Wieczny Mąż

Autor: Fiodor Dostojewski

Okładka wydania

Wieczny Mąż


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 4 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Sylfana

Fiodor Dostojewski to w literaturze ikona, pisarz – artysta, którego powieści i mikropowieści to uniwersalne historie dla wielu pokoleń, opowiadające o odwiecznych problemach każdego człowieka – i tego dzisiejszego, i tego sprzed stu lat. Już w latach szkolnych każdy z nas ma większą lub mniejszą styczność z jego twórczością i choć może ona nie należeć do ulubionej, Dostojewskiemu nigdy nie możemy odmówić wnikliwości, szerokiego spojrzenia na świat i człowieka, oraz zrozumienia ludzkiej psychiki. Ta ostatnia jest jakby najważniejszym elementem każdej narracji. Pisarz zawsze w swoich tekstach obiera sobie jedną, albo kilka ludzkich przywar i wad, i rozwija temat w oparciu o bohaterów złożonych, prawdziwych, namacalnych. Tak jest w najbardziej znanej na polskich podwórku literackim Zbrodni i karze, i to samo widzimy w mniej znanej mikropowieści o tytule Wieczny mąż.

 

W Wiecznym mężu mamy podjęty temat zdrady małżeńskiej i zemsty. Pojawia się również trudny problem nieślubnego dziecka. Narratorem jest tutaj główny bohater Wielczaninow, którego odwiedza dawno niewidziany znajomy Trusocki. Okazuje się, że w przeszłości pierwszy wspomniany mężczyzna miał romans z żoną tego drugiego i cała prawda wychodzi na jaw po śmierci kobiety. Zdrada związana jest z tym, że Trusocki dowiaduje się również, że jego dziecko nie jest naprawdę jego, a kochanka byłej żony. Bohater nie będąc już na uwięzi niewiernej małżonki postanawia okrutnie zemścić się na znajomym. Historia ta wydaje się być jeszcze bardziej ciężka i mroczna, gdy uświadamiamy sobie, że tytułowy „wieczny mąż” rozżalony stratą swojej kobiety i dramatyczną prawdą z przeszłości, jest zdolny właściwie do wszystkiego. Nie czuje granic, nie ma nikogo, kto mógłby go powstrzymać od dokonania zemsty. 

 

Choć powieść jest niewielkich rozmiarów, Dostojewskiemu udało się w tym malutkim tekście zawrzeć całą możliwą paletę barw emocji. Od miłości do nienawiści, od zaufania do nieufności, od szczęścia do bezgranicznego smutku. Fenomen tego pisarza polega właśnie na kreowaniu emocjonalności swoich postaci. Jest to niezwykle ciężkie, jeśli uświadomimy sobie w jak małej formie udało się umieścić kompletne portrety psychologiczne mężczyzn. Czasami bierzemy do ręki książkę opasłą, dużą formatowo i do końca lektury nie potrafimy wyobrazić sobie pełnej postaci danego bohatera. Tutaj jest inaczej. Rosyjski pisarz tak sprawnie żongluje słowami, tak efektywnie łączy je w całość, że przed oczyma nie ukazuje nam się zwykły tekst na białej kartce, tylko pełnowartościowa historia – werbalny obraz, małe pudełeczko pełne życia, tego prawdziwego, którym żyjemy my sami i bohaterowie literaccy. Jest to niewyobrażalnie trudna sztuka i zdolność, którymi zostali obdarzeni nieliczni.

 

Nie bójmy się Wiecznego męża. Sama przed czytaniem byłam sceptycznie nastawiona, bo bardzo mierzi mnie literatura z tzw. kanonu lektur, które obowiązkowo musimy czytać w szkole. Do prozy Dostojewskiego potrzeba jednak podejść z innej perspektywy, zapomnieć, że to literat „uczestniczący” w naszej edukacji. Po lekturze tej powieści myślę, że tego twórcę można nazwać psychologiem ludzkich serc, bezbłędnym analitykiem człowieczych wad i niedoskonałości. Jego dzieła to przede wszystkim mocna literatura o zacięciu tragicznym, smutnym, wzniosłym.

 

Warto również dodać, ale to już w kwestiach typowo graficzno – technicznych, nowe wydania Dostojewskiego Wydawnictwa MG są niebywałe piękne i najprościej w świecie warto je mieć na swojej półce.

 

Cieszę się, że wydawcy kłaniają się w ten sposób literaturze kanonicznej i oddają w ten sposób jej hołd. Okładki nowych wydań są piękne, takie nieoczywiste, bardzo klimatyczne – po prostu dobrze się na nie patrzy i idealnie komponują się z warstwą tekstową.

 

Polecam. Lektura obowiązkowa.

Michał Lipka

PSYCHOLOGIA PATOLOGII

 

Tym razem wydawnictwo MG wznowiło nie jedną z mniej znanych powieści Fiodora Dostojewskiego (te najbardziej znane i znaczące już ukazały się jego nakładem), a dłuższe opowiadanie rosyjskiego mistrza pióra. Tekst wcześniej znany ze zbiorów krótkich form artysty, którym często nadawano właśnie jego tytuł, nie ustępuje jednak pola rozpisanym na setki stron powieściom, zabierając nas w kolejną podróż przez złożony, pełen sprzeczności umysł ludzki, w którym każdy z nas, jak zwykle, odnajdzie cząstkę siebie.

 

Głównym bohaterem „Wiecznego męża” jest Aleksy IwanowiczWielczaninow, człowiek, którego życie od pewnego czasu zmienia się tylko na gorsze. Problemy spadkowe rozstrzygane przez sąd przyćmiewane są przez jego problemy zdrowotne. Bo choć Wielczaninow wygląda, jak na zdrowego chłopa przystało (choć już dawną świetność i dobre maniery skryło zaniedbanie), w rzeczywistości cierpi na poważną hipochondrię. Ale pewnego dnia w jego życiu zaczyna dziać się coś jeszcze. Jakiś mężczyzna zaczyna go prześladować, choć jednocześnie sam zachowuje się tak dziwnie, jakby to Aleksy prześladował jego. Incydenty się powtarzają, mężczyzna zaczepia go i ucieka, aż w końcu nocą zjawia się pod drzwiami jego mieszkania. Jak się okazuje prześladowcą jest niejaki Paweł Pawłowicz Trusocki, człek znany mu z przeszłości, który przynosi ze sobą niechciane wieści i kolejne zmiany...

 

Jedni pisarze powtarzają, że krótkie formy to niezwykle trudny rodzaj twórczości i nie wychodzą im najczęściej nawet w połowie tak dobrze, jak powieści (John Irving), inni zaś właściwie nie są w stanie wyjść poza opowiadania i nowele (Amy Hempel, Andrzej Pilipuk, którego powieści są nieznośnie przeładowane wątkami). Są jednak tacy twórcy, którzy potrafią zachwycić nawet najkrótszym tekstem, a Dostojewski bezwzględnie do nich należy. Ba, ciężko jest znaleźć drugiego autora, który by aż tak dobrze się czuł w obu grupach.

 

Widać to wyraźnie po „Wiecznym mężu”, tekście, który ciężko sklasyfikować jako opowiadanie (choć pod taką nazwą przecież najczęściej występuje), ale jednak daleko mu objętością do słynnych powieści mistrza. Mniejsza ilość stron nie zmienia tu jednak właściwie nic. Styl jest taki sam, ten typowy dla Dostojewskiego klimat także panuje na stronach, a co najważniejsze jest tu dogłębna analiza ludzkiego umysłu i patologicznych zachowań, za którą pokochał go cały świat.

 

Wszystko to, podane pięknym, literacko wysmakowanym stylem, zachwycało w „Zbrodni i karze” czy „Braciach Karamazow” i zachwyca także tutaj. „Wiecznego męża” bardziej smakuje się, niż pochłania, delektuje się nim, zamiast połykać na raz. Czytelnikom zachwycającym się współczesnymi bestsellerami pewnie nie przypadnie do gustu, bo wymaga myślenia i zaangażowania, ale każdy kto ceni najwyższe literackie wartości, głębię i prawdę, będzie zachwycony.

Pani M

„Wiarołomstwo, żądza zemsty, topienie własnych lęków i rozpaczy w alkoholu, psychologiczny sadyzm i masochizm – oto, co dręczy jego bohaterów. Dostojewski ukazuje ich w całym wewnętrznym skomplikowaniu, jako jednostki głęboko nieszczęśliwe, napiętnowane poczuciem klęski i winy. Późną nocą mieszkanie Wielczaninowa niespodziewanie odwiedza Trusocki, znajomy gospodarza sprzed lat. Po śmierci swej żony Natalii Trusocki dowiedział się o jej dawnym romansie z Wielczaninowem. Jedną z konsekwencji tego związku było dziecko…”

 

Nie wiem, jak ja to zrobiłam, ale nie słyszałam wcześniej o tym utworze. Twórczość Dostojewskiego znam dość dobrze, lecz Wieczny mąż mi umknął. Na szczęście udało mi się nadrobić zaległości. Pozwólcie, że podzielę się z Wami krótką opinią na temat tej książki. Chociaż może powinnam powiedzieć, że chodzi mi o opowiadanie, bo tak zwykle jest ta historia klasyfikowana.

 

Z krótkimi formami pisanymi jest często tak, że nie wyczerpują tematu. Rozwijają jakiś wątek, po czym urywają go w najmniej odpowiednim momencie, pozostawiając często czytelnika z zagwozdką i pytaniem, co dalej. W tym przypadku tak nie było, choć na brak akcji nie można narzekać. Może nie mknie na łeb, na szyję, ale nudzić się raczej nie będziecie.

 

To była dla mnie najtrudniejsza książka Dostojewskiego, z jaką przyszło mi się zmierzyć. Widziałam opinię, że jest idealna dla nowicjuszy, ale ciężko mi się z tym zgodzić. Gdybym to dostała jako pierwsze do czytania, a nie Zbrodnię i karę, pewnie nigdy nie sięgnęłabym po kolejną powieść tego autora, bo byłabym tak zmęczona i zdołowana, że by mnie to przerosło. Możecie się ze mną nie zgodzić, ale ja zdania nie zmienię.

 

Trudno mi określić, jakie właściwie mam uczucia w stosunku do Aleksego. Momentami mu współczułam, ale też miałam czasem ochotę nawrzucać mu, że jest idiotą i powinien się ogarnąć. Pawła za to nieco się obawiałam. Nie wiem, czy chciałabym mieć takiego znajomego. W sumie kumplowanie się z Aleksem też by mi mogło nie wyjść na dobre.

 

Ta książka zmusza do myślenia. Przeraża, ale też sprawia, że człowiek zaczyna zastanawiać się nad tym, jak zachowałby się na miejscu poszczególnych bohaterów. Łatwo nam jest ich oceniać, ale nie wiemy, co zrobilibyśmy, gdyby nas spotkał taki los.

 

Niech was nie zwiedzie objętość tej książki. Nie jest ona oszałamiająca, jednak zawarta na jej stronach historia w niczym nie ustępuje tym najbardziej znanym powieściom Dostojewskiego. Autor nie traci swojego kunsztu literackiego i potrafi zbudować niezwykły klimat, który choć może budzić niepokój, mimo wszystko przyciąga. Albo ja jestem bardzo nieobiektywna, jeśli chodzi o tego pisarza, bo nie zdarzyło mi się chyba powiedzieć złego słowa o jego twórczości. Nie zawsze jest łatwa w odbiorze, ale nie sposób jej nie doceniać.

 

Jeśli wiecie, w jaki sposób Fiodor Dostojewski tworzy swoich bohaterów, jak buduje świat przedstawiony, nie powinniście być rozczarowani tą historią. Ostrzegam tylko, że nie jest to książka, którą czyta się łatwo i jednym tchem. Ja potrzebowałam paru wieczorów, żeby przejść przez Wiecznego męża, bo potrzebowałam czasu, żeby przemyśleć to, co właśnie przeczytałam. Jeżeli szukacie historii, która pozwoli wam zajrzeć do ludzkiego umysłu i zmusić do przemyśleń, polecam tę pozycję. Jest krótka, ale w pełni wykorzystuje swój potencjał.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!