Okładka wydania

Anka I Diabeł Stróż

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Nina Majewska Brown
  • Gatunek: Obyczajowe
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 320
  • Rok Wydania: 2018
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 135x215 mm
  • ISBN: 9788381175173
  • Wydawca: Edipresse
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    1/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Anka I Diabeł Stróż | Autor: Nina Majewska Brown

Wybierz opinię:

Zawodowa Czytelniczka

Anka i diabeł stróż Niny Majewskiej-Brown to kontynuacja pierwszej części serii o perypetiach tytułowej bohaterki pt. Anka. Inne oblicze szczęścia. Powieść trafiła na moją listę książek, których zdecydowanie nie warto czytać, a jeśli przez przypadek się zaczęło, to należy jak najszybciej odłożyć na księgarnianą lub biblioteczną półkę. Już po pierwszej przeczytanej stronie wiedziałam, że to przykład wyjątkowo kiepskiej literatury kobiecej. Dalsza lektura tekstu jedynie utwierdziła mnie w tym przekonaniu. Pierwsze wrażenie często bywa mylące, jednak ta zasada nie sprawdziła się w tym wypadku, bowiem lista punktów, w których mogłabym wymienić, co w tej książce jest nie tak, rozciągać by się mogła na kilka stron. Ale zacznijmy od tego, co jako pierwsze rzuca się w oczy, a więc banalnej fabuły i niezbyt udanej konstrukcji postaci.

 

Anka, główna bohaterka powieści, przekroczyła (a przynajmniej powinna, na co wskazuje jej metryka) już próg dojrzałości. Jednak stabilizacja i spokojne życie zdecydowanie nie są jej pisane. Po pierwsze zakochała się wreszcie raz na zawsze i do końca świata miłością szaloną, piękną i inną niż wszystkie. Zatem nietrudno odgadnąć, że romans, w który się wdała, jest w pełni, zdaniem bohaterki, uzasadniony. Jak to jednak w życiu często bywa, wraz z pozytywnymi niespodziankami dostajemy masę kłopotów. Tak też jest i z Anką. Miłość ją uskrzydla, a niepełnoletni syn, który spodziewa się dziecka, ściąga na ziemię zwykłymi problemami z własnym dojrzewaniem i dziewczyną w stanie błogosławionym. Anetka, tak bowiem ma na imię wybranka Kamila, nie pała ogromną sympatią do swojej przyszłej teściowej. Dziewczyna, ostentacyjnie demonstruje swoje niezadowolenie, a co więcej nie szczędzi matce swego chłopaka kwaśnych min i przykrych uwag. Gdyby tego było mało, Anka zmuszona została do przeprowadzki na wieś, w którym każdy domowy sprzęt czeka tylko na to, by nabić jej guza lub podbić oko. A jak wiadomo, to stan niewyjściowy - ani do pracy, ani na randkę. Łatwo zgadnąć, że zawodowo również się kobiecinie nie wiedzie. Jasna sprawa, trzeba w końcu jakoś nudną jak flaki z olejem fabułę uatrakcyjnić.

 

Również i język powieści stawia wiele do życzenia. Liczne, pojawiające się tu (zbyt) często potocyzmy i wulgaryzmy zdecydowanie nie zbliżają tej prozy do pisarstwa Masłowskiej, ale wydają się nachalne i przesadzone. Natomiast język uczuć bohaterów oraz formę ich miłosnych komunikatów porównać można do poziomu brazylijskich telenoweli liczących kilka tysięcy odcinków.

 

I najważniejsza kwestia. Emocje. Bohaterowie powieści wciąż na siebie “warczą”, krzyczą, klną, wyrażają swoje niezadowolenie, brak szacunku i jawną niechęć. Atmosfera jest tak gęsta, że kilkakrotnie musiała przerywać czytanie, nie wiedząc, co bardziej wprawia mnie w wyjątkowo zły nastrój - fakt, że tak kiepskie książki nadal istnieją i nadal ktoś je pisze, czy raczej przejęte od bohaterów ciągłe poirytowanie i niezadowolenie z życia.

 

Rzadko zdarza mi się sytuacja, w której nie potrafię powiedzieć o książce nic pozytywnego. Niestety taka sytuacja ma miejsce w przypadku powieści Niny Majewskiej-Brown. Anka i diabeł stróż to, w mojej ocenie, literacka klapa, którą nie warto zaprzątać sobie głowy i tracić na nią czasu. Nie jestem w stanie wskazać nawet jednego elementu, który byłby w jakiś sposób wartościowy. Może pozostałe czytelniczki odniosą się do książki mniej krytycznie. Ja niestety nie potrafię.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial