Okładka wydania

Ostatni Jednorożec

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 3 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 3 votes
Postacie: 100% - 4 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 3 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Ostatni Jednorożec | Autor: Peter S. Beagle

Wybierz opinię:

Malinka94

Kiedy byłam małą dziewczynką, lubiłam wszystko to, co magiczne i niespotykane w naszym realnym świecie. Lubiłam smoki, elfy, wróżki oraz jednorożce. Te ostatnie pojawiły się w bajce, którą obejrzałam, kiedy już byłam dorosła, jakieś trzy lata temu. „Ostatni jednorożec” okazał się starą i dość zapomnianą bajką, ale wywołała we mnie ogromne pokłady melancholii, smutku i wielu chwil przemyśleń. Nie powinien, więc zdziwić fakt, że gdy zobaczyłam powieść „Ostatni jednorożec” Petera S. Beagle’a byłam pewna, że prędzej czy później ją przeczytam.

 

W magicznym lesie, gdzie ciągle trwa wiosna żyła Jednorogini, ostatnia przedstawicielka swego gatunku, żyjąca samotnie od wielu setek lat. Pewnego dnia przez las przejeżdżali dwaj mężczyźni i rozprawiali o jednorożcach, toteż Jednorogini dowiedziała się o Czerwonym Byku, który rzekomo uwięził wszystkie jednorożce na rozkaz króla Nędzora. Nie zwlekała ani chwili i wyruszyła, żeby uwolnić swoich braci. Po drodze miała przygody, została uwięziona przez starą wiedźmę, mateczkę Fortunę, by stać się atrakcją w jej podupadłym mini-zoo. Tam poznała czarodzieja, Szmendryka, który pomógł jej się uwolnić. Potem trafili na leśnych zbirów, gdzie dołączyła do nich Molly, aż na końcu dotarli do zamku króla Nędzora. Tam to w wyniku spotkania z Czerwonym Bykiem Jednorogini otrzymuje „nowe” życie, z którym musi się oswoić i poznać.

 

Oglądając wcześniej film animowany mniej więcej wiedziałam, czego spodziewać się po książce, ale nie sądziłam, że filmowa wersja będzie tak wiernie odwzorowana na podstawie powieści! Od początku, jak tylko otworzyłam na pierwszej stronie i zaczęłam czytać poczułam jakbym trafiła do magicznego świata Jednorogini. Każde zdanie, każdy opis jest napisany z takimi detalami, tak dopracowany, że odnoszę wrażenie jakoby Peter S. Beagle każde jedno zdanie pisał i poprawiał trzy raz minimum, zanim stwierdził, że jest idealnie. Bogactwo słownikowe, metafory i porównania, jakie są zawarte w powieści stworzyły tak magiczny obraz świata i wydarzeń, że wyobraźnia od razu robi się większa, szersza i bardziej bogata z większymi możliwościami. Do tego wydanie… piękne, z cudownymi czarno-białymi obrazkami, z prostą, ale piękną okładką. Jednym zdaniem wydanie dopracowane w każdym calu.

 

Jeśli chodzi o bohaterów to każdy z piątki bohaterów ma swój unikalny charakter. Jednorogini jest postacią z mitów i legend, pięknym stworzeniem pełnym gracji, wdzięku i delikatności, jednak w obliczu zagrożenia potrafi walczyć, postawić się i próbować. Jednorogini uczy się ludzkich uczuć takich jak strach, lęk i przede wszystkim miłość. Jest postacią dopracowaną i bardzo smutną. Kiedy przeczytacie, dowiecie się dlaczego. Szmendryk, choć próbuje pomóc Jednorogini to jednak też myśli o własnym interesie, czyli magii, o tym, że raz ją posiada a raz nie, że raz czar mu wyjdzie a za kolejnym nawet nie zamieni śmietany w masło (ten przykład najczęściej się pojawiał). Czarodziej nie jest też postacią jednoznaczną, bo moim zdaniem ma drugie dno, pewien rodzaj pychy, zadufania w sobie, ale też dobroci i chęci pomocy. Najmniej szablonową postacią jest chyba Nędzor. Bo on także ma dwie twarze, okrutnego króla, który więzi jednorożce dla własnej przyjemności, a z drugiej, no właśnie… starego człowieka, zmęczonego życiem i mającego wszystkiego dość.

 

Książka zawiera także dodatek, nigdy wcześniej niepublikowany w Polce, „Dwa serca”, będący sequelem głównej powieści. Opowiada o małej dziewczynce, która mieszka w wiosce na terenie królestwa króla Lira, i która wyrusza na spotkanie z królem, by prosić go by zgładził gryfa porywającego dzieci z jej wioski. Dodatek na swój sposób potrzebny, ale moim zdaniem nieco zbędny. Nie wywarł na mnie takiego wrażenia jak główna powieść, ale czytało się szybko, kartki same się przewracały. Wydaje mi się jednak, że tak jak zakończył się „Ostatni jednorożec” to tak powinno zostać. Koniec… idealny, perfekcyjny i iście bajkowy!

 

„Ostatni jednorożec” to ponadczasowa opowieść o odwadze, poświęceniu i miłości, wspaniałej miłości zdolnej do wielkich czynów. Nie bez powodu Peter S. Beagle został porównany do C. S. Lewisa czy J. R. R. Tolkiena, bo stworzył świat na wzór średniowiecznych czasów z zamkami, rycerzami i potworami, które trzeba zgładzić. Zostałam zabrana do prawdziwej baśni i poczułam się jak mała dziewczynka, do której być może, pewnego dnia przyjdzie jednorożec. Chciałabym polecić tę powieść każdemu, kto choć na chwilę chce oderwać się od szarej rzeczywistości i da porwać się Jednorogini, Molly i Szmendrykowi w podróż, która odmieni ich życia, ale też i nasze, bo dzięki nim zaczęłam się zastanawiać nad czasem, jaki mamy my, śmiertelnicy.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto