertywność Autorki podoba. Język jest żywy, plastyczny i ubrany w konkretne myśli i zdania. Brak rozwleczonych wątków, wszystko jest akuratne. Wręcz naznaczone inżynierskim pietyzmem. Uważam, że Autorka wyłuskała wszystko co potrzebne czytelnikowi do próby bliższego poznania Leona Beynara, którego sam bohater ocalił od zapomnienia przyjmując swój "literacki przydomek". To bardzo piękna opowieść o ojcu-bohaterze, ze smutnym końcem, którego - z całego serca podzielam nadzieję Autorki - Jasienica nie był do końca świadom. Praktyczny jest również podział całości na rozdziały nazwane ważnymi zwrotami w życiu Jasienicy. I tak znaleźć tu można m.in. część o Wilnie, o Solinie, następnie są rozdziały tytułowane m.in. Bez Mamy, Ostatnie dni i Historii ciąg dalszy. Pozwalają one ucinać poprzednie wątki w momentach wystarczającego ich wyczerpania, a dają także zielone światło na żwawy przeskok w inne fakty prowadzące konsekwentnie do finału.

 

Polecam lekturze również ten artykuł: https://goo.gl/pfffev, jakkolwiek zaznaczę, iż zdradza on to o czym pisałam w zdaniu poprzednim - owym smutnym zakończeniu. Jakkolwiek przyjemności lektury książki nie odbierze, to też warto dodać.

Sylfana

Książka Ewy Beynar – Czeczot to majstersztyk biograficzny, to ideał książki wspomnieniowej, jaki trafia się na rynku wydawniczym bardzo rzadko. Kiedy sięgam po biografię, pragnę opowieści żywej, natchnionej, takiej która nosi w sobie uczucia i emocje. Dlatego też, choć może jest to subiektywne przekonanie, wspomnienia pisane przez osobę z rodziny interesującej nas postaci, to przeważnie jest strzał w dziesiątkę. Do matki, babki, dziadka, czy ojca, jak jest akurat w tym przypadku, nie można odnieść się beznamiętnie, a sama ograniczona perspektywa patrzenia zawsze jest wyjątkowa i kreuje w oczach czytelnika prawdziwy stosunek autora do bohatera. Oczywiście biografie obiektywne, pisane przez osoby postronne, też mają swój klimat i dzięki temu możemy poznać całokształt jednostki, jednak ta relacja rodzinna buduje pewnego rodzaju głęboką więź, zasadzoną w języku, stylu, wyborze określonych anegdot. To wszystko niezmiernie mi się podoba i powoduje, że czuję się, jakbym wkraczała w intymny świat kogoś innego, kogoś, kto mi na to przyzwolił i z uśmiechem na twarzy podarował kawałek swojego życia.

 

Biografia Pawła Jasienicy właśnie taka jest – intymna, prawdziwa, niezakłamana i w swojej subiektywności bardzo obiektywna. Jego córka zrobiła rzecz fenomenalną i godną zaakcentowania – spojrzała na swojego ojca z każdej strony, nie słodziła, nie przekłamywała rzeczywistości. Opisała go jako ojca, uczonego, patriotę, wrażliwca, aktywistę, pisarza. Nie zapomniała o niczym – podeszła do sprawy kompleksowo i bardzo na poważnie, choć przede wszystkim chciała tą książką określić swój stosunek do ojca. Czy można zatem powiedzieć że ta powieść wspomnieniowa jest jakąś formą rozliczenia się z przeszłością i pożegnania? Myślę, że zdecydowanie tak jest. Wystarczy spojrzeć na cytat przyświecający całości wspomnień, autorstwa ks. Tischnera, aby uświadomić sobie przyczynę ich spisania. Autorka czuje się dziedzicem – ma obowiązek mówić światu to, co umarli już nie są w stanie zrobić, ze względu na ich pamięć i szacunek do nich.

 

Podoba mi się to, że głównego bohatera książki poznajemy chronologicznie. Widzimy, oczami małej dziewczynki, kochającego ojca, a następnie refleksje są już osadzone na inteligencji emocjonalnej osoby dorastającej itd.; to wszystko, ta metamorfoza spojrzenia na tę konkretną sylwetkę, dodaje wartości całej książce. Cieszę się również, że autorka pokusiła się o dodanie zdjęć z życia swojego oraz ojca, przybliżyła historię rodziny, stworzyła poniekąd drzewo genealogiczne swojego rodu.

 

Ta książka jest po prostu piękna w swojej prostocie, która zasada się na nieskomplikowanym języku, ale pełnym emocji. Oczywiście mamy tutaj fragmenty bardziej „suche”, odnoszące się do informacji i ram czasowych, jednak te fakty są ważne w skomponowaniu całości danego fragmentu historii. Zdecydowanie nie przeszkadzają one w odbiorze pełnej treści, są odpowiednim dodatkiem uwierzytelniającym wypowiedziane literacko wspomnienia.

 

Myślę, że ta lektura jest obowiązkowa dla wszystkich Polaków oraz dla znawców literatury i tekstów Pawła Jasienicy. Stanowi ona dodatek do znanej nam już historii, idealnie dopełnia całość. Tło dla wydarzających się perypetii życia bohatera też jest bardzo zróżnicowane i barwne – czasy wojenne, okres PRL – owski, to krajobraz bardzo kolorowy w swojej szarości i tragizmie; to właściwie bardzo podatny grunt na tworzenie biografii. Tu wszystko ze sobą współgra, całość czyta się błyskawicznie, żaden element nie nudzi, nie przeszkadza i nie uwiera. Gorąco polecam, a właściwie wnoszę postulat o obowiązkowej lekturze powieści wspomnieniowej Ewy Beynar.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto