Nowy Dom Na Wyrębach II

Autor: Stefan Darda

Okładka wydania

Nowy Dom Na Wyrębach II


Dodatkowe informacje

  • Autor: Stefan Darda
  • Gatunek: Horror
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 336
  • Rok Wydania: 2018
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 135x210 mm
  • ISBN: 9788378356370
  • Wydawca: Videograf
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Chorzów
  • Ocena:

    6/6

    3/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 3 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 3 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

25 października roku 2008 - to bardzo ważna data w historii polskiej współczesnej literatury grozy. Data, która przywróciła należną pozycję temu gatunkowi na rynku książki, ponownie zachęciła polskich czytelników do zainteresowania się powieściową grozą, jak i też uświadomiła nam wszystko to, że literacki horror może być nie tylko wielce efektownym, ale też i bardzo inteligentnym. Tego dnia ukazała się bowiem właśnie jedna z najlepszych książek grozy w polskiej literaturze - powieść Stefana Dardy pt ."Dom na Wyrębach"!

 

I oto dziś dokładnie 10 lat później, mamy okazję poznać kontynuację i zarazem już trzecią odsłonę tej fascynującej historii, czyli książkę pt. "Nowy dom na Wyrębach II", która to ukazała się nakładem Wydawnictwa Videograf.

 

Fabuła książki stanowi sobą bezpośrednią kontynuację wydarzeń, jakie to mogliśmy poznać przy lekturze "Nowego domu na Wyrębach", latem ubiegłego roku. Główny bohater tej historii - Hubert Kosmala, wciąż nie może wyzbyć się poczucia wielkiego zagrożenia, jakie to przywędrowało wraz z nim do Lublina, wprost z Wyrębów i odziedziczonego po zmarłym przyjacielu leśnego domu. Z równie wielką traumą zmaga się także druga z bohaterek tej książki - koleżanka Huberta z pracy na uczelni - Ewa Firlej, która po wydarzeniach pewnej tragicznej nocy w Wyrębach, nie może dojść do siebie i zapomnieć o koszmarze, jaki ją spotkał... Tymczasem w okolicy Wyrębow następuje cała seria przerażających, śmiertelnych wypadków, którym to kres może dać jedynie Hubert...

 

Najnowsze dzieło Stefana Dardy, zaprasza nas swoimi stronami raz jeszcze do świata niezwykle klimatycznej, inteligentnej i intrygującej opowieści grozy. Opowieści, która w niespiesznym stylu odsłania przed nami kolejny losy głównych bohaterów oraz sekrety i tajemnice przeklętych Wyrębow, jak i wreszcie przybliża nas z każdą stroną do ostatecznej konfrontacji dobra ze złem... Nietuzinkowi bohaterowie, logiczny i przy tym wielce zaskakujący scenariusz wydarzeń, perfekcyjne balansowanie na granicy tego, co nadprzyrodzone i naturalne, jak i wreszcie niepowtarzalny klimat Podlasia sprzed ponad 20 laty - to atuty i kwintesencja tej opowieści, która porywa nas sobą od pierwszej, do ostatniej strony...

 

Fabuła tej książki stanowi sobą dopełnienie, ale też i rozwinięcie wydarzeń z lektury "Nowego domu na Wyrębach", oferując nam tym samym znacznie więcej wydarzeń i emocji, aniżeli miało to miejsce w tamtym przypadku. I tu raz jeszcze autor dzieli swoją narrację na dwie wzajemnie przeplatające się wątki - Huberta Kosmali oraz Ewy Firlej, która to dzieli się z nami wydarzeniami swojego życia w postaci pamiętnikarskich zapisków. I w obu przypadkach jest równie ciekawie i interesująco, gdy oto wraz z Hubertem odwiedzamy po raz kolejny Wyręby, spędzamy tam wypełnione grozą noce, czy też wreszcie planujemy konfrontację z mroczną siłą..., jak i również gdy odkrywamy prawdę o feralnej nocy Ewy z Mikołajem, czy też gdy towarzyszymy jej w próbach odkrycia sekretów swojego niedoszłego partnera... I owszem, tym razem znajdziemy tu więcej spektakularnych scen akcji - zwłaszcza w finale tej historii, ale to nadal siłą i mocą tej książki jest niespieszna relacja o kolejnych krokach bohaterów, które to cechuje tak wielka naturalność, realizm, jak i  raz jeszcze warto to podkreślić, wyjątkowy klimat...

 

Bohaterowie tej powieści prezentują się bardzo ciekawie, tak ci główni - a więc Hubert i Ewa, jak i też postacie z drugiego planu, na czele z Mikołajem, Jaszczukiem, kolegą Huberta - Benkiem, czy też księdzem Dobrowolskim. Ich siłą jest naturalizm, czyniący ich ludźmi z krwi i kości, którzy w danym konkretnym przypadku zachowują się jak osoba lawirująca na granicy szaleństwa, człowiek nie potrafiący pozbierać się ze swego załamania, czy też choćby jako postać, kryjąca wielką i mroczną tajemnicę... Mnie najbardziej zachwycił tu po raz kolejny poczciwy i dobry z natury Jaszczuk - samotny i nieszczęśliwy starszy mężczyzna, którego cechuje tak wielka naturalność, iż nie sposób nie uwierzyć w tę kreację i nie mieć przed oczyma tej postaci... I jeszcze jeden aspekt zasługuje tu na szczególne wyróżnienie - otóż wraz z lekturą tej książki uwiadomiłam sobie to, jak bardzo wiele wspólnego mają ze sobą Hubert i nieżyjący już Marek Leśniewski, którzy nie tylko postępują, ale też i myślą niemalże identycznie...

 

Raz jeszcze warto podkreślić tu wagę klimatu, jaki wypełnia nasze spotkanie z tą lekturą. Klimatu, stworzonego z jednej strony aurą grozy, tajemnicy, magii rodem z podlaskiej demonologii ludowej, a z drugiej specyficznym charakterem lat 90-tych, gdzie to nikt nie myślał jeszcze o telefonach komórkowych, a internet był dostępny jedynie dla wybranych. I na obu tych polach autor spisał się wzorowo, tak intrygując i fascynując nas przekazami o demonach, strzygach i klątwach, jak i też budząc pewną nutkę nostalgii, a niekiedy i uśmiechu za tym, co było dane uświadczyć nam przed ponad 20 laty także i w naszym życiu... Nie było by to zapewne możliwe, bez dużej pracy autora w zakresie zdobywania informacji na temat słowiańskich wierzeń oraz świetnego warsztatu pisarskiego, jakim to posługuje się dziś już tak wielce doświadczony na tym polu Stefan Darda.

 

Lektura powieści "Nowy dom na Wyrębach II", to bardzo intrygujący, przyjemny i wypełniony wielkim emocjami czas z książką w ręku. Czas, upływający nam bardzo szybko i z nieustającym zaciekawianiem tym, co też czeka - albo raczej co nas zaskoczy,  na kolejnej stronie. To kwintesencja literatury grozy w starym, dobrym i klasycznym stylu, gdzie o wiele więcej znaczy to, co nienazwane i nieopisane słowami, aniżeli przemoc i makabra. Nie wiem, czy to koniec tej sagi, czy też autor zafunduje nam jeszcze kolejną sposobność spotkania z Wyrębami..., ale jakkolwiek by nie było, tę powieść po prostu poznać trzeba! Polecam i życzę wielu niezwykłych, ale też i refleksyjnych wrażeń z lektury tej książki...

Taiga

Stefan Darda przychodzi do nas z kolejną książką z cyklu Dom na wyrębach, ma ona być kontynuacją pierwszej debiutanckiej powieści autora. Pierwsza część urzekała przede wszystkim klimatem, podczas czytania można było czuć napięcie, a gdy strzyga po raz pierwszy zapukała w okno ciarki przebiegały po plecach. Inspiracja lokalnymi legendami i folklorem w prozie była czymś interesującym, szczególnie dla miłośników fantasy i historii województwa podkarpackiego. Autentyczne miejsca w połączeniu z przerażającymi wydarzeniami miały swój urok i wielu czytelników na pewno nabrało ochoty, by wybrać się tam na małą wycieczkę. Do tego mieliśmy opisaną ciekawą relację między sąsiadami i łączącą ich tajemnicę. A co nam oferuje Nowy don na Wyrębach II?

 

Książka jest kontynuacją wydarzeń z poprzedniej części, śledzimy losy Huberta Kosmali, który ma w pamięci przerażające wydarzenia z początku roku 1996. Bohater pragnie dokończyć budowę domu w Wyrębach, jednak czuje, że niebezpieczeństwo wcale go nie opuściło. Ma dziwne sny, które bardziej przypominają makabryczne wizje najbliższej przyszłości, doskonale wie, że pewne sprawy nie zostały rozwiązane. Z drugiej strony poznajemy Ewę, której życie się posypało po jednej nocy w Wyrębach z Mikołajem.

 

Od początku mam problem z naszym głównym bohaterem, jako postać jest dość płaski i jednowymiarowy. Nie możemy z nim sympatyzować czy się z nim utożsamić, nie ma złożonego charakteru, a jego motywacje są proste i oczywiste. Z biegiem wydarzeń wcale nie jest lepiej, jedynie możemy śledzić jego poczynania, ale nie zależy nam na nim. Jedynym momentem, gdy Hubert „odsłania” się przed czytelnikiem jest ten, gdy myślał, że skrzywdził swoje dziecko. I to tyle. Można powiedzieć, że jest człowiekiem czynu, bo po prostu ma zadanie i się nim zajmuje zamiast się zbyt dużo zastanawiać, ale jednak chciałoby się z bohaterem trochę pobyć i zajrzeć mu do głowy.

 

Wątek Ewy jest zdecydowanie bardziej interesujący, jej „codziennostki” są formą dziennika, a jeden wpis to cały rozdział w książce. Dzieli się z nami traumą, którą przeżyła w Wyrębach i próbuje jakoś sobie z nią poradzić. Jest postacią złożoną, targają nią różne, skrajne emocje, nie wie do końca, co ma zrobić. Ucieka przed rzeczywistością do matki. Ewa związała się z Mikołajem, na początku mogłoby się wydawać, że to prosta relacja dwóch kochanków. Jednak Mikołaj wypija za dużo i dochodzi do gwałtu. Autor zwraca uwagę na dramat, który dotknął kobietę i reakcję otoczenia. Ewa słyszy od matki „nie ty pierwsza i nie ty ostatnia”, bohaterka jest z tym sama, chce zupełnie odciąć się od oprawcy, ten jednak nie chce odpuścić i za wszelką cenę pragnie się z nią kontaktować. Gdy mu się udaje, otrzymuje wiadomość od ukochanej, której się nie spodziewał.

 

Darda jest mistrzem tworzenia postaci drugoplanowych, te mają głębię, której oczekiwalibyśmy od głównego bohatera. Historia Ewy i Mikołaja była dla mnie dużo bardziej interesująca i właśnie jej zakończenia nie mogłam się doczekać.

 

Jednak nie zapominajmy, że jest to powieść grozy. Znajdziemy ją tutaj? To już zależy od samego pojęcia grozy i co ona dla kogo oznacza. Sny i wizje Huberta były dość upiorne, mogły wywołać gęsią skórkę u czytelnika. Jednak takich momentów w książce było mało… zbyt mało jak na powieść grozy. Opisy codziennych spraw, niezwiązanych z fabułą niszczyły klimat, który miał być upiorny i ekscytujący. Wydaje mi się, że autor jest wielkim fanem remontów, gdyż w każdej części cyklu bohaterowie zajmują się budową domu, wszelkimi pracami remontowymi – przykłada do tego wielką uwagę, opisy te bywają nużące i książka mogłaby się bez nich obejść.

 

W książce teoretycznie dzieje się dużo, mamy niepokojące sny Huberta, cały wątek Ewy i Mikołaja, przerażające wypadki śmiertelne, dziwne widma. Jednak wszystko to się jakoś rozmywa z biegiem czasu i szybko o tym zapominamy, jakby cała akcja była jedynie tłem do opowieści o remontach i innych codziennych sprawach.

 

Jednak pod koniec pojawia się wątek paranormalny wywołujący gęsią skórkę, od tej pory książkę czyta się z wypiekami na twarzy. Dowiadujemy się o ludziach, którzy potrafią kontrolować pogodę, charakteryzują się bardzo wysokim wzrostem (dlatego nazywa się ich Wysokimi) i upodobali sobie samochody typu garbus. Miałby to ogromny potencjał, ale… pojawia się dosłownie pod koniec powieści.

 

Dopiero tutaj historia nabiera tempa, a Hubert i Ewa są w wielkim niebezpieczeństwie, bo jeden z bohaterów okazuje się być Wysokim i zaczyna się wyścig z czasem. Pomyślałam sobie, że to idealny materiał na kolejną część cyklu, a Nowy dom na Wyrębach II jest tomem przejściowym, takim domknięciem wątków i rozpoczęcie nowej historii. Jednak jeśli mamy wierzyć okładce jest to trzeci i ostatni tom cyklu o Wyrębach. Dla mnie jako czytelnika jest to niezwykle frustrujące, bo w momencie, gdy zaczęło dziać się coś naprawdę ciekawego to nie dość, że zostało to zostawione na sam koniec, to jeszcze mam masę pytań, na które nie uzyskam odpowiedzi (przynajmniej nie w tym cyklu).

 

Dla tych, którzy oczekują po tej książce nieprzespanych nocy i obawy przed każdym dźwiękiem za oknem nie polecam tej pozycji, po prostu się zawiedziecie. Jednak miłośnikom prozy Stefana Dardy mogę z czystym sumieniem ją polecić, autor nie zmienia swojego stylu, a kilka momentów w książce może wywołać gęsią skórkę, jednak tym razem nie przez mszącą się strzygę.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!