Okładka wydania

Ludzie Dobrej Woli

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 3 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Ludzie Dobrej Woli | Autor: Krystian Nowak

Wybierz opinię:

Ruda Recenzuje

“Ludzie dobrej woli” to książka, po którą sięgnęłam z dużą ciekawością. Liczyłam, że intrygujące połączenie małego miasteczka i wielkiej polityki zapewni mi porcję solidnej czytelniczej rozrywki, dla jakiej będę w stanie poświęcić kilka wieczorów, a nawet i nocy. Tymczasem mam co do tej historii nieco mieszane uczucia, szczególnie zaś boli mnie fakt, że całość zaczęła się i zapowiadała bardzo dobrze, natomiast im dalej, tym trudniej (nudniej?).

 

W swej powieści Nowak stworzył portret całkiem interesującego małego miasteczka, w którym każdy zna każdego, żadne wydarzenie nie przejdzie bez echa, a w życiu bohaterów liczy się hierarchia, podporządkowanie i poczucie wdzięczności za każdą pomoc, nawet jeśli nie jest ona bezinteresowna. W miejscowości tej nie brakuje oczywiście ani alkoholu, ani bezrobocia, świetnie kontrastują ze sobą natomiast bieda i bogactwo czy władza i uniżenie. Takie miejsca, pozornie spokojne, z założenie budzą uczucie niepokoju. I ten klimat rzeczywiście poczułam, to wszystko zostało ładnie oddane. Zarysowane odpowiednio, w sposób działający na czytelniczą wyobraźnię.

 

Bardzo dobrze autorowi udało się również przedstawić świat polityki- brudny, zmanierowany, wymagający. Politykom zazwyczaj można wiele zarzucić, podobnie jak prezydentowi tego małego miasteczka. Podążając śladem Nowaka stopniowo poznajemy przemilczenia, tajemnice, raz po raz zastanawiając się, czy te przestępstwa władzy ujrzą światło dzienne. Oczekiwanie budzi w nas lekkie poczucie napięcia, wzrasta zainteresowanie fabułą, a fakt, że przypadki takie nie są odosobnione sprawia, że książkowa historia z miejsca staje nam się bliższa. Nowak świetnie poradził sobie z przedstawieniem tego skorumpowanego, złego, pełnego pieniędzy, władzy i seksu świata. Zrobił to z pewnym dystansem, nie próbując na siłę zaszokować. I w takiej formie to wystarczyło.

 

Całkiem sprawnie autorowi udało się także zarysować sylwetki bohaterów, których poznajemy na kolejnych stronach. Uczestnicy historii, obdarzenie sekretami, błędnymi decyzjami, skazami przeszłości, stają się bardziej ludzcy i pełnowymiarowi, a nawet realistyczni. Każdy z nich ma swoją przeszłość, coś do ukrycia, pomyłki, jakie można mu wytknąć. Nowak stwarza im dobre tło, nieco usprawiedliwiające, pokazując, jak doszli do miejsca, w którym aktualnie się znajdują, jakie wydarzenia i jacy ludzie ich do tego doprowadzili. Taki zarys jest w sam raz, tych szczegółów nie jest za dużo, ale dają nam o tych postaciach pewne wyobrażenie.

 

Nie wszystkie elementy jednak przypadły mi do gustu i spotkały się z moim uznaniem. Przede wszystkim byłam przekonana, że autor poświęci więcej miejsca wypadkowi z udziałem chłopca i jego konsekwencjom. Owszem, otrzymujemy zarys wydarzeń, pokazane zostają decyzje zmieniające bieg tej historii, wydaje się, że winni zostaną ukarani, sam proces sądowy również zostaje całkiem przyjemnie oddany. A jednak ciężko oprzeć się wrażeniu, że to, wydawać by się mogło, najistotniejsze przecież wydarzenie, zostaje zmarginalizowane i zepchnięte na boczy tor. Spodziewałam się, że to ono nada tej opowieści bieg, stanie się dla niej siłą napędową, a jednak gdzieś to wszystko zwolniło, zaczęło nieco nużyć, nowe wątki nie sprawiały już takiej czytelniczej frajdy.

 

Duży problem stanowi dla mnie również styl autora. Styl, który na początku zupełnie mnie przekonał i zaintrygował. Taki zapraszający, koleżeński, uczestniczący. Można by pomyśleć, że historie opowiada jeden z mieszkańców, szczególnie, że korzysta on z określeń mocno ku temu wskazującym. I to jest super. Autor pozwala sobie jednak na wiele komentarzy, wtrąceń, puent, które są niepotrzebne, spowalniają, odbiegają czasem od tematu. I coś, co na początku bardzo mnie magnetyzowało, ta nietypowa narracja, z czasem zaczęła irytować i przeszkadzać, sprawiając, że Nowak w moich oczach szybko zaczął tracić punkty.

 

Autor zasłużył na uznanie ze względu na temat, jakiego realizacji się podjął. Zdecydowanie nie było to zadanie łatwe. A jednak nie do końca temu podołał. Wyszło trochę nudno, płasko, bez niespodzianek. Nie jestem pewna, czy rzeczywiście wart poświęcić temu tytułowi czas.

Puchata Sówka

Nieoczywisty tytuł - „Ludzie dobrej woli” - małe, hermetyczne miasteczko, tajemnice oraz świat polityki wydawałoby się połączeniem intrygującym, ciekawym oraz skazanym na sukces. Czy jednak druga w dorobku Krystiana Nowaka powieść okazała się tak absorbująca i zaskakująca, jak można by się tego spodziewać?

 

Śmierć małego Tomka, który ginie w wypadku samochodowym, porusza lokalną społeczność. Jednak to tragiczne wydarzenie staje się tylko punktem wyjścia dla wielu mrocznych i skomplikowanych intryg uwikłanych w świecie polityki i hermetycznego świata.

 

Sposób, w jaki autor operuje językiem, jest z pewnością niebanalny. W pierwszej chwili styl jakim posługuje się Krystian Nowak oraz typ narracji bardzo skojarzył mi się z „Mistrzem i Małgorzatą” Bułhakowa. Jednak początkowa iskra zachwytu nad sposobem opowiadania historii bardzo szybko zgasła. Wraz z postępem fabuły coraz większa liczba wtrąceń oraz komentarzy, które zdecydowanie spowalniają akcję, stają się nieco irytujące – zwłaszcza gdy są one zbędne.

 

To, co wydaje mi się największą zaletą powieści jest wykreowanie świata przedstawionego. Wbrew pozorom stworzenie portretu zamkniętego miasteczka, mikrokosmosu, który rządzi się swoimi prawami, nie należy do łatwych zadań. Autorowi udało się oddać to, co najbardziej istotne i charakterystyczne – hierarchia, zainteresowanie życiem innych ludzi, brak możliwości skrywania tajemnic. Ten specyficzny świat nadaje całej powieści klimatu, dzięki któremu czytelnik może bardziej zaangażować się w fabułę.

 

Bardzo ważnym elementem „Ludzi dobrej woli” jest polityka, którą odbiorca może poznać „od kuchni”. Mroczny świat pełen sekretów, przemilczanych spraw, korupcji, roli pieniądza i poczucia (nie)moralności. To wszystko nadaje powieści dozy tajemniczości, a miejscami napięcia, dzięki czemu czytelnik z zainteresowaniem czyta kolejne strony. Fakt, że taka polityka oraz przedstawione w książce sytuacje mają swoje odbicie w rzeczywistości sprawia, że historia jest jeszcze bardziej angażująca.

 

Duże wrażenie wywierają także portrety psychologiczne bohaterów. Krystian Nowak nie zapomina o żadnej postaci – każda z nich ma swoją przeszłość, swoją historię, która determinuje jego teraźniejsze postępowanie. Dzięki temu bohaterowie ci stają się żywi, namacalni. Ponadto każdy z nich jest inny, wyjątkowy i posiada swoją własną, niezwykłą historię. Nie sposób osądzić ich jednoznacznie, a to ze względu na przedstawienie powodów, przez które postaci zachowują się tak a nie inaczej. Bardzo często wzbudzają współczucie, litość w odbiorcy, który ma do czynienia z relatywizmem norm moralnych.
Niestety, „Ludzie dobrej woli” nie jest powieścią bez wad. Przede wszystkim kierunek, w którym podąża fabuła, może nie być satysfakcjonujący dla wszystkich czytelników. Osobiście nie przypadł mi do gustu, gdyż odnoszę wrażenie, że to, co powinno grać pierwsze skrzypce, w rzeczywistości zostało zepchnięte na boczny tor. W pewnym momencie angażująca fabuła przestała tak absorbować, jak działo się to na samym początku. Cała akcja i napięcie zostało zminimalizowane, pozostawiając czytelnikowi namiastkę tego, czego oczekiwał, zaczytując się w pierwszych stronach powieści. Niestety, ta wada sprawia, że wszystkie wyżej przedstawione zalety spełzają w ostatecznym odbiorze powieści na niczym, gdyż powieść z biegiem fabuły staje się mało interesująca, a nawet nudna. Najlepsze postaci oraz ciekawy świat przedstawiony nie są w stanie tego naprawić.

 

Należy pogratulować autorowi świetnie wykreowanego świata oraz bohaterów. Sama tematyka, jakiej podjął się Krystian Nowak nie jest oczywista oraz łatwa do opisania. Jednak w przypadku „Ludzi dobrej woli” dobry pomysł zmienił się w nie najlepszą realizację. Początek obiecuje czytelnikowi bardzo wiele, jednak zagłębianie się w tę powieść potęguje rozczarowanie. Nie jest to z pewnością powieść, którą poleciłabym czytelnikowi obeznanemu w świecie literatury oraz zaczytującemu się w dreszczowcach, ponieważ spotkałby go duży zawód.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial