My Robimy To Inaczej! Opowieść O Tym, Jak Organizacje Powstają I Upadają, By Móc Odrodzić Się Na Nowo

Autor: John KotterHolger Rathgeber

Okładka wydania

My Robimy To Inaczej! Opowieść O Tym, Jak Organizacje Powstają I Upadają, By Móc Odrodzić Się Na Nowo


Dodatkowe informacje

  • Autor: John KotterHolger Rathgeber
  • Tytuł Oryginału: That's Not How We Do It Here!: A Story about How Organizations Rise and Fall - and Can Rise Again
  • Gatunek: Poradniki
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Anna Owsiak
  • Liczba Stron: 189
  • Rok Wydania: 2017
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 139x219 mm
  • ISBN: 9788380872134
  • Wydawca: MT Biznes
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    2/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 73% - 2 votes
Akcja: 73.5% - 2 votes
Wątki: 89.5% - 2 votes
Postacie: 75% - 2 votes
Styl: 71.5% - 2 votes
Klimat: 59.5% - 2 votes
Okładka: 64.5% - 2 votes
Polecam: 55.5% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

MB

Chociaż wstępnie można dać sie nabrać na zabieg zastosowany przez Autorów, to docelowo książka jest raczej słaba. Może nie do końca przekombinowana, ale nazbyt uproszczona. Zinfantylizowana na tyle, że o ważnych kwestiach mówi się poniekąd między wierszami. Zbyt dużo tu uproszczeń generujących uwagę czytelnika wokół np. samopoczucia poszczególnych bohaterów, a odbierających atencję kwestiom ważnym - strategii działania. Jakkolwiek to też nie jest zarzut zero-jedynkowy. Są takie momenty, kiedy Autorzy grają z czytelnikiem pokazując mu, że nawet w dużych biznesach chodzi czasami o emocje. Grunt, żeby po prostu po pierwsze dzięki emocjom angażować, a po drugie uderzać w czuły punkt. Albowiem to pozwoli na jeszcze większe zaangażowanie. I tak dalej...

 

W pierwszej minucie konwencja zaproponowana przez Autorów, aby całe zaplecze funkcjonowania organizacji przedstawić na przykładzie egzystencji stada surykatek, przypadła mi do gustu. Można o rzeczach marketingowych mówić bowiem ciekawiej niż za pomocą wykresów i słupków lub też analizowania lat doświadczeń i zarzucania danymi. Koncept optyki na poziomie laika jest na pewno wart uwagi i za to należy się zdecydowanie dygnięcie w stronę Panów Autorów. Nie zgłębiałam czy wybór akurat surykatek jako grupy warsztatowej ma jakieś drugie dno. Nie znam się na ich egzystencji, nie wiem jak się hierarchizują i jak funkcjonują jako stado. Pozostaje mi zatem tylko podejrzewać, że ma to merytoryczne uzasadnienie. Ale zabrakło według mnie zachowania proporcji pomiędzy przystępnością lektury a jej uproszczeniem. Z perspektywy osoby, która ma doświadczenie w zarządzaniu dość sporą grupą pracowników, dostrzegam celowość niektórych fragmentów, jak np. "wyjaśniła, na czym polega hodowla robaków. Niektóre z surykatek były zakłopotane, inne zbulwersowane, lecz część zobaczyła w tym pomyśle potencjał" - str. 110. Pamiętam bowiem dobrze próby wyjaśniania polityki firmy i celowości działań podejmowanych gdzieś odgórnie i opór stawiany przez jednostki. Było dokładnie tak samo: niektórzy zacierali ręce, inni siali defetyzm, a jeszcze innych męczyła sama myśl, że znowu coś nowego (sic!). Dostrzegam zatem przekaz zawoalowany w tym niepozornym zdaniu. Klarowna komunikacja i poważne traktowanie się nawzajem (nie tylko w pracy, ale w życiu w ogóle) dają przynajmniej minimalną szansę na zrozumienie i współpracę. Uproszczony przekaz, ale czytelny. Dla mnie do przyjęcia. Tyle tylko, że już sama koncepcja surykatek, w połączeniu z animacjami porozrzucanymi po książce jest na tyle obrazowa, że dokonywanie dalszych uproszczeń w opisach (jak np. właśnie ten o bulwersacji lub zakłopotaniu ze strony 110) jest przekombinowaniem. Zbyt dużo uproszczeń spowodowało, że mam wrażenie, że jest to książka dla osoby upośledzonej umysłowo w stopniu nie mniejszym niż lekki (mając na uwadze skalę np. Bineta - Termana). To nie byłby zarzut, gdyby istniała ujawniona celowość owego nad-upraszczania. Ale takiej celowości nie dostrzegam nigdzie i stąd stoję na stanowisku, że cały ambaras w tym, iż Autorzy chcieli za bardzo. Czytelnika należy trochę jednak doceniać. I tego mi zabrakło. Fakt: mamy tu analizę umiejętności adaptacji, pracy zespołowej, stawiania czoła trudnościom (lub też próbę kruszenia muru), ale nie wypływają z tej książki żadne głębsze refleksje. Świadomość tego, że sukces zależy od umiejętności wyczuwania rynku, przeciwnika i dobrego kierownictwa zespołem, posiada niejeden z nas. Natomiast według mnie książka nie daje - a tego bym od niej oczekiwała - (p)odpowiedzi jak owe elementy rozgryźć, wprowadzić w życie i realizować efektywnie. Moim zdaniem nie ma tu remedium a jest jedynie diagnoza. Z tej perspektywy nie odczytuję dzisiejszej książki jako lektury wartościowej i przełomowej - co próbuje się wmówić czytelnikom za pośrednictwem okładkowych nadruków. Owszem, z założenia pomysł był niczego sobie, ale gdzieś zaprzepaszczono jego potencjał. A chyba miało być o wykorzystaniu tegoż potencjału właśnie... I ten banał w postaci oczywistej puenty, iż kluczem do sukcesu jest rozumienie potrzeb zmian i dostosowywania się do potrzeb rynku... to - pardon - truizm. Jest w tym tyle odkrywczości, co w twierdzeniu, że woda jest mokra.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!