Piekielna Miłość

Autor: K.N. Haner

Okładka wydania

Piekielna Miłość


Dodatkowe informacje

  • Autor: K.N. Haner
  • Seria: Seria Mafijna
  • Gatunek: Romans
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 384
  • Rok Wydania: 2018
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 140x208 mm
  • ISBN: 9788328338395
  • Wydawca: Editio
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Gliwice
  • Ocena:

    5/6

    1/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Księżycova

Z twórczością polskiej autorki K.N.Haner jestem od początku jej kariery literackiej. Bestsellerowa seria o Morfeuszu, czy też "Na szczycie" bardzo przypadły mi do gustu, zatem nie mogłam przejść obojętnie obok książki: "Piekielna miłość", która jest drugim tomem serii mafijnej.

 

Autorka książki ukrywająca się pod pseudonimem K.N.Haner urodziła się 21 października 1988 w Ciechanowie. Zadebiutowała w 2015 roku powieścią "Na szczycie". Pisze książki z zakresu literatury erotycznej, romansu, oraz literatury kobiecej.

 

"Piekielna miłość" wydana została 23 maja bieżącego roku, przez wydawnictwo Editio Red. Książka liczy trzysta osiemdziesiąt cztery strony. Dzieło jest zakończeniem bestsellerowej serii, która ma na celu ujawnić, czy bohaterowie będą razem, czy też życie pokieruje ich w przeciwnych kierunkach.

 

Miękka okładka ze skrzydełkami, zachowana została w ciemnych, mrocznych barwach. Na przedzie widnieje mężczyzna trzymający pitolet. Napisy są w białym i czerwonym odcieniu, co idealnie współgra z tłem. Szczerze mówiąc nie jestem zachwycona okładkami książek Haner dlatego, iż nie jestem zwolenniczką umieszczania na nich fotografii realnych ludzi. Pomijając moje widzimisię jest ona bardzo estetyczna. Na jej wewnętrznych skrzydełkach znajdziemy informacje o autorce oraz recenzje blogerów, które bardzo sobie cenię.

 

Pierwsza część Serii Mafijnej "Zakazany układ" bardzo mi się spodobała. Pomysłowa, lekka lektura idealna na chwilę relaksu. Ciekawe wątki, wartka akcja, prosty język, interesująco wykreowane postacie. Wszystko było w jak najlepszym porządku. Do czasu, aż powstała kolejna część. Niestety często dzieje się tak, że kontynuacje książek nie zawsze są równie dobre jak pierwsze części. Nicole - główna bohaterka w powieści zostaje porwana przez bezwzględnych gangsterów. Jej ukochany, mężczyzna o imieniu Marcus, spieszy jej na ratunek. "Piekielna miłość" nie przypadła do mojego gustu. Jedyne emocje, jakie u mnie wywołała to irytacja oraz rozczarowanie. Nie umiem do końca stwierdzić co się stało. Haner zdecydowanie zbyt mocno akcentowała postać Nicole, która potwornie mnie irytowała swoim zachowaniem. Ciągle znajdowała się w centrum uwagi, zachowywała się w pewnych momentach skandalicznie. Marcus zaś, który początkowo miał być ideałem wyśnionego mężczyzny okazał się zwykły mięczakiem...

 

Książka zdecydowanie posiada zbyt dużo wątków, które po części giną w trakcie czytania książki bez ich rozwikłania. Jako romantyczka próbowałam doszukać się w lekturze pięknych i wzruszających scen przedstawiających prawdziwe uczucie. Nicole jednak nie dała mi tej możliwości. Bohaterka cieszyła się uznaniem KAŻDEGO napotkanego mężczyzny . Kontrowersyjna, nieprzewidywalna i a nawet niekiedy idiotyczna kobieta sprawiała, że niejednokrotnie miałam ochotę odłożyć książkę na bok i więcej do niej nie wracać.

 

Marcus również nadszarpnął moje nerwy. Oczekiwałam od niego nieco więcej rozwagi, a wzamian za to ujrzałam jego postać jako szaleńca władanego żądzą zemsty, dla którego liczy się dominacja i zwycięstwo. Typowe dla facetów, aczkolwiek spodziewałam się czegoś innego.

 

Plusem jaki mogę wyróżnić jest pierwszoosobowa narracja. Możemy ujrzeć akcję bezpośrednio z perspektywy bohaterów. Pozwala to na poznanie ich myśli, poglądów, lęków i marzeń.

 

Haner posiada duży talent. Nie mam co do tego wątpliwości. Jednak zamiast skupiać się na podpisywaniu jak najwięcej ilości umów wydawniczych, powinna skupić się też na poziomie wydawanych dzieł. Ilość nie zawsze idzie w parze z jakością. Przyznaję książce ocenę prasową w wysokości 2 w skali od 1 do 6. Polecić mogę ją jedynie fankom twórczości Haner, aczkolwiek ostrzegam - możecie się zawieść.

Karolina Sulińska

"Zakazany układ" był książką, która choć nie wzbudziła mojego zachwytu, czytałam nie dość, że z niesłabnącym zainteresowaniem to jeszcze wypiekami na policzkach. Gorące, sexowne i zaskakujące zakończenie, obiecujące ciąg dalszy sprawiło, że wprost nie mogłam się doczekać następnego tomu. I się doczekałam. "Piekielna miłość" jest drugim a zarazem ostatnim tomem serii o Nicole i Marcusie. Zastanawia mnie tylko czy warto te dwie książeczki nazywać serią bądź też cyklem, w końcu określenie takie sugeruje że będziemy mieć do czynienia z czymś epickim, wielotomowym , skomplikowanym jak "Gra o tron" czy cykl demoniczny Petera W. Bretta. Pani Haner stworzyła duologię, choć na upartego wszystko dałoby się zmieścić w jednym tomie, szczególnie, że drugi był przekombinowany, naiwny i pisany troszkę na siłę. Co zresztą widać po opiniach czytelników. Jak wiadomo co za dużo to nie zdrowo. Często prosta intryga jest lepsza, niż zagmatwany scenariusz rodem z brazylijskiej telenoweli (z dreszczykiem).

 

Nicole porwana zostaje przez bezwzględnego, meksykańskiego gangstera, który umieszcza ją w domu publicznym. Dziewczyna faszerowana jest silnymi narkotykami od których wkrótce się uzależnia. Mafia odbiera jej również niedawno urodzone dziecko. Tymczasem zakochany Marcus za wszelką cenę stara się odnaleźć kobietę, gdyż jest w niej szaleńczo zakochany. Na pomoc przychodzi również Diego, który chroni Nicole i pilnuje by nie stała jej się krzywda. Czy Marcus zdąży na czas odnaleźć Nicole? 

 

W pierwszym tomie było wszystko to co lubię najbardziej, manipulacja, toksyczne związki, ostry sex i brutalny świat mafii. Nie była to zwykła bajkowa historia miłosna, do których przyzwyczaiły nas rodzime autorki. Nie była to również historyjka o niewinnej nastolatce, na której drodze staje niegrzeczny bad boy. Było mocno, była krew, pot i łzy. Choć w takich książkach nie da się nawiązać więzi z głównymi bohaterami, tak ciekawie śledziło się ich losy. W moim przypadku była to próba zrozumienia ich zachowań i psychiki. Ciekawiło mnie jak Nicole będzie reagować w obliczu zmieniających się jak w kalejdoskopie, lecz niezmiennie tragicznych okoliczności oraz jak Marcus będzie sobie radził z zupełnie nowym dla niego uczuciem jakim jest miłość.  Owszem powieść tę trzeba było traktować z przymrużeniem oka jednak były w niej elementy, który trzymały czytelnika w napięciu i kazały doczytać do końca. Drugi tom nie tyle mnie rozczarował co zasmucił. Widziałam bowiem, że autorka się stara, wymyśla setki intryg, szafuje zwrotami akcji, non stop buduje atmosferę mrocznego thrillera lub ostrego porno. Gdzieś w połowie zaczęłam się zastanawiać po co to wszystko? Czyżby Haner nie ufała swoim umiejętnościom i bała się, ze prosta fabuła nie zainteresuje czytelników? Dlaczego z "Piekielnej miłości" zrobiła choinkę bożenarodzeniową, na której można znaleźć wszystko?  Jest tutaj mafia, która zachowuje się jak banda z osiedlowego gangu, jest Meksyk którego klimatu nie czuć, jest sex i porwanie, i narkotyki, zastraszanie, przemoc, śmierć. Jedyne czego zabrakło to realizmu. Niestety nie udało mi się "poczuć" tej powieści, wydawała mi się oderwana od rzeczywistości, przeniesiona klatka po klatce z filmu akcji klasy E. Wszystkiego tutaj było za dużo. W pewnym momencie już nie wiedziałam o czym czytam, do czego to wszystko zmierza. Jak już mi się wydawało, że sytuacja jest bez wyjścia to autorka chwytała za najłatwiejsze do przewidzenia i jednocześnie zbyt proste rozwiązania. Na każdy problem było remedium. Bohaterowie mogli popełniać najgorsze, bezsensowne i dziecinne decyzje i automatycznie byli usprawiedliwiani w swoich czynach. Czytając tę książkę zastanawiałam się czy nadal mam do czynienia z grupą dorosłych ludzi, czy z rozpieszczonymi nastolatkami, którzy dorwali się do zabawek dla dorosłych. I muszę przyznać, że jeśli w mafii są tacy gangsterzy jak w powieści Haner, to współczuję ich szefowi, że musi mieć do czynienia z taką bandą idiotów. Wiem, że ciężko jest wniknąć w szeregi gangów by poznać je od środka, jednak wystarczy poczytać parę reporterzy czy chociażby "Ojca chrzestnego" by wiedzieć jak ten światek powinien wyglądać. Mafia u Haner wyszła niestety karykaturalnie. 

 

Już przyzwyczaiłam się do tego, że Nicole jest istną femme fatale, za którą uganiają się wszyscy mężczyźni, którzy staną na jej drodze.  Nie wiem czy współczuć czy zazdrościć. Z jednej strony kobieta nie miała w życiu zbyt dużo szczęścia i trafiała na typów, którzy traktowali ją przedmiotowo, ranili, poniżali i stosowali przemoc fizyczną. Jak udało jej się uciec od jednego tyrana tak wpadała w ręce następnego. Tym, co zaczęło mnie dziwić już w pierwszym tomie, był fakt że nasza bohaterka w ogóle nie ewoluowała, nie uczyła się na błędach. Brak tu jest jakiejkolwiek metamorfozy czy progresu postaci. W pewnym momencie, przestajemy współczuć Nicole tylko zaczynamy sądzić, że sama jest wszystkiemu winna. Oczywiście wiem co powiedzą wszystkie, oburzone moim komentarzem czytelniczki : że kobieta była ofiarą. Tak zgadzam się, przemocy domowej, nie da się niczym usprawiedliwić. Jednak czy Nicole jest wiarygodna? Czy naprawdę właśnie w taki sposób zachowywała by się skrzywdzona kobieta, z niebieską kartą? Wyobraźcie sobie, że mąż czy partner was bije, wyśmiewa i trzyma na smyczy. Czy, kiedy w końcu uda wam się uciec, od razu wpadacie w ramiona następnego mężczyzny? A jeśli nawet tak, to czy jak dostrzeżecie w nim te same wady co w poprzedniku, to nie uciekacie gdzie pieprz rośnie? Ponieważ książka napisana jest przez kilku narratorów, co pozwala nam na poznanie różnych punktów widzenia, dość szczegółowo dowiadujemy się, co dzieje się w głowie bohaterów. Niestety nie udało się tutaj uniknąć monologów wewnętrznych, do których autorka ma słabość. Są one rozbudowane, często melodramatyczne a czasami po prostu śmieszne czy żałosne. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, że ktoś naprawdę może mieć takie przemyślenia. Nicole ma wyrzuty sumienia ze względu na swoje zachowanie. Sama siebie nazywa dziwką, wstydzi się tego co robi. A jednak robi to dalej. Czasem odnosiłam wrażenie, że kobieta prosi czytelników o to by ją zrozumieli i jej wybaczyli. Żebyśmy jej powiedzieli : kochana, wcale nie jesteś dziwką, musisz się tak zachowywać ze względu na okoliczności. Niestety, te monologi wewnętrzne i żebranie o zainteresowanie, odnoszą skutek wprost przeciwny. Gdzieś w połowie książki straciłam cały szacunek dla Nicole a jej los stal mi się obojętny. Jedyne co sprawiało, że czytałam dalej to jej dziecko, dla którego chciałam jak najlepiej. Niewinność zawsze zagra na najczulszej strunie czytelnika. 

 

"Piekielna miłość" z pewnością nie jest książką dla grzecznych dziewczynek. Nie jest nawet powieścią dla takich, które lubią poczytać historie o sexownych bad boyach  uwodzących niczego nieświadome purytańskie studentki by smagać je przez całą noc batem. Autorka chciała napisać coś naprawdę mrocznego, brudnego i brutalnego, skierowanego dla szukających mocnych wrażeń czytelniczek. Choć nie da się ukryć, że nadal jest to literatura kobieca, tak mocny język, przemoc i typowo mafijne tematy mogą zniechęcić sporo osób. Muszę przyznać, że autorka ma talent do jednego : opisywania scen erotycznych. Robi to z taką dbałością i pietyzmem, że czasem miałam wrażenie jak bym się znajdowała w łóżku naszych bohaterów. Płonęłam jak nastolatka przed pierwszym pocałunkiem. Zdecydowanie jest to dobra powieść na rozgrzanie, gdyż takich ostrych akcji jest tutaj całkiem sporo. 

 

"Piekielna miłość" to z pewnością książka nie dla każdego. Bardziej przypomina telenowelę brazylijską niż typowy thriller o zabarwieniu erotycznym. Zbyt dużo tutaj akcji, zbiegów okoliczności czy zbyt łatwych rozwiązań. Bohaterowie są niewiarygodni, no może za wyjątkiem ich jęków w łóżku. Jeśli czytaliście część pierwszą serii, i przypadła wam ona do gustu na tyle, by poznać dalsze losy naszych bohaterów, to polecam po nią sięgnąć gdyż domyka wiele wątków. Zdecydowanie odradzam czytanie jako samodzielnej książki.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!