Okładka wydania

Tydzień Na Uwiedzenie

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Tessa Dare
  • Tytuł Oryginału: A Week to Be Wick
  • Gatunek: Romans
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Agnieszka Kowalska
  • Liczba Stron: 336
  • Rok Wydania: 2018
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 130x205 mm
  • ISBN: 9788324166763
  • Wydawca: Amber
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Tydzień Na Uwiedzenie | Autor: Tessa Dare

Wybierz opinię:

Monika

Minerwa Highwood zamiast wystroić się na bal, woli zostać w domu i zatopić się w lekturze. Minerwa zamiast wyruszać na poszukiwanie księcia z bajki, woli wyruszyć w nieznane, na przykład do jaskiń, gdzie odkrywa pierwsze ślady dinozaurów w Spindle Cove. Panna Highwood jest bardzo nietypową kobietą wysokiego stanu, której nie przeszkadza że jest postrzegana jako dziwaczka. Nawet jej własna matka załamała ręce i straciła wszelką nadzieję na dobry ożenek najstarszej córki. Szansę ma jednak młoda Diana, przepiękna, rumiana młodsza siostra Minerwy. Matka sióstr jest przekonana, że Diana wpadła w oko wicehrabiemu Payne. Ich myślenie szybko zostaje zweryfikowane, gdy okazuje się że Colin i Minerwa uciekli, aby bezpiecznie dostarczyć kobietę na sympozjum stowarzyszenia geologicznego…

 

Dawno temu straciłam nadzieję na to, że romans historyczny mnie zaskoczy. Doskonale znam repertuar motywów, które pojawiają się w każdej powieści tego gatunku. Zawsze wiem co kiedy nastąpi, ale mimo wszystko czytam takie książki, ponieważ są świetną odskocznią od życia codziennego. Są dowcipne, pełne miłosnych uniesień, a uszczypliwe dialogi między głównymi bohaterami niejednokrotnie wprawiają w doskonały nastrój. Powieści te najczęciej są miłymi umilaczami nudnych wieczorów, ale “Tygodnia na uwiedzenie” nie można zaliczyć do tej kategorii. Jest to książka, która zapada w pamięć. Znajduje się w niej wszystko, co zostało wyżej wspomniane, ale tym co ją wyróżnia na tle innych z gatunku jest sama główna bohaterka oraz motyw, który zmusił ją do rozpoczęcia znajomości z wicehrabią.

 

Nigdy nie spotkałam się z romansem historycznym mającym główną postać kobiecą, która para się nauką. I to nie byle jaką, bo geologią. Minerwa ma ogromną wiedzę na ten temat, a co dodatkowo czyni ten fakt atrakcyjnym jest znalezisko, którego dokonuje pewnego dnia w jaskini. Dochodzi do tego, że w romansie trzecim głównym bohaterem staje się gipsowy odcisk stopy dinozaura! Jestem tym zachwycona, ponieważ Tessa Dare stworzyła całkiem świeżą postać kobiecą. Minerwa w żadnym stopniu nie jest powieleniem schematu damy z wysokich sfer. Ileż już było książek historycznych, gdzie główne bohaterki tylko czekają na bycie uratowaną z opresji. Panna Highwood postanawia wziąć życiową szansę we własne ręce i podążyć za marzeniem. Nie było momentu, w którym jej osoba by mnie irytowała. Wręcz przeciwnie, polubiłam ją od samego początku, a jej zaciętość i pragnienie dążenia do wiedzy tylko sprawiły, że na samym końcu powieści było mi jej ogromnie szkoda. Już miałam nadzieję, że autorka ominie pokrętne przekonania co do obiet z tamtych czasów, jednak nie obyło się bez ciosu prosto w serce.

 

Co do Colina, wicehrabiego, można mieć kilka zastrzeżeń. Przy jego kreacji autorka poszła niestety po najmniejszej linii oporu. Sierota - załatwione, niepoprawny hulaka - załatwione, flirciarz - załatwione, jego psychika cierpi - czemu nie. Przy każdej kolejnej ujawnionej cesze coraz wyżej podnosiłam brwi, żeby w końcu się poddać i przestać zauważać tę schematyczność. Gdybym tego nie zrobiła to z pewnością gorzej oceniłabym powieść. Na szczęście nie zrobiła z niego zaborczego samca alfa, co przyjęłam z wielką ulgą.

 

Największą zaletą powieści są dialogi. Brzmią autentycznie, nie są nienaturalnie długie, więc nie doświadczycie monologów. Humor przejawia się praktycznie w każdej wymianie zdań, a docinki głównych bohaterów są jak dobry show w telewizji. Dzięki temu książkę czyta się błyskawicznie. Sama nie wiem kiedy połknęłam ją w zaledwie dwa dni. Być może to również dlatego, że Tessa Dare nie pogardziła słodko-gorzkimi momentami. Obecnie na rynku można znaleźć ogrom powieści dla kobiet, które są przesłodzone. “Tydzień na uwiedzenie” jest odskocznią od tej słodkości. Jest to książka z pazurem, na którą warto zwrócić uwagę.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto