Sztuczna Broda Świętego Mikołaja

Autor: Terry Pratchett

Okładka wydania

Sztuczna Broda Świętego Mikołaja


Dodatkowe informacje

  • Autor: Terry Pratchett
  • Tytuł Oryginału: Father Christmas's Fake Beard
  • Gatunek: Fantasy & SF
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Maciej Szymański
  • Liczba Stron: 192
  • Rok Wydania: 2018
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 135x215 mm
  • ISBN: 9788380623439
  • Wydawca: Rebis
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Poznań
  • Ocena:

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 3 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Literanka

Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami, chociaż pogoda nadal nie nastraja nas zimowo. Ja, skupiona zawsze na ofercie księgarni, jestem oszołomiona mnogością wyboru lektury na świąteczny czas. Propozycje dla dzieci pełne są ciepłych obrazków z Mikołajem i śnieżną zimą, a te dla dorosłych oferują pozytywne historie o wartościach rodzinnych, miłości, zawsze z dobrym zakończeniem. Wśród nich wypatrzyłam „Sztuczną brodę Świętego Mikołaja” Terry’ego Pratchetta z ciekawą, kolorową okładką i ilustracjami dość wyjątkowymi w tegorocznej ofercie wydawniczej.

 

Przyznam, że nie znałam wcześniej tego autora, co mnie troszkę nie dziwi, skoro jest twórcą fantasy, a więc gatunku literackiego, z którym jest mi zupełnie nie po drodze. Jednak mimo wszystko trochę mi wstyd, bo określany jest mianem kultowego. Terry Pratchett jest ceniony za poczucie humoru. Został uhonorowany wieloma nagrodami literackimi, jego twórczość została doceniona zarówno w ojczystej Wielkiej Brytanii, jak i na całym świecie. Osobiście nie jestem tym zdziwiona, bo tą małą dawką jego twórczości jestem zachwycona.

 

„Sztuczna broda Świętego Mikołaja” to zbiór jedenastu opowiadań, których tematyka obraca się wokół Bożego Narodzenia i zimy, całej symboliki i tradycji związanych z tymi świętami. Przy czym podejście do tematu w przypadku tego autora jest zgoła odmienne od każdego, z którym do tej pory się spotkałam. Tradycyjnie święta kojarzą się z rodzinnym ciepłem, radością, spokojem, iskrzącymi się kolorami choinkami, światełkami, prószącym śniegiem, dobroczynnością i dbaniem o samotnych i potrzebujących. Terry Pratchett może jakoś daleko się od tej wizji nie oddala, jednak w jego wydaniu święta są pozbawione pewnego patosu, atmosfery refleksji i rodzinności. Jego święta są szalone, dynamiczne, nieprawdopodobne, niepodobne do tych tradycyjnych. W jego świecie gigantyczne świąteczne ciasta wybuchają i spadają przepysznymi porcjami wprost na talerze mieszkańców miasteczka, a Święty Mikołaj jest uciążliwym klientem urzędu pracy, bo w żadnym miejscu zatrudnienia nie może na dłużej zagrzać miejsca przez swoją skłonność do rozdawnictwa i wrodzoną dobroć. Z kolei śnieg wcale nie prószy, ale zasypuje całe miasta po same dachy, natomiast samotne staruszki wcale nie czekają z nadzieją na to, aby ktoś je w te dni odwiedził, tylko same energicznie szukają swoich bliskich i zabierają ich w niesamowite podróże i przygody.

 

Świetne w tej książce są również ilustracje. Rysunki w równie humorystyczny sposób obrazują treść opowiadań. Przy tym jest ich bardzo dużo, strony bez tych czarno-białych obrazków są bardzo nieliczne, a ponieważ książeczka nie jest specjalnie obszerna, bo to tylko niecałe dwieście stron, a tekst napisany dużą czcionką, opowiadania czyta się bardzo szybko, powiedziałabym, że za szybko, bo przyjemnie jest przebywać w świecie Pratchetta. Autor nie porzucił charakterystycznego stylu, wzbogacanego licznymi przypisami, dzięki którym lektura jest jeszcze bardziej zabawna.

 

Świąteczna oferta wydawnicza jest przebogata, jednak „Sztuczna broda Świętego Mikołaja” to najlepsza ze znanych mi książek dotyczących okresu zimowego i bożonarodzeniowego. Buduje niezwykły, niespotykany nastrój dobrej zabawy i gromkiego śmiechu, podczas gdy inne raczej skupiają się na słodkim, pogodnym wymiarze tych świąt. Trochę nam tego luzu i nieskrępowanej radości brakuje, kiedy skupiamy się na budowaniu nastroju uroczystego, kolędowego, świeczkowego. Autor odczarowuje święta, a raczej zaczarowuje je na swój sposób. Jego wizja pochłonęła mnie w zupełności i ze szczerym sercem polecam ją każdemu.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!