Okładka wydania

Bilans Krzywd Jak Naprawdę Wyglądała Niemiecka Okupacja Polski

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Dariusz Kaliński
  • Gatunek: Historyczne
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 336
  • Rok Wydania: 2018
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 135x210 mm
  • ISBN: 9788324054503
  • Wydawca: Znak
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    6/6

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 4 votes
Wątki: 100% - 3 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 3 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 3 votes
Polecam: 100% - 3 votes

Polecam:


Podziel się!

Bilans Krzywd Jak Naprawdę Wyglądała Niemiecka Okupacja Polski | Autor: Dariusz Kaliński

Wybierz opinię:

Literanka

Zanim zaczęłam czytać książkę „Bilans krzywd” Dariusza Kalińskiego zapoznałam się ze statystykami ofiar II wojny światowej. Oszacowano, że w Polsce zginęło około 6 milionów ludzi – wojskowych i cywilnych. W czasie działań wojennych i okupacji życie straciło niemal dwadzieścia procent polskiego społeczeństwa, w tym niemal dziewięćdziesiąt procent społeczności żydowskiej. Kiedy myślę o tych liczbach, porównuję je do największych polskich miast – to tak jakby z mapy Polski zniknęły Warszawa, Łódź, Kraków, Poznań i Wrocław, a nawet to z naddatkiem. To niewyobrażalne. Wojna to największa klęska ludzkości i ducha człowieczeństwa.

 

Co gorsza, w moim odczuciu te liczby nie są nawet jeszcze takie straszne, dopiero poznawanie osobistych relacji osób, które doświadczały tamtych wydarzeń, widziały na własne oczy okrucieństwo i bezduszność wojny. Za każdą z tych sześciu milionów osób stoi historia pełna strachu, poniżenia, niesprawiedliwości, także niewyobrażalnego cierpienia. Nic, absolutnie nic, nie usprawiedliwia tego, że człowiek przychodzi do drugiego, słabszego, człowieka i z zimna krwią zadaje ból, znęca się, zabija. Zawsze kiedy czytam takie osobiste relacje wyobrażam sobie, że któregoś dnia w moim domu pojawią się obcy żołnierze i nie będę mogła nic zrobić, aby uratować rodzinę i nikt mi nie pomoże. Przecież wszystkie cywilne ofiary wojny to tacy sami szarzy, zwykli ludzie jak ja.

 

Książka podzielona jest na dwanaście rozdziałów. Każdy z nich dotyka innego problemu, każdy jednak mówi o okrucieństwie, bezlitosnym wyzysku, nieludzkim traktowaniu, zbrodni. Autor podaje fakty dotyczące pierwszych dni okupacji, eksterminacji polskiej inteligencji, eutanazji, terrorze, represjach za pomoc państwu podziemnemu oraz Żydom, wysiedleniu, grabieży polskiego przemysłu, rolnictwa i dóbr kultury, pracy przymusowej oraz obozach koncentracyjnych. Do tego obszerną bibliografię i wykaz źródłowy ilustracji. W książce znajdujemy wiele osobistych relacji świadków tamtych wydarzeń oraz zdjęcia przedstawiające często drastyczne sceny. Działania nazistów były bezlitosne, poniżające, bezwzględne, obliczone nie tylko na wyzysk i eksterminację, ale upodlenie i szyderstwo wobec ofiar.

 

„Bilans krzywd”, poza osobistymi przeżyciami, dokumentuje również dane statystyczne, podaje wiele szczegółowych informacji dotyczących liczb ofiar, kwot strat, wielkości wyznaczanych kontyngentów, wszelkie szczegółowe informacje świadczące o wyzysku ludności, gospodarki i rolnictwa. Jest więc książką niełatwą w odbiorze, głównie z powodów emocjonalnych, ale również dlatego, że zawiera mnóstwo suchych danych, przez których nagromadzenie fragmentami książka się dłuży. Przy czym jako całość książka jest nieocenionych źródłem wiedzy, interesującym i poruszającym. Szczególne wrażenie robią jednak zdjęcia, często drastyczne, przedstawiające ofiary działań eksterminacyjnych.

 

Od czasu do czasu bywam w Toruniu na Barbarce – to jedno ze wspomnianych w książce miejsc kaźni polskich żołnierzy – jeńców. W zbiorowej mogile pochowano tam ponad tysiąc osób. Zawsze mam wrażenie, że miejsce to jest przesiąknięte strachem, poczuciem nieuchronności śmierci, a jednocześnie przedziwną, pełną skupienia ciszą. Miejsce to ma specyficzną atmosferę, mam wrażenie, że współodczuwam to, co mogli przeżywać tam mordowani bez litości ludzie.

 

Dobrze, że powstają takie książki jak „Bilans krzywd”. Przez świadectwo tamtych okrutnych wydarzeń pokazują, że nie można dopuścić do tego, aby sytuacja się powtórzyła. Obserwując budzące się ostatnio nastroje społeczne wygląda na to, że potrzebne jest przypominanie i nawoływanie do powstrzymania nacjonalistycznych zapędów, bo doprowadzą one do takiego nieszczęścia, które uderzy w całkowicie niewinnych ludzi prowadzących zwyczajne, ciche życie. Można obudzić takie demony, które wymkną się spod kontroli, przyniosą apokaliptyczne spustoszenie. Człowiek człowiekowi.

Pani M

Sześć milionów polskich obywateli zabitych w toku działań wojennych, traktowano ich gorzej niż zwierzęta. Wyłapywano na ulicach, głodzono, w nieludzkich warunkach wysyłano do obozów pracy, skąd niewielu wyszło o własnych siłach. Nie sposób opisać słowami tego, co się wtedy działo. Tego zadania postanowił się jednak podjąć Dariusz Kaliński. Autor bez ogródek i bez obaw pisze o czasach, gdy Polak nie był dla Niemca człowiekiem. I nie boi się pytać, jaki naprawdę jest bilans wyrządzonych Polsce niegodziwości.

 

Nie jestem w stanie zliczyć tego, ile książek na temat II wojny światowej mam już za sobą. Przeszłam przez dziesiątki publikacji na ten temat, ale nigdy nie będę w stanie pojąć tego, jak jeden człowiek mógł wyrządzić drugiemu tak ogromną krzywdę.

 

To nie jest łatwa lektura. Nie byłam w stanie przeczytać jej na jeden raz, choć przejście przez nieco ponad 300 stron w parę godzin to dla mnie nic. Musiałam jednak dawkować sobie emocje. Przeczytanie więcej niż dwóch rozdziałów było dla mnie zbyt trudne. Swoje robiły też zamieszczone w publikacji zdjęcia. Patrząc na niektóre, czułam, jak pęka mi serce. Mam tu na myśli choćby fotografię, na której znajdują się dwie siostry. Jedna z nich zginęła podczas nalotu.

 

Za każdym razem, gdy sięgam po tego typu literaturę, jestem przekonana, że już nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć i za każdym razem się mylę. Dariusz Kaliński zaserwował mi lekcję historii, w której jeszcze nigdy nie uczestniczyłam. Plusem tej publikacji jest przede wszystkim to, że nie pokazał Niemców jako tych bezwzględnie złych i nie nawoływał do wyrzucania im dawnych krzywd. Zaznaczył wyraźnie, że nie wszyscy Niemcy byli źli. Często w tego typu publikacjach mimo wszystko brakuje takiego spojrzenia.

 

Mamy tutaj pełen przekrój wydarzeń, które miały miejsce podczas II wojny światowej. O niektórych z nich, choć nieco wstyd mi się do tego przyznać, usłyszałam po raz pierwszy. Mam tu na myśli choćby bombardowanie Wielunia. Widziałam zdjęcia z tego miejsca, ale umknęło mi to, że to był akurat Wieluń.

 

Książkę w sumie można czytać na wyrywki, nie trzeba się ściśle trzymać kolejności, w jakiej są rozdziały, więc możecie zacząć od tego, co najbardziej Was interesuje lub od tego, o czym wcześniej nie słyszeliście, a podejrzewam, że i takie rzeczy się tutaj znajdą. Autor stara się bowiem, by nie powielać wcześniejszych publikacji i moim zdaniem całkiem nieźle mu to wyszło. Owszem, pewne fakty się powtarzają, ale są podane w nieco inny sposób.

 

Z tej publikacji zapamiętam nie liczby czy statystyki, a historie ludzi, którzy przeżyli prawdziwą tragedię. Mamy to szczęście, że żyjemy w czasach względnego pokoju. Ostatni świadkowie opisanych tu wydarzeń odchodzą. Dobrze, że ich wspomnienia zostały spisane i potomni będą mogli do nich powracać.

 

Pamiętajcie, że nie jest to łatwa lektura. Ostrzegam, że momentami jest dość drastycznie i chcę, żebyście mieli to na uwadze. Jeśli jesteście bardzo wrażliwi, może lepiej poszukajcie czegoś innego do czytania, bo ta pozycja może być dla Was za trudna. Jest dobra, ale mocna. Polecam ją nie tylko historykom, ale wszystkim czytelnikom, którzy chcą przekonać się, jak wyglądało życie w czasach niemieckiej okupacji. To wstrząsająca książka, ale mam nadzieję, że nie przejdzie bez echa po naszym rynku wydawniczym, bo zasługuje na uwagę.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial